Zmiany muszą iść dalej niż się wam wydaje

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

p { margin-bottom: 0.1in; line-height: 120%; }

Problemem polskiej szkoły jest nie tylko gimnazjum. Gimnazjum to problem administracyjny. Likwidacja gimnazjum usunie część problemów, ale nie wszystkie. Jest problem, który leży głębiej i który oddziałuje permanentnie destruktywnie na proces nauki. Jest to problem strukturalny społeczno-biologiczny – koedukacja.

Doskonale, wbrew niszowym, manipulatorskim poglądom sekty genderowej, wiadomo, że kobiety i mężczyźni znacznie się różnią, co widać nawet na pierwszy rzut oka, i inny jest przebieg procesów rozwojowych i poznawczych u obu płci, a to ma skutek w postaci obniżenia poziomu nauczania i trudności w procesie wychowawczym.

Szczególnie wyraźnie wymienione kłopoty pojawiają się w okresie gimnazjalnym, gdy chłopcy przeżywają okres burzy hormonalnej, co ma bezpośrednie przełożenie na zachowania. Następny problem pojawia się zaraz potem, gdy objawia się zdecydowana różnica w poziomie dojrzałości seksualnej u obu płci, gdy dziewczęta kończące gimnazjum są pannami nadającymi się do zamążpójścia a konieczność ich przebywania razem z niedojrzałymi chłopcami w narzuconym reżimie szkolnym prowadzi do ich infantylizacji oraz do nienaturalnego dla dziewcząt wzrostu poziomu agresywności. Co gorsza, w przypadku dziewcząt jest to początek procesu dobierania się w pary, który zostaje zakłócony i prowadzi do dokonywania fałszywych wyborów partnerów.

Efekt jest paradoksalny – wskutek feminizacji zawodu nauczycielskiego następuje nieustanna feminizacja chłopców. Uczestnictwo dziewcząt w procesie nauki feminizację dodatkowo potęguje. Następuje też proces pdwrotny – pod wpływem chłopców dziwczęta, a właściwie ich zachowania, w mniejszym wprawdzie stopniu, ulegają maskulinizacji i chaotyzacji. Z merytorycznego punktu widzenia koedukacja jest więc czynnikiem niezwykle destrtukcyjnym. Z punktu widzenia przeciwnika systemu ma też jednak pewną pradoksalną zaletę – mianowicie generuje potencjał buntu wśród młodzieży.

Czynnik koedukacji zawsze będzie miał wpływ, niezależnie od innych obszarów reformowania szkolnictwa, więc tak naprawdę powinien być rozwiązany jako pierwszy. No ale kto o tym myśli ? Mentalność obecnych pokoleń zdominowana jest przez plątaninę rozmaitych lewackich haseł upraszczających bądź zamazujących obraz rzeczywistości.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)