Za czym nie stoi Jarosław Kaczyński ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Wstrząśnięty Brexitem, Schetyna zakrzyknął, że za Brexitem stoi Kaczyński. Też mi odkrycie, stary banał. Toż to od dawna wiadomo, że za wszystkim stoi Kaczyński. Nawet za zmianami klimatu. Należałoby więc, logicznie, postawić pytanie: za czym nie stoi Kaczyński ? Będzie prościej a odpowiedź na to pytanie ułatwiłaby przyjęcie właściwej strategii politycznej.

Niektórzy utrzymują, w związku z tym, że jedynym ratunkiem dla opozycji przed złowrogim Kaczorem jest powołanie superpaństwa z europejskim superrządem, co pozwoliłoby usunąć Kaczyńskiego i Macierewicza z polityki.

Może to być pomysł wielce ryzykowny, bo jeśli macki Kaczora sięgają wszędzie, to, o zgrozo, i europejski rząd może paść jego łupem, a wtedy co ? Gdzie się podzieje opozycja ? Wyemigruje do Peru ? Tam nie ma Kaczyńskiego, ale jest Kuczyński. Z nim też nic nie wiadomo.

Na poziomie jednostkowym, takie nawet odloty, które opisuje Mazurek w swoich felietonach, mogą się wydawać nieszkodliwym wariactwem, jednak, na poziomie społecznym, mamy najwidoczniej do czynienia ze zjawiskiem mnożnikowym prowadzącym do fizycznego wzmocnienia siły zjawiska i wystąpienia zbiorowej paranoi.

W życiu, z uwagi zarówno na zainteresowania jak i wymogi zawodowe przeczytałem parę tysięcy książek, mam więc niezły przegląd rozmaitego rodzaju fikcyjnych scenariuszy, powinienem być zatem uodporniony na dziwactwa, ale to co się dzieje obecnie w Polsce przekracza najdziksze fantazje autorów s-f. Wydaje mi się, że zinterpretowałem trafnie to co się dzieje, ale po chwili sam przestaję w to wierzyć, bo rzecz jest po prostu nie do wiary. Nie wiem czy rozpatrywać to w kategoriach obłędu, czy opętania, czy może raczej ludowej mądrości, bo wygląda na to, że ci ludzie po prostu dostali jakiegoś pierdolca.

A najpewniej można stwierdzić, że ich zachowania stanowią dowód na istnienie Boga, bo jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Pisałem już o tym, że w polityce pojawili się ludzie bez poczucia winy, wstydu i śmieszności, więc króluje w przestrzeni publicznej polityka obciachu, którą zdominował człowiek-mem, taki jak Petru, Kijowski czy Schetyna. Politykom przydałaby się znajomość wirusologii, bo dzięki internetowi trendy rozpowszechniają się błyskawicznie jak zakażenie wirusowe, którego ofiarami padają ludzie tacy jak wyżej wymienieni.

Przydałby się nam teraz ktoś taki jak Janusz Szpotański z jego “Towarzyszem Szmaciakiem”, który napisałby operę komiczną na kanwie przypadków dzielnego wojaka Swetru i zastępu jego równie błyskotliwych co urodziwych amazonek. Marzą mi się takie “Przygody w Kaczogrodzie”. Może któraś z redakcji ogłosiłaby konkurs na dzieło pod tym tytułem ?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:6)

Komentarze

Ludzie -memy bez zasad i godności osiem lat udawali polityków kierujących suwerennym państwem...a w chwil szczerości okreslili je kamieni kupą...im nic nie pomoże - bo jak sie nie ma godności, honoru to gdzie szukać prawdomówności i rozumu...?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1516503