Sprawa sie rypła ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog
Drodzy forumowicze, przestańcie nas zanudzać zabawami w piaskownicy. PEK nie jest obiektem zasługującym na uwagę i jedyna rzecz godna  działania w tym zakresie, to uniemożliwienie jej, i jej podobnym, poprzez akt wyborczy, jakiegokolwiek udziału, JAKIEGOKOLWIEK, POWTARZAM, w polskim życiu politycznym. Polityka to rzecz poważna a nie cyrk. Znacznie bardziej interesujące są kwestie o charakterze szerszym, cywilizacyjnym, takie jak te, które towarzyszą sprawie Charamsy czy kwestii emigracji, z którymi sobie nie poradzimy jednak, nie usunąwszy z życia publicznego osobników wspomnianych powyżej.
 
Reakcja na sprawę Charamsy budzi moje zaciekawienie, bo proszę zwrócić uwagę na ogień krytyki skierowany na Charamsę. Nie dziwi krytyka ze strony środowisk prawicowych, katolickich, ale krytyka ze strony lew-lib, np. Newsweeka, budzi uzasadnione zdziwienie. Kwestia stosunku do promocji homoseksualizmu jest przez te środowiska wykorzystywana do celów politycznych i przeciwko Kościołowi, a homoseksualizm stał się taranem w ich strategii walki z KK. Wygląda na to, że sprawa się rypła i hałas wokół Charamsy, wywołany jego kompromitacją, przyniósł, z tego punktu widzenia, więcej szkody niż pożytku.
 
Patrząc na tę strategię tych środowisk nie można odmówić im pewnej racjonalności co do wyboru narzędzi walki. Racjonalność ta jest jednak ograniczona czynnikiem, z którego stratedzy ci najwidoczniej nie zdają sobie sprawy - czynnikiem tym jest przecież nic innego jak wrodzona irracjonalność, jaką obarczona jest struktura zachowań homoseksualnych. Komponent emocjonalny w przypadku zaburzeń seksualnych ulega również zaburzeniu pod wpływem sygnałów seksualnych płynących z ciała i generujących emocje sprzeczne z emocjami i uczuciami obecnymi w strukturze społecznej i stąd się bierze irracjonalność zachowań homoseksualnych, nie poddajacych się kontroli. Naiwne było liczenie, że irracjonalnością da się racjonalnie sterować. Do tego trzeba jednak nieco więcej makiawelizmu.
 
Rzeczą oczywistą było to, co się stało. Charamsa zachował się tak, jak mu dyktowały zaburzony popęd i wywołane nim emocje, a nie tak jak życzyliby sobie macherzy prowadzący wojnę z KK i kierujący się wyrachowaniem. Emocje, prawidłowo ukształtowane w społecznych interakcjach, są nieodłącznym elementem ludzkiej racjonalności, gdyż tak zadecydował proces ewolucji. Wszelkie zaburzenie prowadzi do efektów irracjonalnych. One też dadzą się wykorzystać, ale do tego potrzeba, jak zaznaczyłem, większej przebiegłości, a dzieci resortowe inteligencją nie grzeszą.
 
Powyższe uwagi odnoszą się jednak tylko do poczynań na podwórku lokalnym. Jak wskazują wydarzenia, sprawa Charamsy nie ogranicza się wyłacznie do tego obszaru i ma kontekst ponadnarodowy, bo cały scenariusz, w jakim uczestniczy Charamsa, sugeruje planowe działanie, ale jego cel nie wydaje mi się jasny. Być może działały tu środowiska stosujące bardziej przebiegłe strategie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)