Polska koszula, ukraińska sukmana

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Zastanawiający jest, jakby schozofreniczny, stosunek do Ukrainy niektórych środowisk w Polsce, tym bardziej zastanawiający ze względu na sytuację, w jakiej Ukraina się znalazła. Wysuwają one mocno i głośno zarzut, iż Ukraińcy odwołują się do tradycji banderowskich, splamionych rzezią na Kresach dokonaną przez UPA. Trzeba by jednak tu zaznaczyć, że, w obliczu agresji rosyjskiej, Ukraińcy, i to nie wszyscy, powołują się na upowską tradycję walki z Sowietami w trakcie wojny i po wojnie, a rzeź na Kresach, pewnie z różnych względów, przemilczają. W starciu z Rosją, Ukraińcy nie mają wyjśćia, na jakąś tradycję muszą się powoływać, więc głównie odnoszą się do Kozacczyzny, ale tradycje banderowskie są, co jest rzeczą naturalną, czasowo bliższe.

Obawiam się, że za tą wrogością wobec Ukrainy kryją się brzydkie motywy i zjawiska, najprawdopodobniej związane z zaniechaniami. Krytykując zbrodnie UPA, środowiska te zbyt łatwo przenoszą krytykę na obecne pokolenia zniewolonych Ukraińców, a same zachowują się podobnie. Proszę popatrzeć na stosunek Polaków do obecnego stanu Polski - część Polaków nadal wspiera szkodliwe dla kraju rządy Platformy i układu postkomunistycznego, inna część te rządy krytykuje, ale   p r z e m i l c z a   (podobnie jak Ukraińcy) konieczność podjęcia zdecydowanej akcji społecznej w celu   o b a l e n i a  rządów establishmentu postkomunistycznego. Pamiętając więc, że koszula bliższa ciału niż sukmana, doradzałbym rozmaitym komentatorom poświęcanie więcej uwagi czystości polskiej koszuli niż ukraińskiej sukmany.

Powtórzę przy okazji stare pytanie - jaki jest konkretny polityczny cel, w aktualnej sytuacji, wysuwania kwestii rzezi na Kresach na pierwszy plan ?Jaki cel chcemy zrealizować i czy wysuwanie tej kwestii w takich okolicznościach, realizację celu przybliża czy wprost przeciwnie, oddala ? Bo nie podejmuje się żadnych działań bez przemyślenia realnego celu. Ja tu żadnego celu nie widzę , widzę kontrproduktywność i bezmyślność.

Polskie środowiska spoleczne wykazują ten sam brak politycznej wyobraźni i aktywności,  co często przez nie krytykowana władza postkomunistyczna - brak polityki wewnętrznej, dryfowanie i niemoc państwa przekładają się na brak polityki zagranicznej wobec najbliższych sąsiadów z Europy Środkowej, brak zainteresowania nimi na poziomie państwowym. Wyjazdy Klubów Gazety Polskiej na Węgry, choć tworzą pożyteczny klimat, nie zastąpią realnej polityki Rzeczpospolitej. Brak zainteresowania nimi z naszej strony sprawia, że one zwracają się w innym kierunku. Widzę, że generacja "Solidarności", która wystosowała przesłanie do ludności demoludów w r.1981 znacznie lepiej rozumiała politykę niż obecne generacje. Nie tylko władza, lecz także i społeczeństwo wzięło sobie urlop od polityki, a historia takich błędów nie toleruje.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:13)

Komentarze

Polacy patrzą z bólem serca na to, co dzieje sie na Ukrainie i wierz mi, bardzo pragną wesprzeć sąsiadów w ich walce o niepodległość. Jedyną barierą, taką szklaną szybą, jest pamięć o Wołyniu.

Nie ma już znami Pezydenta, który próbował wskrzesić coś, co miało miejsce wieki temu, kiedy to współpraca różnych nacji z naszego regionu, objawiała się zwartą koalicją przeciw agresywnej Rosji.

Lech Kaczyński zaczął od grobów. I czy to się nam podobało, czy nie, znaczyło jedno: Najpierw należy uporządkować grunt, na którym wzniesiemy nowy sojusz. Ofiary były po obu stronach, to prawda.Może dzięki temu, teraz mówi się o stu tysiącach pomordowanych Polaków, a nie o milionie. Nie nalezy o tym zapominać.

Śmierć Kutschery, skutek zamachu polskiego podziemia, położyła kres licznym egzekucjom ulicznym na terenie Warszawy. Ukraińcy też bali się polskiego odwetu. To powstrzymało niejedną rękę uzbrojoną w siekierę. Jestem tego pewna.

Zabrakło naszego Prezydenta, a ten obecny, robi wszystko, by niechęć trwała nadal.Pozwolił nawet bezkarnie pohańbić  Głowę Państwa Polskiego jajem, robiąc z siebie pośmiewisko na oczach świata. Bez konsekwencji dla sprawców. 

 Inaczej też rzecz by się miała, gdyby Ukrainą nie zaczęli rządzić banderolubni politycy, a podobizny jego samego, wnosić na cokoły.

 Im bardziej proces ten radykalizuje się i umacnia, tym silniejsza jest niechęć u większości Polaków. Im silniej brzmią zaprzeczenia i negacje względem Rzezi Wołyńskiej, z tamtej strony, tym większą satysfakcję mają ci wszyscy nasi rodacy, którzy krew ukraińską przelewaną w Donbasie, porównują do polskiej, rozlanej na Wołyniu.

Czy można dziwić się temu? Przeczytaj:

(...Była chwila ciszy; czekaliśmy na swoją kolej, zostało nas już tylko około 100 osób: kobiet, dzieci i starców. Do stojących przy drzwiach uzbrojonych morderców podeszła jedna kobiet – matka trojga dzieci i zwróciła się do nich z prośbą:

- Patrzcie, została nas mała garstka, pozwólcie nam żyć. Spójrzcie na te dzieci, one są niewinne, ich oczy błagają o litość, miejcie więc litość dla nich.

Wtedy jeden oprawców powiedział – oczywiście po chachłacku – (w przybliżeniu):

- Wy Polacy. My was wszystkich wyrżniemy, a wasze domy spalimy. Nic po was nie zostanie.

W odpowiedzi na te okrutne słowa ta kobieta rzuciła w twarz oprawcom przekleństwo:

- Bądźcie przeklęci po wszystkie czasy. Niechaj krew naszych niewinnych dzieci spadnie na was, na wasze dzieci, wnuki i prawnuki...)

 

Rezultat był taki, że przyspieszono egzekucję, wrzucając do pomieszczeń, gdzie spędzono Polaków, granaty. Przeżyła garstka okaleczonych, osieroconych, polskich dzieciaków.

 

 Ukraińcy muszą się opamiętać, bo będzie tragedia. I dla nich, i dla nas, niestety.

Pozdrawiam

  

 
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1464030

Witaj

 

Oto podałeś pytania, które wszyscy sobie stawiamy. Roboczo nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź: taka postawa jest powodowana przez prymitywizm mentalny, brak wyobraźni oraz głęboko wdrukowaną sowiecką indoktrynację.

Zauważ, że dosyć powszechnie i bez zgrzytów popieraliśmy wszyscy walki Czeczeńców z Moskwą, mimo, że to naród, który ma sporo brudu za paznokciami. Natomiast na nasz stosunek do walki Ukrainy z Moskwą, Kreml miał fantastycznego haka - rzeź wołyńską. Użył go z pełną premedytacją, potrafiąc zochydzić ciężko podnoszący się ze zgliszczy i ciągle walczący naród.

 

Jak słusznie zauważyłeś, ciągle są dyżurni funkcjonariusze, którzy dbają, żeby przypadkiem temat nie wysechł. Będą fałszować, manipulować i jątrzyć, by zbudować odpowiedni poziom nienawiści do Ukrainy, co, jak to jawnie wypowiadają Rebeliantka i Jinks, jest spoglądanie z przyjazną nadzieją na Moskwę.

Trochę ich wściekłość bierze, bo temat dla większości narodu jest nieistotny, nawet wprost przeciwnie, większość Polaków odnosi się do Ukrainy z sympatią. Ludzie generalnie są mądrzy i widzą fałsz i knowania Kremla.

Ja się już nie podniecam. Piszę bezineresownie, a im przecież płacą. Taki mają zawód. Wredny i paskudny.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1464033

mediów głównego nurtu oraz Sakiewicze i jego sfory Polacy nie kupują opowieści o wspaniałych Ukraińcach.

Samo słowo Ukrainiec jest synonimem rezuna mordującego polskie dzieci.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Kazek

#1464068

Jakich WSPANIAŁYCH ? Kto tu mówi o wspaniałych ?

Normalnych, którzy obalili Janukowicza. A Polacy są normalni, że nie potrafią obalić postkomuny od 25 lat ? Chyba stąd biorą się te emocję, że oni potrafili, a Polacy nie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1464073

Bo niedaj Boże Polacy wzięli by przykład z Ukrainców ? ... więc odpowiedni rezydenci muszą ciagle czuwać i kierować uwgę i energię Polaków w innym kierunku.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ula

 

#1464075

Wiesz kiedy przypomniane zostaną zbrodnie łotewskiego kontyngentu w czasie II wojny ?! Wiesz ! Kiedy zaatakują Łotwę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0


#1464094

Na Ukrainie mit Bandery funkcjonuje na takich samych zasadach jak np.Chmielnickiego czy Petlury. Tak jak Pan pisze, skrzętnie się pomija rzeź wołyńską, a uwypukla najbardziej walkę z sowietami. Niestety są także antypolskie akcenty. ale i tu w większości odnoszą się one bardziej do historycznych zaszłości niż do współczesności. Żeby zrozumieć to dokładnie, trzeba tam pojechać i zobaczyć na żywo ten "tygiel". Krystalizuje się naród i państwo, w ogniu wojny, przy wszystkich jej okropnościach etc. Ludzi trzeba tam motywowć do wyrzeczeń, obrony i wszelkiego innego poświęcenia.  Nowi bohaterzy dopiero zdobywają szlify, dopiero rodzi sie nowy mit patriotycznej postawy i nie ma on nic wspólnego z banderyzmem. To właśnie najbardziej boli Putina. ... dlatego na Ukrainie trwa także bezwzględna wojna z ruską propagandą i prowokatorami. To oni głównie napędzają ten "banderowski" akcent. Cel jest oczywisty, ten sam od setek lat w rosyjskiej polityce wobec Polski i Ukrainy.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Ula

 

#1464034

Najżywsza na Ukrainie jest chyba świeża, rodząca się tradycja "niebiańskiej sotni", popularniejsza od Kozacczyzny i banderowców. I OK.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1464045

W tym kierunku działają na Ukrainie ci, którym zależy na powrocie do Europy. Powinniśmy pomóc Ukrainie mocno starając się o to, aby: (...) reinterpretowali integralny nacjonalizm i nie starali się go imitować, czyli, żeby z przeszłością to nie miało nic wspólnego oraz inaczej rozłożyli historyczne akcenty.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ula

 

#1464067

Najżywsza na Ukrainie jest chyba świeża, rodząca się tradycja "niebiańskiej sotni", popularniejsza od Kozacczyzny i banderowców. I OK.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1464046

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika lutek został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Pwtórzę t c wczrj psłm. Psj ttj tż, b są n tym wątk lkln rsfby bndrlby. by krn stł sę prwdzw dmkrtycznym pkjwym pństwm wbc sąsdów, njprw trzb wyplć z krznm wszlk dncwsk dlg N. Rzbrć pmnk pstwn bndytm zdlglzwć n zwsz wszystk przybdówk fszystwsk typ „Swbd”, rz rzbrć bndy typ sktrwcy gwrdzśc. Nstty, n tką dzynfkcję nwskj swłczy n rz sę n zns. C d bzczlnych bndrwców bcnych ttj jk np. jjsk t dzłją zgdn z chwłą N z dn. 22 V 1990 r. frgmnt cyt. "Przcwstwć sę wszlkm zblżn Plków Rsjn zrówn n krn jk w Plsc, pdsycć wrgść Plków d Rsjn dwrtn, pmętjąc, ż ścsły sjsz rsyjsk-plsk jst pwżnym zgrżnm dl krny jj cłśc trytrlnj" t jst bndr-ps pgrzbny - wy bndrwcy n mżc nczj (być mż płcą wm z nbjn tych pstów sn prpgndy - tk mżn przypszczć - gdyż sdzc t dnm ncm) - jdnk dbrz wc, ż rzmwc z Plkm - wdrżjąc, pmł stwczn - swją hydną bndr-pltykę (wystrczy zpytć Włyń - zczn sę zrz wybln Bndry, zrzcn wny n Rsjn, tłmczn - " Rscy t tmt ... - t n źl ! - my jstśmy - dbrzy ! Włyn zpmnjc - t był dwn - dzś jst wjn - ns trz wsprjc ! nm pmgjc ! - Brn nm djc - z dłg n zwlkjc - my wlczyć chcmy - zbjć będzmy !" - zrz drżjąc dzłn P przykrywc dzłlnścą Rsjn - n chcc rzmwć Włyn - pmętc wszystk zł c Swc czynl w których skłd przcż wchdzl krńcy - trz t tym fkc zpmnc - swch wnch - wntlnych przprsnch - z Zbrdnę Włyńską zbrzn pmnków Bndry - słyszć nwt n chcc Ddm , prfrzjąc Lmnw krńcy sm, pd sztndrm swjg ncjnlzm n zwjwl nczg. Zwsz tylk zbrl rsztk z pńskg stł. Tym stłm był rsyjsk mprlzm. Bz ng krn n młby dzś śrdnwczng plskg mst Lww n krj bków – Bkwny, pęknj zm łgdnym klmc z jj wnncm sdm. n wybrzż czrnmrskg wydrtg Trkm przz rsyjskch żłnrzy. krn n jst frą. Jdyn chc być tk wdzn. Jst jdnym z klk stnjących w rp psżytów, któr żywją nnych pństw przcwk swm wrgm. Przz cły XX wk nstwl przcwk Rsj Nmców — dzś mryknów.

Pozdrawiam

Lutek
Tankuję na Łukoilu

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6
#1464066

No tak, Ukraina to pasożyt, a Polska to bękart wersalski a potem bachor stalinowski.

I kluczowym słowem w Pańskiej historiozofiii jest słowo "trzeba".

" Czeba wypalić  z korzeniami..."

A kto będzie palaczem ? Można dodać, że najlepsi w wypalaniu są czekiści.

Dziadek w "Żołnierzu wolności" pisywał ?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1464074

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

to dotyczy pasożytów

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Kazek

#1464081

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Kazek

#1464083

Nie wiem, czy Pan zdaje sobie sprawę z tego, że przedstawił Pan dowód na imperialne ambicje Moskwy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1464087

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

widzę ,ze nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem.

Ale za to dużo Pan pisze na Niepoprawnych.

Dobre i to.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Kazek

#1464089

Panie Kazku jeżeli umieszcza Pan tu jakieś "szemrane" obrazki to uprzejmie proszę o podawanie źródła ich pochodzenia.

Ja natomiast polecam pracę prof. Piotra Eberhardta „Przemiany narodowościowe na Ukrainie XX wieku”. Wydawnictwo: Biblioteka Obozu, Warszawa 1994.
Niestety poza księgarniami nie znalazłem w Internecie tej pracy w języku polskim w wolnym dostępie. W tłumaczeniu na ukraiński znajdziecie ją na http://rcin.org.pl/dlibra/doccontent?id=31433&from=PIONIER+DLF

Na stronie ww. pracy 232 znajdziecie drodzy niepoprawni mapkę Ukrainy opisaną „Мовно-національна структура населения Украінсько УPCP в 1989 р. в розрізі по областях” z wykresami kołowymi pokazującymi stukturę narodowościową na Ukrainie w poszczególnych regionach w roku 1989 (na dwa lata przed uzyskaniem niepodległości przez to państwo).

Uwzględniono tam 4 kategorie ludności: Ukraińców, Ukraińców mówiących po rosyjsku, Rosjan i pozostałych.

Na podstawie tej mapy, przedstawiam poniżej pierwszą mapkę z jednoznacznym podziałem narodowościowym:
na zielono zaznaczyłem tereny na których Ukraińcy, nie zależnie od używanego języka, stanowili ponad 50% ludności,
na czerwono tereny gdzie ponad 50% ludności stanowili Rosjanie.

Jeszcze raz podkreślam że dane do tej mapki zebrano przed rozpadem ZSRR. Jasno widać, że to forsowany propagandowo przez rusofilów-putrinowców podział na niewielką terytorialnie Ukrainę Zachodnią i większą od niej Ukrainę Wschodnią nie wytrzymuje zderzenia z liczbami.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1464109

Dodam taki dośc obszerny komentarz jaki ukazał sie pod wpisem na temat debaty o polsko-ukrainskim pojednaniu która w ub.roku odbyła się w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa - naprawde warto to przeczytać

 

W 1986 r., inspiracji ojca, urodzonego na Wołyniu, napisałem do 4-5 osób (Ukraińców), nazwanym przez ojca z nazwiska i imienia z przyległej wsi, która była zamieszkała przez samych Ukraińców i zapewne wszyscy tam wciąż mieszkali. Po kilku miesiącach otrzymałem jedną odpowiedź od Starszego Małżeństwa, z zaproszeniem do przyjazdu. Byłem mile zaskoczony, bo udało się. Pojechałem na Ukrainę. Mieszkałem tydzień w dużej wsi w powiecie Kostopol, obw. Równe. Jak sądziłem, zaprzyjaźniłem się z tym małżeństwem, ale wyraźny związek czułem z ze starszą, elegancką Panią Sofiją, żoną Iwana. Następnie przywiozłem ojca. Bał się przyjechać, ale wysłuchał moich relacji o dobrym przyjęciu i zaryzykował. Codziennie kogoś odwiedzaliśmy, każdy chciał z nami rozmawiać, ugościć. HUT … - miejscowości rodzinnej już dawno nie było. Nie został kamień na kamieniu. Teren podwórka odnaleźliśmy po zlokalizowaniu dawnego bagna (jeziorka), które częściowo leżało na obszarze gospodarstwa. Następnie to małżeństwo starszych Ukraińców przyjechało do nas, do Polski. Zawiązała się więź Sofiji z moja mamą. Odwiedzałem to Starsze Małżeństwo co kilka lat, ale po raz ostatni, w roku 2005. Pukałem do drzwi, ale nikt nie otwierał. Wszedłem, jak do siebie. W pokoju znalazłem Ich, przestraszonych. Nie poznali mnie od razu. Po chwili padło pytanie od Sofiji: "To Ty Richard"? Popłakała się, wycałowała, zaprosiła do stołu. Przy obiedzie położyłem na stole (przy Sofiji i Iwanie) książki Siemaszko ze zdjęciami zabitych Polaków z sąsiednich miejscowości. Po raz pierwszy (i ostatni, jak się później okazało) zdałem to trudne pytanie: "Sofiaja - Czy to musiało się stać? Dlaczego to się stało"? Bardzo ważne było dla wyjaśnienie szczerości relacji ze mną, bo w końcu byłem Polakiem, który, jako pierwszy i jedyny z miejscowości HUT...: przyjechał, zamieszkał, został zaakceptowany i jest nazywany "jak członek rodziny". Wtedy, przy stole, zrobiłem coś więcej - w saszetce na stole położyłem dyktafon, żeby nic nie umknęło mojej uwadze. Na moje pytanie Sofija popadła w histerię, płakała, wołała do Iwana, poddawała pod wątpliwość opisy pod zdjęciami, twierdząc, że to na pewno nie Ukraińcy, "Może to Niemcy?". "Na pewno Niemcy". Iwan milczał. W tym momencie postanowiłem zostawić ich samych i wyszedłem do samochodu po drugą książkę. Dałem im czas na rozmowę w cztery oczy. Nagrania nie odsłuchałem przez kolejne 9 lat – zrobiłem to dopiero 30.03.2014.
Ponownie pojechałem na Ukrainę w dniu 27.08.2014. Będąc już za granicą, postanowiłem odwiedzić Sofiję i Iwana. Ktoś z ich wsi powiedział mi przez telefon, że oni wciąż żyją. Kupiłem jedzenie, drobne prezenty, kwiaty i ... telefon komórkowy, żeby już mieć z nimi stały kontakt. Przyjechałem około południa. Jak zwykle musiałem kogoś zapytać o drogę, bo coś tam się zmienia. Tym razem pojawił się jakiś kościół, który zniekształcił znany mi krajobraz. Napotkany stary Ukrainiec okazał się bardzo rozmowny i zainteresowany. Skierował mnie gdzie trzeba i "podpowiedział", żebym pojechał zobaczyć pomnik w mojej rodzinnej miejscowości HUT. Najpierw pojechałem do domu Sofiji i Iwana. Od sąsiadów dowiedziałem się, że oni jednak już nie żyją. Postanowiłem znaleźć ich groby na cmentarzu. Zostałem skierowany do córki Iwana. Byłem jednak blisko pomnika - około 1 km od domu Sofiji i Iwana. Już w 1986r. był tam usypany kopiec, którego znaczenia nikt nie potrafił mi wyjaśnić. Do pomnika nie udało mi się dojechać samochodem. Musiałem przejść piechotą ok. 200 m, po bardzo podmokłym terenie.
Czytam napis na tablicy!!! " W TYM MIEJSCU, W LATACH 1942-1943 BYŁ ZORGANIZOWANY GŁÓWNY SZTAB UKRAIŃSKIEJ POWSTAŃCZEJ ARMII".
Konsternacja. W "moim" HUT? A czy Iwan nie było członkiem UPA? A może ja, Polak z HUT, zostałem "zaproszony" w 1986r w jakimś innym celu i nie tylko przez Iwana, ale przez miejscową ludność? Zrozumiałem, że stoję w CENTRUM UPA i możliwe, że byłem narzędziem w rękach tej społeczności. Tutaj wszystko się zaczęło. To tutaj mogło być zarzewie tego konfliktu. Przecież moi krewni stanowili większość polskojęzycznych mieszkańców HUT. Jestem jedynym z nich, który tutaj przyjeżdża ... . Dlaczego ja? Czy mam prawo teraz wyjechać, obrazić się i nie wrócić? Czy ma prawo odwrócić się? Stałem i myślałem. Patrzyłem na ziemię HUT ... . Widziałem ugór i lasy samosieje. To za te ugory zginęło 100-200 tys. Polaków i 20 tys. Ukraińców?
Pojechałem do córki Iwana - Nadii. Na podwórku wyszedł mi naprzeciw starszy mężczyzna – jej mąż. Przedstawiłem się, jako R - "nie zabiorę Panu żony, ale chciałbym z nią porozmawiać”. Starsza pani najpierw miała lekkie opory, ale szybko zaufała. Natychmiast pojawiła się dziewczynka (wnuczka Nadii), która pobiegła po jej córkę (wnuczkę Iwana). Razem wszyscy pojechaliśmy na cmentarz. Kwiaty przekazałem adresatom. Zostałem zaproszony na posiłek. Pojechałem. Byłem przecież "u siebie", ponieważ ponownie powtórzono mi, że jestem jak członek rodziny.
Wtedy, przy stole „zaproponowałem”, żebyśmy porozmawiali szczerze, „jak rodzina”. Córce Iwana, zięciowi, wnuczce i prawnuczętom, w tym TANI, nauczycielce historyk w miejscowej szkole, opisałem szczerze ocenę wydarzeń na Wołyniu z pozycji Polaka. Opisałem nasz punkt widzenia, zobrazowałem cierpienia, jakie przeżyły dzieci, które widziały te zabójstwa, jeszcze żyją, pamiętają i opowiadają. Wywiązała się wielogodzinna dyskusja, a właściwie mój monolog. Co chwilę uświadamiałem sobie, że przecież jestem tam sam – Polak - w miejscu, w którym konflikt mógł jeszcze nie wygasnąć, bo żyją sprawcy tamtych wydarzeń. Znowu pytanie – „czy mam już wyjść i pospiesznie wyjechać?”. Kontynuowałem. Wyraźne było ich niedowierzanie. Pani historyk Tania nagle stwierdziła, że w ogóle nie miała pojęcia o takim postrzeganiu historii przez Polaków. Panii Nadia i jej mąż nagle dodali, że z powodów politycznych nie rozmawiali, przez wiele lat, ze swoim ojcem. Nie zgadzali się z Iwanem. Zaczęli dodawać swoje relacje, znane fakty. Okazało się, że Iwan odwiedzał pomnik w HUT i (chyba) został odznaczony za działalność w UPA. To ten pomnik otworzył prezydent Ukrainy Juszczenko, w 2011r., czcząc pamięć o banderowcach. To z tego powodu były protesty w Polsce.
Zrozumiałem, że nikt z miejscowych mieszkańców nie wyrażał się źle o Polakach. Nie było powodu do takiego konfliktu. Była zgoda i przyjaźń. A jednak coś się stało. Trzeba to wyjaśnić. Musiał być jakiś powód, a jeżeli nie było w tym logiki, to inspiracja mogła przyjść z zewnątrz. Zrozumiałem, że jestem w absolutnie wyjątkowym miejscu i czasie. Być może May klucz do wyjaśnienia źródła problemu, a ja mam do wykonania ważną misję i nie mam innego wyjścia, tylko z tym się pogodzić? W tej miejscowości to ja reprezentuję polskich mieszkańców HUT. Nie mogę się uchylać. Może to ja zostałem wybrany przez los.
Trochę odważnie, ale zaproponowałem:
„PRZEŁAMCIE SIĘ. MUSICIE ZBUDOWAĆ SOLIDNY FUNDAMENT POD PRZYSZŁOŚĆ SWOICH DZIECI. JEŻELI TUTAJ SIĘ ZACZĘŁO, TO I TUTAJ POWINNIŚMY ZAINICJOWAĆ PROCES POJEDNANIA I MORALNEGO OCZYSZCZENIA. TUTAJ POWINIEN ZOSTAĆ ZAINICJOWANY POCZĄTEK KOŃCA”.
Tania była zaskoczona, ale silnie zmotywowana. Przekazałem jej telefon komórkowy z numerem telefonu do mnie, który kupiłem dla Sofii i Iwana. Tania jest też znaną poetką. Wydaje zbiory wierszy. Twierdzi, że czekała na takie natchnienie, że dostarczyłem jej zupełnie nowych myśli. Podjęła aktywne działanie. Codziennie, wielokrotnie kontaktujemy się, a właściwie utrzymujemy kontakt on-line. Codziennie przekazuje mi nowe fakty. Odnalazł się Ukrainiec (ok. 90 lat), który przyniósł koszyk ze święconką do ziemianki w lesie, w której ukrywali się moi przodkowie od marca 1943. To był czas Świąt Wielkanocnych – tak, jak teraz. Nie doniósł na nich. Nie zginęli. Uratowali. Mieszkańcy tamtej miejscowości długo milczeli. Przed tanią ostrożnie, powoli otwierają się. Tania rozmawia z ludźmi, wypytuje, radzi się. Chyba otwiera sumienia starych Ukraińców, ale wielu wciąż się waha, być może boi, a są też tacy, którzy kierują do niej uszczypliwe sformułowania, na granicy pogróżek.

Myślę, że HUT …, to najwłaściwsze miejsce dla zainicjowania tak ważnego procesu. Mamy też wyjątkowo odpowiedni czas. Ja i Tania poznaliśmy się dopiero 29.04.2014r.. Natychmiast poczuliśmy logiczną szansę na wypełnienie ważnej misji, … ale nie obowiązek.
Inna gałąź mojej rodziny silnie jest związana z MAZURAMI. Mam udokumentowane korzenie od ponad 300 lat. Odkryłem swoje pochodzenie po wieloletnich poszukiwaniach. Przed kilkoma dniami odkryłem, że w roku 1917 HUT był miejscowością luterańską. Mam już potwierdzenie, że w HUT mieszkali MAZURZY, zwani Niemcami. HUT był więc oazą MAURSKĄ na Ukrainie. Dowiedziałem się, że ci „Niemcy” nie zostali zamordowania i nie wyjechali po wojnie – przenieśli się jedynie do ukraińskiej cześci miejscowości, w której mieszkali Iwan, Sofija i obecnie mieszka Tania. W latach 1920-1923, w okresie II RP, do HUT przybyło bardzo dużo polskich osadników. W 1927 r. w HUT mieszkało już tylko 20% „Niemców”.
Rodzą się logiczne pytania o stosunki polsko-niemieckie w HUT. Trzeba wyjaśnić rolę ludności niemieckiej w okresie powstawania sztabu UPA w HUT, bo mogło dojść do współpracy ukraińsko-niemieckiej. Już wyjaśniłem, że ten nowy kościół, który „zaburzył mi krajobraz” wsi, to kościół ewangelicki, a mąż Tani jest ewangelikiem. Dziadek męża Tani mieszkał w HUT. Rola ludności „niemieckiej” ludności na Wołyniu w czasie konfliktu polsko-ukraińskiego w 1943, czyli w czasie okupacji niemieckiej, powinna zostać wnikliwie zbadana. Mam coraz więcej cennych materiałów. Jeszcze żyją ludzie, którzy wszystko pamiętają.

Proszę o pomoc. Potrzebne jest jednoznaczne przełamanie opinii publicznej z obydwu stron. To łatwiejsze w świetle nowych faktów. Nic nie jest czarno-białe i jednoznaczne. Sprawdzam gotowość do określenia pozycji środka kompromisu historycznego. Piszę w celu weryfikacji opinii. Pozytywne wypowiedzi dostarczą moralnego wsparcia dla naszej idei i działalności. Od Tani, która ma na utrzymaniu dzieci i mieszka tam … , oczekuje się dużej odwagi i wytrwałości. Ja też mam swoje życie, rodzinę i liczne obowiązki. Stawiając sobie tak ważne zadania, poświęcimy swój czas i energię. Do determinacji przekona nas jednoznaczna DEMONSTRACJA SIŁY dla idei pojednania polsko-ukraińskiego, wola poszukiwania kompromisu, chęć budowy wspólnej przyszłości i jedności. Szczególnie liczymy na młode pokolenia. Byłoby nam miło przyczynić się budowy nowego, silnego „FUNDAMENTU” relacji polsko-ukraińskich, europejskich.
Proszę o wyrażanie opinii, jak najwięcej konstruktywnych głosów.
Dziękuję.

 

http://dzieje.pl/aktualnosci/debata-pojednanie-polsko-ukrainskie-mozliwe-w-warunkach-demokracji

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1464088

Oczekiwał, bo komentarz jest sprzed roku,"wielu konstruktywnych głosów", a nie było żadnego odzewu.

Ja miałabym do niego kilka pytań. Przede wszystkim, czy Richard jest obywatelem któregoś z krajów Zachodu, bo na to wskazuje jego imię? Kiedy pojechał na Ukrainę w 1986 roku, wprost z "zachodniego raju", trafił na duzo bardziej siermiężne warunki, niż były wtedy w Polsce. 

To był czas, kiedy na widok Amerykanów, ruskie dzieci wołały "daj żuczku!"(gumę do żucia). To był schyłkowy czas istnienia CCCP i sypało się wszystko. Każdy kontakt z zachodnim gościem mógł zaowocować zaproszeniem, albo przynajmniej zagraniczną paczką z delikatesami, że o przywiezionych prezentach nie wspomnę. Produkty, jakiekolwiek, nawet mydło, szampon lub rajstopy, wszystko to było niewyobrażalnym rarytasem. Nie ma sensu nawet porównywać jakości tych produktów.

Taki przykład podam. Kiedy moja koleżanka, w 87 roku wróciła ze Stanów, podarowała mi parę drobiazgów, między innymi zapalniczkę. To była najzwyklejsza, plastikowa, z pocieranym zapalnikiem "jednorazówka". Kiedy wypadła mi z kieszeni na szpitalnym korytarzu pełnym ludzi, juz jej nie odzyskałam. Czyjeś ręce podniosły ją dyskretnie w mngnieniu oka. To badziewie, teraz,  kosztuje złotówkę. Wtedy, artykuł dostępny jedynie w Pewexie. Za dewizy.

 Co do tej szczerej gościnnosci, mam spore wątpliwości.

Druga sprawa dotyczy nagranej dyktafonem rozmowy starszych małżonków. Autor nie wspomina, co udało mu się nagrać. Dziewięć lat upłynęło, zanim pojechał na Ukrainę po raz kolejny. Dlaczego tak długo zwlekał? Czy po odsłuchaniu nagrania odechciało mu się kontaktów?

 Kolejne wątpliwości dotyczą mazurskich "korzeni". Wielu Mazurów ( mieszkańców Mazowsza) osiedliło się na Kresach, a spora ich liczba zawędrowała na teren obecnych Mazur - Krainy Polskich Jezior. To stare dzieje. Mazurem był też słynny Jakub Szela, ale,  czy był Niemcem?

 I jeszcze jedno. Czasem mam wrażenie, że niektórzy, dążący do pojednania rodacy, nie są do końca szczerzy. Nie o "bratanie" im idzie, ale o możliwość odzyskania utraconego mienia, albo odszkodowań od wdzięcznego rządu wyzwolonego kraju, a  na ołtarzu mamony, kładą pamięć narodową.

 Szkoda, że Richard nie odpowie mi na te wątpliwości.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1464276

Wklejając ten komentarz miałem na celu pokazania róznorakich opini i komentarzy swiadów tych wydarzeń. Ani ja ani Pani nie dowiemy się kim jest ten Richard, ale nie to jest istotne. To tylko komentarz jakich wiele w sieci i wiele innych opini.

Jesli chodzi o gościnnośc, rónie to można odebrać jedni tak inni jeszcze inaczej.Znam tu jedna Panią z Kazachstanu (Polka)

ktorej mąż pochodził z Ukrainy (niezyje juz) niewiele mówiono orzezi Wołynskiej bo to bylo bolesne dla obu stron, w rozmowie ze mna powiedziała jedno że po latach zrozumieli do czego doprowadzil wpływ komuny na postawe Ukraińców, a ze wsród mieszkańców ówczesnej Ukrainy było 90% analfabetów to liczyło sie co usłyczeli od Popa w cerkwi i komisarza sowieckiego.

Wierzyli we wszystko zwłaszcza w to że to Polacy zagrażają im, i to oni a nie Niemcy czy Rosjanie wtedy byli najwiekszym zagrożeniem i stało sie co sie stalo

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1464280

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Kazek

#1464111

Dobre sobie? 

No teraz będzie jeszcze lepsze :))

Tylko 15% mieszkańców Irlandii tj. około 700 tysięcy używa języka irlandzkiego jako języka ojczystego, reszta mówi po angielsku.

Czy to oznacza że 85% obywateli Irlandii stanowią Anglicy?

Czy według bolszewicko-putinowskiej logiki Irlandia powinna być częścią Wielkiej Brytanii?

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1464112

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Kazek

#1464113

Proszę się nie martwić, już wkrótce na terenie obwodów Ługańskiego i Donieckiego Putin urządzi takie "demokratyczne referendum". Już zawczasu wysyła tam Opancerzone Komisje Referendalne.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1464116

Car już na Krymie pokazał jak się to robi.

Jak mu braknie głosów, to ewentualnie dowiezie właściwych wyborców z sąsiednich rejonów.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Ula

 

#1464140

 

Nie ma potrzeby dowożenia wyborców. W tym kraju o najwyższym stopniu rozwoju demokracji  Opancerzone Komisje Referendalne osobiście dotrą do każdego wyborcy który wstrzymuje się od głosowania. Natomiast w lokalach wyborczych OKR-y demokratycznie przypilnują aby każdy głos był właściwy. Zgodnie z putinowską demokracją przed wrzuceniem głosu do urny należy go okazać umundurowanemu i uzbrojonemu mężowi zaufania.

Dodatkowo, ponieważ referendum będzie dotyczyło "wewnętrznych" spraw Rasiji będą w nim mogli wziąć udział wszyscy  obywatele Rassijskoj Fiedieracji.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1464146

Fabryki czekolady które "w rosji pracują pełną parą" zostały skonfiskowane przez moskali 11 miesięcy temu.

Nie wiem ile tam "pary" jeszcze zostało ale o słodycze w sklepach "primoskowskiego państewka" coraz trudniej.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1464121

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Kazek

#1464122

Zostało ci jeszcze tylko 16 postów do wyrobienia dziennej normy :))))

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1464125

http://pl.wikipedia.org/wiki/Moskalik_%28wiersz%29

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1464153

Tobie kojarzy się z moskalikiem niejakiej (nawet w polszczyźnie brak epitetów na to indywidum) szymborskiej, dla mnie jest to zakazana w PRL-u zwrotka "Poloneza Kościuszki". Pieśń tę śpiewali żołnierze powstania kościuszkowskiego żegnający swojego generała.

Zwrotka ta też ma nowy kontekst: http://www.ecrg.pl/pl/wiadomosci/article/a,459,kto-powiedzial-ze-moskale.html

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1464184