O naturze ludzkiej - dla wynaturzonych

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Charakterystyczne i wymowne jest milczenie mediów w kwestii natury ludzkiej. Temat jest niebezpieczny, wybuchowy, a głośna debata wysadziłaby w powietrze wiele mitów ideologicznych, szczególnie tych związanych z demoliberalizmem i lewactwem. Czasami niektórzy autorzy powyrzekają, jak ostatnio Waldemar Łysiak, na niereformowalną naturę ludzką, ale czynią to bez głębszego zastanowienia. Winić należy nie niereformowalność tej natury, bo ona jest niezwykle elastyczna, lecz ignorowanie lub błędne interpretowanie rzeczywistych cech tej natury. Efekt medialnej ignorancji sprawia, że wszelkie rozważania na tematy ludzkie, jeżeli pomijają podstawowe założenie co do natury ludzkiej, już na wstępie obarczone są ryzykiem błędu.

Otóż zasadnicze stwierdzenie na temat natury ludzkiej, o jakie mi chodzi, ma charakter obrazoburczy, dla niektórych, a szczególnie dla zawziętych materialistów, nie do przyjęcia.

Istota człowieka, a więc i jego natura, tkwi bowiem poza nim. Nie tkwi w jednostce, lecz w sieci społecznych międzyjednostkowych relacji, w jakiej rodzi się i przebywa jednostka. Owszem, ma jednostka swój specyficzny jak najbardziej biologiczny genom, różny od innych genomów, ale ten genom, po pierwsze powstał w wyniku ewolucji i społecznej selekcji, a po drugie, może być uruchomiony tylko w grupie, dzięki interakcjom, w których objawiają się takie podstawowe relacje jak >>prawda, miłość, wolność<<. A ta teza niesie rozmaite, ciekawe implikacje. Neurobiolodzy, psychologowie ewolucyjni i kognitywiści przytaczają wiele argumentów na jej rzecz.

Trzeba też podkreślić, że to, iż natura człowieka jest wobec niego zewnętrzna, nie oznacza, że może tu panować zupełna dowolność. Kluczowe dla gatunku cechy muszą być zapisane w biologicznym kodzie genetycznym, a kryterium selekcji ewolucyjnej jest zdolność do współpracy w grupie. Mamy tu też i problemy językowe, bo pasowałaby mi tu fraza, że "natura ludzka jest nienaturalna".  

Ja bym zwrócił uwagę na paradoksalne potwierdzenie tej tezy, jakie wynika ze zjawiska szaleństwa internetowego. Fenomen sfery wirtualnej, zewnętrznej wobec jednostki nie bierze się z niczego, ma źródło w ludzkiej naturze. Oto technologia, w postaci internetu oraz smartonomanii, w sposób faktyczny, a zarazem oszukańczy, wyprowadza jednostki, za ich ochoczym przyzwoleniem, z ich świata wewnętrznego w świat zewnętrzny, jakim jest sieć internetowa. I to szaleństwo internetowe, komórkowe i smarfonowe nie jest przypadkiem, wynika ono z natury człowieka. Człowiek chce przenieść się, ze swojej ograniczonej osobistej sfery, ze swego prywatnego umysłu, do zewnętrznej sfery spolecznej, w której króluje zjawisko zwane liczbą Dunbara, liczbą 150 członków - przyjaciół lub znajomych. Ta liczba może być uznana za streszczenie i symbol natury ludzkiej. No, ale tu czyha na czlowieka pułapka, bo kontakt społeczny musi się odbywać twarz w twarz, oko w oko. A w przypadku człowieka wchłoniętego przez internet, traci on szansę rozwijania swego wnętrza, bo internetowe obrazki nie wchodzą do wnętrza umysłu, migają mu tylko przed oczami i gasną po wygaszeniu ekranu.

Proszę, przy okazji, zwrócić uwagę na ciekawą sekwencję wydarzeń w skali ewolucyjnej - u naszych małpich przodków potrzeba kontaktu z innymi członkami grupy wyraża się przez iskanie. Wraz z powiększaniem się grupy, iskanie przestaje wystarczać i lepszym rozwiązaniem do nawiązania i utrzymania kontaktu staje się wynalazek mowy, bo można zwracać się do większego grona i wymieniać więcej informacji. W tej chwili do gry wchodzi internet, który umożliwia jeszcze więcej kontaktów, ale nie są to kontakty twarzą w twarz. Cekawe co z tego wyniknie. Badania psychologów i neurobiologów są alarmujące.

Okazuje się w ten sposób, że młodzi poszukują własnej duszy, która w ich odczuciu surfuje gdzieś po internecie. Żeby było zabawniej, to w tym scientystycznym, stechnologizowanym świecie nagle zaktualizowało się chrześcijańskie pojęcie duszy, która przecież jest bytem zewnętrznym względem materialnego ciała. Co za niespodzianki przynosi nam ta najnowsza technologia.

Tu nie ma cudów, technologia nie tylko nie pomoże, lecz zaszkodzi, o czym pisze niemiecki neurobiolog i psychiatra, Manfred Spitzer.

Tak więc kieruję ostrzeżenie, szczególnie do panów, bardzo podatnych na maipulacje - uważajcie by wam ktoś nie zaimplantował sprefabrykowanej duszy w waszym umyśle. Technologia obecnie na to pozwala, a ostatnie radykalnie polaryzujące społeczności konflikty polityczne to potwierdzają.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

W uzupełnieniu przesyłam tę notkę: https://www.salon24.pl/u/gps65/735660,liczebnosc-ludzkich-spolecznosci

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1562569

Trzeba tu koniecznie dodać,że liczba ta zwana liczbą Dunbara, jest efektem badań  naukowych znanego antropologa i psychologa sewolucyjnego, profesora z Oxfordu, największego autorytetu w tych kwestiach, Robina Dunbara.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1562573

Tak jest! Tu więcej na ten temat: https://www.salon24.pl/u/gps65/373760,sto-piecdziesiat

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1562574

"Istota człowieka, a więc i jego natura, tkwi bowiem poza nim. Nie tkwi w jednostce, lecz w sieci społecznych międzyjednostkowych relacji, w jakiej rodzi się i przebywa jednostka. "

Zbiorowa , "kolektywna" "dusza" ?
Trochę zapachniało "kolektywizmem" ,odgrzewanym ostatnio przez Aleksandr Dugina .
(Russia Today ,Worlds Apart ,kilka miesięcy temu. Wschodnia definicja człowieka : człowiek jest przede wszystkim częścią wspólnoty . Wcześniej kościoła , później partii itd. )

Może :
Kolektywizm - prawosławny wschód .
Inywidualizm - protestancki zachód .

No a ten pożądany katolicki , łaciński - personalizm ,to zdaje się jest gdzieś pomiędzy .

Granica między :
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/ja/
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/my/

Trudna do znalezienia . Jak horyzont ciągle :
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/o-krok/
:-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562581

czy jednostka ,czy wspólnota ? ... Ma podobny sens i odpowiedź jak pytanie ,co było pierwsze jajko czy kura ?
Czy jednostka jest wytworem wspólnoty ?
Czy wspólnota jest produktem ,sumą jednostek ?
Może ani jedno ani drugie .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562584

Po co to wyważanie otwartych drzwi ?

Ewolucja człowieka w coraz większych grupach doprowadziła do wyselekcjonowania jednostek o najwyższym wspólczynniku skłonności do wspólpracy. Tak więc to relacje społeczne wywarły wpływ na ukształtowanie się indywidualnego genomu.

Kwestią najlepiej wyjaśniają Daniel Goleman " Inteligecja społeczna" oraz Michael Gazzaniga " Kto tu rządzi - ja czy mój mózg?"

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1562646

"Żeby w waszym towarzystwie pojąć prawdę całą:
Dusza moja – pragnie postu, ciało – karnawału!"

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/wojna-postu-z-karnawalem/

Odwieczna tfu , tfu dychotomia , duch - ciało ?
:-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562652

Zajmujmy się konkretami, a nie tym, co w temacie ma do powiedzenia jakiś Dugin.

Natura człowieka wynika z życia w wielowymiarowej przestrzeni relacji społecznych, które, zgodnie z badaniami ewolucjonistów, kształtują jednostki, które są selekcjonowane  przez mechanizmy ewolucji pod kątem zdolności do współpracy. Sprawa jest prosta - decyduje wpływ interakcji zewnętrznych w długotrwałym procesie ewolucyjnym. Proszę sobie poczytać opublikowane w Polsce prace Robina Dunbara czy Micheala Tomasello. Nie mam powodów do kwestionowania wyników ich badań.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562585

... nieusuwalny ,"nieabstrahowalny" problem . Podmiot poznający i przedmiot poznawany jest tym samym .Zapętlenie . Więc praktycznie regułą jest ,że wyniki są prostą konsekwencją przyjętych założeń ,a założenia są arbitralne , niesprawdzalne , niedowodliwe .
Problem jak z "Rejsu" Piwowskiego . "Być twórcą i tworzywem " ... :-) .Wyniki są dlatego obiektywno-subiektywne ,czy subiektywno-obiektywne ,ale nigdy nie tylko obiektywne ,albo tylko subiektywne .

Więc wysiłki naukowców na tym polu bardziej próbują na nowo "stworzyć" człowieka niż bezstronnie opisać .
Zapis "chciejstwa" badaczy ,a nie wiedzy .

Nie wierzę z tego powodu ,że człowiek (rozumiany jako gatunek ) jest wstanie sam siebie "poznać" , czy "zrozumieć" .

Natomiast amatorsko-laicko-dyletancka "hipoteza robocza" ,która powstała w wyniku lektury tej notki :-) ,że herezja bizantyjsko-prawosławna jest podstawą do społeczności kolektywistycznych a lutersko-protestancka dla inywidualistycznych ,równie dobra jak każda inna w tak niekonkretnej dziedzinie . Brak materiału porównawczego , możliwości eksperymentowania (dzięki Bogu :-) powoduje ,że nie da się tego przekonująco rozstrzygnąć . Jakby tu "zainscenizować" "podwójnie ślepą próbę" :-) . Można tylko w ramach przekonywania , pomachać sobie rękami ... znacząco ... .
To tak z pozycji skrajnego pesymizmu epistemologicznego co do antropologii i pochodnych tj. socjologia ,psychologia itd.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562587

Wodolejstwo i słowotok nieczego nie rozwiązuje.

Badania oparte są na rygorach a wyniki są sprawdzalne. Pewne tezy są więc zweryfikowane i niepodważalne. Lekarz leczy w oparciu o badania i antropolog polega na tym samych procedurach badawczych. Bada się mózg i wyciąga się wnioski co do jego pracy i historii jak rozwijał się na bazie mózgu umysł. Trzeba wejść w temat, a nie odrzucać fakty z góry, bo to lewackie podejście..

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562605

... "gmach" współczesnej antropologii (wschód , zachód wsio ryba ) stoi na "ruchomych piaskach" marksistowskiego DIA-MATU . No ale oczywiście mogę się mylić ...
To tak ,jak ktoś się nasłucha Karonia ,czy śp. doc. Kosseckiego (-: z zakonu sióstr i braci informatów :-) (Łatwo znaleźć w internecie ( cudze chwalicie .... :-)) .
No ale jednak co do tego "świętego Graala" Wiedzy Obiektywnej , to czy ta "mainstreamowa" antropologia ,czy kossecizmy-mazurzyzmy :-) ,z całym szacunkiem dla docenta ,też za podstawę mają ten tfu. tfu. DIAMAT . To tak jak mawiał docent ,na "maćkowe oko" ,czy "mój nos" ... :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562641

Na czym Zachód stoi to wielokrotnie pisałem, proszę sprawdzić. Tu mnie interesuje co na temat natury ludzkiej mówi nauka, nauka a nie ideologia. Proszę nie utożsamiać z nauką lewackich ideologii, nie mających nic wspólnego z nauką.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562647

... w swoim imieniu ,to współczesna nauka w szczególności antropologia oparta jest o błędne założenia i stąd pochodzą błędne wnioski. Głos jednego człowieka z chyba 6 miliardów obecnie żyjących.
Co więcej , IMHO tzw. nauki humanistyczne z konieczności zawsze będą oparte o jakieś ideologie ,czy religie . TO NIE MATEMATYKA (niestety :-) .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562648

Nauki o mózgu, dzięki najnowszym technologiom, pozwoliły na postawienie wielu pytań i uzyskanie wielu odpowiedzi. Trzeba umieć znaleźć związem między rozwojem jednostki a rozwojem gatunku i określić mechanizmy i to własnie wielu naukowców robi. Tylko trzeba chcieć skorzystać z ich dorobku.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562649

... reverse-engineering hardware-u :-) ,pewnie mają jakąś wartość . Pozostają pytania co do etyczności
http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/szkielet-mengele/
No ale software ,czyli kultura , duchowość to zdecydowanie coś więcej .
Wnioskowanie z "photolitographic mask" chip-ów jakie programy można na tym "sprzęcie" "zapuszczać" ,dosyć mylące.
Podobno :-) wszystkie modele obliczeniowe są równocenne . Czy funkcje rekurencyjne , czy maszyny Turinga ,czy von Neumana .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1562651

Oglądanie hardware'u nic nie da. Sedno tkwi w relacjach, w jakie wchodzi człowiek. Ale rzecz przy tym ciekawa - udane rozwiązania, reprezentowane przez niektórych osobników zwiększają ich populację i utrwalają sposoby dzialania, a te wchodzą genetycznie do uzwojenia hardware'u i powiększają zakres jego możliwości i zasięg w populacji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562653

Ten zet robi sobie z niektórych niepoprawnych jaja. Nie pierwszy raz. Przecież to zdanie o naturze człowieka, która stoi poza człowiekiem jest takim bełkotem.... jak wypowiedzi MM o budżecie czy AM o wybuchach. Nie dajcie się nabrać na dyskusję:-) Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1562601

Nie rozumiesz pewnych pojęć i tego jak są ujmowane w algorytm ? Nie wiesz co to jest algorytm ? To się doucz i nie biadol.

Znasz pojęcia takie jak relacje, relacje między obiektami, ktore wyjaśniają naturę i zależności między obiektami ?. Jak się chce żyć w XXI w. nie wystarczy wejść w internet, trzeba poczytać to i owo, bo wiedzy nie zdobywa się przez oddychanie.

Jeśli są mozliwe badania obiektów z drugiego końca galaktyki, to proszę nie udawać,że nie można badać człowieka.

Obiekty z drugiego końca galaktyki bada się dzięki znajomości pewnych relacji, które ukladają się w prawa natury, więc można badać odległe obiekty bez ich dotykania, krajania i obstukiwania itd.

Czasami czuję się tu jak bym wszedł na jakiś lewacki portal, gdzie liczy się tylko zwichrowana ideologia a odrzuca naukę.

Jeżeli ktoś nie rozumie prostych faktów, że noworodek, który nie jest wyposażony w żadne narzędzia, a ma na wejściu tylko relacje z rodzicami, RELACJE, to po jakimś czasie na bazie tych relacji rozpoznawanych w toku interakcji rozwija swój nieistniejący dotąd umysł, kodowany w mózgu. Noworodki, dzieci, nie są związane z rodzicami zadną pępowiną dzięki której wiedza przepływa od rodziców poprzez pępowinę do dziecka. A relacje są, co widać już naocznie poprzez interakcje fizyczne między osobami, czynnikiem zewnętrznym zarówno wobec dziecka jak i rodziców.

Dlatego można stwierdzić paradoksalnie, że ludzka natura jest nienaturalna. Nie powinno to dziwić ludzi, którzy słyszeli coś o duszy z religii, bo dusza jest przecież z zewnątrz.

Przepraszam, czy ja mam oczy marnować przed ekranem tylko po to żeby wyjaśniać abecadło, któego komuś nie chce się poznać ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562609

Kwestionuję Szanowny Zetjocie TO twierdzenie Twoje -  ale ten genom, po pierwsze powstał w wyniku ewolucji...... 

O jakiej ewolucji mówimy?  O jakim genomie ??? Wszak Słowa Księgi Ksiąg są oczywiste. Tam, na początku w pierwszej biblijnej Księdze Rodzaju znajdujemy je, TE słowa. cyt. 1 Rozdz. wers 25. I UCZYNIŁ BÓG DZIKIE ZWIERZĘTA WEDŁUG RODZAJÓW ICH, I BYDŁO WEDŁUG RODZAJU JEGO, I WSZELKIE PŁAZY ZIEMNE WEDŁUG RODZAJÓW ICH; I WIDZIAŁ BÓG, ŻE TO BYŁO DOBRE.

 26. POTEM RZEKŁ BÓG; UCZYŃMY CZŁOWIEKA NA OBRAZ NAS, PODOBNEGO DO NAS, I NIECH PANUJE NAD RYBAMI MORSKIMI, I NAD PTACTWEM NIEBIOS, I NAD BYDŁEM, I NAD CAŁĄ ZIEMIĄ, I NAD WSZELKIM PŁAZEM PEŁZAJĄCYM PO ZIEMI. 

27. I STWORZYŁ BÓG CZŁOWIEKA NA OBRAZ SWÓJ. NA OBRAZ BOGA STWORZYŁ GO. JAKO MĘŻCZYZNĘ I NIEWIASTĘ STWORZYŁ ICH.............

Gdzie tu miejsce na genom powstały w wyniku ewolucji ?  Kim ?  Czym ??? są ewolucjoniści ?

Moje votum separatum od teorii Darwina, i innych podobnych jemu - teoretyków.

TEN początkowy fragment Biblii, jego słowa O STWARZANIU, jego oczywista oczywistość jest tak piękna, tak poruszająca, że brak słów by oddać TO piękno, TĘ PRAWDĘ, O TYM BOSKIM DZIELE. TĘ PRAWDĘ  o człowieku, o jego Domu - ZIEMI, którą Bóg Dał człowiekowi na mieszkanie...... A wczoraj był właśnie obchodzony tu w USA Dzień Ziemi.  No i wyjątkowy był, bo błękitne, cudne niebo bez jednej chmurki, i bez tych zbrodniczych - chemotrails...... Jak chcą to mogą prawda ?!  dzieci Szatana

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562583

To jest skandal metodologiczny, to co Pan mówi.

Tak jak w nauce nie miesza się badań chemicznych z biologicznymi tak  i w tej sprawie obowiązuje podobne rozdzielenie różnych porządków badań. Teologia osobno, a badania specjalistyczne osobno. Dopiero potem można wyniki obu porządków porównywać, jak widzimy to w przypadku całunu turyńskiego. Ale nie miesza się ich jednocześnie. Tu się stawia duży znak STOP.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562586

tu jest teologia ???  TO jest jeno PRAWDA i TO są tylko FAKTY.  Opisane w Księdze Ksiąg. Jedynej Książce, która przetrwala przez tysiące lat. Już sam TEN fakt mówi wystrarczająco wiele. A metodologie i badania i różnych pismaków pisanie, to..... PRZESĄDY ŚWIATŁO ĆMIĄCE - że zacytuję powiedzonko z mojej ulubionej książki "Znaczy Kapitan"

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1562626

Proszę nie wprowadzać tu na portalu lewackich zwyczajów. To jest portal konserwatywny jeszcze, mam nadzieję, i obowiązują reguły gry - merytoryczne.

Jeżeli badamy temat, to obowiązują nas procedury naukowe. Bilbliści też studiują Biblię i starają się interpretować ją według pewnych procedur, rozważajac różne mozliwości, a nie stawiając tezy bez pokrycia w argumentacji..

Jeśli mówimy o naturze ludzkiej to ją musimy zbadać przy pomocy metod naukowych. To tylko lewica zaprzecza istnieniu natury ludzkiej - czyżby Pan zaliczał się do lewicy ?

Tu mnie nie interesują piękne słowa, o Bogu, Stwórcy itp. lecz reguły jakie moi polemiści praktycznie realizują, tym pięknym slowom zaprzeczające. Świadectwo liczy się, ale realne.

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562635

Proszę nie pwprowadzać tu na portalu lewackich zwyczajów. To jest portal konserwatywny jeszcze, mam nadzieję, i obowiązują reguły gry - merytoryczne.

Jeżeli badamy temat, to obowiązują nas procedury naukowe. Bilbliści też studiują Biblię i starają się interpretować ją według pewnych procedur, rozważajac różne mozliwości, a nie stawiając tezy bez pokrycia w argumentacji..

Jeśli mówimy o naturze ludzkiej to ją musimy zbadać przy pomocy metod naukowych. To tylko lewica zaprzecza istnieniu natury ludzkiej - czyżby Pan zaliczał się do lewicy ?

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1562636