Czego nie widzą Krzysztof Kłopotowski i inni dziennikarze

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Czego nie dostrzega Krzysztof Kłopotowski w swoich analizach dotyczących Ameryki ?

 

http://wpolityce.pl/polityka/325712-plusminus-dodatni-o-losach-pewnego-artykulu-o-donaldzie-trumpie

 

Nie dostrzega skutków, jakie wywołała globalizacja, co jest szczególnie interesujące, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że to Ameryka była motorem globalizacji. Ameryka przeszła od swojego powstania pewną ewolucję, opartą na micie prywatnej, indywidualnej zapobiegliwości (od pucybuta do milionera) jako zasadzie organizującej państwo, a przecież państwo jest wspólnotą, sferą publiczną a nie prywatną, więc rządzącą się odrębnymi regułami. W tej sferze zabrakło wyraźnego spektakularnego mitu (bo “światowy wzorzec demokracji” jest zbyt abstrakcyjny). Doszło do paradoksalnego pomieszania materii, gdy prywatne zaczęło odgrywać fałszywą rolę publicznego.

 

Pisałem o tym tutaj:

 

http://zetjot.salon24.pl/752873,analogie-miedzy-polska-a-stanami

 

I właśnie doszliśmy do momentu, gdy ta sprzeczność między pierwiastkiem prywatnym a publicznym się objawiła i wymusza na USA konieczność zmierzenia się z problemem, ale najpierw wymaga jego uświadomienia sobie. System amerykański w chwili obecnej oparty jest na wskazanej sprzeczności. Sama globalizacja także jest oparta na sprzeczności, jako że rozwój kulturowy, a zatem wszelki rozwój oparty musi być na czynniku narodowym, bo naród to język, a język to kultura, podczas gdy globalizacja te podstawy rozwoju miażdży i niszczy.

 

Tak więc zarówno system polityczny w Ameryce jak i globalna architektura wymagają zmiany.

I nikt nie jest w stanie przedstawić sensownego kompletnego scenariusza takiej zmiany od A do Z. Trzeba to rozwiązać metodą prób i błędów, krok po kroku. A to oczywiście niesie nieprzewidywalne zagrożenia. Trzeba zachować rezerwę i ostrożność, ale błędem jest ocenianie owoców zanim się one zawiążą na drzewie.

 

A to co czyni KK próbując analizować kompetencje polityczne Trumpa przez pryzmat założonych cech osobowościowych jest po prostu niemądre. Doskonały artykuł Rokity o Obamie w tygodniku “wSieci” pokazuje, że interesujące cechy osobowościowe polityka nie gwarantują sukcesu w polityce.

 

Wychodząc nieco dalej poza zakres tematyczny poruszany przez KK muszę powiedzieć, że dziennikarzy polscy, niezależnie od opcji, wykazują braki w wykształceniu eśli chodzi o najnowsze osiągnięcia nauk takich jak psychologia ewolucyjna, kogniwistyka czy neurobiologia, które mogą nam powiedzieć wiele o funkcjonowaniu umysłu w środowisku społecznym. Nie znajdziemy też w mediach świadectwa, że dotarły do nich informacje o charakterze systemu konsumpcjonistycznego pochodzące z oparcowań socjologów takich jak Richard Sennett czy Benjamin Barber. Posucha.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)