Ekologizm napiera na polskie rolnictwo i rolników

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kraj

O tym kiedy „obrońcy zwierząt” zapukają do Twoich drzwi i o tym co takiego kryje się pod pięknymi hasłami o ochronie zwierząt, które głoszą obecnie nawet politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w poprawionej już „Piątce dla zwierząt”. Pierwsza odsłona wspierana gorąco przez samego Prezesa Jarosława Kaczyńskiego spotkała się bowiem z tak wielkim, słusznym oporem polskiej wsi, iż konieczna była zmiana wytycznych i akcentów. Sprawa jednak powraca na wokandę i znów rośnie niepokój najbardziej zainteresowanych.

Gabinet Premiera RP Mateusza Morawieckiego jest jednak zdeterminowany, by i to pole uregulować nowymi zapisami prawnymi. Dla wielu jest to czysty socjalizm i lewacka ideologia! Walą zatem z mostu i nie owijają w bawełnę bowiem owa „Piątka dla zwierząt”, wpisuje się w ich opinii w lewackie, neomarksistowskie cele. Naturalnie i tak jest to tylko próba poszukiwania kompromisu wobec tego, co współcześnie proponują środowiska prawdziwie lewicowe, za którymi o dziwo idzie masowo polska młodzież. To jest de facto samo źródło tego nieszczęścia, znów sami kręcimy sobie bicze historii na nasze i tak już zgarbowane, obolałe plery. Na głupotę nie ma jednak lekarstwa, poza łaską z wysoka.

I na to wszystko patrzą właśnie przerażeni, prości, gospodarni Polacy, którzy chcą tylko zwyczajnie żyć w swoich gospodarstwach Przy czym nawet to staje się dziś o zgrozo problemem. Ich zdanuem w Polsce do głosu dochodzi de facto lewicowa, chora ideologia, która poważnie szkodzi polskiemu rolnictwu. I niestety jest w tym dużo prawdy. Otóż pseudo-ekolodzy mają na codzień usta pełne frazesów w trosce o zwierzęta, a jednocześnie prowadzą działania lobbystyczne, ściśle określone. W odczuciach niejednego jest to taran i wyłom, torujący drogę koryfeuszom zielonej rewolucji. Dzisiaj dla przykładu jest to wściekły, zorganizowany atak na hodowców zwierząt futerkowych, jutro będzie to chów klatkowy, potem wyroby skórzane, a nawet przemysłowa produkcja mięsa. Ta ustawa, to prostu pierwszy krok na drodze do animalizacji człowieka, który sam ustawia się oto na równi ze światem zwierzęcym. To totalny absurd ale tak właśnie żyją i działają totalitarni. Konsekwencje takiego antropologicznego odwrócenia szybko okażą się opłakane w skutkach, staną się pułapką dla naszej cywilizacji.

Straszne to ale prawdziwe. Po prostu, jeteśmy na progu masowego szaleństwa, którego końcem będzie śmierć i zniszczenie dobra! Jakże inaczej próbować zrozumieć planowanie trzykrotnie większego kojca dla zwierząt, niż dla własnych dzieci. Dla przykładu w pierwotnym projekcie ustawy miał się znajdować zapis dotyczący trzymania zwierząt w kojcu. Jego powierzchnia miała być uzależniona od rozmiarów zwierzęcia w kłębie. Do 50 cm zwierzę musiało mieć kojec o powierzchni co najmniej 9 m2, 51-66 cm 12 m2, zaś powyżej 66 cm co najmniej 12 m2. W razie trzymania więcej, niż jednego zwierzęcia w danym kojcu, należy powiększyć powierzchnię o połowę wartości za każde kolejne zwierzę. No czyste wariactwo, bo inaczej nie da się tego spokojnie skomentować. [1]

 

Świat jest zaczadzony pseudopostępowymi ideologiami

 

Do tego publicznie odwołuje się ks. Prof. Dariusz Kowalczyk, który na łamach tygodnika „Idziemy”, śmiało pyta współczesnych o „prawa zwierząt”. Jest to porażające świadectwo o obliczu naszej b. chorej cywilizacji, pyta on zatem: „Gdyby żaba miała jakieś przyrodzone jej prawa, to czy bocian połykając ją, łamałby prawo żaby do życia i godnej egzystencji? Czy kiedy w młodości hodowałem w klatkach króliki, to łamałem ich prawo do wolności?”.

Nie lęka się nadto zauważyć, że współczesny świat jest coraz bardziej „zaczadzony pseudopostępowymi, absurdalnymi ideologiami”, mianowicie: „Im bardziej wrzeszczy, że aborcja, czyli zabicie istoty ludzkiej w łonie matki, jest prawem kobiety, tym bardziej żal mu zwierząt hodowlanych. Z tego oczywiście nie wynika, że nie ma problemu właściwego traktowania zwierząt. Oczywiście, że jest, ale lepiej się z nim konfrontować mówiąc o obowiązkach człowieka względem stworzenia, a nie o często zupełnie wziętych z księżyca prawach zwierząt”.

Ks. Prof. Dariusz Kowalczyk przywołuje opis stworzenia świata zawarty w Księdze Rodzaju i przypomina, że: „Zwierzęta zostały stworzone ze względu na człowieka i kierują się swoją naturą, a nie wolną wolą, intelektem i samoświadomością swojego ja. Dlatego należy mówić nie tyle o prawach zwierząt, co o obowiązkach człowieka wobec zwierząt”.

I dodaje: „Kiedy mówimy o czyichś prawach, które wszyscy powinni respektować, to trzeba się zapytać, z czego owe prawa wyprowadzamy. Innymi słowy, co jest źródłem prawa. Logiczny porządek jest tu taki, że z zasad ogólnych wyprowadzamy prawa szczegółowe. (…) Problem polega na tym, że niekiedy wymyśla się prawa szczegółowe, bo takie są trendy, bez świadomości źródeł prawa. W rezultacie mamy ideologiczny chaos, medialną sieczkę i nieznośne moralizowanie na temat np. praw zielonych żabek”. [2]

 

To jest prawo rynku i jeżeli nie Polska będą to robić inne kraje

 

Po temu nie próbujmy sami zbawiać całego świata, bo i też nie jesteśmy pępkiem świata. Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa (PiS), w rozmowie z redaktorem Piotrem Relichem wskazał, że zapowiedziana przez Posła Marka Suskiego „nowa” Piątka nadal jest obarczona wielkimi skazami. W programie „Jaka jest prawda?” na antenie PCh24 TV mówił: „Z tego co wiem, nie będzie już zapisu o uboju rytualnym. Zwłaszcza gdy idzie o bydło zapis ten w bardzo mocny sposób uderzał w zakresie eksportu polskie rolnictwo. Prawo i Sprawiedliwość rezygnuje z tego zapisu. Pewnie czyni to bez radości i z jakimś przekonaniem, że coś złego się wydarzyło.

Słyszę jednak, że ma to być wymuszane w innej formie na rolnikach. Ci rolnicy, którzy chcieliby skorzystać ze wsparcia w ramach programów unijnych, opisywanych w tak zwanym Planie Strategicznym, który teraz jest procedowany, musieliby złożyć deklarację i przedstawić oświadczenie od tego, który będzie od nich bydło kupował, że on nie dokona tego uboju.

Sprzeciw wobec uboju rytualnego jest ideologiczny. Nie ma żadnego uzasadnienia gdy idzie o ból zwierzęcia. Nie ma tam żadnych metod, które wskazywałyby, że to jest ubój gorszy. Jest to czysta ideologia. [...] Rolnik ma gwarantować, że ten, kto od niego kupi zwierzęta, uśmierci je w taki, a nie inny sposób. To chore, bo co będzie, jeżeli tego nie zrobi? Jeżeli te zwierzęta zostaną wyekspediowane gdzieś indziej? [...]

Wokół zwierząt futerkowych nakręcono spiralę niechęci, opluwano tych ludzi twierdząc, że są jakimiś barbarzyńcami. [...] Przypomnę, że dopóki będzie na świecie zapotrzebowanie na skóry i futra, to ktoś będzie to konsumentom dostarczał. Jeżeli nie Polska, to będą to robić inne kraje. W Polsce pojawił się pomysł, w tej pierwszej Piątce dla zwierząt, żeby zlikwidować całą branżę, natychmiast, bez jakichkolwiek odszkodowań. Tak się nie robi, to jest skandal.

[...] W Polsce doszła chora ideologia. Ideolodzy lewicowi, pseudo-ekolodzy, pełna gęba frazesów o ekologii i miłości dla zwierząt, a jednocześnie różnego rodzaju działania lobbystyczne, które mają zaszkodzić polskiemu rolnictwu. To pewnie doprowadzi do tego, że takie centrum w Polsce nie powstanie, ale będą likwidowane fermy, bez odszkodowań. Nie może tak być. [...]

Ja jestem w tej partii od 20 lat, w dużej mierze ze względu na zaufanie do braci Kaczyńskich [...]. Ta partia przez lata przedstawiała się bardzo jako partia wspierająca rolników, szanująca obszary wiejskie. [...] Wieś uznała Prawo i Sprawiedliwość za swoją partię, za partię, która mądrze i sprawnie pilnuje jej interesów. [...] Czy to jest zmiana myślenia? Oby tak nie było... Ja na to pytanie nie mam odpowiedzi.” [3]

 

PiS wbija gwóźdź do trumny polskiego rolnictwa!

 

Jak widać Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa a obecnie przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, nie owija w bawełnę ale robi co może, by ostrzegać przed czasem. Naraża się możnym tego świata, opowiada publicznie o wielkim zagrożeniu, jakim dla polskiego rolnictwa jest Zielony Ład i niektóre lewicowe projekty PiS. Konsekwentnie broni polskiego rolnictwa i żywotnych interesów polskiego rolnika. Wywiad opublikowany19 lutego 2021 r. przez PCh24TV (Polonia Christiana):

 

Przypisy:

[1] https://prawy.pl/110500-szalenstwo-ustawa-narzuca-trzykrotnie-wiekszy-kojec-dla-zwierzat-niz-dzieci-maja-w-przedszkolu/

[2] https://www.pch24.pl/ks--dariusz-kowalczyk-o-prawach-zwierzat--swiat-jest-zaczadzony-pseudopostepowymi-ideologiami,78633,i.html#ixzz6Yzn5gFW1

[3] https://www.pch24.pl/byly-minister-rolnictwa--piatka-dla-zwierzat-wpisuje-sie-w-lewackie--neomarksistowskie-cele,82160,i.html#ixzz6n0goIkU4

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Weganzm i ekologizm to słowa b. popularne. W ustach młodych ludzi są nie tylko trendi ale roszczą sobie prawo do rządu dusz, stając się wyzwaniem współczesnego pokolenia, a nawet już życiowym powołaniem dla niektórych jednostek. Czy weganizm jest zatem tylko zwykłą dietą, czy walka z "globalnym ociepleniem" to tylko troska o przyszłość dzieci? A może jest to już coś daleko więcej?! Łukasz Karpiel zaprasza na Prawy Prosty, czyli prosto, mocno i na temat. W programie goszczą Piotr Relich, autor filmu "Mięsożerca wróg numer jeden" oraz Krystian Kratiuk, redaktor naczelny magazynu "Polonia Christiana" i portalu PCh24.pl. Wywiad opublikowany już 19 listopada 2019 r. przez PCh24TV (Polonia Christiana), a zatem:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662585

To jest jakoś zapisane w naszej naturze, a może jest to zwyczajna słabość ludzka. Czy nie jest nam to powszechnie znane: Co się będę wychylał przed szereg, niech ktoś inny to za mnie zrobi, jeszcze proboszcz pochwali za pokorę. Co się będę niepotrzebnie narażał, niech ktoś innych nadstawi tyłka, jeszcze zyskam uznanie wśród sąsiadów: „Ach Pani jaki to dobry, spokojny, zgodny, przykładny sąsiad jest.” Tak, tak, to Polak potrafi nadzwyczaj. Otóż jesteśmy mistrzami uników, ale jak wiadomo wszystko się co się gdzieś zaczyna, gdzieś musi się kiedyś i skończyć. A właśnie wielkimi krokami zbliża się do nas koniec prawdziwej szynki na naszym stole. Bill Gates zapowiada już bowiem sztuczne mięso! Jak wiemy ma kasę, a jak wielu zaświadcza: „Pieniądź rządzi światem”, dodajmy: dla lenistwa i głupoty wielu. Wszak to nasi przodkowie wiedzeni wrodzonym instynktem przez wieki całe podawali sobie te stare, ludowe, mądre porzekadło: „Czegoś głupi boś biedny, czegoś biedny boś głupi”. Nic dodać, nic ująć!

O nowych pomysłach weganistów opowiadają Tomasz D. Kolanek oraz Piotr Relich w programie „Jaka jest prawda?”. Opublikowany 23 lutego 2021 r. przez PCh24TV (Polonia Christiana), a zatem:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662588

- Ludzie, którzy użalają się nad losem zwierząt futerkowych, uwielbiają udka z kurczaka i schabowe. 

- Ludzie, którzy użalają się nad losem zwierząt futerkowych, noszą skóry, a swoje dzieci na ekologiczne protesty często wożą luksusowymi samochodami, ze skórzanymi siedzeniami.

- To jeszcze nic. Sławny weganin Adlof H., zwierzęta kochał bardziej niż ludzi. Ciekawe, ale weganie uważają, że zwierzęta mają duszę, która się reinkarnuje. 

 

A teraz naprawdę serio:

Jako pierwszy mówił o tym Robert Tekieli - dieta niskobiałkowa powoduje, że człowiek jest bardziej podatny na manipulację. Dlatego diety bez mięsa stosuje się np. w sektach, zamkniętych grupach religijnych, itd.,

Wprowadzenie przymusowej diety bezmiesnej przełoży się na życie publiczne, a nawet całego społeczeństwa

Mężczyźni nie jedzący mięsa, mają mniej testosteronu, obrazowane m.in. w spadku libido.

Dieta mięsna powoduje, że człowiek ma lepszy słuch, po prostu lepiej i głośniej słyszy. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Romuald Kałwa

#1662712

Dzieje się tak dlatego bowiem człowiek ma wpisany w swój genom silny pociąg do tego co złe i grzeszne, to dlatego Pan Bóg podarował nam przez proroka św. Jana Chrzciciela nad rzeką Jordan. Następnie podarował nam misję Kościóła katolickiego ze chrztem świętym i to już na początku naszej ziemskiej wędrówki. Nasza natura ludzka, inaczej mówiąc jest zraniona ale nie jest w tym wszystkim stracona! Owi ekolodzy nie są wcale lepsi, niż inne polskie rodziny ale owa ideologia, którą przyjmują pcha ich w stronę pewnych, ściśle określonych wyborów. Koniec tej drogi jest zawsze taki sam, jeśli jest to z prawdy to zwyciężą, a jeśli karmią się kłamstwem to poniosą klęskę. Tak było od początku i tak będzie już do końca. A ponieważ chcą budować świat bez Boga (ci którzy tak czynią), to na pewno idą w zatracenie. Jak słyszę bowiem większość tych ruchów ekologicznych wspiera właściwie wszystkie postulaty cywilizacji śmierci, czyli aborcję, związki homoseksualne, eutanazję itp., itd. Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662766

Niestety. Są ludzie, którzy z różnych powodów nienawidzą człowieczeństwa, a różne ruchy ekologiczne są tu tylko pretekstem.

Z pewnością są tacy, którzy kochają przyrodę, ale nie widziałem ich w jakiejś głośnej akcji, gdzie zbieraliby śmieci.  

„Biblii szatana”, autor: A. S. LaVey a ochrona zwierząt - może być tu nie tyle pretekstem do jakiejś ideologii, co jej echem.

Ciekawe, że w przyrodzie dominuje zwycięstwo silnych, agresywnych, sprytnych, tymczasem w życiu społecznym ekolodzy domagają się socjalizmu (pieniędzy) i braku relacji znanych z przyrody pomiędzy silniejszym człowiekiem a zwierzętami. Nie przeszkadza im być zwolennikami aborcji i eutanazji.

Reinkarnacja bierze się z hinduizmu. W Indiach jets, jak jest, bo nikt nie przejmuje się kimś umierającym w rynsztoku. Hindusi uważają, że pewnie pokutuje za swoje grzechy i jak umrze, to urodzi się na nowo. Predyscynacja.

Dlatego predyscynacja w protestantyzmie jest herezją. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Romuald Kałwa

#1662798

Juz nie musze jeść mięsa, jako dziecko nawet go nie lubiłam, Ale wkurza mnie, że ktoś sobie rości prawo do tego by mi coś zakazać, albo nakazać. Po tych wszystkich latach, gdy komuna wydzielała nam mięso, teraz neokomuna znów chce mnie do czegoś zmuszać. Jesli chodzi o zwierzęta futerkowe, to hodowle te można po prostu wygasić w dłuższym okresie czasu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1662759

Człowiek od początku karmił się mięsem we wszystkich kulturach i pod każdą szerokością geograficzną. Izrael od początku składał Panu ofiary całopalne, a chrześcijanie zawsze uznawali mięsne potrawy za dobre i zdrowe. Dlatego jeśli ktoś nie lubi mięsa albo dobrowolnie od niego stroni to jego własny, wolny wybór, lecz niech nie narzuca tych swoich praktyk ogółowi społeczństwa i Kościoła. Większość z nas chce trwać w kulturze i tradycji Ojców naszych. To co nas otacza, ten świat zwierzęcy i roślinny został nam podarowany i zadany przez dobrego Stwórcę, Ojca nas wszystkich..... . Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662768

Izrael od początku składał Panu ofiary całopalne, a chrześcijanie zawsze uznawali mięsne potrawy za dobre i zdrowe

Ofiary ze zwierząt nie mają nic wspólnego z żywieniem się mięsem ani go nie sankcjonują! To rozlana krew miała dawać przebaczenie jako ofiara, niejako w zastępstwie grzesznika ("kozioł ofiarny"). Tym bardziej ofiary całopalne, które przecież oznaczają to, że całość jest składana w ofierze. Prorocy napominali, że Bóg nie potrzebuje darów ani ofiar, tylko że ludzie mają się poprawić. Co to zresztą za argument, że ktoś kiedyś hodował zwierzęta a jakiś kult je wykrwawiał i palił? Izraelici rzadko jadali mięso, mniej więcej raz w miesiącu baraninę czy jagnięcinę albo przy okazji wielkich uczt czyli był to bardziej wyjątek, niż norma.

Chrześcijanie różnie widzieli mięso, zależnie od ich kultury. Po prawdzie nie widziano w nim zła, ale były takie próby teologiczne, że jedzenie mięsa mogłoby uchybiac szacunkowi, ale bezskuteczne, było też wiązanie jedzenia mięsa z gwałtownością. Kościół jerozolimski pozostał przy zwyczajach koszerności, ci z pogan przy swoich więc nie jest prawdą, że wszyscy jak jeden i zawsze mają je za "dobre i zdrowe". A posty? No raczej nie obżerano się mięsem a w średniowieczu potrafiły liczyć sobie ponad połowę roku aż głównie po to zakładano stawy rybne. To Ojcowie Kościoła a po nich biskupi określali zasady postne ze wskazań żywieniowych wziętych ze starożytności a dokładniej z kultury śródziemnomorskiej, zmieniane zbyt powoli pod lokalne wymogi. Ludność miała własną dietę i w większości przymierała głodem na jarskiej urozmaicanej z rzadka ptactwem i rybami, typowo ''dobre'' było u możnych, tłuste ryby i bogato przyprawione mięsiwa. Lekarze zalecali żywność lekkostrawną, z mięs ptactwo, cielęcinę, baraninę. Pomijając kwestię postu była to więc rzecz kulturowa a dokładniej kwestia gospodarki lokalnej, w krainach północnych zmodyfikowanej o hodowlę ryb, więc religia potrafiła wpłynąć na gospodarkę.

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662862

A że był  to przez tysiąclecia drugi (po pierwszym znanym) zawód wszystkich kultur i szczepów ludzkoch (tak gdzieś do końca XVII wieku), to kontrika jakoś nie wzrusza, bo on już tak ma. Bo chodowców wszelkiej maści, już kontrik podsumował powyżej! Zastanawiam się kontrik, co tak naprawdę leży u podstawy Twojego zaangażowania na tej b. pożytecznej stronie, bo jest ona nie tylko dla wielu uperdliwa, nieznośna dla wielu (kwas kontrika) ale zwyczajnie szkodliwa. Odbierasz bowiem czas ludziom, którzy są mniej cierpliwi, by cię znosić i nieustannie odpisywać, upominać, prostować twoje b. trudne, wulgarne i kąśliwe wpisy. No cóż, Pan zsyła deszcz na dobrych i niedobrych i trzeba takich jak Ty kontrik pokornie znosić. Jak widzisz wyraźnie oddzielam naturę ludzką od jej uchybień, słabości, błędów, grzechów. Upadki potępiam, człowieka nigdy! Poza tym naturalnie każdy ma prawo do swojego zdania! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662866

Nieszczęsny, jak wypisujesz kategoryczne pierdoły typu "zawsze i wszędzie" i to mając się za historyka albo pitoląc o czasach biblijnych bez żadnego rozumienia, to nic dziwnego że wychodzą kocopały i ktoś może zareagować, choć zwykle się omija bajania nieszkodliwych prostaczków, chyba że znów z upodobaniem szkalują papieża i hierarchów czy promują antypolskie sekty. Co mają ofiary całopalne do żywienia mięsem? Który papież twierdził, że mięso jest dobre i zdrowe, co se jeszcze bardziej zmyśliłeś?

Myślistwo ma swoje ograniczenia, zwł. wśród pasterzy i rolników a domyślnie i później, w średniowiecznej Europie- czyli kulturze śródziemnomorskiej, szybko zdewastowanej, następnie feudalnej włączając ziemie północne. O ile ludzie takiego średniowiecza jedli częściej mięso, niż się uważa, to dalej nie był to istotny składnik diety. Chłop miał kłusować na ziemiach pana czy króla? To może od razu kraść? Pokaż mi źródła, które mówią o tym, że myślistwo chrześcijan było tak ważne. Dawaj historyku, opowiedz o diecie Izraela, ludów śródziemnomorskich i chrześcijan północy Europy. Twierdzisz coś, więc chyba wiesz, to udowodnij. A przede wszystkim nie manipuluj, gdzie w tym co napisałem widzisz nieprawdę? Jak zwykle nie jesteś w stanie się odnieść rzeczowo

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662878

Ludzie trzymali bydło i ptactwo od początku, by je klepać po dupach, a do lasu chodzili powąchać kwiatki. Kontrik czy Ty coś już piłeś nietypowego z samego ranka, czy może jesteś na jakicś nieznanych lekach?! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662882

i takie stwierdzenia to dowód? to po co cała nauka. sam jesteś myśliwym i upolowane mięso jest ważnym składnikiem diety? a może starożytni Izraelici szli sobie do lasu po sarenkę? a może chłop pańszczyźniany? ty w ogóle wieś na oczy widziałeś?

teraz piszesz o hodowcach. policz sobie, na ile starczy hodowanego mięsa, co do tego trzeba (taki to nieważny szczegół) a do tego domyśl się, jak to biedny chłop zajadał się mięsem, aż mu się uszy trzęsły, skoro nie znasz źródeł ani nawet książek nie czytasz. Izraelici głównie hodowali owce i kozy na wełnę i mleko ale i woły, co nie znaczy, że masowo. jak powszechnie wiadomo, hodowla owiec nie ma przewagi nad rolnictwem za to owce i kozy można paść po górkach, gdzie wyżerają zieleń, tak to wyżarta została starożytna Grecja. W Rzymie, Galli to nawet hodowano świnie ale nie można powiedzieć, by to było podstawą diety ludu. bywały też choroby, chorujący nie zgodziliby się z tym, jakie to wspaniałe było.

miałeś udowodnić swoje twierdzenia, kręcisz jak niebieski oszust. od początku- co mają ofiary całopalne do żywienia się mięsem? wszystko po kolei, manipulancie, cały czas uciekasz od konkretnych odpowiedzi. aż dojdziemy do tego, czym niby się ośmieszam. czytaniem książek historycznych i jakąś minimalną wiedzą? pokaż własną, gdzie tu napisałem nieprawdę. potrafisz?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662897

Ot i cały kwas kontrika kochani czytelnicy! Bardzo mi przykro, że musiecie to widzieć ale to taki właśnie witrynowy, no i musimy go tu znosić. Polecam setki innych komentarzy, gdzie pisałem o tym osobniku wiele razy. Zmiany żadnej. Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662902

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek ujawniła, że nie ma jeszcze terminu procedowania poprawek Senatu do tzw. „piątki dla zwierząt”. Na konferencji prasowej miała powiedzieć: „Projektów ustaw, które wpłynęły do Sejmu, jest bardzo dużo. Nie wszystkie jesteśmy w stanie procedować, stąd ta słynna zamrażarka, o której pani mówi, mieści w sobie naprawdę znacznie więcej projektów niż tylko te dwa”. W sejmowej zamrażarce leży także inicjatywa Prezydenta RP Andrzeja Dudy w sprawie aborcji.

Jak dodała, projekty te: „będą procedowane wtedy, kiedy będziemy mieli na to czas”. Źródło: dgp.pl

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/marszalek-sejmu--piatka-dla-zwierzat-i-projekt-w-sprawie-aborcji-beda-procedowane-w-swoim-czasie,82243,i.html#ixzz6nORq9Rbo

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662870

Ale to dobrze czy źle?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662879

Stać Cię przecież na to. chyba że jesteś struty, to sobie odpocznij, bo takie farmazony nasmarujsz, że nie będzie wiadomo jak to znowu ugryźć. Pozdrawiam Sław

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Sławomir Tomasz Roch

#1662883

pytam ciebie. wklejasz coś z jakiegoś powodu, by było widać publicznie, więc prosto pytam jak judeochrześcijanina czy tak, tak czy nie, nie. co w tym jest złego czy dobrego?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662899

Drodzy czytelnicy proszę się nie przejmwać kwasem kontrika. Pozdrawiam Sław

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662903

Co za piękna prezentacja. Wklejaj dalej Rusosławie, tyle potrafisz, a nuż za którymś razem podpasuje dopisać oburzone "i to za czasów Franciszka!"

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662908

Otóż nie kontrik do niczego mnie nie sprowokowałeś, po prostu napisałem i długo i krótko ludziom, z kim to mają doczyenienia, by się nie gorszyli i by się z twojego powodu nie zniechęcali. Ty zaś kontrik uważaj, byś ludzi nie gorszył, bo co posiejesz to i zbierzesz w stosownym czasie. Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662926

W związku z publikacją dokumentu rządowego pt. „Program polskiej energetyki jądrowej” opublikowanego dnia 16 października 2020 r. w MONITORZE POLSKIM, DZIENNIK URZĘDOWY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Poz. 946, gdzie to została opublikowana UCHWAŁA RADY MINISTRÓW NR 141 z dnia 2 października 2020 r. w sprawie aktualizacji programu wieloletniego pod nazwą „Program polskiej energetyki jądrowej” a w nim w czwartym scenariuszu - Rysunek 8. Modelowa struktura mocy zainstalowanej w KSE na lata 2021-2045 [GW]; Scenariusz IV-Brak en. jądrowej (Ml) – widzimy o (olbrzymiej) mocy zainstalowanej 21 000 MW, EWL (elektrownie wiatrowe lądowe). Pytanie brzmi:

Którą połowę Polski zamierza Minister Klimatu i Środowiska, pan Michał Tadeusz Kurtyka, zabudować wiatrakami lądowymi o łącznej (olbrzymiej) mocy zainstalowanej 21 000 MW? Tę, która głosuje na PO, czy tę, która głosuje na PiS?

Pytanie jest zasadne, bo zgodnie z obowiązującą ustawowo „regułą 10-H”, proponowane w tym scenariuszu przez Ministra Klimatu i Środowiska wiatraki lądowe dla poszczególnych mocy 0,5 / 2 / 3 MW zajmą odpowiednio:
wiatrak 0,5 MW/odległość od domów 1 km - 21 000 MW / 0,5 MW x 4 km2 = 168 000 km2
wiatrak 2,0 M MW/odległość od domów 1,5 km W - 21 000 MW / 2 MW x 9 km2 = 94 500 km2
wiatrak 3,0 MW/odległość od domów 1,8 km - 21 000 MW / 3 MW x 12,96 km2 = 90 720 km2
a więc ponad połowę terytorium Polski jak w przypadku elektrowni 0,5 MW i przeszło ¼ terytorium Polski w przypadku elektrowni 2 i 3 MW.
Co prawda zajmą teren tylko na 20 lat ich eksploatacji, tym niemniej jako Konfederacja, chcielibyśmy poznać, w której części Polski zostanie zabetonowane i zniszczonej pod głębokie i silnie zbrojone fundamenty 210 km2 pól uprawnych i innej ziemi, polskiej ziemi, nie do odzyskania na zawsze, jak też zostanie wyłączone 168 000 km2 z normalnego użytkowania. Co więcej, to biorąc pod uwagę powierzchnię lasów w Polsce równą 92 000 km2 (26,9% terytorium) w których nie wolno budować wiatraków, zastanawia nas gdzie będą żyć Polacy, na tej resztówce równej 51 000 km2?

Pytanie w związku z ustawą:
USTAWA z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych
Art. 4. 1. Odległość, w której mogą być lokalizowane i budowane:
1) elektrownia wiatrowa – od budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa, oraz
2) budynek mieszkalny albo budynek o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa – od elektrowni wiatrowej
– jest równa lub większa od dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli, wliczając elementy techniczne, w szczególności wirnik wraz z łopatami (całkowita wysokość elektrowni wiatrowej).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1662946

Grégory Doucet to naturalnie polityk należący do frakcji Zielonych (Les Verts). Bezmięsne menu zostało wprowadzone na kanwie walki z COVID-19, a ponieważ zawiera jajka i ryby, uważa się iż de facto są: „pozostają zrównoważone” i dzięki temu ​​„żadne dziecko nie jest wykluczone”.

Na szczęście francuski rząd działania burmistrza Lyonu uznał za „Skandaliczną ideologię”. Minister Spraw Wewnętrznych Gérald Darmanin skomentował sprawę na Twitterze. „W połączeniu z niedopuszczalnymi zniewagami francuskich rolników, po raz kolejny widzimy, że moralistyczna i elitarna polityka Zielonych wyklucza klasę robotniczą”. I dodał: „Wiele dzieci często tylko w szkolnych stołówkach może zjeść mięso… skandaliczna ideologia”.

Natomiast minister rolnictwa Julien Denormandie napisał jeszcze dosadniej: „Przestańmy umieszczać ideologię na talerzach naszych dzieci”. Źródło: euronews.com

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/francja--rzad-krytykuje-burmistrza-lyonu-za-wyrzucenie-miesa-z-posilkow-szkolnych,82215,i.html#ixzz6nMs9yonS

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1662976

Tak było

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1663198

Dzięki Robik aleś mnie ubawił, tak właśnie było. A dziś nasze spełoczeństwo robi się coraz bardziej zniewieściałe. Otóż życie to nie jest bajka do życia potrzeba kiełbasy i chleba, a nawet dwa jajka. Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663229

Dobre wieści! Ministerstwo Rolnictwa porzuca prace nad projektem „Piątki dla zwierząt”. Poinformował o tym szef resortu Grzegorz Puda w trakcie spotkania z prezydium Rady Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Oczekiwany przełom nastąpił w minionym tygodniu, o czym napisał portal farmer.pl., czytamy bowiem: „Członkowie Prezydium Federacji przyjęli to z uznaniem, ale jednocześnie zaapelowali do ministra o zmiany w przepisach ustawy o ochronie zwierząt, które uniemożliwiłyby aktywistom pro-zwierzęcym odbieranie zwierząt według własnego uznania.”.

Pod hasłem „Piątka dla zwierząt” kryje się nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt przewidująca między innymi wprowadzenie zakazu hodowli na futra. Jeśli weszłaby w życie, organizacje, które wpisały sobie na szyldy walkę o „prawa zwierząt” zyskałyby ogromne możliwości dotyczące ingerencji w działalność firm hodowlanych.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/nie-bedzie-zakazu-hodowli--pis-rezygnuje-z-piatki-dla-zwierzat,82843,i.html#ixzz6pzQO5cCj

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1666244