Vivat maj, 3 maj...

Obrazek użytkownika pacyna
Idee

        Dziś świętujemy. Mało kto zdaje sobie w ogóle sprawę z tego, iż Konstytucja 3 maja doprowadziła do upadku resztek Pierwszej Rzeczypospolitej. Jej uchwalenie przyniosło nam interwencję państw ościennych, które na krótki okres, bo tylko 12 lat, wymazało naszą państwowość z mapy Europy i świata. Ja jednak chciałbym się skoncentrować na samej Ustawie Rządowej z dnia 3 maja i tym co wnosiła i czego powinna nas uczyć. Cóż takiego niosła owa ustawa, że nasi odwieczni przyjaciele i sąsiedzi ( ze szczególnie przyjacielskim stosunkiem do nas Niemiec i Rosji) postanowili na wszelki wypadek Polskę rozebrać.  

         Zakładam, że rys historyczny czytelnicy znają, więc przejdę do samych zapisów. 

         Otóż IV punkt nadaje osobowość prawną chłopom. Od tego momentu chłopi, stają się pełnoprawnymi obywatelami Rzeczypospolitej. Jak ważny był to zapis wystarczy wspomnieć Insurekcję Kościuszkowską, w której chłopi uczestniczyli właśnie dlatego, że poczuli się obywatelami. To już była również ich Rzeczpospolita. Jednak największa jej siła, a zarazem najbardziej niebezpieczna kwestia dla państw ościennych, kryła się w dziedziczności tronu. Nawet taki paskudnik jak Stanisław Antoni Poniatowski-  kupiony przez polskich patriotów dziedzicznością Tronu- rozumiał, iż gra jest warta świeczki. Nawet człowiek tak zdegenerowany jak Poniatowski rozumiał, jakie możliwości daje dziedziczenie władzy. Zdawał też sobie sprawę z tego, iż na mocy zmian w prawie inicjowanych przez Konstytucję, państwo można zreformować i uczynić je na tyle silnym, by oparło się wpływom Sankt Petersburga i Berlina, bowiem tylko monarchia dziedziczna, obwarowana Konstytucją, pozwalała na długofalowe plany polityczne, tak w ramach polityki wewnętrznej ( reformy), jak i zewnętrznej ( armia i dyplomacja). Warto przypomnieć właśnie w tym miejscu słowa, które Henryk Sienkiewicz włożył w usta Bogusława Radziwiłła- o Piegłasiewiczu z Psiej Wólki- jako typowej kreaturze z woli szlachty, do godności monarchy wyniesionego. Właśnie- gdyby władza monarsza z ojca na syna przechodziła, to tak szlachta, jak i oligarchia musiałaby się zaszczytem piastowania urzędów z woli monarchy kontentować, zamiast walczyć ze sobą i kupować poparcie dla siebie tak wewnątrz kraju, jak i ( a raczej przede wszystkim) za granicą. Efekty obieralności władzy najwyższej znamy z własnego doświadczenia. Żaden z prezydentów III Rzeczypospolitej nie uznawał dobra III Rzeczypospolitej za dobro najwyższe. Według mnie wynikało to własnie z kadencyjności sprawowania urzędu. Po nas choćby potop. 

        Oczywiście Konstytucja regulowała jeszcze kwestię armii jako siły zbrojnej opartej jednolicie na cłym narodzie, edukacji następcy tronu, regencji, wolności wyznania etc. jednak na uwage zasługuje fakt, iż Konstytucja majowa zawierała się w jedenastu punktach, których nawet cymbał mógł się nauczyć na pamięć. 

       Ja, tak zupełnie od siebie zacytuję tutaj tylko fragment Preambuły: "W imię Boga w Trójcy świętej Jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli narodu król polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernichowski, wraz z stanami skonfederowanymi w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi...."- To dla tych, którzy mają problem z odnalezieniem się w kwestiach granic, w jakich Polska musi się znajdować, aby Polską była. Jeśli chcemy być dziedzicami tamtych Polaków, ich dążeń i poświęcenia, nie wolno nam niczego w tych słowach ujmować, co nie oznacza, że nie wolno nam ich rozszerzać! 

      Czego nas tamte czasy i Konstytucja powinny uczyć?

      Zawsze, gdy jestem pytany o to, kto miałby po naszą Koronę w obecnych czasach sięgnąć, odpowiadam, iż nie jest tak ważne kto po nią sięgnie. Ważne jest, aby miał dzieci ( im młodsze tym lepsze), oraz wiarę w Polaków. Aby był człowiekiem rozumiejącym, że w wolności osobistej tkwi siła Narodu polskiego. Jako Polak nigdy nie zagłosuję na kogoś, kto uważa demokrację za wartość najwyższą w życiu państwa, gdyż demokracja zawsze opiera się na wyścigu fałszywych obietnic. Mówiąc najprościej- tylko monarchia dziedziczna postrzega interes państwa- a więc obywateli- jako swój. Tylko monarcha, którego dobrobyt i dziedziczność opierają się na dobrobycie obywateli, staje się "Ojcem Narodu" i tak to widzieli i rozumieli nasi pradziadowie, którzy Konstytucję nie tylko uchwalili, ale także byli gotowi za nią umrzeć. 

      W odpowiedzi na pytanie czy koronowany powinien być Bronisław Komorowski, odparłem, iż nie jest on monarchą moich marzeń, lecz jestem całkowicie przekonany, iż byłby lepszym monarchą, niż jest prezydentem. Nawet Stanisław Antoni Poniatowski widział dzięki Niej ( Konstytucji) różnicę i potrafił spojrzeć w przyszłość bez strachu. Nawet Andrzej Duda w takiej sytuacji przestałby mówić "Polką naszych marzeń" Jarosława Kaczyńskiego. Zacząłby patrzeć w przyszłość swoich dzieci i wnuków, a tych Jarosław Kaczyński nie ma i mieć nie będzie. Każdy człowiek na ich miejscu zachowałby się tak jak Stanisław Antoni Poniatowski i zrezygnowałby z ochłapów rzucanych przez sąsiadów, na rzecz budowania własnej pomyślności w oparciu o pomyślność poddanych przez wiele kolejnych pokoleń. Nawet wariat na tronie nie jest tak niebezpieczny jak obieralna kadencyjnie władza. 

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.7 (głosów:12)

Komentarze

I dzisiaj te fundamentalne zasady ustrojowe, które wniosła Konstytucja uchwalona Trzeciego Maja wywołują palpitację serca u zewnętrznych i wewnętrznych wrogów Polski. 

Warto dodać, że król Stanisław August Poniatowski był jednym z głównych Jej autorów.

Najbardziej śmieszą mnie tutaj te minusy, stawiane najpewniej przez tych, którzy zarzucają innym prorosyjskość (wręcz biorą za ruskich agentów). Znaczą one bowiem dokładnie tyle, że osoby je stawiające określają się jednoznacznie jako zwolennicy Targowicy, do której przyłączył się zaprzedany bez reszty Katarzynie II król, skazując się tym samym na wieczną hańbę.

Pozdrawiam   

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

jan patmo

#1477039

Janie ja dałem ci plusa , czyli nie jestem aż taki zły

pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4
#1477047

Mali ludzie i małe minusy.
Wielu Polaków liczyło, iż Piłsudski właśnie po to przeprowadził zamach stanu, aby monarchię przywrócić. Niestety, pomylili się.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

              

#1477056

ode mnie też  + .

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1477128

"Konstytucja zdjęła chłopu kajdany razem z butami" i raczej nie było to w aspekcie propagandy komunistycznej, a przynajmniej nie za bardzo:)). Chyba było to w biograficznej książce Brandysa (no tu mogło się przemknąć trochę propagandy:)) "Kozietulski i inii",  albo tematycznej Świętochowskiego: "Chłopi polscy". A może u Jasienicy? No ale mniejsza z tym.

Niemniej S.A. Poniatowski chyba nie za bardzo mógł sobie marzyć o dynastii, skoro konstytucja wyznaczała na polskich królów dynastię saską. Stąd księciem warszawskim z czasów Księstwa Warszawskiego był  król saski, a saskie wojska "pomogły" nam pod Raszynem (1 dzień, potem sie zwinęli).

Tak że trochę masonerią trąci Konstytucja trzeciomajowa:)

"...Stanowimy przeto, iż po życiu, jakiego nam dobroć Boska pozwoli, elektor dzisiejszy saski w Polszcze królować będzie. Dynastia przyszłych królów Polskich zacznie się na osobie Fryderyka Augusta, dzisiejszego elektora Saskiego, którego sukcesorom de lumbis z płci męskiej tron polski przeznaczamy.
Najstarszy syn króla panującego po ojcu na tron następować ma. Gdyby zaś dzisiejszy elektor Saski nie miał potomstwa płci męskiej, tedy mąż przez elektora, za zgodą Stanów zgromadzonych córce jego dobrany zaczynać ma linię następstwa płci męskiej do tronu Polskieg
o. ..."

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1477108

   Stanisław Antoni Poniatowski nie miał żony, więc kwestia dziedziczenia tronu była kwestią otwartą.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

              

#1477152

dynastię saską? Pomijasz to? Brzmienie konstytucji - zacytowany wyżej fragment -  jest nieprzekonywujące?

Nie wnikałem aż tak dokładnie w teksty, niuanse, może masz rację.

Jesli jednak mam ją ja :) i   trafnie odczytuję konstytucję, to niby skąd Poniatowscy mieliby w ogołe mieć szanse do tronu - o ile poważnie traktować tekst konstytucji.

Tron był dla dynastii z NRD i naprawdę raczej ciężko było,zakładając działania zgodnie z konstytucją, by dorwał się do tronu ktoś inny

ciąg dalszy cytatu wyżej:...Dlaczego Marię Augustę Nepomucenę, córkę elektora, za infantke deklarujemy, zachowując przy narodzie prawo, żadnej preskrypcji [22] podpadać nie mogące, wybrania do tronu drugiego domu, po wygaśnięciu pierwszego.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1477187

    Wystarczało poślubić odpowiednią kandydatkę i już się miało Sasa jako dziedzica. Dlatego zapewne określono kwestię edukacji dziedzica. Kto ma do końca rację nie osądzimy. To wiedzieli tylko ci, którzy to spisali i przegłosowali. 

    O tym, że Niemcy mieli swój wpływ na Konstytucję nie musimy za specjalnie dyskutować. Jednak dziedziczność tronu była kwestią kluczową.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

              

#1477207

Gdzieżby stare i potężne rody magnackie (także dwory obce) oraz masy szlacheckie na ich usługach pozwoliły na oficjalną żeniaczkę króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który pochodził z "nowobogackiego" rodu! Ważniejsze były święte i niezbywalne prawa, takie jak liberum veto czy electio viritim, niż dobro Rzeczpospolitej. Król był podobnie jak inni przedstawiciele rodu po mieczu niezłym ogierem, miał kochanek bez liku i dorobił się gromady dzieci z nieprawego łoża. Ale miał też żonę, tyle że morgamatyczną - Elżbietę Grabowską.

Łatwo nam przychodzi potępiać króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, ale winnych upadku Polski było wielu - tak naprawdę to większość magnaterii i szlachty oraz duża część duchowieństwa. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1477197

A kto zagłosuje w najbliższych i kolejnych wyborach na utrwalaczy systemu, który od dziesięcioleci zniewala Polskę i Polaków, na tym odciśnie się piętno wiecznej hańby, piętno zdrajcy i sprzedawczyka, piętno targowiczanina!!!!  

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1477252