Niech się święci 8 marca!

Obrazek użytkownika pacyna
Idee

        W 2008 roku Polska wypowiedziała międzynarodową konwencję, która zabraniała zatrudniania kobiet pod ziemią. Aby równouprawnienie było na poziomie prawnym pełne, Ministerstwo Pracy chce zmienić rozporządzenie dotyczące prac szkodliwych dla zdrowia pań. Po dokonaniu zmian kobiety będą mogły pracować w kopalniach bez żadnych ograniczeń. "Rzeczpospolita" przypomniała,  że w przeszłości kobiety mogły pracować pod ziemią. Pod koniec lat 50. Polska przystąpiła jednak do konwencji, która w trosce o bezpieczeństwo kobiet zabraniała im wykonywania najcięższych prac górniczych. (1)

       Gdy  w XIX wieku,  kobiety ponownie dały się skusić na zatrute jabłko- podane przez czerwonego węża socjalizmu- nazwane dla niepoznaki "równouprawnieniem", nie zdawały sobie raczej spawy z tego, iż zaprowadzi je to prostą drogą do emerytury dopiero w wieku 67 lat! Nie mogły także przypuszczać, iż na drodze do wyzwolenia kobiet spod patriarchalnego, męskiego- szowinistycznego uścisku dojdzie do tego, że kobiety nie tylko będą służyć w armii, lecz państwa zaczną regulować prawnie kwestie związane z pracą w górnictwie, gdzieś głęboko pod ziemią, o czym mowa we wstępie. I to na poziomie międzynarodowych konwencji! Ale zacznijmy od początku.

     Przełom XVIII i XIX wieku przynosi ludzkości rewolucję przemysłową. Do tego czasu, to mężczyźni pracują, kobiety zajmują się potomstwem i to nie dlatego, iż "taka jest moda", lecz najzwyczajniej w świecie praca była towarem deficytowym. Te rzesze biedaków żyjących z jałmużny na ulicach miast całej Europy nie wynikały z lenistwa, lecz właśnie z braku pracy.  Dopiero rewolucja przemysłowa przynosi zmianę tego stanu rzeczy, dopiero wtedy  zmienia się stosunek na linii pracodawca- pracobiorca, a błyskawicznie rozwijający się przemysł wchłania nie tylko europejskich kloszardów, lecz wciąga także -  uwiązanych wcześniej do swoistej oligarchii właścicieli ziemskich- ludzi żyjących z niemalże niewolniczej pracy w rolnictwie, czyli chłopów. Skok cywilizacyjny jaki się wtedy dokonał obrazuje pewna anegdota- wedle której - pochodzący z Prus "Żelazny Kanclerz" Otto von Bismarck, miał w Berlinie spotkać jednego z parobków pracujących dawniej w majatku von Bismarcków. Parobek ( a wówczas już robotnik), zapytany dlaczego porzucił proste życie na wsi na rzecz śmierdzącego i hałaśliwego miasta odparł, iż za nic w świecie nie wróci na wieś, gdyż w mieście nie tylko ma pracę, zarabia godziwie, lecz "po robocie" może jeszcze z kolegami do oberży wyskoczyć, gdy na wsi o takich luksusach mógł jedynie śnić.  Tak zmieniał się świat, który w wyniku gwałtownych zmian społecznych miał oprzeć się na dwóch głównych nurtach myślowych, liberalizmie i komunizmie. Komunizm- w przeciwieństwie do liberalizmu- zakładał, iż nowy świat wyłaniający się w wyniku galopującego postępu technologicznego, będzie opierał się na konflikcie pomiędzy pracodawcami  a pracobiorcami, czyli wyzyskującymi a wyzyskiwanymi. Aby proletaryat, czyli wyzyskiwani, mogł ów konflikt wygrać, główny komunistyczny ideolog, czyli Karol Marx  wydał swe wiekopomne dzieło ( wraz z F. Endelsem) "Manifest partii komunistycznej", przedstawiając wizję opierającą się na likwidacji ówczesnego ładu, poprzez zastąpienie własności prywatnej na rzecz własności wspólnej- społecznej. Aby taka rewolucja była możliwa należało podwarzyć wszystkie filary istniejącego porządku, na czele z rodziną, stąd "wspólne żony". Na tym gruncie wyrasta jako ruch społeczny feminizm, który zaczyna "opiekować się" kobietami niczym władza radziecka robotnikiem. 

       Tak więc zaczęło się równanie. Kobiety na początek miały porzucić kiecki na rzecz spodni, miały mieć prawo do głosowania, miały zacząć przejmować "męskie" zawody, aby stać się równiejszymi. W 1889 roku powstaje Druga Międzynarodówka i to właśnie ona na swym ósmym zjeździe w Kopenhadze w roku 1910 ustanawia Międzynarodowy Dzień Kobiet (początkowo bez konkretnej daty), który ma na celu krzewienie idei praw kobiet, praw które w rzeczywistości miały przyjąć wartość dla kobiet ujemną. 

     Jako, że po Rewolucji Październikowej, komunizm objął swym zasięgiem stosunkowo niewielką część Europy, zatrzymując swój pochód pod Warszawą, a- jak powtarzali ojcowie myśli komunistycznej - aby zwyciężyć musiał on objąć cały świat, trzeba było  znaleźć inną metodę zaszczepienia nieśmiertelnych idei towarzysza Marxa i Lenina na gruncie europejskiego Ciemnogrodu. Pośród wielu narzędzi, idelanym była walka o równość kobiet, która dosyć głęboko utkwiła w świadomości europejskich, tradycyjnych społeczeństw i własnie Dzień Kobiet miał być jednym z narzędzi do osiągnięcia tego celu. Sprzyjały temu okoliczności, gdyż straty w populacji mężczyzn wynikające z dwóch wojen światowych musiały w pewnym stopniu uzupełnić kobiety. W Związku Radzieckim kobiety na traktorach, czy przodowniczki pracy wytapiające w hutach surówkę były codziennością. Do tego promowano raczej rozwiązły tryb życia, w celu wyrugowania tradycyjnej rodziny jako nośnika wartości wrogich komunizmowi. Cywilizacja "białego człowieka" była wówczas daleka od takich praktyk. Dzień Kobiet jako symbol walki z "zaściankiem" i nierównościami społecznymi, wynikającymi zazwyczaj z całkiem naturalnych przyczyn, był i jest tego istotnym elementem.  Feministki zaczynając walkę o równouprawnienie kobiet, dziś walczą o równouprawnienie dla "rodzin homoseksualnych", genderyzmu, szerzą hasła płci społeczno- kulturowej itd. Wszystkie te procesy wynikają właśnie z dwóch pierwotnych dróg, które zapoczątkował konflikt pomiędzy ideologią liberalną a komunistyczną, w której ta komunistyczna ewidentnie zwycięża, a sam Dzień Kobiet, stworzony i rozpowszechniony przez tak wybitnych działaczy i działaczki jak: Lew Trocki, Włodzimierz Lenin czy Róża Luksemburg, dziś jest dostosowywany do potrzeb kolejnego etapu, jedynie zamiast Róży Luksemburg mamy Magdalenę Środę czy Kazię Szczukę- czołowe bojowniczki o prawo kobiet do własnego brzucha, jak i prawa homoseksualistów do adopcji dzieci.  

      Dzień Kobiet, podobnie jak Święto Pracy jest swoistą kotwicą, która trzyma świadomość społeczną w pewnym punkcie. O ile w samej Polsce łatwo udało sie pozbyć jako dnia świątecznego 22 lipca, o tyle dwa pozostałe komunistyczne święta tak bardzo wryły się w naszą świadomość, iż nie potrafimy się od nich uwolnić. Mało tego, nie chcemy nawet przyjąć do wiadomości tego, iż Dzień Kobiet ma dla nas Polaków znaczenie odwiecznie wrogie. Nawet kobiety nie potrafią dostrzec, iż od prawa do głosowania doszły do wieku emerytalnego zrównanego z mężczyznami . Staniaław Michalkiewicz zwykł mawiać na temat równania praw, iż doskonały tego przykład dał Związek Sowiecki, gdzie inteligencję zrównano z robotnikami, robotników z chłopami, a chłopów...z ziemią. To samo równanie stosuje się dzis do kobiet a 8 marca był, jest i będzie narzędziem "inżynierii społecznej". W końcu po to został wymyślony.

      

         1. http://natemat.pl/126555,kobiety-beda-mogly-pracowac-pod-ziemia-rzad-wprowadzi-gornicze-rownouprawnienie

       Obrazek pobrano:     http://tlc.org.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=11691

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.5 (głosów:5)