A teraz z zupełnie innej beczki

Obrazek użytkownika Mości Zagłoba
Idee

Zostałem wykluczony i zmarginalizowany natychmiast po przypadkowym wdepnięciu do wąskiej i elitarnej grupy wyznawców powszechnego przekonania o omnipotencji "czynnika rodzicielskiego" w rozwoju osobowości grupującej młodych, wykształconych z małych miast którzy jarają się czy celebrują rodzicielstwo swojsko oświecone. W ramach ewentu miejsko-starosteckiego : "Jak odmawiać dzieciom" Albo innemi słowy celebrytujacych w gronie dobrych znajomych. Na ostatnim brzegu swoim w roli piastuna, jako ci benedyktyni irlandzcy w wiekach ciemnych Ewangelię, Grekę, Łacinę et consortes przechowuję rozumne przekonanie o wolności i odpowiedzialności od poczęcia do naturalnej śmierci. Napisałem, nie bardzo mysląć do kogo piszę, co myślę. Testowałem pewnie lokalne ścieżki.
Tekst zasuwał tak:
Kiedyś październikową porą wybraliśmy się z bratem do Tyńca, autostrada była dopiero w budowie to tak po dwuteownikach betonowych Wisłę sforsowawszy akurat na nieszpór u benedyktynów stanęliśmy. Odkochałem się wtedy od wschodu powabów na łono łacińskiej kultury powróciwszy, owe niewiele młodsze od ewangelii teksty, gesty, pomruki przydechy w tysiącletniej romańskiej,gotyckiej,etc. przestrzeni grały w kości korzeniach silniej i dostojniej niż hare bubububum ommanipadmehum czy jakoś tam na plusach dodatnich azjatyckiej logiki. Schodząc z wzgórza po kocich łbach przykrytych złotawego października kobiercem szybowaliśmy jak Drakula po swoim zameczku. Obok nas subtelnie umalowana mamusia i jej w powyciąganym sfeterze towarzyszka. Coś tam szeptały o jakimś chuju którego urządzić trzeba ale się przesłyszałem zapewne. Obok nich w rynsztoku kociołbiej przemyślnej arterii pełnym liści buszował dwu-trzyletni chłopczyk podobnie jak mama w markowym butiku ubierany. W ten nieszporu na niebo siódme otwierającym nastrój ilustrowany zaiste das heilige weiblich groźna subtelną urodą i wysmakowną modą jak zbrojne zastępy proweniencji starszej jak najstarsza rzymska bazylika wdarł się dysonans. Może zreszta był to konsonans alibo nawet słynny geremkowski konsensus(nie mylić z suspensem a tym bardziej z suspensorium). otóż owo nie suspensorium to było krótkie warknięcie w mocno kontralcim dyszkancie. Taki sznapskontralto dyszkant. Kurwikrzyknik.
Chodź tu!!-----------
Chodź tu!!! Młode dalej szura po pupcię w liściach....
I grande finale dysonanso:
Chodź tu, bo jak cię kurwa kopne w dupę!
I tak nie należy dzieciom odmawiać, a co ponadto jest od złego pochodzi
No i ban

Podpieram się  oprócz zdrowego rozsądku : patrz Steven Pinker, Judith Harris.Potem chciałem jeszcze wytłumaczyć ale zdaje się niepotrzeną draka bym zgrzeszył ale że napracowałem się to wyciąłem i Szanownym Niepoprawnym swoja niepoprawność doszkicowywuję zamiast perły owe przed one te no... rzucać:

Pro memento et antequam vestris considerationibus produkcja tzw. człowieków sowieckich skończyła się 60% skazanych za pobicia, rabunki, gwałty kradzieże i oszustwa spośród dorosłej populacji postsojuza. Kwiat Uebermenschów skończył w Norymberdze alibo w wieku dojrzałym późnym dożył spotkania z wysokiej klasy profesjonalistami z Mossadu.

W warunkach poza zakresem paragrafów KK decyduje ten, co się wychowuje, a nie ten, co wychowuje. Nie możesz nauczycielu nauczyć się za dziecko, nie możesz rodzicu wyspać i najeść się za dziecko,być za nie dobrym i grzecznym. Nie możesz za nie żyć, być człowiekiem, wierzyć, pojść na spacer albo do nieba.

Tischner napisał w kategoriach swoich ale o tem samem krótką książeczkę pod tytułem Nieszczęsny dar wolności.

Dla wyznawców mimo to shambali i nirwany i innych królestw świata tego pod wspólną ksywą wellness funkcjonujących jako źródło miar normy zdrowotnej i tym samym rozwojowej(def WHO-celem jest pełny dobrostan psychiczny, fizyczny społeczny i ekonomiczny) pod rozwagę poddaję fakt mało znany.Owoż iże trociczki zapachowe z krowiego łajna wytwarzane są przez hinduskich pariasów. Zapach to głównie pyłki kwiatowe ale baza to krowiniec. Wot przikrosć.

Mój dziadziuś raczył mnie był dwoma zasadami złotemi. Kiedy wychodziłem od niego mówił Żyj! jak dochodziłem do półpiętra dorzucał jeszcze : Być cowiekiem( Bądź człowiekiem).

Moja  impertynencja na obcych wymianach zdarzeń osobistych miała znaczyć więcej szacunku do siebie, dzieci i szacownych, a towarzyszących nam od tysiącleci instytucji jak szkoła, lekarz, sąd. Nie istnieją one w napięciu pomiędzy Minister Hall i Minister Zalewską ale przeorywują znacznie większy kawał czasu i zdarzeń. Podobno od Przedwiecznego w wieczność, a nie od Jana Jakuba Rouseeau do Latarników. Tak nawiasem pośród bogatych Szwajcarów, w głębokim w związku z tym poważaniu poprawność polityczną mających, przebywając, dowiedziałem się byłem, iże pono Jan Jakub zostawił dzieciątka swoje w bidulu w Genewie, aby samemu na Salonie paryskim brylować. Aby być człowiekiem mającym dzieci, czyli rodzicem, trza dzieci chować, a nie podchować, odchować czy wychować i zgodzić się na wyrzeczenie ból a nie ześlizgiwać się w komforty czy inne wellnessy.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)