"Uchodźcy" islamscy - ukrywana przyczyna ataku Brukseli i Berlina na Polskę?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

 

Genetyczny nienawistnik Polski i Polaków, prymitywny intelektualnie socjalistyczny Niemiec bez wykształcenia, wedle S. Berlusconiego idealny kandydat do zagrania filmowej roli nazistowskiego, niemieckiego "kapo" Martin Schulz był powiedział we wrześniu 2015 roku - jeszcze za czasów rządów PO-PSL:

 

"Europa ultranacjonalistów – taką Europę otrzymamy – jeśli oni zwyciężą. Nie tylko w tej (przyjmowania imigrantów – kj) kwestii, ale również w wielu innych. Potrzebujemy dziś ducha europejskiej wspólnoty, który w razie konieczności musi być narzucony siłą. Należę do tych ludzi, którzy uważają, że globalne problemy w XXI wieku - wieku globalizacji, nie mogą być rozwiązywane nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba podjąć walkę i trzeba powiedzieć: postawimy na swoim, nawet siłą, jeśli pojawi się taka konieczność" [1].



We wczorajszym tekście p.t. "Kto i dlaczego boi się J. Kaczyńskiego?" wskazałem na wiele przyczyn strachu przed J. Kaczyńskim a tym samym przed obecnym rządem i prezydentem. Skupiłem się przede wszystkim na środowiskach polskich, ale też wskazałem na niektóre przyczyny tegoż strachu w Niemczech i ogólnie w UE [2].

 

Wszystkie te przyczyny są bardzo istotne a obejmują one - skrótowo - pięć a nawet sześć obszarów. Pierwszym jest utrata władzy, wpływów i profitów osiąganych dzięki tej władzy. Dotyczy to zarówno elit polskich jak i zagranicznych korporacji przemysłowo-bankowych, którym uniemożliwi się drenowanie finansowe Polski (dotyczy to przed wszystkim firm niemieckich) oraz dodatkowo opodatkuje banki i sieci handlowe. To ryk "świń odrywanych od koryta" i to "świń" polskich i zagranicznych. Drugim obszarem jest strach przed odpowiedzialnością za działania przestępcze, działanie na szkodę Polski i zdradę stanu, w tym m.in. chodzi o tragedie smoleńska i setki a nawet tysiące afer PO-PSL (stoczniowa, marszałkowa, hazardowa, misiakowa, taśmowa i wiele innych). Trzecim to strach przed prawdą o III RP, czyli umowie pomiędzy komunistami i różową opozycją o ustanowieniu quasi wolnościowej III RP. Ten strach też jest powiązany ze zbiorem zastrzeżonym IPN i z archiwami wojskowymi oraz działaniami m.in. WSI oraz związany z historyczną oceną bohaterów III RP, czyli z faktem, że prawda o nich zamieni ich z bohaterów na historycznych zdrajców Polski. Czwartym to strach a może i złość związane z przerwaniem procesów zawłaszczania i podporządkowania sobie Polski przez pewne środowiska, które już myślały, że Polska jest ich. Są to m.in.: korporacje przemysłowo-bankowe, kondominium niemiecko-rosyjskie oraz część środowisk żydowskich. Piątym to zastopowanie w Polsce (a tym samym w wielu innych krajach) rewolucji komunistycznej, rewolucji kulturalnej Nowej Lewicy opartej na ideach komunisty A. Gramsciego i religii politpoprawności polityczno-medialnej. Szóstym w końcu obszarem strachu to histeryczna wprost bojaźń lewacko-demoliberalnych elit przed klęska dotychczasowego modelu rozwoju UE czyli Związku Socjalistycznych Republik Europejskich i nadanie jej charakteru Europy Ojczyzn a nie jednorodnego i beznarodowego oraz zlaicyzowanego jednego państwa Europa. Dziś Polska jest w tym procesie najważniejsza i może stać się liderem krajów Europy Środkowej kładącej kres ZSRE i dominacji Niemiec w UE.

 

Tak pisałem wczoraj, ale zastanowiwszy się jeszcze głębiej nad agresją skomunizowanych elit unijnych a przede wszystkim Niemiec wobec Polski to również chyba należy mocno podkreślić kwestie tzw. "uchodźców" islamskich.

 

Trzeba bowiem sobie powiedzieć jasno. W Polsce nie dzieje się nic takiego, co tłumaczyłoby obawę unijnych elit co do stanu demokracji i przestrzegania prawa w Polsce. Abstrahując więc od innych przyczyn (m.in. zafałszowanej przez polskich zdrajców informacji o Polsce) warto wskazać na fakt, że teraz największym problemem Niemiec i UE są tzw. "uchodźcy" islamscy.

 

Zaproszenie przez A. Merkel wszystkich islamistów i innych, którzy chcieli i chcą przyjechać do Niemiec z Syrii czy Afryki było jej największym błędem, którego skutki odczuwa i będzie odczuwać już zawsze cała Europa a zachodnia jej część w szczególności.

 

Import obcego religijnie i kulturowo islamu do Europy, finansowany w dużej części przez żydowskie środowiska związane z G. Sorosem, jest klęską cywilizacyjną, która prawdopodobnie zniszczy wiele krajów europejskich, zniszczy łacińską kulturę i cywilizację europejską.

 

Niezależnie od pierwotnych strategicznych celów jakie przyświecały decydentom w podjęciu decyzji o islamizacji Europy (według mnie to przede wszystkim zniszczenie europejskiej cywilizacji chrześcijańskiej, łacińskiej) to krótkookresowo tzw. "uchodźcy" islamscy doprowadzą do zniszczenia wszystkich aspektów działania UE począwszy od klęski tzw. strefy Schengen (Europa bez granic) a skończywszy na porażce idei i religii politpoprawności politycznej i gloryfikowania multi-kulti i innych lewackich i demoliberalnych komunałów (dogmatów). To już się dzieje a proces ten będzie jedynie narastał. Agresywny islam sprowadzony do Europy a tym samym zaistnienie w niej milionów nigdy nie asymilujących się ludzi postępujących zgodnie z religią muzułmańską, w tym też i jej fanatyczną odmianą już na zawsze zmieni oblicze naszej Europy a zachodniej najbardziej. Akty fundamentalnej nienawiści islamistów do innowierców i niewierców, ataki terrorystyczne, gwałty i molestowanie kobiet i dzieci oraz akty wandalizmu i wprowadzanie prawa szariatu w zamkniętych islamskich dzielnicach to efekt decyzji A. Merkel oraz wcześniejszej polityki multikulturowości i lewackiej, demoliberalnej szalonej tolerancji.

 

W tej sytuacji - mimo humanitarnych i polipoprawnych frazesów polityków i mediów europejskich - Niemcy postanowiły eksportować swój problem do innych krajów unijnych w Europie, chociaż i może taki był pierwotny cel decydentów. Stąd te sławetne kwoty imigrantów przydzielane odgórnie poszczególnym krajom. A jako, że UE to lewacko-komunistyczny totalitarny i twórczo rozwinięty ZSRR to takie przydzielenie ma charakter przymusu, który - jak to określił cytowany na początku tekstu M. Schulz - będzie zrealizowany choćby siłą.

 

I właśnie w tym procesie eksportu z Niemiec islamizmu na całą Europę mającym na celu m.in. uratowanie przez to elit unijnych (niemieckich) przed totalną klęską oraz zniszczenie chrześcijaństwa przeszkadzają kraje Europy Wschodniej i Środkowej, m.in. zrzeszone w Grupie Wyszehradzkiej. Te kraje mają inne doświadczenia związane z zależnością od komunistycznego ZSRR, inne niż kraje tzw. starej Europy. One widzą problemy, które niesie współczesny model rozwoju UE zmierzający do utraty suwerenności, wolności i niepodległości poszczególnych krajów. I je artykułują, również w kwestii zrozumienia istoty walki islamu  z chrześcijaństwem.

 

Polska za czasów rządów PO-PSL stała się wasalem Niemiec i UE, stała się tak naprawdę landem niemieckim a rząd D. Tuska i E. Kopacz realizował tylko i wyłącznie interesy UE, w tym przede wszystkim Niemiec. Przestała być liderem krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz wielokrotnie zdradziła kraje Grupy Wyszehradzkiej (choćby w sprawie kwot uchodźców).

 

Taka wasalna, lenna i poddańcza postawa Polski była idealna dla zniemczonej UE i pozwalała - w przypadku tzw.: "uchodźców" - swobodnie myśleć o zgodzie Polski na przyjęcie z Niemiec i innych krajów dowolnej liczby imigrantów islamskich. Taki zresztą ponoć był plan Niemiec i Austrii (ale tak naprawdę innych decydentów): jak najwięcej islamistów do katolickiej Polski!

 

I stała się dla Niemców i demoliberalnych antychrześcijańskich lewaków unijnych rzecz straszna. W Polsce (największym i najliczniejszym kraju wśród nowych członków UE)  zwyciężyła opcja propolska a nie proniemiecka (prounijna). I wszelkie plany zalania Polski islamem legły w gruzach, bowiem nowy rząd polski nie zgodzi się - podobnie jak kraje Grupy Wyszehradzkiej i jeszcze kilka innych -  na kolejne "kwoty" imigrantów. Zrealizuje tylko opcję minimum, na którą zgodziła się zdrajczyni polskich i wyszehradzkich interesów E. Kopacz (ponawiam apel: przyjmujmy tylko uchodźców chrześcijańskich). To dla nich jest katastrofa i jest nie do przyjęcia.

 

Stąd m.in. ten irracjonalny i histeryczny atak UE (tak naprawdę Niemiec i jeszcze zapewne środowisk związanych z G. Sorosem) na Polskę.

 

O tym się nie mówi głośno, ale - wedle mnie - jest to jedna z głównych (obok innych) przyczyn nienawiści i strachu zniemczonej UE przed Polską i jej obecnym rządem oraz prezydentem. Nasz rząd nie przyjmie przecież więcej tych islamistów niż liczba, na którą wcześniej zgodziła się antypolska E. Kopacz! Podobnie jak Polska postąpią zapewne kraje Grupy Wyszehradzkiej i jeszcze kilka innych. A problem pozostanie u Merkelowej i innych unio-europejskich przywódców, którym grozi eliminacja polityczna.

 

Jeżeli więc Polacy chcą mieć u siebie terroryzm i morderstwa, antychrześcijańską nienawiść, akty gwałtu i molestowania kobiet i dzieci, wandalizm i burdy uliczne dokonywane przez wyeksportowanych z Niemiec i innych krajów islamistów ( w tym wysłanników ISIS) a dodatkowo chcą bać się wyjścia samemu z domu  to niech robią wszystko, aby obecny rząd i prezydenta obalić poprzez wspieranie działania zamachowców i zdrajców z Nowoczesnej, PO, PSL i KOD oraz niech wspierają działania skrajnie antypolskich Niemców w KE i PE... oraz innych lewacko skretyniałych i antypolskich europejskich polityków. Powodzenia!!!

 

Ale ja na to się nie godzę! I sądzę, że większość moich rodaków także!

 

Pozdrawiam

 

[1] http://www.wprost.pl/ar/520694/Przewodniczacy-Parlamentu-Europejskiego-grozi-uzyciem-sily/

[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/01/kto-i-dlaczego-boi-sie-j-kaczynskiego.html

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

Mam wrażenie, że sporo osób głosowało na PiS właśnie z powodu niechęci do przyjmowania obcych kulturowo imigrantów. J. Kaczyński w okresie przedwyborczym jasno okreslił stanowisko PiS w tej sprawie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1504849

Oczywiście, że tak. Niestety musimy przyjąć te 7-9 tys na które zgodziła sie zdrajczyni Kopacz. Apeluje cały czas do PiS-u aby byli to faktyczni uchodźcy, czyli chrześcijanie. Oni naprawde uciekaja przed scięciem głowy. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1504857

Tega napewno na razie nie mozemy kategorycznie stwierdzić ale najwazniejszy w tym jest polski obywatel nawet ten,który został  uznany za patologie i to jemu nalezy pomóc w uzyskaniu miejsca stałego pobytu,opieki zdrowotnej,jakiejs pomocy finansowej czy tez w postaci bonów zywnosciowych.Innych tzw uchodzców islamskich należy pozostawić do rozpatrzenia w terminie blizej nie określonym,ale po tym jak rozwiążemy problemy z własnymi obywatelami i ich dziecmi,które wzorem brunatnych czasów faterlandu zabiera się rodzicom z byle przyczyny(nawet otyłości).To panstwo trzeba naprawic a takich zalecen czy sugestii ze strony jewrejskiej junii jewropejskiej po prostu nie wprowadzac w życie bez podawania przyczyn.Zadna kreatura typu szulc czy jak mu tam nie ma prawa zabierac głosu w dyskusji na temat polskiej racji stanu,sprawiedliwosci,czy tez swobód obywatelskich.Dlaczego ta poczwara nie walczy z Polskim rządem o godziwe zarobki i emerytury dla Polaków?Wracając do nagłówka,skąd ja jako przeciętny polak z srednim wykształceniem mam wiedzieć czy ta makrela nie przyśle zamiast naturalnych uchodzców jakiejs piatej kolumny wzorowanej na jej poprzedniku z lat 30-tych.Tego nikt nie jest w stanie zapewnic że taki scenariusz nie może mieć miejsca.Skoro jestesmy w jakiejs grupie panstw zaprzyjaznionych to mamy wspólną zewnetrzną granicę wokół tych panstw.Wobec powyzszego w jaki sposób tylu niewiernych przedostało się do nas to europy?Kto dostał łapówkę albo inne profity za umożliwienie tego procederu?Pytan jest wiele,ale odpowiedzi może i się  doczekamy a może nie.Chciałbym doczekac chwili,kiedy te wszystkie pytania znajdą odpowiedz nawet w postaci niewyjasnionych samobójstw lub nagłych zejść w czasie drogi do pracy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1504852

Sądzę, że nasz rząd dobrze sobie zdaje sprawę z niemieckich celów wobec Polski. Dyplomacja wymaga jednak pewnego specyficznego języka. I nasze władze postepują racjonalnie. A Niemcom nie mozna ufać nawet na milimetr. Polska sie modbuduje... Oby tylko zdrajcom i zaprzańcom i nienawistnikom Polski cos jeszcze nie strzeliło do głowy. Ale jestem dobrej mysli.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1504860

Dzisiaj do „Warszawo walcz” pani  Uli Ujejskiej wpisałam post pt.: „Niemiecki cel strategiczny.”  http://niepoprawni.pl/comment/1504789#comment-1504789

Moją wizję w sposób profesjonalny rozwinął  Pan KrzysztoFjaw w komentarzu "Uchodźcy" islamscy - ukrywana przyczyna ataku Brukseli i Berlina na Polskę?”

O tym gorącym temacie w  Internecie wypowiedzi wiele - przedstawiam dwie (pisownia zachowana w oryginale):

beznicku – „Rodacy, nie głosowałem na PiS, bo uważam (…), ale muszę przyznać, że zgadzam się z ich polityką wobec tzw. imigrantów. Rok temu wróciłem z kilkutygodniowego pobytu w Afryce jako zadeklarowany rasista. I wcale się tego nie wstydzę. Mówię o tym publicznie. Od prawie roku mieszkam w Niemczech i słyszę narzekania tych prostych Niemców na to, co wyprawia Angela M. Są pod wrażeniem prezesa i min. Waszczykowskiego. Niemcy chcą przyjąć ok. 1,5 mln azylantów. Oficjalnie się mówi, że ok. 5% to będą "Verbrecher". To słowo oznacza przestępcę, ale też zbrodniarza. 1,5 mln x 5% to jest 75-cio tysięczna armia bojowników ISIS. Nie zgadzam się z „prorokiem”, że zamieszki wybuchną za 2 miesiące. To będzie trochę później, ale to nie będą zamieszki, to będzie ogólno niemieckie (w sensie geograficznycznym) powstanie wyznawców Allacha przeciwko Europejczykom (niezależnie od wyznania). Broń już jest, tak twierdzą "służby", a Bundeswehra o 18:30 idzie do domu! A co w innych krajach? GOD SAVE EUROPE!”

……………….

Dinth do @wnocy:
„Mowimy o dziczy, ktora uwaza, ze nie obowiazuje ich zadne prawo, oprocz tego boskiego nakazujacego im traktowac nas jak podludzi, a kobiety gorzej od koz. Ta dzicz zalala lub wlasnie zalewa kolejno wszystkie europejskie kraje doslownie milionami mlodych mezczyzn, ktorzy grupowo gwalca wszystko co nie ucieka na drzewo, a jak ktos sie stawia to po prostu go morduja. Wszystko to za cichym przyzwoleniem, a czasem wrecz a czasem wrecz przy aprobacie rzadow narodowych, ktore tepia wszelkie przejawy spolecznego sprzeciwu aresztowaniami, wyrokami, armatkami wodnymi, palkami i bronia gladkolufowa. 
Ty stoisz po srodku tego wszystkiego i optymistycznie sadzic, ze ciebie to nie spotka, ze wystarczy gdy bedziesz symbolem wszystkich cnot i rycerzem na bialym koniu, a cale zlo powstrzymasz celnym ciosem miedzy oczy. Kompletnie nie przejmujac sie tym, ze przed toba na twoim miejscu stalo 700mln niemcow, francuzow, szwedow, anglikow, holendrow, hiszpanow, wlochow, grekow i kazdy z nich myslal dokladnie to samo co ty - ze tepiac pojedyncze przypadki zdziczenia powstrzymaja cala horde”

jat-projekt http://o2.pl/artykul/kolejne-proby-gwaltow-w-niemczech-osaczyli-ofiary-na-basenie-5949938831680129a

ps

330 lat temu wojska koalicji polsko-habsbursko-niemieckiej pod dowództwem Jana III Sobieskiego rozgromiły armię turecką oblegającą Wiedeń. Choć zwycięstwo było niekwestionowane, a legenda polskiego władcy rozlała się po całej Europie, po latach historycy zaczęli zastanawiać się, czy interwencja Rzeczpospolitej miała jakikolwiek sens.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1504855

Dziękuję za miłe słowo.

Niestety tak jest. To co zrobiła Merkel zakrawa na szaleństwo, ale szaleństwem nie jest. A co do zwykłych Niemców. Nawet w Wiadomosciach wypowiadał sie jeden z nich zazdroszcząc nam Kaczyńskiego i obecbnego rządu z prezydentem. Sądzę, że w Niemczech naprawdę dojdzie do strasznych rzeczy. Bedzie to niemal wojna Niemców z islamistami. Współczuje tym zwykłym Niemcom. My nie mozemy na to pozwolić!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1504858

"Powstrzymajcie tę wojnę!!!"

Panie Krzysztofie (o ile pana taki zwrot nie razi?).

Znam Arabów i nigdy Ich nie dzieliłam wg odłamów, nurtów czy szkół koranicznych.

W Syrii zamieszkuje ~22 100 000 ludności. Ortodoksi: Sunnici, Szyici, Charydżyści, proislamiści: Druzyci, Alawici, Elewici, kilkanaście odłamów islamu , które pominę, chrześcijanie Bliskiego Wschodu - to dla mnie tylko Arabowie. Za Hafiza al Assada (z facjaty był podobny do Pietrzaka), także za rządów Baszszara do 2011 r.,  wszyscy ze sobą rozmawiali i żyli w zgodzie.
Dmografia Syrii wg danych z 2014 r: Arabowie 90,3%, Kurdowie, Ormianie i inni 9,7%. Struktura religijna kraju w 2010 roku według Pew Research Center: islam 92,8 %, chrześcijanie 5,2 % w tym prawosławni 2,9 %, katolicy 2,1%, protestanci 0,2%.

Czyli po ludobójstwie (udowodnionym, dokonanym w latach 2011 – 2014) chrześcijan w Syrii powinno pozostać około jednego  miliona z tego katolików ~200 000. Pytanie? Ilu z tej liczby poszukało schronienia w Turcji, Iraku, Libanie, Jordanii etc.  ( nieliczni znaleźli azyl w Izraelu). Unia Europejska w rozdzielniku przeznaczyła Polakom aż 100 000  uchodźców. Należy podkreślić, że m.in. Unia Europejska nie zrobiła NIC dla chrześcijan mordowanych przez PI na terenie Syrii! Jedyna opcja, która wzięła na swoje barki ochronę chrześcijan to... tak, tak....   Hezbollah !

http://www.nacjonalista.pl/2014/08/30/hezbollah-musimy-bronic-chrzescijan/

Syryjczycy to naród wykształcony, pracowity po Libańczykach najbardziej europejski!

Syryjczycy do Polski się nie spieszą. Ci co zostali w ub. roku przyjęci albo uciekli, albo narzekają na warunki.

Znamienna jest wypowiedź 13 letniego Syryjczyka Kinan’a Masalmeh’a:

- Ludzie nie chcą Syryjczyków w Serbii, na Węgrzech, w Macedonii, w Grecji…

– Jakie jest więc twoje przesłanie? Co chcesz im powiedzieć? – pyta dziennikarz.

Proszę, pomóżcie Syryjczykom. Oni już teraz potrzebują waszej pomocy. Zatrzymajcie tę wojnę. Wcale nie chcemy zostawać w Europie. Powstrzymajcie tylko wojnę w Syrii. Tylko tyle.

Serdecznie pozdrawiam

 
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1504864

Mam na imię Krzysztof więc oczywiście, że nazywanie mnie tak jest naturalne i mnie w żaden sposób nie razi a wrost przeciwnie :)

A odpowiadając na Pana (Pani?) komentarz. 

Ogólnie problem islamistów (czy też Arabów, bo w pewnych krajach można to utożsamiać) jest bardzo skomplikowany. Kiedyś też miałem do czynienia (przed laty) z Arabami i tak naprawdę wszystko było ok, choć nigdy nie ukrywałem, że jestem katolikiem a oni nie ukrywali, że są muzułmanami. 

Tak naprawdę przez dziesiątki lat z agresywną formą islamu (w tym z terroryzmem) i dżichadem mieliśmy do czynienia na ziemiach arabskich okupowanych przez Izrael. Ten radykalizm wynikał i wynika tam raczej ze sposobu działania Izraela a nie muzułmanów. Zresztą już kiedyś pisałem, że Izrael jest nabardziej chyba na świecie nacjonalistyczny... oby nie powiedzieć gorzej w nawiązaniu do gett utworzonych przez niego dla Palestyńczyków. 

Oczywiście zdarzały sie pojedyńcze ataki terrorystyczne na świecie, ale przecież nie dotyczyły one tylko islamistów, ale też np. fundamentalnych komunistów jak Czerwone Brygady. 

Kiedyś w dyskusji (dość burzliwej zresztą) postawiłem tezę, że zradykalizowanie się muzułmanów a tym samym np. powstanie ISIS jest spowodowane działaniami USA i innych sojuszników. Podobnie obecna fala uchodźców wynika z wojny wykreowanej przez te same grono. Jak też i z tego m.in. wynika nienawiść islamistów do białych i całej naszej cywilizacji (oczywiscie sa jeszcze przyczyny historyczne i religijne). 

Geopolitycznie bowiem tak naprawdę chodzi o ropę i gaz oraz inne surowce znajdujace sie w krajach arabskich. I stąd ta chęć USA, ale i Rosji na dominację w tym regionie. Pod pięknymi hasłami wprowadzania pokoju, walki z terroryzmem i ustanawiania demokracji zaatakowano narody arabskie, dla których demokracja białych jest zupełnie obca i niezrozumiała a wprowadzanie jej na siłę rodzi tylko agresję, na którą sa podatni młodzi islamiści. 

Zaczęło się przecież kiedyś od Afaganistanu (Sowieci a później USA)... a później byli talibowie. Atak na Irak był kolejnym etapem dezorganizujacym ten kraj a po usunięciu Husajna zaczęły sie walki wewnętrzne a z tego chaosu dla islamistów było jedyne wyjście: dżichad i prawo szariatu. Następnym przykładem, który dał fundamentalistom islamskim otwarte pole do działania była inspirowana przez zachód (w tym tez USA) Wiosna Arabska (lata 2010-2013), która tak naprawde trwa do dzisiaj i sprowokowała tez wojne w Syrii a w dużej mierze tez powstanie Państwa Islamskiego.

Były i w dalszym ciągu są to gry geopolityczne, ale niestety to wszystko juz sie stało. Mamy ISIS, terroryzm, miliony "uchodźców", choc w wiekszości to "uchodźcy" ekonomiczni i wielu z nich to wysłannicy ISIS i innych radykalnych ugrupowań islamskich (szacuje się, że jest ich około 5-10% wszystkich "uchodźców"). Ale żaden muzułmanin nie będzie działał przeciwko radykałom islamskim. 

Najbardziej - co zauważyłeś - hipokrytycznym działaniem zachodu jest brak reakcji na eksterminację przez islamistów chrześcijan, w tym katolików. Tak naprawdę to oni są i byli nabardziej zagrożeni. To kuriozalne, ale lewacki i skomunizowany Zachód tak samo nienawidzi chrześcijan jak islamiści... Ta lewacka logika poraża i przeraża. 

Ogladałem ostatnio program Sekielskiego w TVP o islamizacji w Niemczech. To, co mówili i w jaki sposób politycy i dziennikarze niemieccy zakrawa na smiech, ale śmiech przez łży. Politpoprawnosc ich jest jakąś abberacją. Co innego mówi ulica: Niemcy maja dość islamistów i są wściekli na polityków i media za tuszowanie przestepstw i dalsze sprowadzanie "uchodźców". I jeszcze ciekawostaka. Redaktor dotarł do niemieckiego (chyba sunnity) guru islamistów, byłego boksera niemieckiego, który przeszedł na islam. Powiedział on coś takiego: "Szukałem sensu i celu w zyciu i znalazłem islam". To efekt laicyzacji zachodu, walki z chrześcijaństwem a tym samym pustki duchowej Europejczyków. W ta pustke jak w masło wcgodzi islam. Stą tak wielu białych wśród człkonków ISIS.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1504884

„Mudżahedini, talibowie, Państwo Islamskie i…  ropa z Morza Kaspijskiego”

Dziękuję za „naturalność” -  znam przypadki reakcji odmiennej.

 Panie Krzysztofie - mam identyczne spojrzenie dotyczące islamistów/Arabów.

„Świętych wojowników” (mudżahedini) wspierała CIA. Podczas radzieckiej interwencji w Afganistanie (1979-1989) walczyli z AR. USA wspólnie z rządami Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Izraela i Egiptu  dostarczały wszelkie środki niezbędne do prowadzenia walki - głównie broń i amunicję oraz medykamenty. Partyzanci mieli swoje bazy szkoleniowe na terenie Pakistanu, skąd  przeprowadzali  ataki na oddziały wroga. Pomoc była przekazywana za pośrednictwem pakistańskiego wywiadu Inter-Services Intelligence. Mudżahedini byli wspierani w ramach  doktryny Regana, a prezydent USA nazywał ich "bojownikami o wolność". Wspomagali ich ochotnicy z krajów arabskich i muzułmańskich, którzy przyjeżdżali walczyć w "świętej wojnie" (dżihad) z bezbożnym komunizmem.

W żargonie żołnierzy radzieckich  byli to  „duszmeni” (duchy) lub po prostu „małpy”.

Geneza powstania potwora o nazwie Państwo Islamskie jest taka sama jak geneza powstania karteli narkotykowych, talibów, Al-Kaidy i wielu wojen na świecie….

„7 lipca 2015 r. Prezydent Barack Obama przyznał publicznie na konferencji prasowej, że zostaną przyspieszone szkolenia sunnickich plemion i sił ISIL zwanych też ISIS. Oświadczenie Obamy przyjęto bez zaskoczenia, ale chwilę po briefingu prasowym Biały Dom wydał oświadczenie, że prezydent się pomylił, ale czy aby na pewno?”

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/obama-przyznal-publicznie-ze-usa-szkoli-zolnierzy-panstwa-islamskiego

Z uzbrojenia dostarczonego mudżahedinom nie odzyskano blisko 70%. Z czasem wykorzystywane było przez talibów.  Broń i inne środki walki nie stanowią  problemu. Amerykański specjalista ds. narkotyków Ed Follis twierdzi, że wspólnym tak dla talibów, jak i bojowników Państwa Islamskiego elementem i podstawą finansową są narkotyki.  Zyski z handlu narkotykami są zasadniczym źródłem ich utrzymania - stanowią 95% ich funduszy. Talibów i PI można najłatwiej osłabić ograniczając źródła dochodu (a mają różne) w tym handel narkotykami.

W 1995 roku UNDCP oceniał, że narkotykowy eksport afgańsko-pakistański przynosił 50 mld rupii czyli około 1,35 mld dolarów rocznie. W1998 roku eksport heroiny wzrósł dwukrotnie, do wartości 3 mld dolarów. Według UNDCP rolnicy afgańscy otrzymywali zaledwie jeden procent całkowitych zysków osiąganych z handlu opium, dalsze 2,5 % pozostawało w Afganistanie i Pakistanie w rękach handlarzy, podczas gdy kolejne 5 % zostawało w krajach przez które narkotyk był transportowany. Pozostały zysk czyli prawie 91,5 % dzielili między sobą handlarze narkotyków w Europie i Ameryce.

Przedłożył pan istotę zainteresowń "wielkich braci i sióstr" sic. stwierdzając: „Geopolitycznie bowiem tak naprawdę chodzi o ropę i gaz oraz inne surowce znajdujace się w krajach arabskich.”

W rzeczy samej tak jest, ale mój konik to:

"REGION Morza Kaspijskiego zawiera olbrzymie, nie wykorzystane zasoby węglowodorowe. Ażeby to bardziej zobrazować – udowodnione zasoby gazu wynoszą 236 trillion cubic feet – stóp sześciennych. Zasoby ropy naftowej mogą nawet wynieść 60 bln baryłek. Niektórzy mówią nawet o 200 bln baryłek. W 1995 roku w regionie tym produkowano zaledwie 870.000 baryłek dziennie. Do 2010 zachodnie kompanie planują zwiększenie produkcji do 4.5 mln baryłek dziennie- 500 % wzrost w ciągu 15 lat. Jeżeli tak się stanie, region będzie reprezentował 5 % całkowitej światowej produkcji ropy naftowej. Wciąż nierozwiązany pozostaje problem jak dostarczyć ropę i gaz z regionu właściwym rynkom. Azja Centralna- Środkowa? jest odcięta od oceanów i mórz, jest odizolowana geograficznie i politycznie.
Każdy z krajów Kaukazu i Azji Centralnej boryka się z trudnościami w polityce wewnętrznej. Niektórym grożą nierozstrzygnięte w przeszłości konflikty i wojny. Inne z kolei nie posiadają ustabilizowanego systemy prawnego, gdzie sądy stale się zmieniają. W dodatku kluczową, techniczną przeszkodą na którą my potykamy się w przemyśle w przypadku transportu ropy jest istniejący system ropociągów, które zostały zbudowane w czasie, gdy wszystkie drogi prowadziły do Moskwy, dlatego zmierzają w stronę północy. Nie ma połączeń z południem i wschodem. Nic nie wskazuje na to, ażeby Rosja w najbliższym czasie była wstanie wchłonąć dodatkowe ilości ropy z zewnątrz – jest zdolna rozporządzać jedynie swoimi zasobami. Dlatego kraje kaspijskie – Kazachstan, Azerbejdżan, Turkmenistan – przy współudziale zagranicznych kompani, od dłuższego czasu przygotowują plany budowy ropociągów, które sprostają postępującemu eksportowi ropy z regionu.
Jednym z projektów budowy ropociągów pod egidą Caspian Pipeline Consortium jest przeprowadzenie trasy na północ do rosyjskiego portu Novorisiisk na M. Czarnym. Dalej ropa byłaby transportowana przez Cieśninę Bosfor na Morze Śródziemne, a stamtąd na światowe rynki.
Drugi, brany pod uwagę projekt, sponsorowany przez Azerbejdżan International Operating Company / konsorcjum składające się z 11 zagranicznych kompani, w tym Unocal, Amoco, Exxon, Pennoil/, zakłada dwie możliwe trasy.
1. – ropociąg okrąży łukiem Morze Kaspijskie po czym przetnie północny Kaukaz, aż do Novorissiska.
2.- ropociąg przecina Gruzję i kończy się w porcie na Morzu Czarnym. Ta linia może zostać przedłużona i zakończyć się w tureckim porcie Ceyhan na Morzu Śródziemnym. Ale nawet gdy obydwie ropociągi zostaną zbudowane, nie będą miały dostatecznej zdolności do transportu całkowitej ilości ropy produkowanej za 15-20 lat. Nie będą też wstanie dostarczyć ropę właściwym rynkom. Zatem inne ropociągi muszą zostać skonstruowane.
Unocal, uważa, że podstawowym czynnikiem decydującym o trasie ropociągu powinno być określenie, które rynki będą w stanie wchłonąć ropę z nowych źródeł! Rynki byłych republik ZSRR oraz europejskie rynki nie wzrosną znacząco, a popyt będzie wzrastał o około 0,5 do 1,2 % rocznie w okresie od 1995 do 2010. W przypadku Azji sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tygrysy azjatyckie będą potrzebowały ogromnych ilości ropy, ażeby “napędzić” swoje gospodarki.
Unocalu sądził, że pomimo turbulencji, które okazjonalnie występują w Azji , w rejonie Pacyfiku, popyt na ropę w Azji podwoi się do roku 2010 r.
W interesie całego świata leży zaspokojenie rosnących potrzeb tego regionu. W przeciwnym razie kraje te zaczną naciskać na światowe rynki, popychając ceny ropy do góry.
Największym problem jest… jak sprawić, ażeby surowce energetyczne Azji Środkowej stały się dostępne dla innych rynków azjatyckich /Indie, Pakistan, Chiny, Japonia, Korea/?
Istnieją dwa możliwe rozwiązania.
Pierwsza opcja przewiduje budowę ropociągu biegnącego do Chin, co oznacza skonstruowanie 3000 km rur dla dotarcia do samych Chin Centralnych. Później i tak należałoby przedłużyć ropociąg o kolejne 2000 km, ażeby dosięgnąć główne skupiska ludzkie wzdłuż wybrzeży Chin. Rozwiązanie takie naraża producentów ropociągu na duże koszty budowy /3.0-3.5 mld $/ a potem koszty transportu.
Druga  opcja zakłada budowę ropociągu biegnącego na południe, z Azji Centralnej w stronę Oceanu Indyjskiego. Najkorzystniejszą zdaje się być trasa przecinająca Iran, ale to rozwiązanie zostało zawetowane przez USA, blokując tym samym manewry amerykańskich kompani na tej trasie.
Wobec tego jedyną możliwą alternatywą pozostaje trasa wiodąca przez A F G A N I S T A N kraj nieprzewidywalny, w którym od dłuższego czasu toczą się działania wojenne." ~ John Maresca

pozdrawiam

casium

(Golan się leni, a mógłby wiele ciekawych info przekazać. Raz się wpisał i podpisał i tak będzie nadal. Golan to golan, a casium to casium).

ps
cytuję: "Od samego początku daliśmy jasno do zrozumienia, że budowę ropociągu biegnącego przez AFGANISTAN nie zaczniemy dopóty, dopóki w kraju tym nie zostanie ustanowiony Rząd, uznany przez rządy innych państw, kredytodawców i kompanię (i TU jest meritum)  UNOCAL"!!!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

casium

#1504925

zainspirowałeś mnie dzisiaj Swoim wpisem Krzysztofie o tym wstrętnym niemieckim tumanie - kapo Schultzu,         więc pozwalam sobie wkleić link do tej mojej inspiracji: 

http://niepoprawni.pl/blog/poeta/siejba

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1504859

Wobec tak wielu ataków i zagrożeń Polska jednozncznie musi określić swoje stanowisko, swoje miejsce i swoje Wartości. Jeżeli zagraża nam - genderyzm, islamizacja, libertynizm, lewactwo ateistyczne, to jedynym ratunkiem jest oficjalne, całkowite, jednoznaczne oddanie Narodu Polskiego Jezusowi Chrystusowi. Intronizacja na Króla Polski Jezusa Chrystusa to między innymi uznanie DEKALOGU za podstawę prawną funkcjonowania Polski i Polaków. Już najwyższy czas ...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

RAK

#1504873

Zadziwiające jest to, że wielu polskich biskupów katolickich jest przeciwna Intronizacji...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1504885