Czy niektórzy Żydzi zabili więcej Żydów i Polaków niż Niemców?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Historia

Jestem zbulwersowany, że polska prokuratura w Katowicach uznała, iż Jan T. Gross nie znieważył narodu polskiego wyrażając opinię, że Polacy będąc „słusznie dumni z oporu swojego społeczeństwa wobec nazistów”, „podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców” i umorzyła postępowanie.

 

W związku z tym piszę i powtarzam swoje teksty na ten temat z emocjonalnym tytułem, będącym tylko pytaniem a nie autorytatywnym stwierdzeniem faktu jak u J.T. Grossa. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tytuł jest absurdalny i prowokacyjny, ale czy tak samo absurdalne i prowokacyjne nie były słowa J.T. Grossa? Mówił i mówi całkowitą nieprawdę na temat Polaków, jest po prostu kłamcą historycznym, choć nawet nie jest historykiem. Jego książka o Jedwabnem jest jakąś fantasmagorią a jego wypowiedzi na temat stosunków żydowsko-polskich jest jakąś aberracją, która prowadzi go na manowce.

 

Dlatego też przedstawiam dwa moje felietony i ze względu na to post obecny jest dość długi, ale co ja jeszcze mogę wskazać? Przekazałem onegdaj prawdę.

 

Wiem, że nieraz w moich tekstach występują powtórzenia i odniesienia, które są tożsame z wcześniej przeze mnie napisanymi artykułami. Jest to naturalne, bowiem przez niemal 10 lat blogowania napisałem ponad 1300 tekstów i trudno - podczas pisania kolejnych - nie odnosić się choćby do własnej, wcześniejszej "twórczości".

 

Niemniej przepraszam potencjalnych czytelników, że ponownie publikując moje teksty na temat Żydów i ich relacji z Polakami i Polską takie powtórzenia się zdarzają... co jednak wydaje mi się - w stosunku do tego tematu - nawet korzystne.

 

Oba posty powstały w lutym 2017 roku (2 i 5) i nosiły tytuły: "Kto pomagał Niemcom w ludobójstwie podczas II WŚ? Też Żydów..." [1] oraz "Kto pomagał Niemcom w ludobójstwie podczas II WŚ? Suplement" [2].

 

-------------------------------------------

 

Tekst z 02.02.2017 roku: "Kto pomagał Niemcom w ludobójstwie podczas II WŚ? Też Żydów..."

 

(jak na uwarunkowania blogosfery tekst jest nieprzyzwoicie długi, ale nie podzieliłem go na części i każdy może go przeczytać od razu lub dzieląc go samodzielnie i czytając w odpowiednich dla siebie odstępach czasu)

 

Niedawno zakończył się tydzień, w którym obchodziliśmy po raz kolejny "Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu".

 

Przy tej okazji w Niemczech, USA, Austrii, UK, Włoszech i prawdopodobnie jeszcze w wielu innych krajach wylał się potok kłamstw na temat "udziału" Polaków w ludobójstwie dokonanym przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. Oprócz już standardowego zwrotu "polskie obozy zagłady/koncentracyjne" publikowanego w przeróżnych formach w mediach czy wyrażanego w wypowiedziach polityków oraz tzw. autorytetów pojawiło się też oskarżenie Polaków o współudział oraz pomocnictwo w niemieckim procederze "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", czyli w Holocauście. Wcześniej też mieliśmy do czynienia nawet z użyciem zwrotu: "polskie SS".

 

Dość dużo na temat tego ogólnoświatowego oczerniania Polski i Polaków napisałem w swoim tekście: "Żądajmy reparacji wojennych oraz milionów za zniesławianie Polski i Polaków!" [1]. Próbowałem w nim znaleźć odpowiedź dlaczego zarówno niemieckie, ale też np. żydowskie środowiska z taką determinacją próbują napisać fałszywą historię II Wojny Światowej i ludobójstwa dokonanego przez Niemców. Nie wiem, czy mi się to udało, ale odsyłam do artykułu.

 

Natomiast nie mogę też przejść obojętnie nad oszczerstwami dotyczącymi domniemanej pomocy a nawet współsprawstwa Polaków w Holocauście Żydów. Liczebnie nawet więcej, bo około 8 mln. zginęło w Polsce w czasie II WŚ Polaków niż Żydów (11 mln Polaków - 3 mln Żydów). Dane te są oczywiście przybliżone oraz obarczone błędem i oparte na przedwojennych i powojennych spisach ludności. Istnieją też źródła mówiące, że z rąk niemieckich nazistów i sowieckich komunistów zginęło około 22 mln. Polaków. I jak się to ma do szacowanej i powielanej cały czas zagłady 6 mln. Żydów?

 

Współsprawstwo Polaków w zagładzie Żydów jest kolejnym wielkim kłamstwem, o którym musimy mówić i je prostować. Jest to obraza naszego narodu i takie stwierdzenia winny być przedmiotem not dyplomatycznych polskiego rządu.

 

Owszem. Jak w każdym narodzie, również w Polsce okresu wojennego zdarzały się przypadki haniebnego zachowania Polaków. W obszarze prześladowania i ludobójstwa dokonywanego na Żydach tacy Polacy nazywani byli "szmalcownikami". Żądali oni np. okupu na ukrywających się Żydach lub szantażowali pomagających im Polaków. Według niektórych historyków (G.S. Paulsson, J. Grabowski - za Wikipedia) gangi szmalcowników działały przede wszystkim w dużych miastach, gdzie Niemcy tworzyli getta dla Żydów oraz tam, gdzie znajdowały się niemieckie obozy koncentracyjne (obozy zagłady). Liczbę szmalcowników trudno oszacować, ale np. w Warszawie wspomniani historycy mówią o 3-4 tysiącach osób. Polskie Państwo Podziemne (m.in. AK) od marca 1943 roku uważało szmalcowników za zdrajców i skazywało ich na śmierć.

 

W przeciwieństwie jednak do wielu (chyba wszystkich) podbitych przez Niemców krajów w Polsce nigdy nie było rządowych, politycznych i wojskowych niemieckich struktur kolaboranckich a tym bardziej oddziałów tworzących odrębne jednostki organizacyjne w strukturach armii III Rzeszy. Wyjątkiem była politycznie a nie wojskowo działająca przez trzy miesiące "Narodowa Organizacja Radykalna" i całkiem oderwany od rzeczywistości ruch "Goralenvolk" przypisujący polskim góralom niemieckie pochodzenie.

 

Polska jako jedyna w czasie II WŚ utworzyła podziemne państwo walczące z najeźdźcą niemieckim, nazistowskim i jako jedyna utworzyła struktury wojskowe oraz pomocowe dla wielu prześladowanych przez niemiecki nazizm, m.in. Polaków i Żydów. A ludność cywilna narażona na śmierć (tylko w Polsce) też pomagała Żydom, o czym świadczy największa liczba Polaków, którym nadano żydowski tytuł "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata".

 

W Polsce jak w każdym podbitym kraju Niemcy utworzyli też tzw. "policję" (w Polsce tzw. "granatową"), do której byli przymusowo wcielani (u nas pod groźbą śmierci) m.in. przedwojenni policjanci polscy. Ale polskiej oddolnej i dobrowolnej formacji politycznej czy wojskowej kolaborującej z III Rzeszą i pomagającej armii niemieckiej nie było.

 

W innych podbitych przez Niemców krajach były jeszcze przed wojną i powstawały podczas niej takie wojskowe formacje jak np.:

- "Ustasze - Chorwacki Ruch Rewolucyjny" i "Chorwacki Legion ochotniczy",

- ukraińskie - "14 Dywizja Waffen SS-Galizien" i Ukraińskie bataliony Schutzmannschaft" oraz "Legion Ukraiński", "OUN-UPA", "Dywizja Von Stumpfeld", "Oddział PuMa", "Ukraińska Armia Wyzwoleńcza", "Ukraińska Armia Narodowa", "Ukraińska Milicja Pomocnicza", "Natchigall", "Pułki Polcji SS",

- duńska (skandynawska) - "11 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS - Nordland",

- czeska - "Ochotnicza Kompania Świętego Wacława",

- francuskie - "33 Dywizja Grenadierów Waffen SS - Charlemage" i "Falanga Afrykańska",

- słowackie - "Domobrana" i "Heimatshutz Slovakia",

- belgijskie - "Ochotniczy Legion Flandryjski" i " 28 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS - Wallonien",

- holenderskie - "Ochotniczy Legion Holenderski" i "23 Dywizja Grenadierów Pancernych Waffen SS - Nederland",

- francuski - "Legion Ochotników do Walki przeciw Bolszewizmowi",

- jugosłowiańskie - "Dywizja Górska Waffen SS - Handschar" i "23 Dywizja Górska Wafefen SS - Kama,

- albańska - "21 Dywizja Górska Waffen SS - Skanderbeg" wspierana przez "Albańską Partię Faszystowską",

- słoweńska - "Gorejnjsko Domobranstvo",

- czarnogórska - "Samoobrona Ludowa",

- nadbałtycki (Litwa, Łotwa, Estonia) - "Legion Estoński" pod politycznym protektoratem policji dowodzonej przez P. Kubiliunasa i dodatkowo gen. O. Dankersa wspierani przez "Front Litewskich aktywistów" i "Piorunokrzyżowców",

- różne formacje białoruskie - min.: "Dywizja Grenadierów SS",

- sowieckie -"Hilfswillige" ("Legiony Wschodnie", "Dywizja Grenadierów SS" i inne) i "Rosyjska Armia Wyzwoleńcza" wspierani przez "Partię Białoruskich Nacjonalistów" i "Narodowo-Socjalistyczną Partię Rosji B. Kamińskiego" oraz "RONĘ", "Dywizję Grenadierów SS", "Rosyjską Armię Narodową", " Wschodnioturecki Związek Bojowy"; "Kozacki Korpus kawalerii Waffen SS", "Kaukaski Związek Bojowy SS", "Ochotniczy Pułk Desna",

- bułgarskie i rumuńskie pułki "Waffen SS",

- grecka -"Unia Narodowo-Demokratyczna gen. N. Zervasa" wspierana m.in. przez "Organizację Polityczną Narodowych Socjalistów (OEDE),

- "Ochotniczy Legion Arabski",

- "Ochotniczy Legion Hinduski",

- brytyjski - Wolny Korpus",

... i wiele, wiele innych.

 

Do całokształtu współpracy z nazistami niemieckimi należy bezwzględnie dodać kolaborację polityczno-ideologiczną organizacji i rządów państw podbitych przez niemiecką III Rzeszą. Niesławnymi w tym obszarze są m.in.:

- Unia Holenderska - "Narodowo-Socjalistyczny Ruch holenderski" i "SS Roosta van Tonningen" + "Nederlandse Landsturm", "Landdwacht Nederland",

- Protektorat Czech i Moraw - "Solidarność Narodowa", "Czeski Obóz Narodowo-Społeczny", "Narodowa Wspólnota Faszystowska", "Narodowo-Socjalistyczna Partia Czeskich Robotników i Chłopów", "Czeska Liga przeciw Bolszewizmowi",

- Norwegia - "Rada Państwowa",

- Francja - "Rządy Vichy" oraz "Francuska Partia Ludowa" i "Bretońska Partia Ludowa",

- Włochy - "Włoska Republika Socjalna" Benito Mussoliniego" - sojuszniczka (mierna i przegrana) nazistowskich Niemiec,

- Węgry - "Rząd Narodowy Ferenca Szalasiego",

- Bułgaria i Rumunia - "Rząd Jedności" i "Rumuński Rząd Narodowy", "Narodowy Ruch Socjalny" i "Porozumienie Bułgarsko - Niemieckie",

- Grecja - "Rząd Narodowy pod komendą generała Dertilisa" wspierany przez "Organizację Narodowych Socjalistów" i "Organizację Narodowych Sił Grecji",

- Serbia - m.in.: "Serbski Korpus Ochotniczy", "Rosyjski Korpus Ochronny" składający się z "białych emigrantów" rosyjskich"

- Czarnogóra - "Rada Regencyjna/Rada Rządząca",

- Słowacja - "Rząd J. Tiso" wspierany przez "Gwardię Hinkowa" i "Słowacką Partię Ludową",

- Chorwacja - "Niezależne Państwo Chorwackie",

- Słowenia - "Rada Krajowa", "Legija Smrti" i " Slovenski Narodni Varnostni Zbor",

- Albania - "Rząd S. Werlati" wspierany przez "Albańską Partię Faszystowską",

- Rumunia - "Żelazna Gwardia",

- Bułgaria - "Porozumienie Bułgarsko-Niemieckie" i "Narodowy Ruch Socjalny",

- Macedonia - "VMOR",

- Węgry - "Rząd Narodowy Ferenca Szalasiego" wspierany wcześniej przez "Strzałokrzyżowców",

- Dania - "Narodowo-Socjalistyczna Partia Robotnicza Danii" i "Korpus Schalburga",

- Belgia - "Flamandzki Związek Narodowy", "NiemieckoFlamandzkiZwiązek Pracy" i "Algemeene SS-Vlaanderen" i inne,

- Serbia - "Zbor" D. Ljoticia,

- Czarnogóra - "Unia Faszystów",

- Litwa, Łotwa i Estonia - kolaboranckie tzw. "Zarządy Krajowe", w tym np.: "Estoński Dyrektoriat Krajowy Hjalmarem Mae", litewskie policje polityczne: "Sauguma" i "Szaulisi",

- obszar sowiecki i pośrednio obszar późniejszego ZSRR - m.in.: "Białoruska Narodowa Pomoc", "Białoruski Komitet Zaufania", "Białoruska Centralna Rada", "Ukraińska Policja Pomocnicza", "Wolny Korpus Samoobrony Białoruskiej".

 

Nie jestem historykiem, więc wymieniając powyższe wojskowo-polityczne obszary współpracy z niemieckimi nazistami w różnych krajach, korzystałem z informacji zawartych w Wikipedii oraz moich własnych źródeł książkowych. I mogłem też pominąć jeszcze wiele organizacji czy rządów wspierających III Rzeszę. Nie jestem też w stanie udowodnić (choć wiele na ten temat czytałem), że zarówno I, jak i druga II WŚ była wywołana przez międzynarodową sferę światowych lichwiarzy wspieranych przez podobny międzynarodowy przemysł korporacyjny i że te sfery nadają kierunek światowym zmianom politycznym w stronę budowy Jednego Rządu Światowego (NWO).

 

Jednakowoż Polacy nigdy się nie poddali i nigdy nie było możliwe utworzenie pronazistowskiego rządu w Polsce. My jako Polacy byliśmy wyjątkowo negatywnie nastawieni do agresji niemieckiej i sowieckiej. I to jest fakt, z którego możemy być dumni: nigdy nie zhańbiliśmy się współpracą z marksistowskimi socjalistycznymi totalitaryzmami: komunizmem i nazizmem.

 

Ponadto były też setki osób, które w różnych krajach - też w Polsce - współpracowały z III Rzeszą w formie np. agentów niemieckich wśród organizacji walczących z niemieckimi nazistami i też równymi im w antyludzkiej gehennie komunistami. Wielu takich nazistowsko-komunistycznych agentów było też w polskich formacjach podziemnych, np. w AK czy NSZ oraz WiN oraz po wojnie wśród Żołnierzy Wyklętych.

 

Ale proszę zważyć ciężar oporu wobec marksistowsko-komunistycznych, socjalistycznych i nazistowskich dyktatur: nazizmu i komunizmu. Polacy są jedynym krajem, który przeciw tym dyktaturom przeciwstawił się w sposób czynny, realny. I to w czasie II WŚ, jak i po niej.

 

I teraz ktokolwiek na świecie - zważywszy ile państw i narodowo-międzynarodowych organizacji służyło nazistom i komunistom - śmie nas pouczać? Nam powinni dziękować i darzyć nas szacunkiem, na jaki nie zasługuje żaden naród na świecie, bo niemal każdy naród (biernie i czynnie) zhańbił się współpracą z totalitaryzmami XX wieku lub oszukał swoich sojuszników, jak USA-Anglia-Francja Polskę w 1939 roku.

 

Mam wobec tego normalne pytania.

 

Dlaczego Niemcy i niektóre środowiska żydowskie starają się zmienić historię XX wieku i uczynić z nas sprawców gehenny niemieckiej na narodach Europy i Żydach? Dlaczego oni tak nas nienawidzą?

 

Pośrednio odpowiedziałem na te pytania w moim tekście, który wskazałem a opublikowałem kilka dni temu, ale dla potrzeb tegoż artykułu wspomnę tylko, że tak naprawdę Niemcom się nie dziwię. Oni chcą uwolnić się z win za II WŚ, cynicznie próbują przerzucić tą odpowiedzialność na mitycznych nazistów lub inne narody, w tym Polaków. Dziwię się natomiast antypolskim wypowiedziom i postawom części Żydów, zarówno aszkenazyjskich, jak i sefardyjskich a takie rozróżnienie jest wbrew pozorom bardzo istotne.

 

Wcześniej wskazałem na różne organizacje oraz rządy współpracujące z niemieckimi nazistami. Celowo pominąłem pronazistowskie i współpracujące z Niemcami instytucje stworzone przez samych Żydów oraz "szmalcowniczą" działalność pojedynczych przedstawicieli tego narodu.

 

O tych ostatnich nie warto mówić, bowiem hieny ludzkie zdarzają się w każdym narodzie. Natomiast muszę wspomnieć o proniemieckich żydowskich organizacjach i ich przywódcach, bez których niemożliwy byłby Holocaust Żydów, Żydów przede wszystkim wschodnioeuropejskich - aszkenazyjskich (chazarskich/turańskich?).

 

Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w 1963 roku wystąpiła w książce "Eichmann w Jerozolimie" z dramatycznym oskarżeniem przeciw żydowskim, wojennym Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów, ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych. W swojej książce H. Arendt napisała: "Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii".

 

Omawiając gehennę ludobójstwa dokonanego przez Niemców w czasie II Wojny Światowej i skupiając się na pogromie narodu żydowskiego oraz na uczestnictwie jego części w Holocauście własnego narodu (co wielu Żydów chcą wymazać te fakty z historii) musimy skupić się na trzech obszarach:

 

- udziale Żydów (niezależnie czy rodowitych, czy też pół lub ćwierć Żydów) w najwyższym aparacie/kierownictwie III Rzeszy,

- udziale Żydów (jw.) w armii niemieckiej okresu II WŚ,

- instytucjach żydowskich i ich przywódcach współpracujących w różnych formach i z różnymi intencjami z III Rzeszą, także ostatecznie w Holocauście własnego narodu.

 

Przedtem jednak warto wiedzieć, że od 1933 roku, czyli od objęcia przez A. Hitlera władzy w Niemczech aż do lata 1938 roku, czyli na rok przed wybuchu II WŚ z Niemiec wyemigrowało około 150 tysięcy etnicznych Żydów. Kierunkami tej emigracji były: UK (52 tys. osób), Francja (30 tys.), Polska (25 tys.), Belgia (12 tys.), Szwajcaria (10 tys.), kraje skandynawskie (5 tys.) [2]. Tej emigracji był przychylny i ją wspierał sam A. Hitler wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami i z reguły była to emigracja bardzo bogatych Żydów, których finansowo stać było na taką ucieczkę.

 

Ponadto - co też jest tematem tabu - A. Hitler w sierpniu 1933 roku porozumiał się z Żydami w sprawie ich emigracji do Palestyny (Brytyjskiego Mandatu Palestyny). Była to tzw. "umowa/ugoda Haavara (hebr: "umowa przewozu"), która podpisana została między Syjonistyczną Federacją Niemiec a III Rzeszą Hitlera. Umożliwiała ona wszystkim niemieckim Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej, wjazd i osiedlenie w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1000 funtów szterlingów w walucie obcej oraz towarów na łączną sumę 20 tys. marek. Nie jest dokładnie znana liczba Żydów, którzy wyemigrowali na mocy tej umowy (podobno - według wiki - było to do roku 1939 około 2 mln Żydów - 1939,6 tys. osób) , ale warto w tym miejscu wspomnieć, że np. niemiecka linia promowa utworzyła bezpośrednie połączenie do Hajfy w Palestynie zapewniając "w pełni koszerne jedzenie na pokładzie, pod nadzorem hamburskiego rabinatu". Oczywiście znów nie muszę dodawać, iż tymi emigrantami byli przede wszystkim bardzo majętni Żydzi. [3,4,5, 5a].

 

Prawdopodobnie właśnie przedwojenna polityka A. Hitlera zezwalająca Żydom na emigrację była powodem haniebnego zachowania się Żydów amerykańskich (w większości sefardyjskich?), którzy ponoć nie uwierzyli w doniesienia J. Karskiego i W. Pileckiego o tym, że Niemcy prowadzą masową eksterminację wschodnioeuropejskich i przede wszystkim mało zamożnych i w większości aszkenazyjskich Żydów. Nawet tego nie chcieli sprawdzać i w żaden sposób nie pomogli swoim pobratymcom w Europie, co nie przeszkadzało też im i innym Żydom w stworzeniu po wojnie i trwającego do dzisiaj swoistego biznesu żydowskiego, co trafnie opisał żydowski pisarz N. Finkelstein w książce pt. "Przedsiębiorstwo Holocaust".

 

Dodatkowo warto sobie przyswoić (także w kontekście funkcjonowania obozu Auschwitz- Birkenau), że "ostateczną kwestią żydowską" Niemcy zajęły się dopiero późną jesienią 1941 roku a zaczęli ludobójstwo Żydów od końca stycznia 1942 roku.Wcześniej ich ostatecznym celem byli Polacy oraz pozostali Słowianie, Cyganie, homoseksualiści, chorzy psychicznie, itd. a sam oświęcimski niemiecki obóz koncentracyjny pierwotnie został wybudowany przede wszystkim dla Polaków. A tych obozów było wiele, nie tylko ten, który jest najbardziej znany.

 

Wracając jednak do wspomnianych trzech obszarów udziału części Żydów w niemieckim ludobójstwie i skupiając się na Holocauście Żydów europejskich to pierwszym z nich jest udział Żydów w najwyższym kierownictwie III Rzeszy.

 

Bardzo zaskakujące jest właśnie to, że w najwyższych gremiach III Rzeszy - o czym pisze m.in. w swojej książce pt.: "Bevor Hitler Kame" - "(Bronder - Before Hitler Came - A Historical Study -English Translation - 1975)" [6] historyk żydowskiego pochodzenia, Dietrich Bronder - było wielu Żydów. Trudno wprost uwierzyć, ale zalicza on (również w innych swoich pracach i nie tylko on) do ludzi pochodzenia żydowskiego (w różnej części określonej całości i różnym prawowitym zabarwieniu poprawności etnicznego żydowskiego pochodzenia: po matce, czy po ojcu) m.in.: Adolfa Hitlera (po ojcu i dziadku, choć wobec A. Hitlera wielu historyków obala jego żydowskiego pochodzenie), Rudolfa Hessa (po matce), Hermanna Goeringa, Gregora Strassera, Josefa Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Hansa Franka, Heinricha Himmlera (po matce i babce ze strony matki), Ullricha Friedricha Willy'ego Joachima von Ribbentropa, Reinharda Heydricha (po ojcu), Ericha von dem Bach-Zelewskiego (po matce), Adolfa Eichmanna (po matce) czy feldmarszałka Erharda Milcha. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na A. Eichmanna, który był kreatorem i głównym nadzorcą - sic! - "rozwiązania kwestii żydowskiej" a wcześniej pozwolił (zmusił?) do emigracji żydowskich członków swojej rodziny.

 

Drugim obszarem jest uczestnictwo Niemców żydowskiego pochodzenia w armii niemieckiej, armii III Rzeszy. Jest to równie zadziwiające jak ich obecność w kierownictwie hitlerowskich Niemiec. Zadziwiające, ale i symptomatyczne, bo - wedle terminologii niemieckiej - wielu pełnych, pół i ćwierć Żydów liczonych nawet na 150 tys. osób służyło w nazistowskiej narodowo-socjalistycznej armii niemieckiej i większość z nich było członkami NSDAP (o czym pisze m.in. prof. Marek Jan Chodkiewicz oraz amerykański historyk Bryan Mark Rigg) [7,8].

 

"Ci ludzie czuli się Niemcami i uważali, że służba w wojsku własnej ojczyzny jest nie tylko obowiązkiem, ale także powodem do dumy. Chcieli walczyć z wrogami Niemiec, tak jak wszyscy inni obywatele - mówi amerykański historyk Bryan Mark Rigg. Większość Żydów służących w Wehrmachcie i innych formacjach nie wiedziała o Holokauście, zdarzały się jednak przypadki oficerów, jak feldmarszałek Erhard Milch - fanatyczny narodowy socjalista, który wiedział o eksterminacji Żydów i popierał ją (...) Używając terminologii niemieckiej: 60 tys. pół-Żydów, 90 tys. ćwierć-Żydów. Do tego od 5 do 10 tys. pełnych Żydów, czyli takich, których oboje rodziców było Żydami. Wśród nich było co najmniej 21 generałów, siedmiu admirałów i jeden feldmarszałek. Wielu spośród tych żołnierzy walczyło niezwykle dzielnie, wielu z nich poległo za Niemcy (...) Byli wśród nich tacy, którzy marzyli o wydostaniu się z frontu, byli też tacy, którzy chcieli bić się do ostatniej kropli krwi. Choćby oficer artylerii okrętowej Paul Ascher, który dostał się do niewoli po zatopieniu okrętu "Admiral Graf Spee". Uciekł zza drutów, przedostał się do Niemiec i wrócił do Kriegsmarine, gdzie trafił na słynnego "Bismarcka". Inny przykład - płk Ernst Bloch. Został wyrzucony z wojska za żydowskie pochodzenie, ale pod koniec wojny zaciągnął się do Volkssturmu i bił się z bolszewikami w 1945 r. pod Berlinem. Również wielu innych żydowskich żołnierzy po usunięciu z szeregów armii robiło wszystko, aby dostać się do niej z powrotem. Jeden z nich starał się o to rok. Wreszcie dostał zgodę… w czerwcu 1941 r. Poległ w pierwszych dniach operacji "Barbarossa" [8].

 

Trzecim zaś i chyba najbardziej porażającym obszarem uczestnictwa części Żydów w holocauście własnego narodu są organizacje (i liderzy) żydowskie współpracujące z Niemcami.

 

Najważniejszą z tych organizacji był niewątpliwie Judenrat, czyli Żydowska Rada Starszych. Była to organizacyjna forma sprawowania władzy przez przywódców żydowskich nad skupiskami żydowskimi (przede wszystkim w gettach) wprowadzona przez nazistów niemieckich w 1939 roku.

 

Rozkaz do tworzenia Judenratów wydał szef RSHA (jednej z komórek SS - Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) Reinhard Heydrich dnia 21 września 1939 r. Nakazywał on tworzenie "Rad Starszych", które miały składać się z osób wpływowych w miejscowej społeczności, co miało być gwarantem sprawnie wykonywanych poleceń oraz jednocześnie prowadzić do skompromitowania tych osób w oczach owej społeczności żydowskiej.

 

Dnia 18 listopada 1939 r. Hans Frank sprawujący władzę w Generalnym Gubernatorstwie wydał zarządzenie ustanawiające ustrój i funkcję rady. W miejscowościach mniejszych Judenrat składał się z 12 członków, zaś w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców musiał on liczyć 24 lub więcej osób.

Zwierzchnictwo nad Judenratem, sprawowały niemieckie władze administracyjne i zasadnicze decyzje dotyczące życia w gettach podejmowali wyłącznie Niemcy, zaś kompetencje Judenratów ograniczały się do wykonywania poleceń okupanta i zadań administracyjnych (zaopatrzenie w żywność, ewidencja ludności, służba zdrowia, pochówki). Ponadto Judenraty zobowiązane były do dostarczania robotników, organizowania wysyłki ludzi do obozów pracy, zbierania i przekazywania kontrybucji. W późniejszym okresie były zmuszone do współpracy przy organizowaniu deportacji do obozów zagłady. W ramach wymuszonej współpracy z władzami niemieckimi, Judenraty w wielu wypadkach zbierały i przekazywały informacje o miejscach pobytu zdemobilizowanych żołnierzy i innych poszukiwanych przez Niemców członków inteligencji: nauczycieli, kadrę naukowa ośrodków uniwersyteckich, byłych policjantów i innych. Judenratom częściowo podlegały jednostki policyjne wewnątrz getta, pozbawione jednak prawa posiadania i używania broni; wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz w akcjach deportacyjnych. Większość Judenratów starała się lawirować między żądaniami Niemców, a obroną Żydów, myśląc, że w ten sposób uda się uratować choćby część ludności. Niemcy wykorzystywali je jednak skrupulatnie do własnych celów. Wielu członkom Judenratów jak np. Chaimowi Rumkowskiemu zarzucano nadgorliwą kolaborację z nazistami. [na podstawie -9]

 

 

Inną żydowską organizacją kolaborującą z hitlerowskimi Niemcami była Żagiew, czyli Żydowska Gwardia Wolności – kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim, powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.

 

Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą, dzięki czemu mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta. Według różnych opinii zajmowała się też szmalcownictwem, tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej wartościowych, posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń. Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski Związek Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została odtworzona. W czasie powstania w getcie większość członków Żagwi straciło życie. Według niektórych relacji ocalał jej przywódca, Abraham Gancwajch [na podstawie: 10].

 

Kolejną organizacją, chyba najbardziej szkodliwą była tzw. Grupa 13, trzynastka, czyli Urząd do Walki ze Spekulacją – kolaboracyjna formacja policjantów żydowskich z warszawskiego getta pod kierunkiem kolaboranta Abrahama Gancwajcha, mająca oficjalnie na celu zwalczanie przemytu oraz spekulacji, a faktycznie kontrolowanie działalności Judenratu oraz infiltrowanie podziemnych organizacji działających w getcie i poza nim

 

"Założona została w grudniu 1940 roku, swoją nieoficjalną nazwę nosiła od budynku na ulicy Leszno 13, gdzie kwaterowała. Liczyła 300–400 osób. Wykonywała wyłącznie polecenia Gestapo, będąc faktycznie niezależną od Judenratu. Posiadała własne uniformy oraz własne więzienie. Pod naciskiem szefa Judenratu, Adama Czerniakowa, wskutek małej użyteczności dla Niemców, w sierpniu 1941 roku włączona do policji gettowej. Sam Gancwajch oraz niektórzy jego współpracownicy działali także za zgodą Gestapo na stronie aryjskiej, udając bojowników żydowskiego ruchu oporu. Członkowie trzynastki byli likwidowani jako kolaboranci zarówno przez Żydowską Organizację Bojową, Żydowski Związek Wojskowy, jak i podziemie polskie. Wyroku na Gancwajcha jednak nie udało się wykonać, a on sam zaginął [na podstawie - 11].

Koniecznym wydaje się też wspomnienie o Jüdischer Ordnungsdienst (dosł. Żydowskiej Służbie Porządkowej, potocznie zwanej policją żydowską albo tzw. odmani). Byli oni w okresie II wojny światowej podległymi częściowo Judenratom, kolaborującymi z nazistowskimi Niemcami, żydowskimi jednostkami policyjnymi wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. Wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych.

Od grudnia 1940 pierwszym nadkomisarzem Żydowskiej Służby Porządkowej (SP) getta warszawskiego był Żyd Józef Andrzej Szeryński, który przeszedł na chrześcijaństwo i zmienił nazwisko z Szenkman, Szynkman bądź Szeinkman. Szeryński był znany ze swojego antysemityzmu i jest podawany jako przykład "nienawidzącego siebie Żyda" (ang. Self-hating Jew). Według historyka Raula Hilberga w getcie warszawskim służbę pełniło ok. 2500 żydowskich policjantów (komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, a przejściowo Jakub Lejkin), w getcie łódzkim było 1200 osób, a w getcie lwowskim - 500 policjantów z Ordnungsdienstu. Jednostki te, pozbawione prawa posiadania i używania broni palnej, uzbrojone jedynie w pałki, były umundurowane oraz oznaczone odpowiednimi opaskami. Anatol Chari w swoich wspomnieniach z okresu służby w tych oddziałach opisuje pracę przy eskortowaniu dostaw żywności, ochronie magazynów żywności, kontroli pracowników piekarni, a także patrole nakierowane na konfiskatę żywności u mieszkańców. Wskazuje również na udział żydowskich służb porządkowych w oszustwach przy obrocie deficytową w getcie żywnością, wymuszaniu usług seksualnych za żywność. Dramatyczny wydźwięk mają relacje z przygotowania transportów do obozów zagłady, obejmujących coraz to nowe grupy mieszkańców getta. Funkcjonariuszami byli zwykle młodzi ochotnicy, zajmujący się utrzymaniem porządku w getcie, choć uczestniczący także w patrolach po getcie prowadzonych przez niemieckich żołnierzy oraz wartach przy wejściach do dzielnicy żydowskiej. Szczególnie negatywnie wśród mieszkańców gett odbierano udział funkcjonariuszy w pacyfikacji dzielnicy oraz ich pomoc w organizacji wywozu ludzi do obozów zagłady. W większości dużych gett funkcjonariusze policji żydowskiej zostali wymordowani lub wysłani do obozów koncentracyjnych w momencie likwidacji dzielnicy żydowskiej [na podstawie 12].

 

Oczywiście nie mogły istnieć kolaboracyjne organizacje żydowskie bez ich przywódców. Do nich należeli m.in. Adam Czerniaków, Mojżesz Merin, Abraham Gancwajch, Chaim Rumkowski i inni.

 

Adam Czerniaków (ur. 30 listopada 1880 w Warszawie, zm. 23 lipca 1942 tamże) – inżynier, działacz gospodarczy, oświatowy i społeczny, senator II Rzeczypospolitej, publicysta, autor wierszy okolicznościowych w języku polskim, podczas okupacji niemieckiej w Polsce prezes Judenratu w getcie warszawskim. Urodził się jako syn Arona (zm. 1927). Dyplom inżyniera chemii uzyskał na Politechnice Warszawskiej, drugi dyplom na Wydziale Przemysłowym Politechniki w Dreźnie. W 1909 był więziony przez władze carskie za działalność niepodległościową. Był współorganizatorem Centralnego Związku Rzemieślników Żydów, a także radnym Warszawy. Przez wiele lat był radcą Gminy Żydowskiej w Warszawie. Autor licznych prac naukowych, m.in. nagrodzonej na konkursie w 1919 książki Silniki wybuchowe, a także rozpraw o cukrownictwie, piekarnictwie i wielu innych prac z zakresu chemii przemysłowej i użytkowej. W maju 1930 zdobył mandat senatora z listy Bloku Mniejszości Narodowych w powtórzonych z powodu uznanego protestu wyborach w województwie wołyńskim, jednak z powodu rozwiązania Parlamentu 30 sierpnia 1930 nie został zaprzysiężony i nigdy nie zasiadł w Senacie. 23 września 1939 został mianowany przez prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego komisarycznym prezesem Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, pozostał nim także po zajęciu miasta przez Niemców. 4 października 1939 stanął na czele Judenratu w getcie warszawskim. Czerniaków współorganizował opór cywilny oraz opiekę społeczną, wspomagał tworzenie podziemnego archiwum getta, utrzymywał kontakty z działaczami konspiracji, przeciwstawiał się jednak dążeniom do zbrojnego wystąpienia. W gabinecie Czerniakowa w siedzibie Gminy Żydowskiej przez cały czas okupacji wisiał portret Józefa Piłsudskiego. Do 11 listopada 1940 Czerniaków mieszkał przy ulicy Wspólnej 58. W getcie zamieszkał wraz z żoną przy ulicy Elektoralnej 11, a od 13 grudnia 1941 (przyczyną kolejnej przeprowadzki było wyłączenie południowej strony Elektoralnej z getta) w Kamienicy pod Zegarem przy ulicy Chłodnej 20. W lipcu 1942, po rozpoczęciu Einsatz Reinhardt, odmówił żądaniu kierującego akcją zagłady w Warszawie SS-Sturmbannführera Hermanna Höfle podpisania obwieszczenia o przymusowym wysiedleniu Żydów, które oznaczało wywożenie ich do obozów zagłady. 23 lipca wieczorem, w dzień po rozpoczęciu przez Niemców masowych deportacji do obozu zagłady w Treblince, popełnił samobójstwo zażywając cyjanek potasu w swoim gabinecie znajdującym się na I piętrze gmachu Gminy Żydowskiej przy ul. Grzybowskiej 26/28. Następcą Czerniakowa został Marek Lichtenbaum [na podstawie - 13].

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejnym niechlubnym przywódcą kolaboracyjnych Żydów był Mojżesz (Mosze, Moniek) Merin (ur. 1905 w Sosnowcu, zm. ok. 1943 w Auschwitz-Birkenau) – przewodniczący Centrali Żydowskich Rad Starszych na Wschodnim Górnym Śląsku (Zentrale der Judischen Altestenrate in Oberschlesien) w czasie okupacji niemieckiej. Przed wojną cieszył się w Sosnowcu opinią politycznego lawiranta i hazardzisty. Według relacji świadków o wyborze na stanowisko przewodniczącego CŻRS zadecydowało jego zgłoszenie się na żądanie niemieckiego oficera, który nakazał wystąpienie spośród więźniów przetrzymywanych w piwnicach ratusza przedstawiciela społeczności żydowskiej. Stał się nie tylko przywódcą Judenratu w gettcie sosnowieckim, ale odpowiedzialny był za organizację zarządów wszystkich Judenratów w rejencji katowickiej, z wyjątkiem Bytomia, Zabrza i Gliwic oraz w rejencji opolskiej – Zawierciu i Blachowni. Od grudnia 1939 r., pełnił, z nominacji Hansa Dreiera, kierownika referatu do spraw żydowskich katowickiego gestapo, funkcję leitera (przełożonego nad wszystkimi Żydami zarządzanego obszaru). Merin był postacią dość kontrowersyjną, gdyż wyznawał zasadę, że tylko współpraca z Niemcami daje szansę przetrwania. Skupiał się na organizowaniu agitacji i sporządzał listy osób mających wyjechać na roboty do Niemiec. W początkowym okresie prezentowana przez niego koncepcja przetrwania Żydów Zagłębia dzięki pracy na rzecz okupanta i przez zachowanie bezwzględnego posłuszeństwa, przynosiła skutki i cieszyła się pewnym zaufaniem. Gdy prześladowania i deportacje do obozów zagłady nasiliły się – Żydzi coraz sceptyczniej podchodzili do polityki Merina. Według niektórych relacji na jego polecenie fabrykowano także listy od osób deportowanych do Auschwitz-Birkenau, w których miały one pisać o swoim bezpieczeństwie. Merin odrzucił także propozycję współpracy z ŻOB-em złożoną mu przez Mordechaja Anielewicza goszczącego w 1942 r. na Śląsku. Wezwany wraz ze swoimi współpracownikami 19 czerwca 1943 r., do siedziby Prezydium Policji w Sosnowcu, został aresztowany wraz z bratem Chaimem i zastępczynią, Fanny Czarną (Fani Czarny z d. Lubelski) (1911–ok. 1943), a następnie deportowany do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, gdzie został zamordowany. Był szwagrem Abrahama Gancwajcha, znanego kolaboranta, kierownika Urzędu do Walki ze Spekulacją w getcie warszawskim [na podstawie - 14].

 

Niewątpliwie jedną z najczarniejszych postaci żydowskich kolaborantów był Abraham Gancwajch(ur. w Częstochowie, zm. prawdopodobnie w 1943 w Warszawie) – nauczyciel, dziennikarz, działacz syjonistyczny w ramach Ha-Szomer Ha-Cair. Kolaborant pod okupacją niemiecką. Gancwajch uzyskał tradycyjną edukację żydowską, miał nawet dyplom rabina. Przed wojną był nauczycielem hebrajskiego i działaczem syjonistycznym. Zajmował się również dziennikarstwem, współpracując z prasą lokalną, m.in. jako korespondent z Belgii. W Wiedniu był współpracownikiem antyhitlerowskiego periodyku, w którym był specjalistą od spraw żydowskich. Wśród współpracowników pisma był jego przyjaciel, niejaki Ohlenbusch, będący szpiegiem niemieckim. Po zajęciu Austrii przez Niemcy w 1938 r. Gancwajch przyjechał do Łodzi, gdzie wydawał pismo Wolność prenumerowane przez wielu Żydów. Po zajęciu Łodzi przez Niemców wszyscy abonenci Wolności zostali zatrzymani jako antyhitlerowcy; Gancwajch nie został aresztowany, lecz Ohlenbusch zabrał go do Warszawy. Dzięki przyjaźni z Ohlenbuschem otrzymał rozmaite koncesje, m.in. na administrowanie ponad 100 budynkami, otrzymał też licencję na jedyne w getcie biuro afiszowe. Nie musiał nosić opaski z gwiazdą Dawida, w każdej chwili za zgodą Gestapo mógł z getta przejść na stronę aryjską; udawał tam członka żydowskiego ruchu oporu (był założycielem i przywódcą tzw. Grupy 13 oraz organizacji Żagiew). Jego osobistym przyjacielem był dr Schober z władz dystryktu. Wyrok na niego wydało podziemie żydowskie i polskie, jednak nie udało się go wykonać. Prawdopodobnie został zabity przez Niemców w 1943, ale jego los nie jest znany. Plotki o jego losach powojennych (miał rzekomo współpracować z NKWD albo wyemigrować do Izraela) nie zostały potwierdzone [na podstawie - 15].

 

Inną, bardzo kontrowersyjną postacią jest Chaim Mordechaj Rumkowski (ur. 27 lutego 1877 na Wołyniu, w miejscowości Ilin, powiat ostrogski, zm. pomiędzy 30 sierpnia a ok. 1 września 1944, zamordowany prawdopodobnie w komorze gazowej w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau) – przemysłowiec, działacz syjonistyczny. Przełożony (Prezes) Starszeństwa Żydów w Lodsch (od kwietnia 1940 r. - Litzmannstadt) do likwidacji getta w końcu sierpnia 1944 roku. Jego działalność w tym okresie jest przedmiotem skrajnych ocen. Od jednoznacznego potępienia (oskarżenie o kolaborację z nazistami) po umiarkowanie pozytywne.

 

Podsumowując ten wątek tekstu można stwierdzić - co wskazałem w tekście - że istniało wiele kolaborujących z Niemcami II Wojny Światowej organizacji wojskowych i politycznych a także było wiele pojedynczych osób na usługach III Rzeszy, ale tylko wśród części społeczności żydowskiej możliwa była tak zorganizowana krucjata własnego narodu przeciw własnemu narodowi. Dlaczego było to możliwe? - to pytanie, na które nie znajduję odpowiedzi.

 

P.S.

 

Tylko tak dygresyjnie...

 

Należy pamiętać, że ludobójstwo niemieckie/nazistowskie wcale nie ustępowało a nawet było i tak mniejsze niż ludobójstwo komunistyczne. Marksista (jak A. Hitler), klasowy socjalista i komunista J. Stalin skazał na śmierć głodową w latach 1932-1933 przeszło 6 milionów Ukraińców, zabijał swoich klasowo "nieodpowiednich" i "wywrotowych" rodaków. Sowieci mordowali też ludobójczo Polaków w czasie wojny i po wojnie. I tylko znów symptomatyczne jest, że większość najważniejszych marksistów a później ludobójczych komunistów było akurat pochodzenia żydowskiego: Karol Marks (Karl Heinrich Marx - Hirschel Marx), Władimir Iljicz Lenin (po matce żydówce - Blank), Lew Trocki (Lew Dawidowicz Bronstein ), Róża Luksemburg ( Rozalia Luxenburg - córka Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein), Julij Martow (Cederbaum), Fedor Iljicz Dan (Gurwicz), Maksim Maksimowicz Litwinow (Meir Henoch Mojszewicz Wallach-Finkelstein), Łazar Moisiejewicz Kaganowicz i wielu, wielu innych... Żydzi ówcześnie stanowili też decyzyjną większość kierownictwa komunistycznego aparatu przymusu - zarówno u siebie (ZSRS) jak i w krajach podbijanych (m.in. w Polsce, tzw.: żydo-komuna), stanowili też w nadmiernej mierze trzon oraganizacyjno-wykonawczy tegoż aparatu.

 

 

 

 

 

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/zadajmy-reparacji-wojennych-oraz.html

[2] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Holocaust

[3] http://wolna-polska.pl/reka-w-reke-z-hitlerem

[4] https://www.google.pl/amp/s/ussus.wordpress.com/2012/02/12/syjonizm-i-iii-rzesza-2/amp/?client=ms-android-samsung

[5] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Niemczech

[5a] https://ptto.wordpress.com/2013/06/21/zydzi-na-uslugach-hitlera-zydowscy-agenci-gestapo/

[6] http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fengforum.pravda.ru%2Findex.php%3F%2Ftopic%2F234509-before-hitler-came-by-dietrich-bronder-1964%2F

[7] http://hotnews.pl/artpolska-1229.html%29

[8] http://historia.wp.pl/title,Zydowscy-zolnierze-Hitlera,wid,16615636,wiadomosc.html?ticaid=11449e&_ticrsn=3

[9] http://pl.wikipedia.org/wiki/Judenrat

[10] http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_%28organizacja%29

[11] http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_13

[12] http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

[13] http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Czerniak%C3%B3w

[14] Mojżesz Merin

[15] http://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_Gancwajch

 

------------------------------------------------

 

Tekst z 05.02.2017 roku: "Kto pomagał Niemcom w ludobójstwie podczas II WŚ? Suplement"

 

Mój ostatni tekst pt.: "Kto pomagał Niemcom w ludobójstwie podczas II WŚ? Też Żydów..." [1] wzbudził duży i żywy odzew wśród czytelników, za co jestem wdzięczny, bo przecież każdy bloger nie pisze dla siebie, ale dla innych, oczekując zainteresowania i dyskusji. Dziękuję wszystkim czytelnikom i komentatorom i cieszę się, że większość opinii była pozytywna wobec całości artykułu.

 

Temat, który podjąłem jest bardzo trudny i należy w dużej mierze do pewnego tabu historii II Wojny Światowej i to zarówno w zakresie współpracy z Niemcami innych krajów i różnych organizacji wojskowych czy politycznych, jak również udziału Żydów w ludobójstwie własnego narodu.

 

Ze względu na uwarunkowania blogosfery starałem się napisać jak najbardziej czytelnie, faktograficznie i "treściwe" oraz - w miarę możliwości - skrótowo. Ale tekst i tak okazał się być dość długi i na pewno nie ująłem w nim (lub ująłem tylko powierzchownie) wielu ważnych faktów dotyczących ogólnie kolaboracji z Niemcami podczas II Wojny Światowej.

 

Dyskusje z czytelnikami mojego artykułu pokazały, że wymaga on pewnego uzupełnienia - suplementu - co niniejszym czynię wiedząc jednak, że i tak tematu nie wyczerpię, bo żeby tak się stało powinna powstać dość grupa książka historyczna a ja jak wspomniałem nie jestem historykiem jeno pasjonatem historii.

 

Wedle wielu komentatorów pominąłem haniebny udział w Holocauście własnego narodu żydowskich agentów Niemiec (w szczególności Gestapo), których historia określa tzw. "łapaczami" (niem.: Greiferin lub ang.: catcher). Były to pojedyncze osoby lub grupy osób zajmujących się wprost "wyłapywaniem" ukrywających się Żydów i denuncjowaniem ich władzom niemieckim. Efektem takich działań była najczęściej śmierć "wyłapanych" Żydów. "Łapacze" żydowscy prowadzili podobną działalność jak polscy (i w innych podbitych przez Niemcy krajach) tzw. szmalcownicy, przy czym jest jednak pewna różnica między nimi: polscy (i w innych krajach) szmalcownicy chcieli przede wszystkim tylko zarobić, najczęściej bez zamiaru wydawania Żydów, natomiast "łapacze żydowscy" bezpośrednio i z różnych powodów (pieniądze, uratowanie własnego i najbliższych życia, nienawiść i inne) wydawali swoich rodaków Niemcom skazując ich na pewną śmierć. To zupełnie inna kategoria barbarzyństwa: chęć zysku kontra wydawanie swoich rodaków na śmierć.

 

"Łapacze żydowscy", działający najczęściej jako agenci Gestapo lub SD, byli postrachem Żydów ukrywających się przed Niemcami podczas II Wojny Światowej. Z reguły były to zorganizowane grupy - siatki agentów. Do najbardziej znanych należy m.in berlińska grupa dowodzona przez "łapaczkę - Żydówkę" Stellę Kübler-Isaacksohn z domu Goldschlag. Wedle różnych szacunków zadenuncjowała od 600 do 3000 swoich rodaków. Po wojnie i odsiedzeniu 10 lat w sowieckim obozie zamieszkała w Berlinie Zachodnim, gdzie w 1994 roku popełniła samobójstwo... przynajmniej taka jest oficjalna wersja jej śmierci.

 

Poza Niemcami najwięcej "łapaczy" było w Polsce, przy czym - inaczej niż w Niemczech - zajmowali się oni - oprócz Żydów - wyłapywaniem Polaków z Polskiego Państwa Podziemnego. Szacuje się, że w Warszawie ich siatka agentów liczyła około 200 osób, które działały najczęściej na stronie "aryjskiej", czyli poza gettem. Dowodzili nią m.in.: Leon (Lejb) Skosowski ps. "Lonek", Abraham Gancwajch (o którym szerzej pisałem we "właściwym" tekście), Dawid Sternfeld, Kenigl i „kapitan” Lontski. W Krakowie około 30-osobowym zespołem żydowskich agentów kierowali Maurycy Diamant i Julian Appel. Osobna, sześcioosobowa komórka była dowodzona przez Aleksandra Förstera. Podobnym zespołem w białostockim getcie kierował Grysza Zełkowicz, a w lubelskim Szamaj Grajer. Nie jest znana dokładnie ogólna liczba "łapaczy" w czasie II WŚ, ale warto też wskazać (co również jest tematem tabu), że ich część po wojnie została agentami sowieckimi zwalczającymi m.in. polskich Żołnierzy Wyklętych [o "łapaczach" można przeczytać m.in. w 2].

 

Innym faktem, na który czytelnicy zwrócili mi uwagę było - ich zdaniem - zbyt powierzchowne omówienie 150-160 tysięcznej grupy Żydów (całkowitych, pół i ćwierć Żydów- wedle terminologii niemieckiej) służącej w armii niemieckiej, najczęściej w Wermachcie, ale też w gestapo. Uważam jednak, że ten temat nie wymaga większej analizy a można o nim przeczytać więcej, m.in. w: 3.

 

Ogólnie zaś polecam też artykuły pod adresami: http://wolna-polska.pl/reka-w-reke-z-hitlerem, https://www.google.pl/amp/s/ussus.wordpress.com/2012/02/12/syjonizm-i-iii-rzesza-2/amp/?client=ms-android-samsung, http://wolna-polska.pl/wiadomosci/udzial-zydow-w-nazistowskim-aparacie-terroru-2013-09

 

Kolejnym obszarem, który został zauważony przez komentatorów, to używanie przeze mnie nieraz zwrotu "naziści" bez określenia, że dotyczy to Niemców. Rozumiem ten zarzut, zważywszy na prowadzoną przez Niemcy politykę historyczną mającą na celu zdjęcie odium odpowiedzialności niemieckiej za II WŚ zrzucając ją na jakichś "nazistów" a później "nazistów - Polaków". Pragnę jednak zwrócić uwagę, że "nazizm" jest tożsamy z III Rzeszą i tożsamy z Niemcami. Nazizm bowiem dotyczy tylko narodu niemieckiego i Niemiec oraz jest zupełnie czym innym niż faszyzm (np. włoski) czy nacjonalizm. To wytwór niemiecki i musimy sobie zdawać z tego sprawę i walczyć o przywrócenie pierwotnego znaczenia tych określeń.

 

W komentarzach spotkałem się też z pewną nawet pretensją, że do tematu podszedłem po "łacińsku" i bez uwzględnienia sposobu myślenia i zachowania Żydów wynikających z ich Talmudu. Jest w tym coś z prawdy. Faktycznie trudno zrozumieć postępowanie i rozumienie świata przez Żydów bez znajomości ich kodeksu myślenia i postępowania zawartego w Talmudzie. Zresztą ja wielokrotnie mówiłem, że jestem antysyjonistą w rozumieniu rabiniczno-talmudycznego pojmowania świata, który daleko odbiega nawet od litery Tory (Pięcioksięgu Starego Testamentu).

 

Jest mało wiarygodnych tłumaczeń Talmudu. Wielu przedwojennych księży katolickich znających język hebrajski i jidisz dokonywało częściowych tłumaczeń i wiele takich tekstów czytałem. Mówiąc szczerze byłem porażony tą lekturą, ale ona uzmysłowiła mi dlaczego część Żydów jest taka jaka jest i dlaczego tak a nie inaczej myśli i postępuje. Ogólny mój wniosek jest taki, iż Talmud jest kodeksem postępowania, wedle którego wszystko jest dopuszczalne, wszystko jest dobre, wtedy, gdy jest dobre dla Żyda i Żyd jest ponad wszystko, ponad wszystkich nie-Żydów, czyli gojów [polecam m.in. 4 i życzę ciekawej i szokującej lektury].

 

Do głębszego zrozumienia tej materii może przyczynić się na pewno lektura książek i wysłuchanie wykładów (są na YouTube) ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, który stosunki judaistyczno-talmudyczno-chrześcijańskie zna chyba jak nikt inny dzisiaj w Polsce.

 

W korespondencji prywatnej zostałem też zapytany o to, co znaczy używanie przeze mnie określenia "Chazarowie" w odniesieniu do części Żydów, w tym najbardziej aszkenazyjskich. Swego czasu na swoim blogu przytoczyłem ciekawy artykuł Pana Zbyszka Koreywo na temat Chazarii i Chazarów [polecam: 5]. Ogólnie zaś tzw. Żydzi chazarscy są podobno potomkami Chazarów zamieszkujących w państwie pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim, które było około roku 1000 n.e. największym oraz najbogatszym a jednocześnie barbarzyńskim państwem we wschodniej Europie. Ich wpływy sięgały daleko wzdłuż rzek Wołgi oraz Donu, innymi słowy, ściągali haracz nawet od tak daleko położonych ludów. Około zaś 730 roku n.e. chan Bulan zdecydował się na przyjęcie judaizmu jako religii państwowej i uznał Chazarów za tzw. 13 zaginione plemię hebrajskie i od tego czasu powinni za takowe uchodzić. Według historyków zajmujących się tym tematem (znów tematem tabu) większość tzw. Żydów aszkenazyjskich (dziś zdecydowanie przeważających w ogólnej liczbie ludzi uważanych za Żydów) to właśnie potomkowie Chazarów i nie mają nic wspólnego z narodem semickim jakimi są Żydzi sefardyjscy, potomkowie Judejczyków.

 

Wiele zainteresowania wzbudziła też wzmianka, że A. Hitler mógł być Żydem lub też pół-Żydem. Wielu historyków zajmowało się genealogią rodzinną A. Hitlera. Część nadal jest przekonana, że przywódca III Rzeszy mógł mieć przodków żydowskich, natomiast większość odrzuca tę hipotezę wskazując jednak, że A. Hitler to tak naprawdę Alois Schicklgruber [zobacz więcej: 6].

 

I to chyba byłoby wszystko jako suplement do omawianego mojego tekstu [1]. Pojawił się w dyskusji ponadto wątek NWO, masonów, iluminatów jako obszarów/organizacji mogących być inspiratorami II WŚ. Jest to jednak temat na odrębny tekst, choć ja osobiście uważam, że nie jest to żadna teoria spiskowa a z dużą dozą prawdopodobieństwa być może realny fakt, jako jedna z przyczyn tragedii XX wieku.

 

Na koniec też - w odniesieniu do polskich strat wojennych i ewentualnych odszkodować - ponownie odsyłam do tekstu pt.: "Żądajmy reparacji wojennych oraz milionów za zniesławianie Polski i Polaków".

 

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/02/kto-pomaga-niemcom-w-ludobojstwie.html

[2] https://ptto.wordpress.com/2013/06/21/zydzi-na-uslugach-hitlera-zydowscy-agenci-gestapo/

[3] http://historia.wp.pl/title,Zydowscy-zolnierze-Hitlera,wid,16615636,wiadomosc.html?ticaid=11449e&_ticrsn=3

[4] http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/02/Talmud-zdemaskowany.pdf

[5] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2013/06/chazarowie-historyczni-przodkowie.html

[6] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/01/adolf-hitler-czy-adolf-schicklgruber.html

[7] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/zadajmy-reparacji-wojennych-oraz.html

 

------------------------------------------------------------

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

 

[1] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/02/kto-pomaga-niemcom-w-ludobojstwie.html

[2] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/02/kto-pomaga-niemcom-w-ludobojstwie_5.html

[3] https://wpolityce.pl/polityka/380466-czarnecki-ujawnia-kulisy-odwolania-go-z-funkcji-wiceszefa-pe-docieraly-do-mnie-glosy-ze-gdybym-sie-pokajal-zachowalbym-stanowisko

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:15)

Komentarze

Bardzo potrzebna.

Przeczytałam.

Teraz potrzebuję czasu na "przetrawienie" i przyswojenie.

Serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1610360

Dziękuję za przeczytanie, bo obszerność tekstu jest naprawdę duża. I też dziękuję za przychylność. Wie Pani... pracując nad tymi notkami bardzo często sam byłem zszokowany. O tym wszystkim się nie mówi i chyba czas wreszcie zdjąć tą kotarę klamstwa i pokazywać jak było naprawdę. 

Pozdraiwam serdecznie

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1610368

czy słowo "niektórzy" potrzebne jest w tytule? Przecież wiadomo, że nie wszyscy, tak jak i nie wszyscy Niemcy zabijali.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1610361

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Oj , dają się nabierać Polacy ciągle i wciąż na tematy zastępcze, które nam sprytnie podsuwasz.

Przecież ani książka ...ani problem Jedwabnego ani cały ten klangor nie może być probierzem ani problemem żydowskim.

Spłycasz i bagatelizujesz sprawy Polski nieistotnymi tematami...na okrągło.

Dlaczego nie ma krzyża na terenie obozu w Oświęcimiu?

Dlaczego wyrzucono stamtąd Karmelitanki?

Dlaczego nie wolno tam rozwinąć polskiej flagi?

Płyniesz z prądem jak zdechłe ryby. W mediach rozmawia się też  o bzdurach! Kurski zdobywa nagrody

Na niepoprawnych nie jest inaczej....bzdurne tematy, bzdurne dyskusje...płycizna, tematy nieistotne, kominki w Gdyni ..głupota „autorytetów”...

Polacy, co się z wami stało?

Chcesz dostać nagrodę Nobla...KJaw? Masz szansę jak Olga.

https://www.youtube.com/watch?v=WfkQgcVjuIo

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-8

Verita

#1610365

Jest pewna norma długości wpisów w necie. Takie tasiemce, j. w. - to brak szacunku dla czasu czytelników. Jak widzę tekst, który można ścisnąć i pozbyć się 'wody', ale autorowi to nie przychodzi do głowy - przewijam. Masz rację: autor 'załatwia temat'.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-7

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1610366

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1610367

Tak dla Pani informacji. Ten tekst jest bardzo długi, ale od jakiegoś czasu staram się pisać krócej... Nie zawsze mi się udaje i co ja mam poradzić, że dziś - w dobie 10 wersów, które można zrozumieć i emotikonek - nie może Pani Szanowna przebrnąć przez owe 10 wersów a następne to już koszmar. Z tego widać, że już przeczytanie jakiejkolwiek książki dla Pani Szanownej jest katuszą. 

Pozdrawiam zawsze serdecznie

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1610373

A wiec do dzieła, publikować gdzie się da na zachodzie i ....wschodzie i  w ich jezyku by oszczędzić pomyłek w tłumaczeniu. A co? brakuje wizji, kasy czy polotu? I jeszcze jedno. Przydało by się publikować szczególnie w krajach semickich wkluczając Arabów. No nie mamy Sorosa ale mamy "Kulczyków" ;-)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1610392

Jaką promocję książki "Powrót do Jedwabnego" uczyniła gmina żydowska to Sumliński musiałby wydać krocie na taka reklamę a tak... już potrzebny jest dodruk :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1610413

Przecież Żydzi to wiedzą lepiej od samych Polaków i stale wałkują. Nie wierzysz, to zacznij czytać anglojęzyczne materiały.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610426

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika wilk na kacapy został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

s trktwn jk gj skr sb n t pzwlj wybrj sb tk przydwsk w wkszsc zydwsk nrzd, ktry p plc wszdz kzdym krk wchdz d zydwskj dpy.l trzb jszcz dwdw zby lmng, ktr njprw glswly z Pblszw, trz z zdkmnstycznymPSm dstrzgl grz sytcj. Grss m zydwsk gljt ntyklnsc nwt t Gntrczyk swj pstw ptwrdzl bdc w sdz z bglg,szkd z jszcz z bglg n wzl Dvs tz dbrg flszrz hstr. Czy t c s sttn wydrzl z prmcj kszk Smlnskg Pwrt d Jdwbng n twrzyl jszcz wystrczjc cz Plkm? Czy Rstwsk nr.2 Kscnsk czyl nstpny zydwsk bngstr z Lndyn bz zycrys czyl z nkt z nkd n wstp wyjwl z Plcy mj w skrptch ptzn pndz, ktr n prcj z ms j rchmc d prcy jz zczl trzpc kszn Plkm - tz n dly cs d mysln.Pmtm jk PS psczyl n ck Rstwskg - jk tk mzn ztrdnc jkgs z Lndyn nkm n znnm td. c rb t sm b kt nny w Plsc rzdj krty.Nwt Plcy tg n wdz z n mj swjj wlty c z tg z nzyw s zlty. Zlt kpn W Lndyn przz zyd zldzj Mrwckg, z zrszt pzyczn pndz n kszt pdtnkw plskch ngdy d Plsk n przyjchl n przyjdz t jst tk mbr Gld tyl z fcjlny n msw skl b jz n nwn zlpn n btnc dzg prcnt pdl fr l wszyscy Plcy wlczn z tym c s jszcz n nrdzl.
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-7
#1610391

regularnie "pracuje" na bana!

"Zloto kupione W Londynie przez zyda zlodzieja Morawieckiego, za zreszta pozyczone pieniadze na koszt podatnikow polskich nigdy do Polski nie przyjechalo i nie przyjedzie..." (pisownia oryginalna)

A złoto właśnie przyjechało!

Czy jest sposób, żeby zamknąć kłamliwy pysk tego wilka?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1610393

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika wilk na kacapy nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

albo ordabia dyplom co to w PRLu dawali niedojdom, ale za to BMW biernym miernym, ale wiernym.Zawsze jest tu gotowa i w pogotowiuKazdy jej wpis to blazenada i blamaz.Jak tekie to to co sie tytuluje lekarzem dostalo dyplom ,przeciez toto czyli Tarnawska nie potrafi nie tylko myslec logicznie ale tez nie widzi tego co inni widza ],za to broni za kazda cene zydokomuy i postPRLowskiego sytemu.Stara sie kogos poluczac nie tylko nie miejac do tego prawa ale tez nie majac najmniejszego pojecia na tematy n ajakie sie wypowiada wdodatku klamiac i manipuljac typowe SBeckie wyszkolenie- atak personalny,te konsanie po nogafkch tutejszych kundli i Tarnawskiej ,ktora przewyzsza intelektualnie o trzy glowy moja pomoc domowa.
Tarnawska tu wypisala ze Tarnowscy to zydzi, ktorzy kupili sobie tytul hrabiowski i nazwisko wzieli od miasta Tarnow, a w herbie maja gwiazde dawida.
Trzeba byc,albo ograniczonym debilem ,albo PRLowskim SBeckim slugusem jak cenzorzy czy recenzenci co za PRLu przesladowali ziemianstwo.
Rod tarnowskich jest jednym z najstarszych rodow w Polsce,ktory powstal zaczym jeszcze zydowstwo do Polski naplynelo.To Tarnowscy zbudowali Tarnow,Tarnobrzeg,Tarnopol i wiele innych miasteczek i nie od Tarnowa wzieli swoje nazwisko ,tylko Tarnow nazwano od Tarnowskich.Co do autentycznej GWIZDY na herbie LELIWA to owszem jest 6 ramienna, ale nie podobna do tej dawidowej, ktora zostala pozniej narysowana przez niewiadomo kogo obecnie pokazywanych podobiznach Leliwy.Gwiazda i pod nia polksiezyc byl czesto spotykany na herbarzach i proporcach Europy i Azji.W rodzinnym przekazie Tarnowskich jest mowa ze pochodzi z Persji.
Tak ze teraz Tarnawska powinna wejsc pod lawe i odszczekac swoje klamstwa, ale do tego trezba miec honor nie bazarowej przekupy ,ktora co dzien tutaj wszczyna awantury o cene pietruszki.
Co do strony wyksztalcenia Tarnawskiej dal tu przyklad nie tylko wielkiej ignoracji w dziedzinie medycyny,ale tez usiluje tutaj stawiac publicznie jakies diagnozy w dodatku na odleglosc i bez poproszenia o nie - jest to karygodne amoralne zaprzeczenie deontologi zawodu lekarza.
Nie jestem lekarzem i mnie nie obowiazuje zadne moralne zobowiazanie do tego aby tu postawic diagnoze Tarnawskiej.
Tarnawska ma typowe objawy choroby Huntingtona z plansawica,to niestety choroba nieuleczalna i tylko mozna zagluszac objawy polecam wyciag z kanabisu,wprawdie w Polsce uwazaja to lekarze wbrew logice i definicji za narkotyk no ale coz za pieniadze wielkiej farmy, niedlugo lekarze wydawac beda recepty na mlecz czy na jajka, bo to sie okaze jak wyciag z Kapusty Ziemby lekarstwem.
Pani Tarnawska zdrowia zycze bo zolc pania zalewa wraz z synergicznym dzialniem glifasatu i folianow ,ktore powoduja mgle mozgowa.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6
#1610398

Przestałam całkowicie i bezwzględnie czytać wpisy szajki trzymającej waaadzę na NP. Czasem, rykoszetem dotrze do mnie jakaś wypocina - ale to już niegroźnie. Uwolniłam się od trucizny. Polecam!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1610401

No tak... znów mnie nazywasz trollem, ale to jest Twoje zdanie a sama raczej mało piszesz. 

Pzdr

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

krzysztofjaw

#1610372

piszesz do mnie? Pytam, ponieważ Twój komentarz podchodził pod mój.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1610389

Napisz wreszcie, po wielu latach, coś sama od siebie, i nie w "tematach zastępczych".

"Krytyk i eunuch z jednej są parafii 

Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi."  

Krytykować, cały czas ... potrafisz, samej coś mądrego napisać... "po co tyle fatygi Króliku"...

To przekracza twoje możliwości intelektualne. Może - policz do dziesięciu zanim popełnisz następny "wpis krytyczny". Bo na samodzielną działalność blogerską trochę chyba za późno. Ja bym na to nie liczyła. Chyba że ktoś zrobi to za Ciebie...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1610394

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

...lb słwm twjg lbńc-klsyk,  któr tk lbsz....dpwm wprst  &qt;spprzj dzd&qt; !

(lt.vs rrmb)

Verita

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1610472

Verito - nie karm tej śmierdzącej zgnilizną zmory, proszę na wszystko! Pozdrawiam, markowa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1610487

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1610494

Hmmm. Panie Romanie. Publikuję posty pod swoim nazwiskiem i jestem bardzo łatwy do zidentyfikowania a polskie sądy bywają różne. To tak tylko jako moja refleksja.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1610370

zareagowałem zbyt szybko, pomyślałem tak jak mi odpowiedziałeś, ale już po zamieszczeniu komentarza. Za wpis dałem 24.

Przepraszam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1610390

11 mln strat? W '39 liczba ludności RP stanowiła ok. 35 mln zaś w '46 prawie 24. Faktycznie jest to ubytek 11 mln ale przecież 6 mln zginęło, 4 mln wysiedlono a 1 mln wyemigrowało na Zachód.

Byli to, naturalnie, obywatele polscy, więc zestawianie strat 8 mln Polaków a 3 mln Żydów jest nietrafione, skoro i ci Żydzi byli przecież obywatelami polskimi a liczba 8 mln musiałaby zawierać różne narodowości. O tym, kto był Żydem i kto za to zginie, decydowali Niemcy, choćby były to osoby spolonizowane. 

Skąd więc bierze się zestawienie 11 mln vs 6 mln? Nie, nie chodzi o ludność Polski. Chodzi o ofiary szerzej pojętego holocaustu- systemowej nazistowskiej zagłady wskazanych kategorii osób. Taka liczbę wskazuje też amerykańskie muzeum.

 https://en.m.wikipedia.org/wiki/Holocaust_victims

Istotą znaczenia strat Żydów jest ich wysokość oraz wyjątkowość Holocaustu. Cały naród miał być unicestwiony a w tym celu wprowadzono przemysłowe metody, by przyspieszyć eksterminację w związku z niemożnoscią wysiedlenia za Ural. Prócz Niemców spisali się również ich kolaboranci.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610377

jan t. gross użył określenia, iż podczas II wojny światowej "Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców". Prokuratura w Katowicach umorzyła śledztwo przeciwko niemu ze względu na rzekomy brak dowodów.

Przy pomówieniu nie działa zasada domniemania niewinności pomawiającego, tylko domniemanie niewinności pomawianego. W tej sytuacji to gross ma obowiązek udowodnić swoje pomówienie. Jeżeli nie ma "danych", to znaczy, że jego pomówienie jest bezpodstawne!

Tak wygląda prokuratura po reformach?

*

Prokuratura w Katowicach:
jan t. gross nie znieważył narodu polskiego mówiąc, że "Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców", bo "nie ma jednoznacznych i przekonywujących danych o liczbie osób narodowości niemieckiej i żydowskiej, które poniosły śmierć wskutek działań Polaków.

Jan Sliwa@JanSliwa

Czy jak powiem "gross się szlaja po burdelach" i nie ma dowodów ani na tak, ani na nie, to czy go obrażę?
Rozumiem że nie.

*

Dla mnie gross był i jest antypolskim oszczercą. Nie potrzebuję do tego żadnych opinii, zwłaszcza gontarczyka!

PS

gross swoje banialuki mógł wydać w świetle fleszy! 

W Warszawie natomiast nie można  zrobić normalnego spotkania z autorem książki "Powrót do Jedwabnego" tylko trzeba w konspiracji jak za komuny? Miejsca awaryjne, szukanie lokali, etc. 

https://www.pch24.pl/kto-boi-sie-nowej-ksiazki-sumlinskiego--kolejne-miejsce-odmowilo-organizacji-spotkania,72354,i.html

*

Jakie to złote...ciekawy zbieg okoliczności.
Swoją drogą t. gross zasługuje na miano antypolskiego męczennika. Tyle kłamać, tyle obrażać, a sądy i tak nie chcą go skazać, żeby świat mógł w końcu zobaczyć jakimi to antysemitami są Polacy.#Konfederacja https://t.co/UeEgg7aGTq

— Bartłomiej Sokal (@bartsokal) November 26, 2019

PS

https://www.salon24.pl/u/wszolek/116674,sady-na-poziomie-grossa

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

casium

#1610382

 

żeby nam gmina żydowska pokazała, że Polak za pisdokracji ma tu mieć tyle do gadania co Żyd za okupacji.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1610402

to bym powiedział, że sabotaż" albowiem gdzie do licha doczytałeś się o cyt.:" ... nazistowskiej narodowo-socjalistycznej armii niemieckiej" czyś rozum postradał, czy przeciwnie pracujesz dla tzw. "historyka" Grosa? Tekst dopracowany, interesujący, ale tak wk...cy, że nic tylko ręce się w pięści zaciskają. Ja rozumiem, że współcześni Niemcy ukuli na potrzeby swojego wybielenia się termin "naziści", ale żeby tak pisał Polak i to określenie reklamował w takim (!!!!) tekście i to po wielokroć! To albo głupota albo sabotaż. Cieszyć się wypada, że Vera Kostrzewa Ci przy....ła.Zasłużyłeś jak mało kiedy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Apoloniusz

#1610383

"W przeciwieństwie jednak do wielu (chyba wszystkich) podbitych przez Niemców krajów w Polsce nigdy nie było"...

Nie wszystkich. Do tego kolaboracja zmieniała się w czasie, np. Litwa nie była chętna wystawiać wojsko na podbój Rosji, dopiero gdy sowiet zaglądał w okienko byli skłonni utworzyć narodowe oddziały walczące po stronie Niemiec, lecz bez Waffen-SS. To ciekawy przypadek, bo byli w sporze z Izraelem co do żydowskich partyzantów i przeszłości pewnego ministra.

Podczas okupacji zawsze znajdą się kolaboranci, może mieć to jednak różne formy, od biernej współpracy po przymusową i ochotniczą. Różne kraje i różne rejony były w innej sytuacji, co widać choćby na przykładzie Volkslisty. Przedwojenna Polska zawierała sporo narodowości ale i Kresy. Jest to istotne, bo nieraz wyczyny innych narodowości idą na polskie konto.

 

"Polska jako jedyna w czasie II WŚ utworzyła podziemne państwo walczące z najeźdźcą niemieckim, nazistowskim i jako jedyna utworzyła struktury wojskowe oraz pomocowe dla wielu prześladowanych przez niemiecki nazizm, m.in. Polaków i Żydów. A ludność cywilna narażona na śmierć (tylko w Polsce) też pomagała Żydom, o czym świadczy największa liczba Polaków"

 Całe podziemne państwo-  tak.

Były jednak kraje, których rządy też się ewakuowały i miały podporządkowane podziemie zbrojne np. Norwegia.

 

Kara śmierci za pomoc Żydom była nie tylko w Polsce!

Istotą sprawy jest specjalne prawo, które wprowadzono wobec przypadków pomocy. Potrzeby takich praw nie widziano w innych krajach, mimo że nieraz karano śmiercią, zwł. na całym Wschodzie. Chociaż w Holandii za ukrywanie czy pomoc w przekroczeniu granicy groziła kara obozu koncentracyjnego- to nie kara śmierci ale też przypadek specjalnie wprowadzonego prawa. Czyli wprowadzono je w reakcji na przypadki pomocy Żydom.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610385

"I to jest fakt, z którego możemy być dumni: nigdy nie zhańbiliśmy się współpracą z marksistowskimi socjalistycznymi totalitaryzmami: komunizmem i nazizmem".

 

Naprawdę?

A nie było tam polskich komunistów, komunistycznego rządu Polski, wojska, Partii? A może poudajemy, że współpraca z komunizmem to jakieś wyjątki? A czym był PRL, czy Polacy odmawiali wszelkiej współpracy? Po upadku powstania antykomunistycznego masowa kolaboracja stała się faktem.

 

Nazizm nie jest żadnym marksizmem! To trzecia droga. Hybrydowa, wtórna doktryna polityczna oraz system odrzucajacy kapitalizm i socjalizm. Zresztą socjalizm w tamtych czasach jeszcze oznaczał troskę o lud. Narodowy socjalizm został przejęty przez Hitlera, który wyrżnął rywali, pozbył się lewego skrzydła oraz dogadał z wielkim kapitałem i generalicją. Klasyczna droga do władzy demagogów, zwodzenie ludu po zdradę przez deal z bogaczami dla władzy. Od tego czasu można to więc uznać za prawicową juntę i tak widzą to historycy. Prawidlowo rządy Hitlera powinny być nazywane hitleryzmem, bo to jego wola była najwyższym prawem, przyjęły się jednak inne nazwy historyczne.

 

Darujmy sobie fałszywe korwinizmy, które mają oczernić lewaków a na nich i tak nie robią wrażenia. Zresztą dla korwinistów wszyscy inni poza nimi to socjaliści.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-8

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610388

Towarzysz Hitler Marksa czytał i poważał, chociaż zwalczał jako Żyda. Socjalizm stanowił programową treść socjalną i ekonomiczną NSDAP, więc nie ma żadnego powodu, by tworzyć cudaczne byty i ględzić o "trzeciej drodze". NSDAP była partią lewicową, co wynikało z programu, symboliki, bazy społecznej, praktyki, mentalności. Zdobycie władzy drogą demotfukratyczną wynikało z taktyki, co z kolei wiązało się z rozgromieniem skrajnego skrzydła i umizgami do kapitalistów. Po zdobyciu władzy przez tow. Hitlera kapitaliści (a także drobniejsi fabrykanci i rolnicy) stali się w zasadzie zakładnikami NSDAP, mającymi pod groźbą wywłaszczenia spełniać ekonomiczne zachcianki władzy.

Co takiego "prawicowego" jest w "juncie" po 1933 roku, to pewnie Kolega uczenie Mła zaraz objaśni. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1610400

państwa i prawa polskiego na tle powszechnym" wywołała analiza tzw. państwa faszystowskiego (na przykładzie Niemiec 1933-45) oraz państwa socjalistycznego na przykładzie ZSRS. A miało to miejsce w czasach stanu wojennego. Generalnie w latach 1933-39 Niemcy były wersją light stalinizmu. Flagi czerwone, z różnymi detalami co prawda, święto państwowe 1 maja w obu, rocznica rewolucji październikowej 7 listopada w ZSRS,  rocznica puczu monachijskiego 8 listopada w Niemczech, monopartia, obozy koncentracyjne (Stalin, a raczej Lenin byli pierwsi), wszechwładna policja polityczna, militaryzm, tępienie opozycji, organizacja czasu wolnego robotnikom (u sowietów zebrania i czyny partyjne, w Niemczech natomiast zorganizowany wypoczynek, w tym rejsy morskie dostępne dla robotników, w ramach organizacji „Kraft durch Freude”) cenzura, postawienie na radio i film jako narzędzia propagandy. Ba, nawet architektura była podobna. Dzisiaj trudno określić, jeśli się nie zna historii miasta, który budynek użyteczności publicznej wzniesiono za Hitlera, a który za Bieruta. I najważniejsze - na czele obu państw stali wodzowie.

Pisać można by naprawdę dużo. By uzmysłowić, jak bardzo oba reżimy były podobne, trzeba po prostu zgodnie z prawdą mówić o nazizmie (Niemcy) oraz o internazizmie (Sowiety). 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1610416

ani nie czytał o bramach powitalnych w 1939 roku dla naszych "gości", tych ze wschodu, jak i z zachodu. On jest przekonany, że to Polacy je budowali, on nie wie co powiedział Stanisław Skalski gdy wrócił do Polski w 1946 roku, a mianowicie: byłem aresztowany i torturowany przez żydów. Skalski przeżył UBeckie katorgi dzięki osobistej interwencji w jego sprawie samej brytyjskiej królowy. Kontrik nie wie kto stanowił zaufany trzon w stalinowskim, "polskim" rządzie.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1610405

I nawet zezowate oko masona, z tym już się nie kryje, obrony pejsatych a szkalowania Polaków.

Tylko pała, taka z tym typem pejsatym powinna być rozmowa, a tu widać jak wielu ma swoich ziomków tu na NP i go wspierają.

Pozdrawiam Romku

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1610411

Kontrik czytał, a czasem sobie słyszał więcej niż przeciętny hurrapatryjot z netu, więc może mieć jakieś pojęcie i sprecyzować zamiast powtarzać slogany z szurstronek.

Bramy powitalne to rozdmuchana plotka oparta na prawdzie. Ale weź to wytłumacz prymitywom. Wyobrazili sobie, że każdy Żyd kolaborował i to komunista ze stawianiem bram, bo coś się robiło o uszy w necie. Po co szukać zdania historyków, opracowujących temat na źródłach, skoro chodzi o hejt na innych. Przeciętny patriot nawet nie sprawdzi w wyszukiwarce za to wklei jakieś esbeckie czy antysemickie falszywki. No nie ma tak? Nie razi Cię to? Gdzie w tym prawda?

Z relacji wiadomo, że i Polacy przyjęli z ulgą wejście Wehrmachtu. Przecież miała nastąpić kolejna fala wywózek a terror komunistyczny był wówczas większy, niż niemiecki. Niektórzy to i cieszyli się. Tak jak cieszyli się na wejscie sowieta później.

 

Osobiście nie dzieliłbym też obywateli polskich na narodowosci. To robili Niemcy i sowieci. Nie wiesz, na ile kto się czuł Polakiem i działał w polskiej sprawie. Żydzi walczyli przecież po stronie polskiej ale szury będą wypominać tylko przewiny bez pozytywów i obarczać tym cała narodowość. 

Jeszcze głupsze jest robienie z tego argumentu. Na co to argument? Ci ludzie dawno nie żyją. Sam też nie jesteś akowcem, husarzem, niezłomnym. 

Co do Skalskiego, to znałem jego krewniaczke, więc nie potrzebuję bajek. Gdyby chciano go ubic, to by ubito.

"Zaufany trzon" w polskim rządzie stanowiła przeszkolona agentura sowiecka. Zwalanie na Żydów to głupota. To nie z powodu żydowskiego pochodzenia powstał nowy rząd Polski. Było tam zresztą znacznie więcej frakcji i mniejszosci (co z nimi, niewinni?), wyciąganie krótkiego wycinka z nadreprezentacją to manipulacja. Aż tak antysemityzm podnieca, że wybielisz komunizm? Komuniści raczej nie mogli pozostać żydami i chodzić do synagogi, to internacjonalisci, nie uznają pojęcia narodu. Stalin nie ufał Żydom i usuwał ich w kolejnych czystkach, takie to było "zaufanie".

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610424

"Dziwię się natomiast antypolskim wypowiedziom i postawom części Żydów"

Zupełnie niepotrzebnie - talmudyczna mentalność nie zna czegoś takiego jak wdzięczność wobec goja.
Więc ja tam się wcale nie dziwię bo sprawa jest w sumie prosta, goja trzeba do maksimum wykorzystać, a im goj słabszy tym bardziej. My to odbieramy jako skrajną podłość, a oni tak po prostu mają.

W niejakim uproszczeniu można powiedzieć, że Żyd normalnie rozumie i szanuje tylko siłę - stąd skakanie po głowie Polaków, którzy ich ratowali, a respekt wobec Niemców czy nawet Ukraińców, którzy ich mordowali.
A dzisiaj, z praktycznego punktu widzenia, nasza uległość i umizgi tylko ich zachęcają do coraz większego wzmagania żądań.
 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1
#1610395

Masz rację a mój zwrot został użyty w określonym, sądowym celu. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1610415

A jak to wytłumaczysz, mój Ojciec  Polak Żyd patriota w czasie wojny okręg Grodno. Poszukiwany przez NKWD bo "bracia" donieśli, inteligent, jak tylko bolszewicy wkroczyli.  Ukrywał się na bagnach, adiutant komendanta AK /Mama mówiła ze za dużo wódki pili;-)/ nauczał na tajnych kupletach. Za każdym razem ludność donosiła kiedy było niebezpieczeństwo to kryli się na bagnach. Tam nikt nie wszedł nie znając ziemi. Dziadek bywało ukrywał rodzinę na bagnach grodzieńskich / katolik/. Brat Dziadka gen. zamordowany w Katyniu. Tam jest grób z obeliskiem. Ojciec z Mama wyjechali na ziemie zachodnie. Dziadka wypędzili z domu bolszewicy bo albo jesteś ruski albo Polak. Zabrali ziemie, dom inwentarz. Z Ojca strony żydowskiej, Dziadek pozbawiony własności, dwie piekarnie, jedna w Moskwie i w Warszawie znacjonalizowane. Umarł w biedzie tez na Dolnym Slasku. Brat Ojca, mój stryjek uczestnik bitwy pod Monte Casino zmarł, tęskniąc za Polska jaka pamiętał. Do dziś mam monety z Egiptu, Palestyny i Italii. Także nie tylko ostrożność procesowa jest potrzebna ale także ludzka bo historia Polski jest bardzo skomplikowana.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1610439

nie było i nie ma więcej takich jak Twój Ojciec i stryj.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1610456

" Istnieją też źródła mówiące, że z rąk niemieckich nazistów i sowieckich komunistów zginęło około 22 mln. Polaków."

Proszę podać te "źródła". Takich bzdur to nawet różne groSSy nie opowiadają.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1610399

Ogromnie dziękuję za wskazanie tego błędu. W czasie pisania miałem tyle informacji, że bez zastanowienia pomyliłem 22 mln. z 22% ludności polskiej, która zginęła w czasie II Wojny Światowej. Winno być, że Polaków zostało zamordowanych około 22% przedwojennej ludności Polski czyli (razem ze śmiercią z rąk Sowietów) zginęło około 8 mln Polaków. 

Pozdrawiam i poprawię tekst w postaci przypisu wyjaśniającego i jest to jedyny błąd w tekście który popełniłem. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1610417

To już nie 11 mln Polaków, jak w tekście?

11 mln to zginęło w całym holokauście różnych kategorii osób  (Zydow i nie-) a wg Normana Davisa tylu też zginęło na okupowanych polskich ziemiach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610425

Cos wam kontrik opowiem, Ojciec opowiadał jak szmalcowników usuwało AK. Otrzymywali informacje ze jeden Polak żydowskiej religii donosi na Polaków. Dostał kare smierci i AK miało ja wykonać i tak się stało. Po wojnie to się nazywa antysemityzm. A jak się nazywa jak AK wykonało wyrok za donosicielstwo na Polaku katoliku? Juź nie mówiąc o bolszewikach przywiezionych na taczankach. Ale był przypadek kiedy dostał wyrok smierci sąsiad którego Ojciec znal. Po śledztwie doszedł do wniosku ze chodził na posterunek bo handlował nielegalnie mięsem. Wyprosił Komendanta o wykonanie wyroku /odwołań nie było/ i poszedł w las z nieborakiem mówiąc uciekaj jak najdalej, uciekaj bo teraz ty i ja zginiemy. Tak strzelając w powietrze dwa razy. Brzmi jak film, nie?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1610441

Może i czasem ktoś zrobił z tego antysemityzm. Z takich rozwałek to jednak ciężko no i raczej były ogłaszane. Państwo podziemne nie zdało egzaminu w karaniu, dopiero podziemie antykomunistyczne więcej pokazało. Ale sęk w tym, że to działa też w drugą stronę, zbrodnie są wybielane zwł. przez nieszczęsnych hurrapatriotów (no bo jak to tak, panie, przecież na miliony osób żaden Polak by nie zrobił nic złego). 

Ten przypadek z puszczeniem wolno pewnie był wyjątkowy. To jednak rozkaz i wyrok, jedni obserwują i sprawdzają, sąd wydaje wyrok, dowódca rozkaz, jest plan i nie może zadrżeć ręka. Przecież sam donos czy podejrzenie nie wystarczyło, chyba że u komunistów. W pojedynkę i w lesie to pewnie z grupy leśnych było. To, co się działo w zaciszu GG to i tak betka, na Kresach to się dopiero działo. Chyba warto ludziom przypominać, że nasi potrafili walnąć ostro a nie tylko wszyscy nas rżnęli a dziś mają być zawstydzeni i wdzięczni. 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1610450

Znaczy Żyd mieszkał sobie poza terenem getta? To są opowieści jakich nawet po 0,7 na łeb się nie opowiada.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1610451

Hu Du? Przecież ciebie nie można nazwać kike? A jednak pozory mylą :-))

Pierwszy przykład z brzegu potwierdzający fakty ukrywania się/mieszkania Żydów poza terenem getta!

Leon „Lolek” Skosowski obrzydliwy żydowski kolaborant i jego kompan Adam Żurawin największą fortunę zrobili na aferze „Hotelu Polskiego”. Na przełomie 1942/1943 sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet 300 tysięcy złotych za sztukę. Chętnych jednak nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej w Warszawie. Całe przedsięwzięcie wydawało się wiarygodnym. W końcu wśród internowanych znaleźli się zarówno przedstawiciele żydowskiego ruchu oporu, jak również kolaboranci (w tym żona Gancwajcha). jak było dalej z Hotelem Polskim - wiadomo!

Więcej przypadków ukrywania się Żydów poza terenem getta znajdziesz:

- Low A., Roth M., Krakowscy Żydzi pod okupacją niemiecką 1939–1945, przeł. E. Kowynia, Kraków 2014.

- Archiwum Ringelbluma, pod red. M. Markowskiej, Warszawa 2008.

- Mędykowski W., Przeciw swoim. Wzorce kolaboracji żydowskiej w Krakowie i okolicy, „Zagłada Żydów” 2006, nr. 2.

PS

Po zakończeniu wojny, na terenach wyzwolonych, Żydzi rozpoczęli organizowanie nielegalnej emigracji (bricha). Do końca 1945 wyjechało z Polski prawdopodobnie ok. 2 530 Żydów. Po pogromie kieleckim (4 VII 1946) emigracja Żydów z Polski przekształciła się w masowy exodus, w większości do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. W tym okresie wyjechało ok. 200 tys. osób. W 1946–1948 przybyło do Palestyny 17 tys. Żydów polskich, a do końca 1950 – 106 tysięcy. Większość emigrujących udała się do Stanów Zjednoczonych; w 1945–1956 przybyło tam 160 tys. Żydów z Polski, 12 tys. wyjechało do Kanady, 15 tys. do Australii i Nowej Zelandii, a ok. 30 tys. do krajów Ameryki Łacińskiej. 

- http://www.jhi.pl/psj/emigracja_Zydow_z_Polski

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

casium

#1610480