Jurgen Roth o Smoleńsku.

Obrazek użytkownika Kowalsky
Kraj

Na stronie tygodnika  Do Rzeczy zamieczono fragmenty mającej się ukazać ksiązki Jurgena Rotha.

 

Niektóre fragmenty są wyjatkowo frapujace. Przeczytajmy:

 

 

"Poszlaki i relacje naocznych świadków eksplozji

Wiele poszlak wskazywało na to, że mogło jednak dojść do jednej lub kilku eksplozji. Tu należy przypomnieć raport BND z marca 2014 roku. W dokumencie tym nie tylko utrzymywano, że zlecenie zamachu na TU-154 pochodziło „bezpośrednio” od wysokiego rangą polskiego polityka i było skierowane do generała FSB, Jurija D. „Nie udało się ustalić, kiedy i gdzie do tego doszło.” Następnie wspomniany generał FSB nawiązał kontakt ze stacjonującą w Połtawie grupą operacyjną pod dowództwem Dmytra S. „Dmytro S.

 

 

Okazuje się zatem że słuzby zachodnioeuropejskie brały pod uwagę możliwość isnpiracji katastrony ze strony Polskiej(sic!).

 

Jest to teza która może wzbudzić ogromne emocje.

 

Gazeta Polska uzupełnia. "Kluczową rolę w przygotowaniu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku odegrał Tomasz Arabski, ówczesny szef kancelarii premiera Tuska. To właśnie on był formalnym koordynatorem lotu Tu-154 do Smoleńska. Ale Arabski był też główną postacią w tajemniczych rozmowach między polskim a rosyjskim rządem przed katastrofą." (...) Od początku lutego 2010 r., czyli od oficjalnego zaproszenia Tuska przez Putina do Rosji, do gry - jako główny wykonawca poleceń polskiego premiera - wszedł Arabski. Już 4 lutego rozmawiał przez telefon z Jurijem Uszakowem, zastępcą szefa administracji Władimira Putina. W trakcie tej rozmowy miał zostać ustalony termin spotkania obu premierów na dzień 7 kwietnia 2010 r. Notatka z przebiegu rozmowy trafiła, niestety, do akt niejawnych śledztwa.

 

Tomasz Arabski odbywał też tajemnicze spotkania ze wspomnianym już Jurijem Uszakowem. Były przynajmniej dwie takie rozmowy: 25 lutego 2010 r. w Warszawie i 17 marca 2010 r. w Moskwie."

 

A co w zamian dostali Rosjanie? O co szła gra?

 

„Fakt, że Putin akurat na grobach Katynia wyciągnął z kieszeni egzemplarz umowy podtykając go Donaldowi Tuskowi pod nos, jest postrzegany przez różnych wysokich urzędników polskich organów bezpieczeństwa jako gest »obraźliwy i szyderczy«”. Raport kończy się następującym zdaniem: „Nie tylko wewnątrz polskich organów bezpieczeństwa stawiane jest, obok wszystkich wymienionych niejasności związanych ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego, pytanie, dlaczego Donald Tusk akurat w Katyniu otrzymał propozycję tak niekorzystnej umowy oraz w jakim celu musiał na nią przystać?”

 

Tymczasem na Twitterze Witold Gadowski pisze że już niedługo opowie o kolejnych ciekawych sprawach.

Do wiadomości Rotha z dystansem odnosi się za to Łukasz Warzecha, którzy pisze - "Prawda jest taka, że nic nie wiadomo na pewno. Rewelacje Rotha również mogą być wrzutką."

Wrażeniami z lektury książki dzieli się  Zdzisław Krasnodębski(jak rozumiem profesor czyta niemiecie wydanie), pisze tak:

 

 ·" Jednym z głównych bohaterów książki J. Rotha jest Bronisław Komorowski
Pierwsze wrażenie z lektury:książka Rotha jest b. solidnym podsumowaniem faktów, które w większości znamy. Ostrożnie stawia hipotezę zamachu"
 
 
 
 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

dobre.

Koń by się uśmiał.

........zlecenie zamachu na TU-154 pochodziło „bezpośrednio” od wysokiego rangą polskiego polityka i było skierowane do generała FSB, Jurija D.

 

czy 
trzeba słów by wyjaśniać, kto tu wydaje POlecenia a kto tylko rabem był, rabem jest, sługą cara i makreli ?
 
 
rzut oka jeden
na te dwa obrazki i wszystko jasne.
 
całym śledztwem, taśmami i raportami można sobie tylko....
 
nie skończę, bo wulgaryzmy cisną się na usta: 
 

 

 
 
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1472720

Roth napisal to do czego powoli dochodzi zespól Macierewicza...do zleceniodawców. wiadomo,że Arabski działał na zlecenie Tuska...kółko się zamknęłó...na pewno umoczony jest w to Komorowksi, który już 10 kwietnia, kiedy nie było oficjalnego potwierdzenia śmierci sp. Prezydenta, wlazł do pałacu i buszowal po aktach...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1472729

Arabski

na zlecenie Tuska ???

Nie róbmy z raba tego, co wydaje rozkazy.

Pamiętasz Yagonie 12,  wystraszone patrzałki matoła, gdy przerażonym głosem  jęknął tamtej czerwcowej nocy

- policzmy się panowie ?

 

Raczej powiedziałbym, że w tym teamie, to Arabski był tym co polecenia matołowi (ksywka Oskar) wydawał, podobnie jak niejaki Wachowski Mieć, dyrygował Bolkiem. (kto nie z Mieciem tego zmieciem !)

Obadwa pewnie, i Bolek i Oskar, myśleli, że są samodzielni.

 

Jeszcze jedna myśl:

Jeśli Arabski miał być tym rozdającym karty,

to możliwe, ale tylko wtedy,

jeśli on taki Arabski, jak ja Kacapski.

 

a wszystkie sznurki pociągano i tak zza firanek.

Jak za czasów Repnina:

Pewnie dzisiaj jest POdobnie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1472733