Strażak potrzebny od zaraz!

Obrazek użytkownika Anonymous
Świat

“I am the God of hell fire

and I bring you… fire”

Arthur Brown

 

 

 

     Dla jasności: powyższy tytuł nie jest sloganem wyborczym Waldemara Pawlaka! Od paru lat w pierszych dniach stycznia śledzę informacje agencyjne dotyczące nowoczesnego (postępowego) sposobu świętowania Nowego Roku przez Francuzów. Bowiem w krainie zjadaczy ślimaków i żabich udek narodziła się, wraz z nastaniem XXI wieku, “nowa świecka tradycja”. Otóż każdego roku, w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, we Francji dochodzi do masowego palenia samochodów. Zresztą nie tylko samochodów – wyobraźnia piromanów nie zna granic. I  nie tylko w ostatnią noc roku – kto nie słyszał o słynnych zamieszkach sprzed paru lat? Zaobserwowałem też, że z roku na rok liczba informacji o tych ekscesach maleje. Co nie znaczy, iż problemu nie ma. Przy tym takie noworoczne “newsy” mogą stanowić doskonały materiał dla adeptów dziennikarstwa. Dlaczego? Ponieważ szanowni studenci mogą (a właściwie powinni!) nauczyć się z nich jak nie należy manipulować, czyli co zrobić by nie zostać Lisejnikiem!

     Krótki przykład. Jeden tylko, gdyż nie ma sensu powielać tych “informacji” – bliźniaki jednojajowe są mniej do siebie podobne! Oto on: Mimo dużej mobilizacji policji, co najmniej 1137 samochodów spłonęło w noc sylwestrową na ulicach francuskich miast – poinformował w komunikacie minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux. Przed rokiem spłonęło 1147 aut. Według rządowych danych, aresztowano 549 osób, a 481 zatrzymano na 48 godzin. W zeszłym roku ta pierwsza grupa liczyła 288 osób, a druga – 219. W Paryżu i trzech departamentach graniczących ze stołecznym, liczba spalonych samochodów znacznie bardziej zmalała (o ponad 20% – do 198 aut) w porównaniu z resztą kraju – sprecyzował minister. Szef resortu spraw wewnętrznych stwierdził, że w sylwestrową noc nie doszło do żadnego poważnego incydentu. Jedenaście osób zostało rannych. W czasie tegorocznej nocy sylwestrowej porządku we Francji pilnowało 45 tysięcy policjantów i żandarmów, w tym 8 tysięcy w samym Paryżu. Mobilizacja miała pomóc w zapobieganiu chuligańskim wybrykom oraz innym incydentom. W zeszłym roku francuskich ulic pilnowało 37 tysięcy funkcjonariuszy policji i żandarmerii. W ostatnich latach w sylwestra na przedmieściach francuskich miast regularnie dochodzi do chuligańskich ekscesów, zwłaszcza masowych podpaleń samochodów – Wirtualna Polska, 01/01/2010. Taaa… Bardzo ciekawe. Jednak czegoś brakuje. Zauważyliście już? Taki mały, “nieistotny” szczegół. Kto? No kto, do jasnej cholery, pali te auta? I tak rok w rok! We Francji palą samochody… Ale kto i po co? Tego nam nasi “obiektywni dziennikarze” nie przekazują!

     A teraz pytanie-odpowiedź jednego z internautów. Też jedna, choć można ich spotkać wiele: “Może jakaś agencja poda wreszcie KTO ??? podpalił te auta. Dlaczego znów przemilczana jest prawda ???!!! Napiszcie wreszcie, że to arabscy imigranci podpalają bez przerwy auta i inne rzeczy we Francji. Dlaczego milczycie???!!! Podobno obowiązuje rzetelność dziennikarska!!! Marsjanie podpalili te samochody czy może polscy hydraulicy!!!!!” - Serwis Informacyjny Branży Turystycznej – TUR-INFO.PL, 01/01/2008″. No właśnie: dlaczego znów niewygodna prawda jest heroicznie zamiatana pod dywan? Pisałem o tym parokrotnie, więc nie mam zamiaru się powtarzać. Tutaj tylko uściślę powyższy komentarz, który choć spłodzony dwa lata temu wciąż jest aktualny, niestety. Muzułmańscy imigranci notorycznie bawią się zapałkami – to fakt. Widocznie spodobała im się piosenka Arthura Browna, której słowa uczyniłem mottem niniejszego tekstu. Lecz coraz częściej można znaleźć wśród nich kwiat (a raczej chwast) francuskiej młodzieży, która w ramach zajęć pozaszkolnych integruje się z muzułmanami. Mają dużo czasu (wakacje pięć razy w roku, czasami czterodniowy tydzień szkolny), więc muszą go jakoś zabić… Jest jeszcze jeden powód, w mojej ocenie zasadniczy. Francja dawno utraciła status “pierwszej córy Kościoła” na rzecz statusu “pierwszej kurtyzany Allacha”. Rozumiecie o czym piszę? Nie? Trudno. Wniosek? A wniosek, moi drodzy, wyciągnijcie sobie sami!

     Jednak jeżeli Francuzom znudzi się kiedykolwiek śpiewanie przeboju pt. “Multi-kulti”, to mają kapitalną wymówkę dla praktyk, o których mowa powyżej. Mam na myśli osobę znanego faszysty Napoleona Bonaparte. Mogą stwierdzić, iż to jego wina, bo sprowadził z Egiptu nad Sekwanę Rustana i jego Mameluków. Mało tego: uczynił z wyznawców Allacha swoją gwardię przyboczną, na której czele stał nieustraszony Rustan (osobisty bodyguard cesarza). Tym samym Bonaparte stał się, całkowicie bezwiednie, protoplastą multikulturowości! To jego wina! Ponadto doskonałą wymówkę dla palenia samochodów daje Francuzom inny fakt z życia “boga wojny”. Doskonały, bo można owe podpalenia potraktować jako francuską tradycję. Chodzi mi o słynny (nieudany) zamach na Korsykanina, który miał miejsce w Paryżu 24/12/1800. Użyta w tym celu “piekielna maszyna” do znudzenia przypomina dzisiejsze “samochody-pułapki” …

     Oczywiście z perspektywy Polski brzmi to wszystko niczym powieść science-fiction. Jesteśmy permanentnymi biedakami, więc nie jest nam dane dostąpić zaszczytu dobrodziejstw mulikulturowości. Problem imigracji, trpiący kraje Zachodu nie istnieje w kraju nad Wisłą, a to wszystko za sprawą cudów naszych władców. Zwyczajnie nikt do nas przyjeżdżać nie chce. Nie stanowimy żadnej konkurencji dla rozdętego do granic absurdu “socjalu” Wielkiej Brytani, Niemiec, krajów skandynawskich czy rzeczonej Francji. Piękny paradoks: bieda chroni nas przed anihilacją. Póki co… Jednak jak ktoś myśli, że nie ma powodu do obaw, to śpieszę donieść, że jest odwrotnie. Europejczykom grozi wyginięcie. Bez cienia przesady! Jest cała masa prognoz, które kreślą ten ponury obraz. I nie potrzeba tu żadnych zamachów terrorystycznych czy “rewolucji islamskiej”, bo Stary Kontynent (dosłownie stary!) zostanie pokonany macicami muzułmańskich kobiet! Islamska megarozrodczość plus mierzona setkami tysięcy rocznie legalna (i nielegalna) imigracja równa się koniec Europy. Jeżeli obecna polityka nie zostanie zmieniona natychmiast, to nasze prawnuczęta będą wołały “Allachu akbar!”, a o symbolu religijnym zwanym krzyżem będzie można przeczytać w mocno zakonspirowanych bibliotekach. Tak więc potrzebujemy strażaka, który ten ogień “miłości” ugasi. Dziś. Tu i teraz. Jutro będzie za późno. Jutro tytułowy strażak będzie mógł co najwyżej dogasić tlące się zgliszcza naszego domu…

 

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

"I nie potrzeba tu żadnych zamachów terrorystycznych czy “rewolucji islamskiej”, bo Stary Kontynent (dosłownie stary!) zostanie pokonany macicami muzułmańskich kobiet! Islamska megarozrodczość plus mierzona setkami tysięcy rocznie legalna (i nielegalna) imigracja równa się koniec Europy. Jeżeli obecna polityka nie zostanie zmieniona natychmiast, to nasze prawnuczęta będą wołały “Allachu akbar!”, a o symbolu religijnym zwanym krzyżem będzie można przeczytać w mocno zakonspirowanych bibliotekach. Tak więc potrzebujemy strażaka, który ten ogień “miłości” ugasi. Dziś. Tu i teraz. Jutro będzie za późno. Jutro tytułowy strażak będzie mógł co najwyżej dogasić tlące się zgliszcza naszego domu…"

Niestety, ale to jest prawda..

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#41904

Totalna globalizacja to nie wymysl s-f, to realne zagrozenie, a biorac pod uwage wielodzietnosc Meksykanow mieszkajacych

w USA, Ameryka rowniez stoi przed grozba zminimalizowania bialej rasy do wymiaru rezerwatu dla bialych.

Chichot historii?

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41909

Nie wiem kim jesteś ale po twoim tekście mam wrażenie, że albo jesteś z natury lękliwy albo ktoś cię musiał bardzo wystraszyć. Europa Zachodnia jest była i będzie Europą zachodnią dlatego że stawia na dwa czynniki kulturotwórcze . Nie polityczne nie ekonomiczne ale kulturotwórcze. Żywioł i regulacja. Żywioł to emigracja. Rzym zbudował napływowy element z całego basenu morza śródziemnego Grecy Gallowie Germanie Żydzi Egipcjanie . Podobnie Francje. Francja jest zlepkiem kultury łacińskiej i germańskiej . Przyjmowała do siebie Maurów Żydów Polaków Rosjan Anglików Arabów Chińczyków emigrantów z Afryki i nie tylko Jest pierwszą córką kościoła i matką rewolucjonistów.

Żywioł jest groźny ale tylko on jest twórczy. Obejrzyj sobie zdjęcia jak wyglądał Paryż po komunie Paryskiej. Takimi samymi arabami w XIX wieku we Francji byli Polacy. Dziwnie ubrani bo na modłę turecką (Wyobraź sobie że polski strój szlachecki pochodzi z Turcji) awanturnicy i bez stałego zajęcia. Jeszcze do początków XX wieku Polak we Francji był synonimem anarchisty i rozrabiaki. Francuskie powiedzenie Pijany jak Polak nie znaczy wcale nietrzeźwy. Pochodzi ono z czasów Napoleońskich kiedy po zdobyciu Somosierry wojska Francuskie i Polskie opróżniły piwnice z hiszpańskiego wina. Kiedy nastąpił niespodziewany kontratak Hiszpanów jedynie Polacy byli w stanie go odeprzeć. Pijany jak Polak to znaczy że zaraz będzie rozrabiał. Obejrzyj sobie kartoteki policyjne z przed pierwszej wojny znajdziesz tam gościa który się nazywała Kostrowicki Wiesz kto to jest to Apollinaire –czołowy Francuski poeta.

Żywioł zawsze jest groźny , Bardzo groźny Ale po to są pretorianie Niestety nic co wartościowe nie powstaje z Kizia Mizia -wazeliny.

Ci których nazywasz muzułmańskimi emigrantami z to są Francuzami z Algieru Maroka czy Tunisu

Religia jak chcesz wiedzieć nie powstaje z powietrza ale jest kulturową wartością konfrontacji różnego rodzaju wyobraźni metaforycznej Religia jest historyczna Teologia i fenomen wiary jest wspólny ale nie religia. Chrześcijaństwo jako oryginalna osobowość powstało tradycji Egiptu kultury semickiej Rzymu i Grecji a także barbaricum. Pojawiło się 2000 lat temu i nie jest wieczne. Świat się stale rozwija i po judaizmie i chrześcijaństwie przyjdzie nowa religia i nowa wyobraźnia teologiczna na bazie islamu judaizmu chrześcijaństwa buddyzmu animizmu czy ateizmu lub deizmu z brutalnej konfrontacji żywiołów i namiętności ujętej w regulacji formalnych struktur konkretnego państwa.

Twoja wypowiedz ma jawne cechy neofaszystowskie o które bezsensu oskarżasz Napoleona który chciał stworzyć multi kulturową Europę reformując ówczesne myślenie o roli i charakterze stosunku państwa do religii. Gdyby nie Napoleon to ty byś się dziś uczył pisać i czytać w czteroklasowych szkółkach parafialnych a twoja wiedza ograniczałaby się do biblii.

Twój artykuł jest po prostu żenujący i powinieneś zgłosić się do psychiatry ze względu na napady lękowe lub do psychoanalityka ze względu na swoją maciczną obsesje a najlepiej pojedź do Francji i sobie kilka lat pomieszkaj to przestaniesz pleść bzdury i dobrze ci to zrobi Allez Salut le Polonais. La vie c’est la vie Tu va rien faire.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41911

1) Jeżeli moje słowa o Napoleonie odebrałeś tak jak wynika to z Twojego komentarza, to Ty powinieneś zgłosić się do psychiatry. Chyba, że nie jest tak źle, wtedy nauka czytania ze zrozumieniem, wychwytywanie sarkazmu powinno pomóc!

2)"Francuskie powiedzenie Pijany jak Polak nie znaczy wcale nietrzeźwy. Pochodzi ono z czasów Napoleońskich kiedy po zdobyciu Somosierry wojska Francuskie i Polskie opróżniły piwnice z hiszpańskiego wina. Kiedy nastąpił niespodziewany kontratak Hiszpanów jedynie Polacy byli w stanie go odeprzeć. Pijany jak Polak to znaczy że zaraz będzie rozrabiał" - te Twoje korepetycje z historii rozbawią każdego, kto zna mnie choćby w stopniu przeciętnym. Istotnie powiedzenie "pijany jak Polak" nie wiąże się ze stereotypem Polaka-pijaka. Faktycznie zrodziło się po zdobyciu Somossiery. Tyle, że nie ma nic wspólnego z opróżnianiem piwnic z hiszpańskiego wina, korepetytorze! Pewnien generał powiedział tuż po bitwie, że trzeba być pijanym, by dokonać tego, co zrobili Polacy zdobywając ten wąwóz, a Napoleon odpowiedział mu: "Chciałbym, żeby wszyscy moi żołnierze byli pijani jak ci Polacy!" Tak więc "pijany jak Polak" znaczyło pierwotnie "odważny jak Polak"...

3) Do reszty się nie odniosę, gdyż właśnie dopada mnie kolejny napad lęku i boję się, że zbyt dużo przekleństw cisnę pod Twoim adresem. Ze strachu oczywiście!!!

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41923

Oooo nie zauwazylam ze juz jest opisane to powiedzenie. Sorki.

Pracuje z Francuzem, emigrantem z Francji.
Dokladnie tak samo widzi te sytuacje we Francji, jak ja opisales..
Serdecznie pozdrawiam..

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#41936

"Pijany jak Polak to znaczy że zaraz będzie rozrabiał"

Pijany jak Polak..to powiedzial Napoleon jak zobaczyl w jakim stanie sa Francuzi a w jakim szyku bojowym sa Polacy po nocnej pijatyce. Polacy byli gotowi do walki, zas Francuzi..NIE.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#41935

Sarkazm sarkazmem ale nazwanie faszysty bohatera nie tylko narodowego ale światowego wymaga motywacji Faszyzm jest pojęciem określającym ideologie o charakterze rasistowskim przypisująca wybranej osobowości historyczno-społecznej cechy przywódcze którym wszyscy powinni się podporządkować bezdyskusyjnie. W sensie ideologicznym jest to racja nadrzędna która jednoznacznie motywuje każdy rodzaj działania w interesie ideologii. Podporządkowująca sobie moralność kulturę religie i prawo. Podłoże historyczne powstania faszyzmu to kwestia zupełnie osobna.

Dla francuzów Napoleon jest taką samą osobowością jak dla Polaków Papież Jan Paweł II wiec jeśli chcesz być sarkastyczny to zrób to w sposób sensowny a nie poprzez rzucanie kalumnii.

Druga sprawa . Twoja wiedza historyczna jest wiedzą literacką nie opierającą się na krytyce naukowej. Akurat się tak składa ze jestem historykiem. i nie tylko. Otóż w języku francuskim Pijany określa kogoś kto jest w sensie polski na rauszu albo pod dobrą datą . Żaden generał nie mógł skwitować że szarsza Kozietulskiego była zrobiona po pijaku ponieważ na to język Francuzki ma określenie szalony jak słowianin Dla francuzów wszyscy słowianie są szaleńcami ponieważ nie kierują się racjonalizmem. Natomiast historia zdobycia klasztory Somosierry wcale nie jest taka romantyczna . Odsyłam do źródeł . Jak się zabiera do historii to trzeba znać nie tylko fakty ale język i kulturę i mentalność danego narodu uwzględniając jednocześnie przemiany historyczne.

Powiedzenie pijany jak Polak we Francji kursuje w dwóch wersjach jako pijany i nawalony i niestety powiedzenie to przyjęło w XX wielu formę nawalony jak Polak nadając powiedzeniu pijany jak Polak mające charakter pozytywny nowe pejoratywne znaczenie .

Historycznych bajek jest cała masa . Jakby ta na temat litery odwróconej litery B która jest wcale nie odwrócona ale tak właśnie się pisało literę B w transkrypcji z gotyku na język techniczny w języku niemieckim w XIX wieku .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41938

Dobrze się wyspałeś? To czytaj uważnie...

Sarkazm - sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego. Jeżeli tego nie rozumiesz, to nie staraj się odwrócić kota ogonem i nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. Oczywiście każdy filozof ma opanowane sztuczki semantyczne ("sarkazm czy chamstwo"), swoiste czary-mary, które mają na celu zrobić z delikwenta debila, nieprawdaż? Przyzwoiciej byłoby, gdybyś się przyznał, że nazwanie przeze mnie Napoleona "faszystą" było zamierzone i że nie jest to moja opinia o Cesarzu, a jeno... sarkazm, którego zwyczajnie nie wychwyciłeś! Pokombinuj dalej, filozofie!

To że jesteś historykiem, nie znaczy że znasz historię. Piszesz o szarszy... tfu... szarży Kozietulskiego. No to dla ścisłości, mój drogi historyku, trzeba dodać, że Kozietulski fiknął kozła przy pierwszej baterii hiszpańskiej (po kilku sekundach jazdy!), więc dowództwo przejął jego zastępca - kapitan Dziewanowski. Oczywiście podręczniki historii, a także źródła historyczne na ten temat nie są zbyt rozmowne, bo są pisane przez "historyków"!!! I dzięki temu każdy idiota, który wklepie "Somossiera" w internetowej wyszukiwarce może zostać "historykiem" i pleść bzdury o Kozietulskim.

Reszta Twojej wypowiedzi to typowy filozoficzny bełkot, który nawiasem mówiąc nie ma nic wspólnego z meritum sprawy, czyli moim tekstem! Więc nie licz, że będę tracił czas na jałowe dyskusje z filozofem, który traktuje mnie z góry a który nie zrozumiał nawet co autor miał na myśli!

Żegnam ozięble

P.S. Uwaga: unikaj chłopie literówek, rób znaki przestankowe, bo ciężko się czyta ten Twój filozoficzny wolapik!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41940

Brak znakow przestankowych w tych zawilych wywodach powoduje, ze tekst jest malo zrozumialy.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41951

 

Pewnie najlepiej się obrazić .
 
I upierać się przy swoim. Bez funkcjonowania  kontekstu  językowego nigdzie się nie zajedzie.
 
Nawiasem mówiąc te powiedzenie o Polakach jest powiedzeniem Napoleona i było to uwaga do Francuzów a brzmiała dokładnie tak
 
Żeby się nawalać to trzeba być pijanym jak Polak.
 
Ale po to by to zrozumieć trzeba znać funkcjonowanie dwóch słów w języku francuskim nawalony i pijany które maja zupełnie różne niż w języku polskim konteksty kulturowe i po to jest potrzebna znajomość  filozofii i mentalności funkcjonowania języka .
 
Ta wymiana słów jest ostra bo tak właśnie się po nożu się rozmawia we Francji ponieważ wtedy wiadomo że o coś chodzi.
 
Zaś co do rozumienia to wyobraź sobie że pomiędzy sensem zdania  a rozumieniem jest cały wszechświat i dlatego we Francji każdy jest odpowiedzialny  za swoje rozumie   stąd  Napoleon kiedy był indagowany przez Polaków na okoliczność nie dotrzymania obietnicy odbudowy państwa polskiego odpowiedział  krótko . Ja  jestem w porządku bo złożyłem wam obietnice a to jak wy ją zrozumieliście to już wasza sprawa  
 

A szarża jakby co jest Kozietulskiego tak jak obrazy Rubensa są obrazami Rubensa mimo że on je tylko podpisywał a robili w większości jego uczniowie i to tacy jak Jordanes

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41954

"Pijany jak Polak (franc. dawniej saoul comme un Polonais, obecnie soul comme un Polonais lub ivre comme un Polonais) – popularne powiedzenie francuskie. Oznacza kogoś, kto mimo spożycia większej ilości alkoholu zachowuje sprawność fizyczną i trzeźwe myślenie, czyli człowieka z tzw. "mocną głową", ewentualnie kogoś, kto charakteryzuje się nadprzeciętną odwagą i brawurą. Pierwotne znaczenie o zabarwieniu neutralnym, czy nawet odnośnie niektórych sytuacji pozytywnym, zostaje w miarę upływu czasu (wraz z zapomnieniem etymologii zwrotu), zastępowane często bardziej dosłownym, jako określenie mocno pijanej osoby (w znaczeniu polskiego "pijany jak bela")."

to z wikipedii...

I wiecej o tym :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pijany_jak_Polak

O tym, że powiedzenie nie miało pierwotnie pejoratywnego znaczenia, ale wiązane było z przypisywaniem Polakom większej skłonności do picia, świadczy anegdotyczna reakcja Ignacego Paderewskiego. Podczas przyjęcia w trakcie obrad pokojowych w Wersalu, Georges Clemenceau, zbliżając się do pianisty-polityka, trzymającego w ręku kieliszek z szampanem, miał powiedzieć: Będzie pijany jak Polak. Paderewski odpowiedział: Proszę takich stereotypowych powiedzeń nie brać na serio. U nas mówi się – dobrze wychowany jak Francuz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#41957

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#41967

"Bez funkcjonowania kontekstu językowego nigdzie się nie zajedzie" - całkowita zgoda. Dlatego nigdzie nie zajechałeś, bo nibyś taki mundry, ale aluzji do "marksistowskiego ujęcia historii", która to notorycznie zwała Napoleona faszystą nie pojąłeś! Brawo. Dziesiątki słów, a treści zero. Zupełnie jak u Szekspira: "słowa, słowa, słowa"... A jeżeli faktycznie myślisz, że się obraziłem, to jesteś głupszy niż sądziłem!

Wracając do rzeczonego powiedzenia: to nie Napoleon wypowiedział te słowa! On tylko, o czym pisałem wyżej, stwierdził, że chciałby aby wszyscy jego żołnierze byli tak pijani!

I dalej:

"A szarża jakby co jest Kozietulskiego tak jak obrazy Rubensa są obrazami Rubensa mimo że on je tylko podpisywał a robili w większości jego uczniowie i to tacy jak Jordanes" - to fakt, że do historii przeszła "szarża Kozietulskiego", no ale Ty jako "historyk" powinienieś napisać prawdę, no nie? No bo to tylko z nazwy owa szarża jest Kozietulskiego, tak jak część obrazów Rubensa tylko z nazwy jest jego. Tym się różni "historyk" od historyka, drogi filozofie! Ale ty preferujesz sztuczki semantyczne, by zagadać dyskutanta. Nudny jesteś... I kto tu upiera się przy swoim? Ja się upieram przy prawdzie, towarzyszu!

To tyle. Chyba że znów palniesz jakąś złotą myśl w stylu "autor przezywa Napoleona per faszysta", to może zmuszę się sklecić parę zdań.

P.S. Ponawiam radę: znaki przestankowe, literówki, itd, itp.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41965

za chwilę obrazi się administracja, więc proszę zapanować nad emocjami i klawiaturą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41971

Zupełnie niepotrzebnie! Jak dotąd rozmowa jest w miarę... kulturalna! Chyba nie będziecie cenzurować? Bo szczerze nie rozumiem dlaczego? Rozmowa pod moim innym tekstem ("Nonkonformizm w literaturze politycznej Waldemara Łysiaka (1)") była o wiele ostrzejsza!!! Choćby dialog Dixiego i Marka Jastrzębia...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41975

dam Ci radę-kurację noworoczną zamiast życzeń.
Lpr; lewatywa, przeciąg, rycyna!
Możesz ją stosować przemiennie minimum tydzień.
A jak Ci nie przejdzie, to zgłoś się znanego psychiatry
dra Klicha!
A tak w ogóle, to kto Cię wpuścił na NP?
Bardziej pasujesz ze swoim chamskim obejściem na asystenta sPOłecznego u Karpiniuka, Niesiołowskiego czy Palikota!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#41966

Polecam melise i zimny oklad.

Elzbieta7

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41982