Bumerang Kieżuna

Obrazek użytkownika hobo
Kraj

Dla wielu którym dobro  Polski  naprawdę leży na sercu ,   którzy  myślą jak  "obudzić" Polaków, co zrobić aby następne  wybory odbyły się w sposób demokratyczny i bez fałszerstw powracający  temat lustracji prof. Kieżuna jest jak zgrzyt styropianu po szkle.

Żeby była jasność ; nie ma usprawiedliwienia i taryfy ulgowej dla nikogo. Lustracja a właściwie grzech jej zaniechania kładą się cieniem na naszą bieżącą rzeczywistość. Jednak odnoszę wrażenie ż panowie Gontarczyk, Cenckiewicz i Woyciechowski dali  się wpuścić na ślepy tor. To znaczy mam taką nadzieję chociaż wszyscy wiemy że nic nie dzieje się przypadkowo.

Nie neguję też zapału i kompetencji tych panów do tropienia tajnych wspólpracowników, jednak jaką wartość dodaną wnosicie swoim sporem do naszej rzeczywistości? Prof. Kieżun nie ma wpływu na nasze życie , po za tym że ta sprawa zrelatywizuje problem współpracy , sprawiedliwości i ogólnie UB-ckiego reżimu. Czy nie brak tematów lustracyjnych wokół was, wśród braci dziennikarskiej że nie wspomnę o byłych opozycjonistach, o parlamentarzystach?

I na koniec ;dlaczego obecnie zamiast skupić się na wyborczych przekrętach, na nie rozliczonych aferach w środowiskach prawicowych dochodzi do sporów a nawet ostrej wymiany zdań? Wiem że trudno poskromić własne ambicje  ale po was. jak naiwnie sądzę mamy prawo spodziewać się przekładania dobra wspólnego ponad własne. Jednego możecie być pewni nikt wam nie wybaczy wkładania kija w szprychy.

http://dorzeczy.pl/id,5037/Podtrzymuje-prof-Kiezun-wspolpracowal-zSB.html

http://wpolityce.pl/historia/225150-cenckiewicz-i-woyciechowski-kontra-gontarczyk-dyskusja-o-przeszlosci-prof-kiezuna-tak-tendencyjnego-tekstu-nie-widzialem

http://wpolityce.pl/polityka/225824-stankiewicz-lichocka-i-pulkownik-nicholson-ten-trojglos-jest-charakterystyczny-i-symbolizuje-odmienne-podejscia-do-obecnej-sytuacji

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

obaj panowie sä historykami i opierajä się na materiałach z IPN .Wyborcze przekręty niech badają dziennikarze śledczy. To nie jest wkłaadanie kija w szprychy.Oni robią to co do nich należy.Zgrzytanie styropianu słychać na codzień ,wśród nas,tu należy szukać przyczyny sfałszowanych wyborów.Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1455911

tematów też nie powinno brakować, wystarczy rozejrzeć się wokół.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

hobo

#1455926

... a nie w tym komentarzu.

Historyk powinien być systematyczny i wolny od wpływów bieżącej polityki.

Skoro jest mowa o wybiórczym traktowaniu tematów, którymi się zajmuje, taki historyk jest FAKTYCZNYM dziennikarzem śledczym.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1455946

Trzeba mieć poczucie czasu i miejsca. Teraz jest czas na mowę o fałszerstwach, oszustwach, aferach, o wolności mediów. 

Wszystko, co odwodzi o tych tematów jest tematem zastępczym hamującym tematy zasadnicze. 

Jako rowerzysta i kierowca w ogóle wiem, że aby wjechać pod górkę trzeba mieć rozpęd. Temat zastępczy, choćby słuszny go pozbawia, a zaczynanie od nowa jest zawsze kosztowne..

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1455947

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

mowa o fałszerstwach bądzie się ciągnąć przez następne 25 lat. Co mają w tym czasie robić historycy?Niech każdy robi swoje. Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1456010

... Czyż w tych warunkach nasz świat mógłby przetrwać jeszcze 25 lat?

Owszem, fałszerstwa zawsze były i zapewne będą, ale świat mimo tego istnieje tylko dlatego, że się niemal bezzwłocznie z tego oczyszcza. Oczyszcza przez przywrócenie sprawiedliwości, osądzenia winnych, przywrócenia zasady że wszystko się buduje na prawdzie, ustanowienia sprawiedliwych, prawych i moralnych praw na przyszłość. Praw promujących dobro, chroniących ludzi dobrych i kierujących się sumieniem, chroniących życie godne człowieka i człowieczeństwo dojrzałe,

Jednak dyskusje jakiekolwiek na ten temat są wykluczone. Już obserwacja świata zwierzęcego pokazuje, że zwierzę nie ukarane natychmiast, gdy zrobi coś, czego nie chcemy, nie wie później za co jest karcone wychowawczo, czyli nie wyciąga wniosków i nie uczy się.

Dokładnie to samo jest z ludźmi, którzy łamią ład społeczny, którzy łamią umowy społeczne, którzy przestępują zasady moralne, łamią prawa Boże, prawa natury, prawa nauki, czy logiki, czy prawa stanowione. Każda zwłoka ze skarceniem ich powoduje, że zaczynają się czuć bezkarni, nazywają takie postępowanie swoimi prawami, organizują się w przestępcze grupy, spiski, czy mafie, albo i syndykaty, czy konglomeraty zbrodni, zawiązują przestępcze organizacje upodobnione do partii politycznych, nastawione na partyjniactwo i prywatę, próbują sięgać po władzę globalną.

Dyskusje jakiekolwiek na ten temat są wykluczone, bo dobro i zło tworzą mieszankę wybuchową, a kompromis, czy tolerancja dla zła to  nic innego jak fabrykowanie takiej mieszanki.

Oczywiście gdyby zabrakło ludzi dobrych, gdyby się wycofali z walki, albo zostali spacyfikowani, zostałoby na polu bitwy samo zło. A o ile przeciwieństwem dla dobra jest zło, to przeciwieństwem dla zła jest inne zło (dobro to tylko punkcik w bezmiarze możliwości czynienia zła). Oznacza to tyle, że w tym momencie już nie będzie mieszanki wybuchowej jaką znamy, mającej swój umiar, będącej jak bomba konwencjonalna, tylko będzie „mieszanka atomow” – jądrowa, czy termojądrowa, która już zmiata z powierchni ziemi wszystko.

Już aż za długo narasta bezkarność niemoralnych – wielkie bum może wkrótce nastąpić, a dobrowolne dokładanie jeszcze czasu na delsze „mowy”, to (nie obraź się, bo to nie do Ciebie, gdyż pół świata myśli jak Ty, że czas jeszcze jest, że przyjdzie ktoś i coś zaradzi, że starczy poczekać na gotowe, że „jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś to nie było”, a „co wypijem, to dla nas”) głupota.

Bo czasu już nie ma, bo bierność to współwina, a tolerancja dla zła, albo brak surowego karania „fałszerzy”, czy kłamców na skalę polityczną to zbrodnia.

A „Co mają w tym czasie robić historycy”? Przede wszystkim pokazywać, że w historii były już takie przypadki i źle się to dla ludzkości kończyło. Także że były takie przypadki, że ludzkość się obroniła przed niechybną zagładą.

Reszta jest bez znaczenia, na resztę szkoda czasu.

Zaś „Niech każdy robi swoje” – to w warunkach zaburzonej sprawieliwości zalecenie-kłamstwo, bo w warunkach, w jakich nam przyszło żyć, nie mamy już nic swojego. Nie ma sprawiedliwości (w tym sprawiedliwości wspólnotowej, czyli demokracji), to nie mamy nic należnego i za nic nie odpowiadamy dopóki jej nie przywrócimy.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1456014