Kokietowanie lewicy czyli manewry przedwyborcze PO

Obrazek użytkownika hobo
Kraj

Dwie kadencje rządów PO - PSL zaowocowały upartyjnieniem struktur administracyjnych w całym kraju. Nie bez podstaw ta część społeczeństwa karmiona hojnie z naszych podatków jest uważana za twardy elektorat rządzącej sitwy.

Może się więc wydawać że przy opanowaniu mediów i słabej jak zawsze frekwencji wyborczej tacy jak Niesiołowski i jemu podobni mogą spać spokojnie. W takim przekonaniu może utwierdzać ich sytuacja po ostatnich wyborach  kiedy poczynali sobie całkiem śmiało bez żadnych konsekwencji - no bo trudno w kategorii protestu uznać spaceru Al. Ujazdowskimi, który po za korzyściami dla zdrowia uczestników na nic się nie przełozył. Czy więc mogą rządzić do końca świata i jeden dzień dłużej tak jak Owsiak?

Nie wszyscy z umiłowanych przywódców są idiotami, to cyniczni gracze ze zwierzęcy instynktem. Mocne wejście Dudy dało im do myślenia. Kalkulując co jeszcze można rozkraść i czy społeczeństwo nie powiezie ich wreszcie na taczkach zdecydowali się podjąc ryzyko.Trzeba zaznaczyć że teraz towarzystwo zmądrzało i nie wyprzedaje majątku za perkal i koraliki. Z tego co zostało można się nieżle obłowić.

Taką gwarancję daje puszczone perskie oko w stronę Millera w postaci ratyfikacji tzw ustawy przemocowej i teraz in-vitro.Każy ma jednak apetyt na konfitury i ci co mają serce po lewej stronie też. Jakieś gesty choćby nie wiem jak postępowe nie zamydlą im oczu. Dlatego jak sądzę wyszedł sygnał dany sprawnym piórem red. Czuchnowskiego. Sygnał który otwiera licytację, a karty mogą być mocne.

Nie było do tej pory nic o tych którym  jeszcze zależy na Polsce.Ruch kontroli wyborów jest bardzo waźny ale równie ważna jest frekwencja. Być może to nasza ostatnia szansa aby przewietrzyć wreszcie i Sejm i Pałac Prezydencki

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 głosy)