CePOstrada i protokół dyplomatyczny

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

By było uczciwie, obiektywnie i dyplomatycznie warianty są dwa – albo rzeczywiście nie zna choć rządziła 8 lat albo rżnie megagłupa w celu dyskredytacji  prezydenta Dudy i nowego rządu w oczach wyborców i Polski na arenie międzynarodowej.

Rzeczywistość jednak jest brutalna -  nie tylko rżnie ale również skłania innych do rżnięcia.

 

...Już nie pamiętam który cep z Platformy O. twierdził niedawno, że w dniu, w którym doszło do wypadku limuzyny wiozącej prezydenta Dudę, prezydent był na prywatnej wycieczce. Wszystko jedno który bo Platforma głównie z cepów i zadymiarzy się składa i jedynie ma to szczęście, że czersko-wiertniczy (w)ściek te cepy gorliwie pudruje. Gdyby nie jego obłoki pudru i tony pomady, przykrywające chamstwo, arogancję, brak umiaru, brak kultury politycznej i osobistej platfonsów to lemingi do jednego by wyginęły pod ciężarem  cepowstwa swych pupili...

Gdy Komorowski przez 5 lat swej prezydentury kursował na trasie Warszawa-Buda Ruska-Warszawa jak metro, jego wyjazdy  Platforma traktowała oczywiście jako „sprawowanie urzędu prezydenta RP”. Gdy przypinał narty albo zasuwał z taczką czy latał z flintą po krzaczorach, wg cepów z PO nie przestawał być prezydentem RP ani na moment. Kupermarki Bronka na stokach w Wiśle to też było  „sprawowanie urzędu prezydenta RP”...  Już nie pamiętam jak się ta cizia w jego Kancelarii nazywała ale pamiętam jak w mediodajniach wyjaśniała, że - „pan prezydent Komorowski mimo, że jest na małym odpoczynku poza Warszawą, pracuje nad ustawą!”. Cytuję z pamięci ale tak to mniej więcej leciało. Chyba akurat chodziło wtedy o tę trefną ustawę, którą mu szara eminencja Rzempoliński zniósł jak jajko i miała przejść w Sejmie pod szumną nazwą „ustawa prezydenta Komorowskiego o TK”... To akurat na ten moment jest nieistotne  bo o co chodzi  - Bronisław gdy nie pracował, gdy obcyndalał się na rybach, w hamaku albo na piwie z sołtysem, to wg platfonsów oczywiście  „pracował i sprawował UPR”. Nic, że krótkich gaciach, kapciach albo w slipach na mazurskim luzie. Wtedy cepy z PO wiedziały, że prezydent jest prezydentem 24/24h przez 5 lat, reprezentuje Polskę niezależnie od miejsca aktualnego przebywania i nie ma prywatnych wyjazdów, urlopów, ani sekundy życia prywatnego. Wiedziały bo to był ich prezydent Bronisław  choć  było sporo przypadków gdy wiedzę tę stosowały wybiórczo bo wystarczyło że  Bronisław strzelił zbyt poważnego „bronka” to  zaraz rozstawiały nad nim parasol „prywatności”. Tak było np. podczas macania kur – natychmiast autorytety cePOstrady zareagowały jakoby Komorowski był wtedy na spotkaniu z wyborcami, ale prywatnym....

No, ale – cepy z PO twierdziłyby, że prezydent Komorowski „pracuje” i „sprawuje urząd prezydenta RP”  nawet jeśli ich Bronisław paradowałby w stroju Adama gdzieś na hawajskiej czy helskiej plaży. Bo Bronisław to Bronisław i marka Polski prawie jak Wałęsa, a prezydent Duda to  sort niższy nawet od uwiązanego u budy Azora. Za co? A  właściwie tylko za to, że nie jest Bronisławem... Żeby choćby był  jakąś mieszanką – jakimś Bronkołęsą, to ewentualnie mógłby liczyć na jakąś taryfę ulgową w traktowaniu przez egzekutywę platfonsiery i koncerny pudru&pomady na Czerskiej i Wiertniczej...

Szlag ognisty trafia PO-egzekutywę, całą cePOstradę polityki i jej mainstreamowe ratlerki, że prezydent A.Duda za 8 miesięcy swej prezydentury reprezentował Polskę  zagranicą więcej razy, lepiej i skuteczniej niż Komorowski za całe 5 lat swojej+ministrowanie i marszałkowanie wcześniej. Na oko już można  szacować, że  A.Duda w ciągu 8 miesięcy nawiązał więcej stosunków międzynarodowych niż Komorowski z Tuskiem do kupy wzięci. Tusk latał głównie do Berlina i Brukseli. I  nie załatwiać sprawy polskie, a spowiadać się swym „mecenasom”  i odbierać ich instrukcje, po wizycie Komorowskiego w Chinach śladów żadnego wzmożenia w stosunkach Polski i Chin nie ma do dziś, za to o jego spotkaniach z ludźmi Putina  podczas międzylądowań w Jekaterynburgu i Irkucku na  trasie Warszawa-Pekin-Warszawa wciąż jest głośno. A wcześniej, w czerwcu 2010 r.? Bronisław - ani  minister ON i  jeszcze właściwie tylko marszałek Sejmu choć już p/o prezydenta RP ale jeszcze nie prezydent, ni z gruszki, ni z pietruszki na cito leci do Afganistanu. No bo po drodze jest międzylądowanie na zabitym dechami lotnisku „Zwartnoc” gdzie „już za chwilę”  nowy prezydent RP może (albo musi?) spotkać się z kolejnym człowiekiem Putina... Komiczna była wtedy reakcja reżymowej prasy Putina, że żadnego spotkania nie było i  pomyłka w mediach wzięła się z tego, że Komorowski wysiadł na „Zwartnoc”... w mundurze wojskowym i ormiańskie służby wzięły go za  wysokiej rangi oficera rosyjskich sił zbrojnych.

Ależ oczywiście – mundur polskiego oficera to  przecież w  90% kopia munduru oficera armii  FR, hehehe!   

O Bronku w Davos i obiedzie z człowiekiem Putina i pluszakiem generalissimy Anodiny  Deripaską oraz  synalem Kaddafiego czersko-wiernicza sfora od kilku lat trzyma gębę na kłódkę, a o jedynej wizycie Bronisława w USA to wiadomo – najpierw były porady małżeńskie dla Obamy przy kominku w Białym Domu, a potem był sławny bigos, zaś po wizycie prezydęta Bronka w Dubaju  szejkowie byli w takim szoku, że składając rewizytę w Warszawie już woleli spotkania z ministrami Biernatem i Sawickim. Z pierwszym zgodzili się, że w ramach rozwoju polsko-emirackiej turystyki, pod Kasprowym W. koniecznie powinien powstać zbiornik wodny do produkcji sztucznego śniegu i oni tę polską ofertę poważnie rozważą, a drugi roztaczał przed nimi takie uroki i walory smakowe polskiej wieprzowiny (chyba tej importowanej z Niemiec bo Sawicki zarżnął przecież 75% produkcji polskich wieprzków), że gdyby szejkowie dali się namówić na kielicha czystej z wytwórni Palikota to jak nic podpisaliby z Sawickim umowę o import świńskich szynek do Emiratów i przyległości.

No, a potem w kalendarzu zagranicznych wojaży prezydęta Bronisława była Japonia! Z rozdętą o kaszalota i świtę „polskich przemysłowców” delegacją i równie nadętą reklamą czersko-wiertniczych kundli, że ta wizyta już za chwilę zaowocuje japońskimi megainwestycjami w Polsce...

Japońskich inwestorów do dziś szukać między Odrą i Wisłą z Bugiem z lupą,  za to słitfocie szoguna Stanley-sana, mikada Bronka i kimona Bronkowej wciąż kursują po wszystkich równoleżnikach i południkach z prędkością światła...

Były jeszcze 3-4 wizyty  zagraniczne Komorowskiego ale niczego istotnego nie wniosły poza kolejnymi plecoklepami do jego kolekcji  choć taki na ten przykład prof.Nałęcz w listopadzie 2015 rozpływał się w zachwycie, że prezydentura Bronisława była najlepszą i najgodniejszą prezydenturą III RP. A  dziś? Dziś Nałęcz określa swego byłego pryncypała – i to półgębkiem -  już tylko jako „polityka z górnej półki”. Nie z najwyższej...   

A cóż to się stało, panie profesorze? W domu wszyscy zdrowi?

...Od początku prezydentury A.Dudy zwłaszcza jego zagraniczne wizyty budzą wściekłość cePOstrady, egzekutywa PO śle  na Czerską i Wierniczą instrukcje i tam aż się kotłuje jak tu i czym je umałoważnić,  jak zdeprecjonować osobę głowy państwa polskiego i znaleźć haki na to,  że Polskę reprezentuje źle, że ją wręcz kompromituje. Na mijającą właśnie wizytę A.Dudy na szczycie nuklearnym w Waszyngtonie cepy dostały od losu dwa wytrychy – Tuska i papę KOD-a Kijowskiego.  Tusk swą obecnością na szczycie miał wg relacji Ńjuskwika i innych mediodajni całkowicie przyćmić i zatrzeć  obecność prezydenta Dudy – swą „dwustronną rozmową” z prezydentem Obamą i kolacją w Białym Domu. Przekaz miał być taki, że Obama totalnie olał Dudę i wszystkiemu jest winny PiS, Kaczyński i rząd Szydło, „mordujący TK i w ogóle wolność i demokrację”. Prezydent Duda jednak  mimo parówkowych zaklęć i magii woodoo odbył z B.Obamą rozmowę w 4 oczy, konwencjonalną jak to zwykle bywa przy okazji różnych szczytów ale odbył. Jak natomiast wyglądała słynna „dwustronna rozmowa” prezydenta USA z Tuskiem,  ilustruje  zdjęcie z prawej:

To nawet na plecoklep nie wygląda, raczej na dupoklep starszego od gały w podwórkowej hierarchii, a Donald już prawie klęka przed poklepującym i jest bliski  podobnego  gestu:

...Taki jest właśnie "protokół dyplomatyczny"  cePOstrady, a ten stosowany przez resztę świata widać na zdjęciu z lewej gdzie  nie ma sług uniżonych, są za to majestaty państw w osobie prezydentów...

Ze strony cePOstrady padły pod adresem prezydenta Dudy również pretensje, że nie zna protokołu dyplomatycznego bo nie załatwił sobie będąc w Waszyngtonie wizyt w żadnym departamencie. Ani stanu, ani obrony, ani w żadnym innym. Wiadome  media natychmiast ogłosiły totalną dyplomatyczną porażkę A.Dudy. No jak Kaczyński mógł  nie poinstruować A.Dudy by koniecznie zapukał do tych drzwi?! To skandal, hehehe! Chłopcy na posyłki  z wrodzoną gotowością na najmniejszy znak z Brukseli lub skądkolwiek do „przynieś-odnieś-pozamiataj” i gotowi wybić sobie zęby, połamać ręce i nogi  w pośpiechu wykonania zadania już by lizali klamki departamentów, aż zostaną wpuszczeni. Zresztą... Kijowski za chwilę  pokaże jak to się robi  liżąc klamki byłego ambasadora i byłych senatorów. W końcu musi się jakoś  przedstawić bo Ameryka zaprosiła ale wciąż nie wie kogo, a już zupełnie że jest to największy z obecnie żyjących polskich wojowników o demokrację i prawa człowieka. Pierdy czersko-wiertnicze o tym już były, a wielka fala medialnej sraczki właśnie rusza.

W końcu coś musi zalać i obsmrodzić zuchwałe słowa prezydenta A.Dudy, głoszącego z waszyngtońskiej trybuny, że Polska jest dumnym członkiem UE i NATO czyli wara każdemu od polskich spraw wewnętrznych.

Coś musi również  utopić w szambie gratulacje „tego lizusa Siemoniaka”. Schetyna mu nie daruje... 

A słowa Dudy oczywiście były bezczelne bo nie po to cePOstrada przez 8 lat ciężko pracowała nad zdobywaniem sojuszników w trzymaniu Polski na kolanach, nie po to łamała kręgosłupy obywatelom, nie po jej Donald wybrał trudny emisariat na uchodźstwie zamiast premierowstwa tam gdzie miał kupę do zrobienia, nie po to  wydawała instrukcje jak Olejnik i inne resortowe bachory mają publicznie zarzynać na swych tvn-owskich ołtarzach polską dumę,  żeby już nikt nigdy nie śmiał podnieść głowy, a co dopiero ręki w proteście na świętą cepokrację Platformy O.

 

„Totalna oPOzycjo”  i wszystkie medialne lary i penaty!

Dość już waszego buractwa i walki z wiarygodnością obecnego prezydenta i rządu RP. Dość tej waszej wiecznie usmarkanej „totalnej opozycji”, która sama gila utrzeć sobie nie potrafi i lata by zrobiła to Merkel albo Schulz. Śmieje się z tego Polska, śmieje się świat choć on wciąż jeszcze dyplomatycznie poklepuje was po pleckach jak za starych dobrych czasów waszego orbitowania przy korycie władzy ale również powie w końcu „basta”.  I wtedy będzie już za późno na odbudowę czegokolwiek, nawet domku z kart i pałacu z piasku...

Na deser - supernews:

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

ciemniak tylko ciemniakiem być przecież może,

zmutowanym być może komuchem.
sługą tylko być może na każdym dworze.
bez j....j tylko być może 
eunuchem !
Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1510395

... medialnego gloryfikowania buractwa i miernot politycznych. Nie ma nic gorszego od stawiania przez media na piedestał zdrajców Rzeczpospolitej. Przecież gdyby nie czersko-wiertnicze użyteczni durnie oraz ci z Polsat-u, RMF FM, Zet, TOK-FM itp., - to jakieś tam podróże alimenciarza Kijowskiego do USA i rozdmuchiwanie znaczenia jego obecności w Waszyngtonie nie dotarłyby do społeczeństwa. Także i te wybielające i przykrywające totalne wpadki Bredzisława komentarze nie miałyby miejsca.

Jeśli w największym uproszczeniu zdefiniujemy pojęcie "dziennikarz", to zauważymy, że ów dziennikarz jest... sługą prawdy w procesie informowania społeczeństwa. Tak więc nie mówmy, że w wyżej wymienionych mediach pracują dziennikarze! Pracują w nich oszuści i manipulatorzy medialni, którzy mają tyle wspólnego z prawdziwym dziennikarstwem, co ja z lotem na Marsa w charakterze astronauty. Zatem jestem od bardzo dawna za tym, by restrykcyjnie zaostrzyć prawo tak, by natychmiast pociągać do odpowiedzialności karnej każdego pismaka i każdego "redachtora" za szerzenie kłamstw i dezinformowanie społeczeństwa. A wiedząc o tym, że słowem i obrazem można także człowieka zabić, to przestępstwa których się dopuszczają media - traktowałbym z najwyższą surowością tak, jak powinno się traktować morderców z pistoletem w ręku.

Egzekwowanie prawa wobec kłamców, manipulatorów  i oszczerców miałoby również na celu "puszczanie z torbami" te media, w których są zatrudnieni tacy ludzie. Na przykład kilkudziesięciomilionowa grzywna zasądzona GieWu z przeznaczeniem na cele charytatywne - mogłaby wyeliminować ją z rynku medialnego w Polsce. 

I jeszcze jedno, równie ważne: w czasach II Rezczpospolitej zdrajca ojczyzny został natychmiast postawiony przed sądem, a sprawiedliwie osądzony przeważnie kończył... na szubienicy albo w kazamatach Berezy Kartuskiej, bez względu na to, jaką funkcję publiczną pełnił w państwie. A dzisiaj? Dzisiaj taki łobuz Schetyna, Kijowski, Budka i tysiące im podobnych są bezkarni i robią, co chcą. Pytam: jak długo jeszcze???

 

Pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1510396

 Witam! To czerwone mafijne buractwo doskonale widziało granicę! Oni wiedzieli,że poparzą ich gorące lufy patriotów Polskich! Pozdrawiam!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1510399

 Witam Panią! Skorzystam,ze wielu jest cytujących Pani postrzeganie! Wypowiedż Pana Prezydenta Obamy USA,że Polska ma się uporać ze złomowaniem srodków promieniorwórczych??? Od kiedy mój kraj ma broń atomową,albo elektrownię atomową? Ten Pan wie co mówi! Co jeszcze się ukrywa przed  Polakami ?????Czyżby ruski zlom???

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1510397

Roninie, 

ten "pan" to jest taki sam ciemniak jak nasze rodzime. Rzadko kiedy wiedzące co mówią. Wszak bredził do świata w blasku jupiterów o polskich obozach zagłady. Czyż nie ?

Obama obraził Polaków POLSKIMI OBOZAMI ŚMIERCI - SE.pl

 

www.se.pl › wiadomości › Świat
  1.  

Translate this page

Super Express USA

Skandal wybuchł, gdy Obama wspominał polskiego bohatera, który ... Jeśli ktoś mówi"polskie obozy śmierci", to tak jakby nie było nazistów i Hitlera. Zawsze ...

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1510413

 Witam Panią! Przekierowalo się dwa razy.Przepraszam! Pozdrawiam!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1510398

Głupki, złodzieje i krętacze z PO umieli tylko okradac kraj przez osiem lat, ale mózgów nie ćwiczyli...no i jest efekt. Jazgot me(n)diów to tylko popiskiwanie oderwanych od koryta publicznych pieniędzy łże-elyt III RP...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1510415

To coś nie mozna okreslac mianem elyty,mimo iż zamowali wysokie stanowiska w Polsce.To banda oszustów bezmuzgowych kombinatorków,którzy uwazali ze są czymś więcej niz przecietni obywatele.Teraz ta chołota powoli traci wpływy kasowe,przywileje dostęp do informacji i dlatego nalezy ich nazywac po prostu szubrawcami a w niedługim czasie napewno upomni się o nich US i prokuratura.Wtedy te wieprze nalezy dozywotnio izolowac od zdrowej tkanki społecznej i podac do publicznej wiadomosci ich antypolską działalnosc w formie obwieszczenia plakatowego jak i informacji elektronicznej i drukowanej.Ich całe potomstwo bez względnie powinno byc izolowane społecznie z minimalną możliwoscią zasiłkową.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1510426