Slipy z dekoltem model copoko

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Z powodu zarazy, zniknęły co prawda wszelakie szalone oferty wyprzedaży w sieciówkach, ale dwie partie opozycyjne; platforma z konfederacją zaoferowały Polakom coś, co chyba nie powinno kogokolwiek zaskoczyć.

Nowa koalicja coPOko ( coronus, platforma, konfederacja ) ogłosiła wczoraj nowy produkt polityczny, który ma jednocześnie załatwić Polskę i lewicę!
Platforma Polskę.
Konfederacja lewicę!

Dwa w jednym! w wersji slipy z wymownym dekoltem.

W tej ofercie jest wszystko!, a nawet i więcej, niż by z pozoru ten ich sojusz zawierał.

Wymowna niewymowność, okazyjna okazjonalność w czasie zarazy.

I do tego ten...dekolt!

Tylko brać!

I branie było wielkie; rękawiczki, maseczki, metrówki do obliczania odległości, śmiechy, selfie, tweety.

Głupawka totalna.

Zagranica wysiadła, ulica padła!, ale powstała nadzwyczaj egzotyczna koalicja.

Koalicja czadu!

I dali czadu!

Tak mocno, że nawet "... śmiali (śmiały?) się szympanse!"( to chyba coś z klimatów kultowych 60 minut godzinę, jeśli mnie pamieć nie zawodzi?).

"Trza końca patrzeć" mówił, jako rzekł był klasyk Sekuła do pustych krzeseł!, przewodnicząc sejmowej komisji śledczej ds. hazardu.

Tak!
Tylko gdzie tytułowe slipy mają swój początek, a gdzie ich koniec?
W Moskwie (ruskie onuce)?, w Berlinie (pickelhaub)?, bowiem Bruksela ma chyba dość własnej głupawkowatości! zniszczono, spalono milionowe zapasy maseczek, a zakupione ...wcięło.

Ano!

I końca głupot nie widać.
Głupota galopująca.

Koń.

Niektórzy twierdzą, że raczej ...kuń!
Jaki jest ten koń ( ew. kuń!) każdy widzi!
Pewien koń-kuń ćwirkał, by zrywać quorum!, a czemuż nie maseczki?

Kobyła!, to też koń!
Kobyła-kuń!
A na koniu!?

Ba! podobno jeżdzieć!

Tyle, że bez głowy!

Zamiast głowy ...inspirator!
Mniejsza o jeżdżca, o inspirator też!

Nawet Grzegorz Schetyna, nadal wielki stajenny augiaszowatej ( okropny neologizm, przepraszam!) obórko-stajni, zaniemówił i przestraszył występami-galopadą ichniej kobyły-konia!

Tyle koń- kobyła był(a) szkolony, układany, a mimo to kicha!
Niewarta nawet kwintala plew!
Nie potrafi cofnąć się, odsunąć, odwrócić, podnieść wysoko łba przy zakładaniu ogłowia, zabrać bądź podać nogi.
Coś schrzaniono!, skoro nie rozumie nawet prostej komendy ..." nastąp się"!

Jakom uznany znawca koni berberyjskich, odnoszę wrażenie, że szkoląc ją, znaczy się konia!, zbytnio zaufano metodzie dominacyjnej!, i poprzez „imprinting” usiłowano mało zdolnej chabecie „wdrukować” zachowania, których ona nie była w stanie przyswoić nie tylko z powodu wieku, lecz także elementarnej inteligencji.
Bowiem tę metodę „imprinting”u można skutecznie stosować zaraz po wyżrebieniu się, a nie wobec leciwej chabety!
Taa! chabeta tak ma! #
Mimo, że Schetyna nie jest znawcą koni berberyjskich ( choćby jak ja.... antysalon!), kobył inflanckich, ani nawet inochoda zmutowanego genem DMRT3!, to już od dłuższego czasu dobrze wie, że jego partia postawiła na nieodpowiedniego konia (zamiennie kobyłę).

Jaki jest ten ich koń- kobyła każdy widzi!

A jak się ma do tematyki końskiej ten tytułowy dekolt, na dodatek wymowny! w niewymownych slipach!

Nijak!

Zwyczajnie, wymownie ....nijak!

To kto ma problem?

...nie ja!, tylko koń!, nie mój koń!

# Chabeta, w dzieciństwie w moim przepięknym Giżycku, wielokrotnie podpatrywaliśmy Cyganów-Romów, jak rychtowali przed targiem szkapy do sprzedaży; pomadowali konia, czyścili mu zęby popiołem, wyrywali z ogona i grzywy siwiejące włosy, wlewali koniowi coś do pyska.
Rom czy Cygan? Przez trzy lata pracowałem w UK, w Belfacie; dwa lata w jednej firmie z Cyganem czeskim z Pilzna. Przez rok wynajmowaliśmy razem dom u jednego land lorda. Pracowity, sumienny, koleżeński, czysty. Tylko strasznie bluzgał!, ale nigdy nie zwrócił się do mnie per ty!, jak to było tam powszechnym., zawsze przez "wy"! Pochodził z bogatego rodu serbskich Cyganów. Dobrze znał język angielski i ...polski. Oczytany, gdy leciałem na narty przez Pragę do Harrahova, by poszusować z synami z Certovej Hory, to zawsze mnie prosił, abym mu kupił w antykwariacie kilka książek. Kiedyś mi powiedział, że on jest CYGANEM!, a nie jakimś f..... Romem! On Cygan, a nie żaden Rom!

pzdr

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:6)