Schiza# nie tylko po toruńsku
Schiza, to maleńka bezludna wysepka grecka, na którą wstęp zabroniony, nie tylko z powodu ścisłej ochrony w ramach programu natura 2000. Wysepka ta jest w polu ostrzału greckiej marynarki wojennej.
Odmiennie jest ze schizą nadwiślańską, w wydaniu obrońców sądów powszechnych, mających swój początek w stalinowskim nadaniu.
Były, sędziwy I prezes SN, pochodzący z tak szacownej rodziny warszawskiej z gromnicą!
Gdzie? w kościele? na cmentarzu?
Skądże!
Razem z łżeelitami broniącymi się przed zmianami w wymiarze sprawiedliwości.
Nie do wiary!
Obłęd?
Schiza?
Szczerze i nastajaszczo czyli po sowiecku łżeelity tzw IIIRP dobitnie unaoczniły wczoraj wieczorem zebranym "żałobnikom" pod SN o co chodzi, czyje były i są sądy.
"Ten sąd jest nasz"
Zamozaoranie, tak wielu wczoraj stwierdziło!
Skądże!
Szczerość czekistów!
Czekiści często dobitnie wyrażali swoją władze!
I tak się stało wczoraj pod SN!
Ale doprawdy, to przypomnienie było zbędne, niepotrzebne.
Wszak wiadomym jest, że od 1944r. sąd jest wasz i tylko wasz!
Ich sądy.
I nie bądźcie tacy skromni pani I prezes SN! ...nasz!
Także były sędziwy panie I prezesie!
Wasz, wasz i jeszcze raz wasz!
I nie tylko ten, SN jest wasz!
Te tzw sądy powszechne też wasze.
Wasze, rodzinne, kastowe poletko.
Uprawiane od tzw Polski Lubelskiej z nadania Stalina po dziś dzień.
Sądy wasze, waszych żon, mężów, dzieci przejęte po dziadkach, rodzicach.
I dalej puszczone w pachtę swoim; wnukom, szwagrom, kochankom i konkubinom.
Totalnie zblatowana ta waszość.
Z pełną świadomością, że obrażać to może te tysiące uczciwych polskich pracowników wymiaru sprawiedliwości.
Ale kasta, góra, czapa to trzyma w swoich rękach.
To oni rozdają karty, często znaczone.
Jak szulerzy!
Istotnie!
Macie rację!
To jest wasz(e) sąd (y)!
Był i jest wasz!
Ale!
Polacy się przebudzili i chcą, aby przestał być wasz, wyłącznie wasz!
My chcemy, aby to był nasz, polski sąd.
Nasze polskie, uczciwe, niezawisłe, sprawne, wydolne sądy.
Tyle! i aż tyle!
Nasze, nie wasze! rodzinne, szwagrowskie, skorumpowane, przewlekłe, leniwe, gnuśne i często usłużne możnym, złodziejom, przestępcom.
A te hece urządzane pod sejmem, SN i wczoraj wieczorem lokalnie pod gmachami sądów to zwyczajna schiza!
Toruń po g. 21.00 pod kompleksem sądu okręgowego spęd obrońców ich prywatnych sądów ze zniczami. świeczkami.
Żałość i ordynarne wredstwo.
Bowiem w tym pruskim gmaszysku za Wilhelma sądzono nie tylko rodziców polskich dzieci za strajki szkolne w Toruniu i okolicach w l. 1906-07 o prawa do języka ojczystego.
Za Hitlera skazywano na śmierć Polaków.
Tam skazano mojego teścia za udział w ZWZ i zesłano do Stutthoffu, gdzie przebywał niemal pięć lat, do stycznia 1945r.
A po tzw wyzwoleniu w tym ponurym gmaszysku sądzono i skazywano na śmierć naszych patriotów; żołnierzy AK, następnie polskiego podziemia niepodległościowego.
W tych ponurych murach karę śmierci ( potem zamian na 15 lat ze względu na młody wiek) otrzymał mój starszy kolega z którym pracowałem w Elanie w l. 1977-81; śp Leszek Stankiewicz (rocznik 1923), ostatni szef wywiadu AK na prawobrzeżny Toruń.
Tam też sądzono tych wszystkich, którzy nie pogodzili się ze stanem wojennym.
W tym uczestników naszego protestu z 1-3 maja 1982 na toruńskiej starówce.
W tymże gmachu skompromitowany , usłużny i wyjątkowo wredny jak wulgarny owoczesny prezes sądu woj. niejaki Kujawa przewodniczył procesowi przeciwko mordercom esbekom, którzy porwali i zamordowali bl. ks Jerzego. Tenże sędzia w wielu swych wypowiedziach na sali sądowej nawet nie ukrywał, że oskarża ofiarę, a nie morderców.
I to pod tym gmachem urządzili sobie hecę-schadzkę rzekomi obrońy sądów.
Ba!
Poszli oni też pod tablicę na kościele OO Jezuitów pw Ducha Św., poświęconą dzielnym Torunianom, którzy 1-3 maja 1982r. aktywnie zaprotestowali na Starówce przeciw stanowi wojennemu.
Opór ten został bardzo brutalnie spacyfikowany przez zomo, mo, ormo, esbe.
Potem wysokie wyroki, relegowanie z uczelni, wyrzucanie z pracy zapadały w tym gmachu sądu.
I wśród nich ci, którzy onegdaj pacyfikowali, skazywali dzielnych Torunian za opór przeciw stanowi wojennemu.
Byli sędziowie, prokuratorzy, esbecy.
I także garstka użytecznych idiotów , którzy w swej naiwności sądzą, że uczestniczą w czymś wartościowym.
Idioci tak mają!
I znamienne zachowanie michnikoidalnego lokalnego portalu, który zapraszał, zachęcał, apelował do tej schadzki ze zniczami.
Zazwyczaj z protestu przeciw obecnie rządzącym daje takie relacje fot; zdjęć zamieszcza dwa razy więcej! niż....uczestników.
Tym razem tylko...JEDNO .
"Ten sąd jest nasz".
Pani I prezes SN! to doprawdy mogła pani sobie i nam darować!
Już od dawna większość Polaków jest tego świadoma!, że od 1944r, to wasze sądy.
Po co było marnować pieniądze polskiego podatnika i zlecać kosztowną iluminację na bryle SN, skoro ta wiedza jest niemal powszechna.
Wszak to, że te sądy są wasze! wiedzą nawet ...rybki w stawach pani przebogatych okołorolniczych nieruchomości.
W tym karasie też! w posiadłościach pana rzecznika KRS Żurka!
pzdr
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 2558 odsłon
Komentarze
Lubię twój styl, Antysalonie
17 Lipca, 2017 - 16:32
ale przede wszystkim cenię niezwykle twą zdolność trafiania w sedno problemu.
Po II WŚ mieliśmy "nacjonalizację" przemysłu, własności prywatnej i wszelkiej innej własności. Mamy teraz pełne prawo do przywrócenia Narodowi - suwerenowi - tego, do czego ma niezbywalne prawo - czyli Prawa i Sprawiedliwości.
Im prędzej zrozumieją to różne żałosne reprezentanty "naszych sądów, naszych praw, naszych spraw" itp. tym lepiej dla nich i dla nas. Ich szczęście - jeśli nie zostaną rozliczeni - "za całokształt". Choć sama wolałabym takie rozliczenie oglądać.
Serdecznie pozdrawiam!
_________________________________________________________
Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie
katarzyna.tarnawska
Hasło "sąd jest nasz" udatnie
17 Lipca, 2017 - 20:17
Hasło "sąd jest nasz" udatnie dekonspiruje motywy wczorajszych protestów. Nie da się na nim daleko zajść, bo ogól Polaków nie ma zaufania do sądów. Sporo osób w Toruniu pamięta jeszcze sprawę sędziego Wielkanowskiego.
Dziękuję za przypomnienie fragmentu toruńskich dziejów.
DĄS – nie SĄD.
17 Lipca, 2017 - 22:19
To ta elitarna kasta ( elit totalitaryzmu ) wypełniająca wspak powinności SĄDU , wulgarnie manifestuje DĄS „elit” obrażonych na mądrość narodową suwerenów władzy.
„Elity” nie POzostawiły sobie nic innego, jak tylko zmienić POzostałym „elitom” Naród NIEZŁOMNYCH Suwerenów w Polsce - na naród upadłych POłamańców, który nie będzie miał odwagi bronić Polski, przed ZŁOdziejstwem koordynowanym przez „POelity” (r)eli(k)ty totalitaryzmu antynarodowego komunizmu.
Pozdrawiam J.K.
Nic się nie stało..
18 Lipca, 2017 - 00:24
Nic się nie stało kolejny raz, bo nic stać się nie mogło. POwiacy, KOdziaże, i inni Obrońcy PRLowskiej demokracji mogą sobie protestować i pohukiwać ile im starczy sił. To wszystko świadczy tylko WOLNOŚCI i prawdziwej DEMOKRACJI w Polsce. "Walec" historii posuwa się może wolno ale skutecznie. Musimy wytrzymać tylko i nie dać się sprowokować. Te manifestacje niezauważalnie stają się "ulicznym kabaretem", Wyją , wrzeszczą, kwiczą, "puczują", opluwają, grożą i na tym zawsze się kończy - "śmiechu warte". Zamiast razem "nowe budować wolą bronić koryta".
RAK
zrobili zaciąg w konwencji grupa rekonstrukcyjna UW
18 Lipca, 2017 - 07:57
Balcerowicz! znów swym zaflegmionym głosem straszył. Stalińska, resortowy bachor( jej ojciec otrzymał tytuł profesora w r. 1966 od Gomułki, a nie miał nawet doktoratu. Prof. mgr czyli przedsmak docentów marcowych. a teraz córunia opluwa ludzi przyzwoitych.
antysalon