Gang Kelnerów nadal atakuje !!!

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Wystarczyło tylko postraszyć członków koalicji zorganizowaną grupą przestępczą, by Donald Tusk mógł wyjechać do Brukseli w glorii poskramiacza gangu kelnerów. Jednak uzyskane w sejmie poparcie nie gwarantuje gangowi Donalda bezkarności w dłuższej perspektywie, więc równoległe straszenie powrotem IV RP jest w tym teoretycznym państwie całkowicie zrozumiałe. Nie wiadomo bowiem, co jeszcze wymyśli Gang Kelnerów do końca wakacji ! Zatem członkowie gangu Donalda, choć wyjadą na Karaiby w poczuciu dumy i uzasadnionej satysfakcji, to przecież nie wiadomo jak daleko sięgają macki Gangu Kelnerów ! A nuż w podanym koktajlu zamiast wisienki ukryty będzie mikrofon ? I ta właśnie niepewność zżera każdego członka koalicji, który chwilowo wybronił gang Donalda. Zatem tylko chwilowo zamach stanu został zażegnany…

Z przecieków ( a wiadomo, że w teoretycznym państwie wszystko przecieka) wynika, że zorganizowana grupa przestępcza kelnerów stosuje takie metody, jakie nie śniły się najlepiej wyszkolonym członkom ABW ! Pokazywany przez TVN i gen. Dukaczewskiego sprzęt podsłuchowy gangu kelnerów przerazić może nawet największego gangstera, który nieopatrznie wejdzie do restauracji dla VIP-ów naszego nieistniejącego państwa. Okazuje się bowiem, że przed podsłuchem nie chroni naszych gangsterów nawet wcześniejsze sprawdzenie lokalu przez funkcjonariuszy ABW, czy BOR ! Zorganizowana grupa przestępcza kelnerów, której dowodzi Łukasz N. (czyli zapewne Łukaszenko) dysponuje bowiem sprzętem niewykrywalnym przez aparaturę, będącą w dyspozycji naszych niedofinansowanych służb !

Weźmy na ten przykład zamówioną przez naszych gangsterów ośmiorniczkę lub policzki wołowe. Po zbadaniu tylko tych dań na tomografie, nasze służby wykryły ca. 125 miniaturowych mikrofonów, zainstalowanych w mackach ośmiorniczki i pomiędzy policzkami ! Z kolei ogon wołowy okazał się być jednym wielkim, ukrytym w mięsku mikrofonem, podłączonym zdalnie do zorganizowanej grupy przestępczej kelnerów ! Co gorsza – zainstalowane w daniach mikrofony są lekkostrawne, więc z łatwością przenikają do organizmu vipowskiego gangstera – nadal nagrywając prowadzone rozmowy o tym, jak dobrze zrobić Polsce i Polakom. Nie trzeba dodawać, że podsłuch działa do czasu, gdy vipowski gangster na dobre się nie wypróżni. A przecież to co się dotychczas nagrało, to nie jest cała zawartość systematycznie wypróżnianych umysłów rządzących nami gangsterów. Mówi się, że jest jeszcze 900 godzin nagrań do opublikowania !

Nie dziwi więc przerażenie Donalda i jego gangu. Oni są podsłuchiwani przez 24 godziny, co oznacza pełzający zamach stanu na gang Donalda ! Dlatego Donald w ostatnim czasie dramatycznie schudł, paląc jedynie kubańskie cygara, które otrzymuje pocztą dyplomatyczną z bratniej nam Kuby. Dramatem dla teoretycznego państwa będzie odkrycie, że zorganizowana grupa kelnerów ukryła aparaturę nagrywającą także w cygarach. Donald się jednak dla pewności nie zaciąga, więc póki co, teoretyczne państwo jest bezpieczne….

Dobrze poinformowane osoby (czyli działające w okolicach gangu Donalda) wiedzą, że Gang Kelnerów wpadł na iście szatański pomysł, instalując mikrofony nawet w smacznej wódeczce ! Tzw. płynny mikrofon można więc sobie samemu wlać do kieliszka i wprowadzić do organizmu w trakcie toastu za zdrowie szefa gangu. Nie trzeba udowadniać, że taki mikrofon dostaje się do krwioobiegu, skąd wykurzyć go można jedynie poprzez transfuzję krwi. A tu dawców jak na lekarstwo – czyli nikogo. Bo przecież wszyscy posiadający niebieską krew, czyli dżentelmeni – zasilili już gang Donalda ! Wszyscy są więc zarażeni, co potwierdziło głosowanie w sejmie. Widok milczącego, jak grób min. Sienkiewicza w trakcie obrad sejmu, potwierdził to straszne przypuszczenie: min. Sienkiewicz jest po prostu tak nafaszerowany mikrofonami, że boi się nawet odezwać do samego siebie!

Spójrzcie też na Radosława. Ten boi się porozmawiać dłużej z dziennikarzami, co w jego przypadku jest zupełnie zrozumiałe. Wszyscy „dźwiękowcy” wiedzą, że mikrofony lubią się sprzęgać - nieprzyjemnie wyć i piszczeć, gdy są blisko siebie. Wystarczy więc, by dziennikarz TVN-u podsunął Radkowi za blisko mikrofon i katastrofa gotowa. A nasz Cincinnatus – oksfordczyk z krwi i kości nie chce mieć już więcej kłopotów i piszczeć na wizji, gdy zacznie mówić o tym, jak dba o stosunki polsko-amerykańskie. A teoretycznemu państwu nic tak bardziej dzisiaj nie potrzeba jak spokój po zamiecionej kolejnej aferze…

Dlatego tak modne wśród gangsterki teoretycznego państwa jest spożywanie winek za 6 tysięcy złotych, lub zagranicznego armaniaku przez szefa gangu. Gang Kelnerów – poza smaczną wódeczką - nie wymyślił jeszcze rozpuszczalnej w drogich trunkach aparatury nagrywającej. Nie mniej jednak, nikt z gangu Donalda nie jest pewien, czy nie nosi w sobie zainstalowanej już aparatury. Wystarczył przecież sam fakt wykrycia przez wrogów naszego teoretycznego państwa, że wszyscy członkowie koalicji są zdalnie sterowani, wypowiadając się jedynie po udzielonej im instrukcji. Ten fakt był ciosem w demokratyczne fundamenty teoretycznego państwa i ciosem w wybitnych synów i córki, robiących nam dobrze, czyli laskę – jakby to określił Radosław…

Zatem znów jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. Wystarczy tylko, że na zdalny sygnał gangu Donalda wszyscy połączymy nasze siły i wspólnie zamieciemy pod dywany wszystkie afery ! W ten prosty sposób pokażemy Gangowi Kelnerów, że nie zamierzamy realizować ich scenariusza, wymyślonego przez Łukasza N., czyli przez samego Łukaszenkę…

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika tańczący z widłami został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

A zastanawiałeś się Kapitanie dlaczego w ViPowskich knajpach nie ma ani jednej muchy ? ABW odkryło ostatnio,  że to nie muchy,  tylko wrogie mini drony naładowane  technologią siadają na kotletach, myją sobie  skrzydełka i  przymilnie kręcą główką  

Dlatego teraz ABW wyłapuje wszystkie muchy zanim dany lokal odwiedzą ViPy, a  nastepnie  poddaje   biedactwa  przesłuchaniu,   wyrywając skrzydełka i nóżki

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#1429359

Czyli zarówki energooszczędne teraz będa musieli zamienic na swiece łojowe bo w tych pierwszych też można zainstalowac mikroony jak i kamery nagrywające i przesyłajace obraz  i dzwięk do gangu kelnerów.Dla pewności pozostaje jeszcze możliwość spotkań w jakiejś jaskini  ale tam też można zaistalowac jakieś podsłuchy.Makabra.Według mnie pozostaje kosmos,ale wzrosną koszty i przewozników jakoś mało,bo jak nie amerykanie to rosjanie no może jeszcze chinczycy ale?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1429365

gang

 

żeby wymusić na tobie

jak najwyższy napiwek

to ten gang kelnerów

używa zmyślnych kiwek!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1429388