Dwa filary nowej RP

Obrazek użytkownika grzechg
Idee

Powiedzieć cokolwiek nowego o Smoleńsku wydaje się dziś już niemal niemożliwe. Wiemy, że nie był to na wypadek, a wiele wskazuje na to, że był to zamach. Jeśli kogoś jednak razi to kategoryczne stwierdzenie, to wiemy – przede wszystkim dzięki indywidualnym śledztwom wielu blogerów i pracom Komisji Sejmowej Antoniego Macierewicza - że nie był to wypadek. Możemy mówić zamach i zbrodnia, ale wystarczy powiedzieć, a raczej stwierdzić, udowodnić instytucjom międzynarodowym, tak żeby cały świat wiedział, że pod Smoleńskiem nie doszło do tragicznego zdarzenia lotniczego, w którym zawiodła albo maszyna, albo ludzie. Myślę, że tak można już powiedzieć z przekonaniem, z olbrzymią wiedzą o setkach błędów, zagadek, haniebnych zaniedbań, wręcz o jakimś zbiorowym sabotażu jednego i drugiego państwa, by cokolwiek wyjaśnić.

Ale niepokoi także to, że jeszcze gorzej jest z nami samymi, a już tragiczna jest myśl o tym, kto w takim razie, w obliczu tych wielu porażających faktów o katastrofie, kto rządzi nadal Polską. Dziś IIIRP dzieli się na tych, którzy się jeszcze czasami uśmiechają i na tych, którzy się już tylko rechoczą. To prawdziwy podział klasy politycznej, ale i samego społeczeństwa. Dziś rechocząca się władza i rechoczący się Polacy mają większość. Dominują wszędzie, czują się pewni i niezagrożeni w swoich przywilejach. Dla nich Smoleńsk się skończył, nie ma go, tak jak gdyby był nieistotnym epizodem w historii państwa, jakby wręcz po Smoleńsku poczuli ulgę. Niemal wszyscy z tych rechoczących się i cynicznych, nienawidzili Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, próbowali go ośmieszać, przypisywać mu cechy, których nie miał – i to można nawet zrozumieć. Ale w tym samolocie byli też ich przyjaciele. Cóż więcej tu komentować? Cóż gorszego, niż zdradzić przyjaciół po ich tak tragicznej śmierci.

Rechot różnych kreatur politycznych nadal trwa. Sama prawda o Smoleńsku jest już i tak wystarczająco przygnębiająca, tym bardziej, że w katastrofie mogli brać udział lub o niej wiedzieć przedstawiciele polskiego państwa. Nieważne jest dzisiaj, jak będziemy ich nazywać, za rok, dwa, czy może dopiero za dekadę. Najbardziej przerażające jest to, że winni karygodnych zaniedbań oraz – piszę to z pełnym przekonaniem - haniebnych czynów i słów po 10 kwietnia, nadal rządzą Polską. I gdyby nawet jakimś cudem na Sewiernym zdarzył się jednak tragiczny wypadek, to przecież i tak wielu prominentnych polityków i ekspertów, ludzi mediów powinno raz na zawsze zniknąć z polskiego życia publicznego. Ale oni przecież trwają, są. Widzimy ich niemal codziennie.

To jest moim zdaniem najbardziej okrutna dziś prawda dla Polski i Polaków. I wielu tych Polaków, tak jak ich własnej klasy politycznej nic nie rozgrzesza, nigdy. Jedni tolerują Kłamstwo Smoleńskie, drudzy są winni i odpowiedzialni za to największe po II wojnie światowej Kłamstwo. W tym okrutnym przedstawieniu biorą udział, niemal już do reszty skorumpowane politycznie media elektroniczne, część stacji radiowych i wiele tytułów prasowych. To wszystko dzieje się w atmosferze powszechnej korupcji, braku zasad moralnych i kumoterstwa na niespotykaną dotąd skalę. To dzieje się także w atmosferze rosnącej biedy milionów Polaków i jeszcze szybciej rosnącego bogactwa kłamców smoleńskich i elit, które wspierają ich dla posad, zaszczytów i pieniędzy.

Zatrzymanie procesu degradacji państwa i zerwanie z Kłamstwem Smoleńskim jest niezwykle trudne, tak jak znalezienie tego jednego koronnego dowodu na Zamach. Ale cuda też się zdarzają. Tym niemniej, to co dziś wydaje się realne i jest wręcz niezbędne to mobilizacja całej, szeroko rozumianej prawicy oraz części społeczeństwa wokół Smoleńska i naprawy państwa. Te dwa filary trzeba ze sobą koniecznie połączyć dlatego, żeby wyrwać z letargu tych Polaków, którzy już się pogodzili z oficjalną wersją Katastrofy Smoleńskiej, albo swoje wątpliwości skrywają i nie chcą o nich mówić publicznie. To jest wyzwanie dla partii prawicowych, organizacji społecznych i niezależnych mediów. Ale to jest także wezwanie do tej części prawicowych środowisk, które zachowują się czasami tak, jakby nie chciały przeszkadzać III RP w zatuszowaniu prawdy o Smoleńsku, pędząc sobie spokojnie w swoją przyszłość.

Przyjęcie takich dwóch filarów – Smoleńska i naprawy państwa – doprowadzi do stworzenia podziału na tych, którzy chcą żyć w prawdzie i tych, którzy wybrali kłamstwo. To jest podział na tych, którzy poza budowaniem wolnej i nowoczesnej Polski, chcą także uczciwości i zasad moralnych w polityce, oraz na tych, którzy pokochali nie polskie państwo, tylko chciwość i władzę. Prawda o Smoleńsku i osądzenie wszystkich winnych, oraz naprawa polskiego państwa od podstaw, to są dziś dwa wielkie cele dla całej polskiej opozycji, dla wszystkich patriotycznie nastawionych Polaków. Tylko wtedy, doprowadzanie do międzynarodowego śledztwa w sprawie Smoleńska wydaje się w pełni realne i możliwe. Tylko wtedy możliwa jest inna Polska, bez politycznego łajdactwa i chamstwa, bez tego powszechnego cwaniactwa i owego rechotu. I jest też już ten czas, by skończyć wreszcie semantyczne, ale traktowane z całą powagą jako fundamentalne spory o to, kto potrafi, a kto nie potrafi zbudować Wolnej RP.

Być może wymaga to powołania Rady Narodowej (wkrótce szerzej) złożonej z kilkunastu wybitnych postaci prawicy, prawdziwych autorytetów, która będzie być może zaczynem do nowego wielkiego ruchu odnowy społecznej i moralnej, która będzie też nie do zagłuszenia przez media III RP. Mniejsza o moje nazewnictwo, czas po prostu wspólnie coś tworzyć, bo wiele grup ma dobre i uczciwe pomysły na Polskę. I nikt i nic nie przeszkodzi Polakom w tym, by żyli w prawdzie, a nie w zakłamaniu. Trzeba wyjść z kapci III RP, założyć solidne buty i ruszyć w marsz do Wolnej RP. Bo inaczej znowu pojawi się jakaś siła i za nas ustali jak mają się mieć polskie sprawy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

WOJ-CIECH Ł

ZADANIE POlaka
- Z POLAKA ZROBIĆ ŁAJDAKA !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

WOJ-CIECH Ł

#231871

Nie mogę znaleźć choćby jednego pewnego faktu potwierdzającego wypadek... Ponieważ poszukuję prawdy, chciałbym poznać taki argument. Znajduję same kłamstwa.
Niszcząc dowody zamachu, przy okazji, zniszczyli bądź ukryli wszystko, nawet dowody pozwalające domniemywać wypadek.
 
--
https://www.facebook.com/Oporny

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
 
--
https://www.facebook.com/Oporny

#231910

Nie będę udawał, że od razu uznałem, że był to zamach, ale nigdy od samego początku nie wierzyłem w żaden wypadek. Nie wierzę tez w wypadek CASY. Użyłem takiej formuły w tekście bo są tacy ludzie wPolsce którzy są pewni, że lądował ś.P. gen Błasik.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#231911

WOJ-CIECH Ł

to nie brzoza sowiecka
tylko ręka zdradziecka !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

WOJ-CIECH Ł

#231928

nie inaczej sobie wyobrażam skuteczne działanie. Ja osobiście chciałbym aby powstało Państwo Podziemne, podobne do tego z okresu wojny. W jakimś momencie przemyśleń nad sytuacją jaką mamy dzisiaj, doszedłem poprostu do wniosku że żadne polityczne działania nie dadzą w rezultacie prawidłowego toku wydarzeń. Kimkolwiek są wrogowie Polski będą wykorzystywali z szyderczym uśmiechem na ustach każdą sytuację, okazję lub prawną lukę aby wsadzić Nam kij w szprychy. W końcu to oni stanowili prawo jakie obowiązuje. Wiedzą jak z niego korzystać. A skoro tak - myślałem - to jedynym skutecznym sposobem na oderwanie się od tej zarazy jest powołanie do życia Państwa Podziemnego wraz z zalążkowymi strukturami, które umożłiwiłyby powstanie Naszego prawa, Naszej konstytucji. Dopiero ogłoszenie istnienia nowego, obowiązującego prawa dałoby rękojmię sprawiedliwego potraktowania wrogów, zdrajców i pozostałych. Wszystkie inne działania są moim zdaniem marnowaniem czasu i energii. Czy ktoś sobie może wyobrazić sytuację gdy JK obejmuje urząd Premiera gdy media aż pienią się z nienawiści, czerowna chołota ma w rękach większość rzeczywistych wpływów w gospodarce a żydokomuna ma rękę na pieniądzu i sądach? Przecież taki rząd będzie miał bardziej niż pod górkę. On będzie zwalczany wielokrotnie bardziej intensywnie niż był zwalczany rząd w latach 2005-7. Dlatego potrzebna jest zupełnie nowa, oderwana od zgrai złodziei, bandytów, wrogów i zdrajców grupa ludzi, którzy utworzą prawdziwą IV Rzeczpospolitą. Jeśli inicjatywy nie wypłyną z głębi serc i umysłów ludzi nie związanych z obecnym systemem to niewielkie widzę szanse na uzdrowienie Polski. Nawet jeśli rząd Jarosława Kaczyńskiego ostałby się choć jedną kadencję. Trzeba też przewidzieć jak realizować nową wizję Polski i mieć wszystko przygotowane, przemyślane i zorganizowane. Tu nie może być sytuacji podobnej do tej z 1990 roku. Żadnych grubych kresek, żadnego pobłażania i żadnych ucieczek od odpowiedzialności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#231947