Wizyta kiboli w Hamburgu

Obrazek użytkownika W kapeluszu Panama
Kraj
My kibole jedziemy autobusem do Hamburga, piwo na drogę. Długa droga, nikt na granicy nic nie sprawdza. Jakieś jest szwabskie święto, no to zabawimy się ! Oj tak. Zaprasza Nas Spiegel na zabawę . Wysiadamy na przedmieściach Hamburga. Jest zimno. Nakładamy kominiarki, kij bejsbolowy w ręku na obcej ziemi nadaje nam otuchy. Jest zimno. Jesteśmy na miejskim deptaku. Grupa przebierańców w mundurach Wermachtu maszeruje środkiem ulicy. No to co walimy szwabów ? Ale jatka, kwiczą szwaby że ocho ocho . Jest problem, niemiecka policja ubrana jak Transfomers uzbrojona w pały bije Nas, mocno biją. Zamykamy się w knajpie na głównej ulicy. Wyciągają nas stamtąd, biją i wsadzają do policyjnego samochodu. Stoimy przed niemieckim sądem. Prokurator głośno krzyczy ! Gdzie jest nasz obrońca z niemieckiej gazety ? Nie przyszedł S..el jeden ! Zostawił nas bez opieki na niemieckiej ziemi. Tego mu nie wybaczymy ! Wchodzimy do ciemnych cel, jest źle ! Patrzą na nas wrogie oczy szwabskich bandytów z lubieżnym uśmiechem. Teraz dopiero zacznie się … Po nam to było …
Brak głosów

Komentarze

na te pokałmuckie bękarty z enerdowa. Ale i tak warto by ich tu przetrzymać z maksymalnym wymiarem kary, tylko czy "rozgrzanym sądom" będzie wolno.

Kto wie, może ukochana władza zechce odzyskać twarz. Choćby kawałek twarzy, jeśli coś takiego w ogóle miała - "Jarosław Gowin o zamieszkach w Warszawie: polska lewica postanowiła niemieckimi pałkami nauczyć Polaków tolerancji".

Że lewica jest polska mógł sobie darować, ale i tak mocne.

Vote up!
0
Vote down!
0
#199617