Fałszywy mistycyzm i kacapska zasadzka na Ruch Narodowy. Piotr Lisiewicz w najnowszej Gazecie Polskiej Codziennie.

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Gdy Jarosław Kaczyński
pojechał do Kijowa, by – podobnie
jak w 2008 r. śp. prezydent
Lech Kaczyński
w Tbilisi – przeciwstawić
się imperialistycznym planom
Putina, w obozie władzy
zapanował chaos. Potępić
lidera PiS-u odważył się
tylko Radosław Sikorski. Od
ministra odciął się nawet
Donald Tusk.
Dlaczego? Tezy, że Polsce
opłaca się, by Ukraina
trwała przy Rosji, nie da
się bronić. Rosja oficjalnie
przyznaje, że jej celem jest
odbudowa imperium, odzyskanie
wpływów w dawnych
państwach sowieckiego
obozu.
Nawet ci, którzy nie są
w stanie pojąć siły politycznej
hasła, które od XIX w.
towarzyszyło Polakom walczącym
o niepodległość „Za
wolność naszą i Waszą”, muszą
przyznać, że wszystko,
co odsuwa Ukrainę od Rosji,
jest w naszym interesie. Im
więcej energii Rosja musi poświęcić
Ukrainie, tym mniej
ma jej na to, by niszczyć nas.
(...)
Oczywistości? Dla liderów
RN-u – nie. Liderom ONR-u
bliska jest część poglądów
Aleksandra Dugina, ideologa
rosyjskich narodowych
bolszewików, którego często
cytuje portal Nacjonalista.
pl. Dugin jest zwolennikiem
poglądu, że ponieważ i Zachód,
i Rosja chcą zniszczyć
polski katolicyzm, to jednak
z Rosją nam bardziej po drodze.
Bo, cytuję: „Reprezentujemy
żywioł barbarzyński.
[…] Mieszkamy w szałasach,
bijemy w bębny, pijemy
wódkę, a przeciw nam
naciera […] postmodernizm,
informacyjne społeczeństwo
postprotestanckie”.
Jasne. Po półwieczu waszych
rządów mamy tej ruskiej
barbarzyńskości w nadmiarze.
Barbarzyńskie zamachy
na nasze elity, barbarzyńska
korupcja, barbarzyńskie
postkomunistyczne
sądy itp. Polski szlachcic owszem,
pił wódkę, ale potem
bił bolszewika czy też znienawidzonego
carskiego
urzędnika.
Kpt. Jerzy Niezbrzycki,
kierownik Referatu Wschód
polskiego wywiadu zwalczającego
Sowiety, tak pisał
o uległości wobec Rosji:
„Nie ma w piśmiennictwie
polskim czegoś równie mętnego,
pozbawionego wszelkich
podstaw naukowych,
przepełnionego fałszywym
mistycyzmem”. Stwierdzał,
że zwolennicy Rosji
„w dziejach Polski nigdy
nie dążyli do rozpoznania
rosyjskiego partnera, lecz,
wprost przeciwnie, robili
wszystko, by otoczyć go
mgłą tajemniczości”.

Piotr Lisiewicz, nr 681 Gazety Polskiej Codziennie, 05.12.2013

Ocena wpisu: 
Brak głosów