Stalin i Hitler. Wybór cytatów.

Obrazek użytkownika KP
Historia

Poniżej prezentuję wybór cytatów na temat dwóch zwyrodnialców, dyktatorów, ludobójców i szaleńców: Józefa Stalina oraz Adolfa Hitlera. Z całą mocą oświadczam jednak, że poniższy tekst jest wynikiem moich czysto historycznych zainteresowań i NIE MA NIC WSPÓLNEGO z obecną sytuacją w jakiej znalazła się Polska pod rządami Donalda Tuska. Porównywanie zaś postaci krwawych dyktatorów do kogokolwiek w obecnym "polskim" rządzie, a tym bardziej w Platformie Obywatelskiej, uważam za niedopuszczalne i z takimi interpretacjami nie chcę mieć nic wspólnego. Poniższe cytaty NIE ODZWIERCIEDLAJĄ mojego osobistego stosunku do premiera Tuska i jego ferajny. Podobnie, opisywany w ostatnim cytacie stosunek jednego z najbliższych współpracowników Stalina do umierającego sowieckiego dyktatora, NIE MOŻE być porównywany do stosunków panujących między Donaldem Tuskiem a jego współpracownikami, a tym bardziej między Tuskiem a Schetyną.

Cytaty pochodzą z trzech książek:

1. Hitler. Studium tyranii. A. Bullock. Wydawnictwo Iskty, 2000.
2. Stalin. Młode lata despoty. S.S. Montefiore, Świat Książki 2008.

Stalin. Dwór czerwonego cara. S.S. Montefiore, Wydawnictwo Magnum, 2003.

"Każdego, kto znał Hitlera, uderzało w nim to połączenie ambicji i energii z indolencją. Nie tylko rozpaczliwie chciał wywierać silny wpływ na ludzi, ale nie brakło mu też sprytnych pomysłów dla zdobycia fortuny i sławy, (...), nie potrafił się jednak zmusić do twardej i rzetelnej pracy, jakiej wymagały te plany. Jego zapał słabł, on sam markotniał i przygasał, a potem jak oszalały zaczynał gonić za jakimś nowym trikiem, którym błyskawicznie mógłby zdobyć powodzenie"

[1, s.24]

"Przebiegłość, kłamstwo, wykręty, oszustwa i pochlebstwa; bezwzględność z całkowitym wyeliminowaniem sentymentalizmu (...). Takie zasady wyniósł Hitler z tych wiedeńskich lat. Nigdy nikomu nie ufał, (...), nigdy nie uznawał jakiejkolwiek lojalności. Jego brak skrupułów zaskakiwał później tych którzy sami chełpili się ich brakiem. Nauczył się kłamać z przekonaniem i udawać z całą szczerością. Aż do końca nie przyznawał się do porażki i uporczywie wierzył, że samą tylko siłą woli zdoła odwrócić bieg wypadków"

[1, s. 25, 26]

"Talenty Hitlera (...): jego mistrzostwo w wykorzystywaniu irracjonalnych czynników w polityce, wyczucie słabości przeciwników, zdolność do uproszczeń, umiejętność koordynacji, śmiałość i gotowość do podejmowania ryzyka. Oportunista, całkowicie pozbawiony zasad, był zarówno konsekwentny jak i zdumiewająco wytrwały w dążeniu do celu, cyniczny i zimnym wyrachowaniem wykorzystujący swoje aktorskie talenty (...). Fakt że jego kariera zakończyła się klęską i że ta klęska wynikała z jego własnych błędów, sam w sobie nie umniejsza prawa Hitlera do wielkości. Skaza leży o wiele głąbiej, bo tym niezwykłym talentom towarzyszył brzydki i rażący egotyzm oraz kretynizm duchowy i intelektualny. Namiętności, które nim rządziły były haniebne: nienawiść, złość, żądza władzy, a gdy już nie mógł władać - chęć niszczenia"

[1. s. 693]

"Formowanie się charakteru Stalina jest szczególnie ważne, ponieważ jego rządy były w znacznym stopniu osobiste. Co więcej, Lenin i Stalin stworzyli neurotyczny system radziecki na podobieństwo własnego bezwzględnego małego kręgu konspiratorów sprzed rewolucji"

[2, s. 19]

"Wydaje się że dzisiejsza Rosja - przyzwyczajona do autokracji i despotyzmu, zdominowana przez nie i pozbawiona silnych instytucji demokratycznych (...)- jest skazana na to, że jeszcze przez jakiś czas będą nią rządzić samozwańcze kliki"

[2, s. 19]

"Pod pozornym spokojem czaiły się śmiertelne wiry ambicji, gniewu i rozgoryczenia. Zdolny zarówno do działania z chłodną kalkulacją, jak i do ryzykownych zagrywek, wydawał się zamknięty w chłodnej powłoce stalowego pancerza, ale jego czułki były niezwykle wrażliwe, a gwałtowny, gruziński temperament przejawiał się czasem w sposób tak niekontrolowany, że pewnego razu prawie zrujnował sobie karierę (...)."

[3, s. 3]

"W pewnej chwili Beria, przekonany, że to już koniec, "dał upust swojej nienawiści do Stalina", lecz kiedy pacjent otworzył oczy, przeraził się, :padł an kolana i pocałował go w rękę", jak wezyr swojego sułtana. Gdy Stalin znów stracił przytomność , Beria splunął z pogardą"

[3, s. 649]

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tragizm tamtych czasów, polegał głównie na tym,że nie mogli haratać w gałę.
Nie było przyjęte, aby herszt latał w krótkich majteczkach.
A szkoda.
Może wiele milionów by przetrwało...
Za to pewnie wiele miliardów by wcięło...
Pozdrawiam

"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#202100

i tak bardzo nie pasują do tych dwóch osób daję 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#202446