Ilu lemingów jest naprawdę wśród nas? Sprawozdanie z eksperymentu.

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Postanowiliśmy w trójkę oszołomów i pisowców "naukowo" sprawdzić ilu jest naszej okolicy (prowincjonalne miasteczko) lemingów. W tym celu wybraliśmy trzy obiekty eksperymentu: bloki osiedlowe z taką cechą charakterystyczną, że miały ustawione za zewnątrz skrzynki pocztowe.

Postanowiliśmy więc przez 2 dni wkładać do wszystkich skrzynek niezabezpieczonych kłódką (89 sztuk) egzemplarz Gazety Polskiej Codziennie. Jako że akcję oczywiście finansowaliśmy z własnej, oszołomskiej kieszeni, to na dłuższą akcję nie było nas stać. Jak się jednak potem okazało nie miało to żadnego znaczenia.

W drugim i ostatnim dniu akcji dołączyliśmy do każdej gazety skserowany w formacie A3 plakat nawiązujący do 149 rocznicy wybuchu powstania styczniowego (prosty, aczkolwiek sympatyczny projekt z obrazem Artura Grottgera z datą 22 stycznia i napisem "Powstanie styczniowe - pamiętamy". Ja sam do "moich skrzynek" dołączyłem jeszcze broszurkę na temat powstania styczniowego pt. "Pierwsze polskie państwo podziemne").

Po dwóch dniach, czyli dzisiaj, poszliśmy sprawdzić jaki jest odzew ludności na naszą akcję. Na 89 skrzynek do których wcześniej włożyliśmy "Codzienną" i patriotyczne plakaty WSZYSTKIE skrzynki miały założone kłódki, nie mówiąc już o tym żeby ktoś np. wywiesił dołączony plakat.

Muszę przyznać, że zrobiło się nam trochę przykro, przede wszystkim ze względu na to że 89 niczego nie podejrzewającym lemingom popsuliśmy dobre samopoczucie i naraziliśmy na koszt zakupu kłódek.

Ktoś mógłby przypuszczać, że jest to wpis pesymistyczny, ale to zależy z której strony patrzeć. Bo nasza trójka pisowskich oszołomów przynajmniej ma już rozpoznany konkretny teren i wie na czym stoi. Wiemy już, gdzie jesteśmy słabi, a to bardzo ważne.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

W s z y s t k i e? Nie wierzę, to niemożliwe. Przypuszczam, że jakaś niewidzialna ręką - administracja? - zadbała o niewinne duszyczki mieszkańców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#218047

Szanowne Oszołomy! Pójdzcie konsekwentnie dalej w swoich badaniach. Zainstalujcie na dachu któregoś z opisywanych bloków automat do rozrzucania ulotek i sfilmujcie reakcje ludności miejscowej  w czasie natężenia ruchu osiedlowego! Tudzież wysoce prawdopodobną interwencję "organów". W sieci znajdziecie instrukcje konstrukcji automatu, druk ulotek na sprzęcie domowym, całość powinna wyjść nawet taniej niż zakup 178 egz. GPC. Powodzenia! ;-)

Pozdrawiam Autora i jego kolegów, naukowców.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#218054

Wystarczyło, że wpływowa "elita" blokowa powiązana z SLD lub PO, zarządziła zbiórkę pieniędzy i osobiście dopilnowała wpłat. Kto się odważy wystąpić z protestem, demaskując być może swoje rzeczywiste sympatie polityczne?
Ludzie boją się przez wzgląd na wszelkiego typu uzależnienie od wspomnianych "elit".
Jeśli po kasę przyszła pani dyrektor miejscowej szkoły, urzędnik ze skarbówki i windykator z popularnego banku, kto takim odmówi? :))
Czasy mamy podłe, a bezrobocie szybuje...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#221321

Nie wiem jaki system kłódek macie na myśli. W Warszawie skrzynki otwierane są od tyłu przez listonosza. Od przodu kluczykiem. W regionie w którym mieszkam poza Warszawą są to zwykle skrzynki przydomowe zamykane kluczykiem - rzadko kiedy zdarza się, aby te skrzynki stały zbiorczo; ja w każdym razie nie widziałem. Tak więc cały eksperyment jest dla mnie niezrozumiały z wyjątkiem jednego: zmusiliście administrację do sporego wydatku i zakupu dla mieszkańców 89 kłódek. Jeśli to były kłódki produkcji chińskiej, to zapewne administracja wydała po kilka złotych na kłódkę.

Tym sposobem zwiększyliśmy obroty ChRL. Trzeba szukać innych rozwiązań ;-)

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#218075

Co symptomatyczne.. Autor pisze o REAKCJACH na akcje, natomiast ruszyli do boju "typowi komentatorzy" i biją w najlepsze piane o.. skrzynkach..

"Przeciętni obywatele" z osiedla - czyli plebs - wam "temat" zamknął na kłódki. - Tu również możecie zapomnieć o zainteresowaniu.

A jak jeszcze było w waszej akcji coś o "powstaniu", to popłoch wywołaliście i tutaj i na osiedlu - "bo kto to by chciał wojny z Ruskimi"??
- "No nie"??

Rozmydlą i zejdą natychmiast "na pobocza". Ważniejsze czy kłódki chińskie czy nie i czy ChRL na tym zarobi..

Wywołuje to taką degustację i frustrację, że natychmiast zamiast "10-tki" - Autorowi notę przykładnie obniżyli.. A co!
- Po co było lemmingi kompromitować??

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#218079

kosa62
Dobra robota chłopaki. Też zastanawiam się jak trafiać do tych pustych łbów. Prof Łojek twierdził, że narod polski to 5-10%, a reszta to chołota. Lemingi nie chcą wolności, oni chcą grila

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kosa62

#218084

[quote=kosa62]kosa62
Też zastanawiam się jak trafiać do tych pustych łbów. Prof Łojek twierdził, że narod polski to 5-10%, a reszta to chołota. Lemingi nie chcą wolności, oni chcą grila[/quote]

Ciekawy eksperyment. Proszę powtórzyć go w mojej okolicy. Proponowałbym poeksperymentować najlepiej z moją skrzynką. Tyle, że proponowałbym sprawdzać moją reakcję w dłuższym przedziale czasowym :) Gdyby było zbyt daleko to można do mnie prasę przesyłać pocztą...

Tyle żartów. A nawiązując do tematu zgaduję, że jednak statystycznie rzecz biorąc jakaś część właścicieli tych skrzynek to jednak wyborcy prawicowi i a priori bym ich nie przekreślał. Natomiast jest faktem zjawisko "wycofania" wyborców, w tym niestety także wyborców prawicowych. Na przykładzie Wrocławia, w którym mieszkam łatwo zauważyć, że wyborców tzw. prawicowych (PiS + reszta) jest lekko licząc kilkadziesiąt tysięcy. W wyborach prezydenckich 2005 r. Lech Kaczyński uzyskał 125 tys. głosów, a w 2010 r. Jarosław Kaczyński miał 107 tys. Natomiast w rozmaitych prawicowych akcjach we Wrocławiu "na żywo" doliczyć się można nie więcej niż 100-200 osób. W porywach maksimum kilkaset. W wydarzeniach takich jak marsz pamięci 9 IV 2011 r. wzięło udział może 1000 osób. A reszta? Wielka nieobecna. Niestety ilość zaangażowanych osób w cokolwiek oscyluje raczej poniżej 1 %. I to zazwyczaj znacznie poniżej 1 %. Jakie są tego przyczyny? Doliczyć dałoby się pewnie kilkanaście. Trochę inny wątek, choć zbliżony opisałem w swojej notce "Wiem jak odsunąć Platformę Obywatelską od władzy": http://niepoprawni.pl/blog/3211/wiem-jak-odsunac-po-od-wladzy
Orka na ugorze, ale warto o tym rozmawiać i próbować jakoś tych ludzi aktywizować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#218111

Zgodnie z prawem (i to unijnym!) wszystkie skrzynki muszą być dostępne dla wszelkich firm dostarczających korespondencję. U mnie i w większości miejsc, które znam jest to realizowane specjalnym indywidualnym otworem wrzutowym w przedniej ściance drzwiczek. Klucze do drzwiczek posiadają właściciele skrzynek, ale wrzucić do nich cokolwiek może każdy! Wymagany otwór wrzutowy powinien pozwolić na wciśnięcie tam praktycznie książki telefonicznej. I już od chyba 5 lat za takie dostosowanie skrzynek odpowiedzialna jest administracja. Można co najwyżej nalepić naklejkę o zakazie wrzucania ulotek reklamowych, ale większość firm kurierskich tym akurat się nie przejmuje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

M-)

#218141

Niezamierzona, ale trafiona w punkt. Lemingi i kłódki - miodzio!
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#221323