Praworządność wg Zdorta

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
Wczorajsza prowadzona przez nieciekawą (ścieżka kariery: ZOMO, SB, agencja ochrony, zarzuty CBA, umorzenie śledztwa po wygranej PO) postać i z naruszeniem prawa (agencja ochrony nie ma prawa używać gazu i pałek w zamkniętym pomieszczeniu) akcja usunięcia kupców z KDT dla Domika Zdorta z "Rzeczpospolitej" jest... końcem anarchii w Warszawie.
Nie sądzę, by pan Zdort czytał mojego bloga, niemniej ponieważ reprezentuje on dość typowy dla tzw. "w miarę przyzwoitych" dziennikarzy pogląd na sprawę, pozwolę sobie na drobną polemikę. Wczorajsze wydarzenia nie były bowiem końcem anarchii, a symbolicznym rozpoczęciem nowej ery, w której rządzą nami kontrolowane przez upiory przeszłości siły paramilitarne, zaś rola państwa polskiego, reprezentowanego przez policję, ogranicza się do patrzenia, czy katowanie obywateli przebiega sprawnie. Państwo polskie jest zakneblowane, państwa polskiego nie ma. Jest tylko tłum przedstawiany przez dziennikarzy jako "warchoły" (waszego towarzystwa nie trzeba spędzać na wiece potępienia jak robotników w 68 i 76, spontanicznie skrzykujecie się sami) i uzbrojone, stojące ponad prawem, prywatne armie. Zdort pisze, że wczoraj politycy PiS sprzeniewierzyli się własnej idei silnego państwa. Siłą państwa nie są watażkowie z UB, tworzący stricte bandyckie tzw. "agencje ochrony". Dzięki wyjątkowo cynicznemu tekstowi pana Zdorta będę uboższy o jedno złudzenie, lecz bogatszy o te kilka złotych tygodniowo, które wydawałem na jedną z niewielu w moim odczuciu przyzwoitych gazet. Może zaoszczędzona suma kiedyś przyda się na szpital, gdy kolejny bydlak chroniony przez policję tym razem mnie zechce nauczyć praworządności wg Zdorta. Ostatecznie od wczoraj wiedzą, że mogą spałować czy zagazować każdego, kto im się nie spodoba, choćby zbyt opieszale wyciągając bilet podczas kontroli w tramwaju.

Zdort: Koniec anarchii w centrum Warszawy

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... tylko jakie "siły inspirowały").
III RP wraca do siebie. ZOMO leje, społeczeństwo się boi.
Napisałem to już nie raz. Uważam, że w prawdziwym państwie prawa, policja powinna pałować na dzień dobry tych, którzy łamią prawo. My nie żyjemy w normalnym państwie, tylko w postkolonialnej oligarchii.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#26449