Palikot na prezydenta!

Obrazek użytkownika DoktorNo
Kraj

Myślicie że jest to zwariowane? Ha! Wbrew pozorom zdecydowanie mniej niż to się wydaje na pierwszy rzut oka!

Na początek, w ramach wprowadzenia, cytat z artykułu Krasnodębskiego, "Rewolucja Tuska":

"Nową cechą dyskursu politycznego jest niemal całkowite wypranie go z treści. Standardem stały się argumenty ad hominem, wyśmiewanie się z nazwisk, happeningi telewizyjne."

Pan Krasnodębski potwierdza moje wcześniejsze obserwacje, wsparte słowami Neila Postmana, iż weszliśmy w epokę, w której to dominacja telewizji spowodowała automatycznie dominację percepcji, czyli dekodowania treści wizualnych i skojarzeń z nimi związanych w dyskursie publicznym. Media bazujące na słowie pisanym, np. gazety czy czasopisma, wymagają od odbiorcy koncepcji, tj. analitycznego myślenia, koncentracji na ideach oraz związkach przyczynowo-skutkowych itp.

Jeśli już mowa o niewybrednej rozrywce, to mam skojarzenia z popularnymi w USA "zawodami" zapasów "wolnoamerykańskich" (World Wrestling Federation), na których to "zawodnicy" poubierani w kiczowate kostiumy rodem z komiksów na niby wymieniają ciosy, na niby się nokautują i na niby sobie wzajemnie grożą. Ze sportem nie ma to nic wspólnego, dlatego też sporo wysiłku wkłada się w to, aby zachować pozory takowego. Nie przeszkadza to jednak nastolatkom (to których ten szoł jest adresowany) traktować "zawodników" np. Hulka Hogana (poniżej po lewej) jak prawdziwe gwiazdy sportu.

Skoro politycy stali się celebrytami i tak jak oni podlegają już regułom szołbiznesu i mediów nastawionych na serwowanie rozrywki szerokim masom. Palikot wyczuł te trendy bardzo dobrze, o czym zaraz szerzej za chwilę.Teraz moja podstawowa teza; można wykreować "wolnoamerykańskich" zapaśników na wielkie gwiazdy? Można. Tak samo można wykreować Palikota na polityka z pierwszego rzędu.

Ostra jazda bez trzymanki i bezpruderyjność i szokowanie są przyjętymi normami w współczesnym szołbiznesie. I tak np. Wojewódzki raz rozmawiał jakimś facetem, który opowiadał, jak mu żona do pupy zagląda. Ja uważam, że jeżeli takie coś odbywa się między małżonkami, w sypialni i sprawia obupólną przyjemność, to nie jest to nic złego. Tylko że nie mogę się zgodzić na to aby tak intymne sprawy były wywlekane na ekran telewizora, a publiczność epatowana tak, że aż zobojętnieje i trzeba będzie szukać mocniejszych bodźcców, co powoduje że media coraz bardziej epatują wulgarnością i dosadnością (jak kupa z wetkniętą flagą Polski, też u Wojewódzkiego).

W te trendy znakomicie wstrzelił się Palikot, ze swoimi koszulkami, pistoletami, wibratorami i wieprzowiną. To co widzimy, jest naturalnym efektem kombinacji telewizji komercyjnej z wylansowanym popkulturowym "luzem", płytkością i dosadnością wykorzystanymi w celu politycznej autopromocji. Trzeba pamiętać, że to są trendy globalne, wystarczy zobaczyć na telewizje amerykańską, czy media zachodniej Europy, które wreszcie po tylu latach dotarły do naszego ze zdwojoną siłą, a o których to dotychczas można było dotychczas tylko usłyszeć i przeczytać w gorzkich i krytycznych analizach zachodnich filozowów, myślicieli i intelektualistów.

Nieustanne parcie na autopromocje, egocentryzm i próżność powodują, że trudno się nie dziwić twórcom serialu animowanego dla dorosłych "South Park" iż parodiują w swoim serialu plastikowy świat celebrytów, porównując owe parcie do zawodów kto zrobi większą kupę. (Odcinek "More Crap")

Te wszystkie opisane powyżej zjawiska zostały zaasymilowane przez publiczność, szczególnie przez tą młodszą część, i są traktowane jako coś normalnego. Wszak media serwują to, co publiczność oczekuje najbardziej; rozrywkę. Rozrywką może być właśnie Palikot ze świńskim ryjem, jak i Wojewódzki bezpruderyjnie dyskutujący o seksie na antenie - ten sam Wojewódzki który za rządów Kaczyńskich opowiadał, jak to się boi (w domyśle, że niby będzie ofiarą represji)

Palikot już zaistniał w mediach, a rządy Tuska przeorały polskie życie polityczne tak, że jest urobione pod politykę pijarowską. Kojarzenie go z wódką i wygłupami gwarantuje mu elektorat wśród młodzieży licealnej, która dokona swego pierwszego wyboru politycznego. Umie się komunikować z potencjalnym elektoratem ptzy pomocy telewizji w konwencji reality show i telehappeningu oraz Internetu (jego słynny blog). Licealistów-maturzystów nie należy ignorować; są świetnym materiałem na bezrefleksyjny, łatwy do pozyskania elektorat, vide obietnica anulowania nowej matury przez SLD w 2001 roku, dzięku której wyborcy z wyżu demograficznego zagłosowali masowo na tą partię.

Bardziej dorośli wyborcy będą go wspominać jako fajnego niszczyciela Złych Kaczorów, artystę-performera i kontrkulturowca. Pamiętajmy też o tym, że wyszliśmy z epoki "Gazety Wyborczej" do "Epoki TVNu". Teraz w studiu telewizyjnym koncernu ITI Waltera decyduje się o dyskursie publicznym w kraju, a nie w redakcji na Czerskiej. TVN naprowadzi bardzo zmyślną strategię pozyskania publiczności, poprzez kreowanie na ekranie świata w którym to przewijają się w różnych rolach te same osoby, tworząc publiczności wrażenie, że jest to świat najlepszy z możliwych (por. "Wirujący Bąk TVN", Rzeczpospolita). Dodajmy teraz A (dominacje komercyjnej TV która wyraźnie jest nastawiona przeciwko PiS, serwującej rozrywkę szerokiej publiczności) do B (Palikot) i otrzymamy C:

Minie kilka lat i Kaczyński (po drugiej kadencji) lub Tusk przestaną być prezydentami. I wtedy, po operacji plastycznej i retuszu, przy wsparciu TVNu, wkroczy Palikot.

Mało prawdopodobne? A jednak wcale nie! Moim zdaniem ma wszelkie atuty aby zaistnieć polskiej scenie politycznej, przynajmniej jako potencjalny kandydat, lub chociażby jako polityk z pierwszego rzędu, który na takie stanowisko mógłby być predysponowanym. Tym atutem jest chociażby obecność w mediach, wyczucie "celebrytyzacji" polityki i elektoratu, oraz wpływy w Platformie Obywatelskiej, której to w ostatnim czasie stał się twarzą.

Mylę się, czy mam racje? Co wy na to?

Do poczytania:

http://www.rp.pl/artykul/2,292618_Rewolucja_Tuska_.html

http://www.doktorno.boo.pl/content/palikot-zabawia-nas-na-smierc

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article368933/Posluchaj_jak_klnie_Palikot.html

http://www.rp.pl/artykul/2,296866_Wszyscy_ludzie_Janusza_Palikota_.html

http://niepoprawni.pl/blog/152/brudna-bomba

http://www.rp.pl/artykul/279564_Wirujacy_bak__TVN.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

niestety, ale forma okazuje sie wazniejsza od tresci. Ludzie wola ladnie opakowane "gowno" niz wartosciowe argumenty. A media poprzez nawiazywanie do pseudo-intelektualizmu, udaja tych dobrych... Szkoda gadac...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18887

Dlatego powstaje pytanie - czy w warunkach istnienia tak beznadziejnego elektoratu, demokracja w ogóle ma rację bytu?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18889

Mi sie wydaje, ze po demokracji zostala jedynie nazwa.

Smialo mozna stwierdzic, iz wiekszy wplyw na bieg wydarzen maja media anizeli wyborcy. Wobec czego Mediokracja wydaje sie byc okresleniem trafniejszym.

Niestety ale nie znam lepszej formy rzadow niz demokracja, jednak jak wiemy sa rozne jej rodzaje i formy partycypowana. W obliczu medialnego szumu, ludzie sie zniechecaja i nie chca miec z nia nic wspolnego...

Tylko czy doswiadczeni wypaczeniami poprzednich epok, a takze tymi najnowszymi (III RP), mamy jakis koncept na silne i w miare mozliwosci demokratyczne panstwo?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18895

Dlatego też, żyjemy w epoce schyłkowej.
Współczesna demokracja medialna powoduje, że nie ma szans aby mógł zaistnieć jakiś prawdziwy mąż stanu.
Politycy sięgają po gwiazdy z Big Brothera (SLD, PO,)lub ambitnych podejrzanych milionerów jak Palikot i Misztal.
Wygodne społeczeństwa w obliczu jakiegoś konfliktu zbrojnego wystarczy na jeden dzień odciąć od wody w kranie i światła, by wywiesiły biała flagę w obliczu takiej martyrologii.

Takie upadające społeczeństwa są podbijane później przez z pozoru prymitywnych Hunów, którzy posiadają jakiś swój świat wartości, wigor i instynkt przetrwania.

Nie dzieje się nic nowego. Historia się tylko powtarza.
Siedzimy i masowo odcinamy sobie kciuki, jak czynili u schyłku Cesarstwa Rzymskiego młodzi Rzymianie, aby nie iść do legionów, tylko bawić się i zażywać uciech do samego końca.

Europa to taki nasz wielki Titanic, a wyrok już dawno zapadł. Pójdziemy na dno w takt znanej muzyki Beethovena, a ci którzy widzą do czego to zmierza będą wyśmiewani do samego końca.

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18890

[quote=kokos26]Dlatego też, żyjemy w epoce schyłkowej.
....
Europa to taki nasz wielki Titanic, a wyrok już dawno zapadł. Pójdziemy na dno w takt znanej muzyki Beethovena, a ci którzy widzą do czego to zmierza będą wyśmiewani do samego końca.[/quote]

Zgadzając się z treścią Twojego przekazu, jak i z tym, że za kilka lat taki bydlak może zostać politykiem obdarzonym "zaufaniem" "elektoratu", o czym pisze Doktor, kolejny raz zastanawiam się "czy" i "co" możemy zrobić, żeby jednak nie pójść na dno...
Albo nie pójść na dno z tą cała hołotą, tylko jednak "gdzieś dopłynąć"...

Nie mogę i nie chcę się pogodzić z nieuchronnością naszego "losu Titanica", chociaż to co widzę obecnie i co jakoś tam pamiętam z 3 ostatnich dekad nie przynosi nadziei... Ale przecież nie mogę tak siedzieć i podziwiać, jak "to se malowniczo tonę"...

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18898

Ty jak zwykle katastroficznie,
a do tego filozoficznie :-(

A o jakim dnie piszesz Kokosie ?

Przeciez my od 39 roku poruszamy sie po dnie...
i moze to jest wlasnie nasza sila...

Wyskoczylismy w dwudziestoleciu miedzywojennym na chwilke na powierzchnie by zaczerpnac swierzego powietrza
i od czasu adolfa i Jozka bladzimy po dnie w ciemnosciach...

Kokosie,
nie trzeba tak od razu pesymistycznie,
nasza rzeczywistosc wystarczy :-))))

Najwazniejsze zdac sobie z tego sprawe...
w koncu dostatecznie nadymac narodowy intelekt,
a wowczas sami wyplyniemy na powierzchnie...

Naturalnie z cisnieniem trzeba jak zwykle ostroznie,
by nie rozerwalo po drodze...

Nie nalezy bowiem zapominac,
ze my nie tylko na dnie,
ale to sa jakies okolice rowu marianskiego,
albo cos kolo tego...

pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#153117

Żeby występować we wrestlingu, trzeba mieć formę fizyczną, muskulaturę i odrobinę zdolności aktorskich. żeby być komikiem, nawet takim, który opowiada tylko dowcipy do mikrofonu, trzeba się przedrzeć od najtańszych knajp wzwyż, o pomyśle na wizerunek i dzikiej, małpiej zręczności ciała i twarzy (wytrenowanej w pocie czoła) Carreya nie mówiąc. U nas wystarczy brak żenady, hucpa i piana bita przez media, czy to na estradzie, czy w polityce. Smutne....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#18916

Jaki kraj, taki Hulk Hogan. :P

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#18924

i... lepiej wygląda :):):):)
(fryzury nie ma wcale) :):):):)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#18955

Eeee tam,

to ta sama grupa krwi...,
kazdy z nich robi kase na swoj sposob
i wydaje mi sie,
ze maja taka sama pojemnosc...,
albo ujemnosc :-))))

Obydwaj sa glosni,
ale to jest zwykle echo...
w tej ich pustce ,
to byle pierdniecie ich domniemanego umyslu
powoduje medialna burze...

To nie intelektualny huragan,
nie tornado,
to jest cwaniackie echo
zwyczajnej pustki...

serd.pzdr.
ZA:

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#153098

Można postawic tezę:

Jaki naród taki będzie nowy prezydent.
Brrrrrrr....

Miej oczy szeroko otwarte.
zz113
http://365.info.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Miej oczy szeroko otwarte. 

#18920

Prosze o ostroznosc w formulowaniu podobnych tez...

Te kilkanascie milionow psedo polakow,
czy to z bolszewickiego nasienia czy tez z innego koszernego,
to nie sa Polacy i to nie jest nasz Narod.

To jest to,
co Go zasmieca,
i to juz od bardzo dawna...

Tak wiec uprasza sie o ostrozniejsze ujecie tematu...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#153104

A ja, jeżeli miałbym wybierać midzy Palikotem i Tuskiem, wybrałbym Palikota. Wolę błazna niż lenia!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#18984

...a Palikot - leniem!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#18986

..... z palikotowych błazeństw się śmieję, a na tuskowe zgrzytam zębami i szukam majchra w kieszeni.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#19020

Myslisz,
ze gdy "nawalony",
to mnie szkodliwy ?...

Oj,
uwazaj bys sie nie pomylil...
temu blaznowi nikt tej jego kasy nie sprezentowal...

A blaznem,
to on sobie pozwala byc,
a to jest wielka roznica Jurandzie...

Nie nalezy takich tematow lekcewarzyc...

pzd.ZA.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#153109

Witam,

Ja tez wlasnie od pol roku zastanawiam sie co zrobic zeby zaradzic temu co sie dzieje. Niestety nie ma latwych rozwiazan. Mam jedno ktore chodz mi po glowie ale czy to wogole przejdzie i uda sie zebrac wystarczajaca liczbe ludzi?

Chce zalozyc internetowa platforme do tworzenia partii politycznej. Kazdy kto sie zarejestruje ma prawo glosu i popieram w kilkunastu dziedzinach (ekonomia, wojsko, policja, ...) wybranej osoby zarejestrowanej czy nie. Oddajesz glos na osobe ktora znasz i ufasz ze twoj glos zostanie dobrze uzyty. Osoba na ktora glosujesz jesli nie jest zaineresowana polityka sama glosuje na inna osobe i w ten sposob dalej przekazuje glos. W ten sposob ludzie na biezaco monitoruja sytuacje i wybieraja prawdziwa elite narodu. W ten sposob bedzie mozna zaistniec w parlamencie dzieki wlasnie tresci a nie tylko formie.

Kto mysli ze to dobry pomysl? Kto jest zainteresowany pracowaniem nad tym pomyslem?

serdecznie pozdrawiam,
Radek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

serdecznie pozdrawiam,
Radoslaw Szymanek

#65649

"Bardziej dorośli wyborcy będą go wspominać jako fajnego niszczyciela Złych Kaczorów, artystę-performera i kontrkulturowca."

i właśnie z tym wizerunkiem trzeba walczyć:
n/p przypominać wszystkim i wszędzie = jak mantrę =
jego "PRZYJAZNE PAŃSTWO"
oraz boxaterskie obietnice deregulacyjne
OCZYWIŚCIE NIESPEŁNIONE...

yarenty - kraków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
=
>>bez światłocienia<<

#153085

Doktorze,
- noooo,
dobra satyra, szkoda ze prawdziwa...

Co do wyborow...,no coz...
osobiscie wyborami bym tego nie nazywal...

Bylem ostanio troche na "zdrowotnych feriach"
jednak swego czasu... te... "perydenckie wybory"
i wszystko z tym zwiazane,
to dla mnie osobiscie zwyczajny przekret.
Zreszta wowczas pisalem o tym tutaj kilka slow...

Juz samo slowo wybor ma sie tak w naszym kraju jak...,
ach nie bede sie "wyrazal"
bo znowu mnie wyczyscisz z portalu :-)))))
albo bedziemy sie droczyc jak wowczas...

Tak czy inaczej, jestem nadal zdania iz od...bardzo dawna Polacy nie maja zadnego wyboru, a tzw. wybory to jest zwaczajna farsa...

Jak nie zabawa z dowodami staruszek, to problemy z lokalami wyborczymi, to jakies dziwne liczenie glosow,
to w koncu to czy tamto...,
nie wspominam o "medach"
och przepraszam,
(palec mi sie osunal po klawiaturze :-)
mialem napisac MEDIACH...

Dokladajac do tego x- milionow tych tzw. uprawnionych do glosowania tzw. polakow( umyslnie pisze z malej litery)
to jest nasza smutna polska obecna matematyka...

A ze kiedys tam razwiedka bedzie politycznie i nie tylko sponsorowac Pali- cos tam cos tam ,
to jest jak najbardziej mozliwy scenariusz.
Rzeczywistosc dnia codziennego nie pozostawia w Polsce zadnych zludzen...

Przy tych wszystkich mordach-wypadkach istnienie Niepoprawnych.pl ,
to jedynie pozwolenie obecnych rzadzacych na wentyl w spoleczenstwie...

Tak moi Drodzy...
wspaniale ze istniejemy i w zadnym razie nie nalezy sie tym zrazac,
ale trzeba sobie rowniez zdawac sprawe z realiow...

Wiadomo, walka trwa i funkcjonuje na roznych poziomach,
ale MY Kochani mamy bardzo ograniczone mozliwosci i waska sfere razenia...

Troche sie ruszylo, troche i opornie...
Wazne, ze wogole cos drgnelo...

serd.pzdr.
Krzysztof

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#153094