Przebrał się diabeł w ornat...

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

... i ogonem na mszę dzwoni. Ciekawe czy ktoś dał się nabrać na te przebieranki. Ale jak w każdej sprawie należy zadbać o dowody i na tę tezę. Tu się przydadzą pojęcia takie jak system, kontekst, reguły i wyjątki od reguły. Otóż nie można uznać ataku na Kościół od pretekstem pedofilii, a jest to przecież pretekst jak najbardziej realny jeśli popatrzymy na fakty, na statystykę i na politykę Kościoła wobec zjawiska pedofilii w ostatnich kilkudziesięciu latach, za zjawisko wyjątkowe. Pamiętać należy o kampanii skierowanej przeciw Kościołowi związanej z próbami odzyskania przez Kościół majątku zrabowanego przez komunistów. Jeśli zaś chodzi o kampanię od pretekstem pedofilii, to należy dodać do tego ukrywany przez media fakt,że gros przypadków pedofilii to przypadki wykorzystania dzieci przez homoseksualistów. Ale homoseksualizm jest przecież pod ideologiczną ochroną. Mamy więć ochronę homoseksualistów i rzekomy atak na pedofili, co jest wewnętrznie sprzeczne.

Jak wskazuje kontekst zarysowany wyżej, atak na Kościół nie jest wyjątkiem i wskazuje na systemową prawidłowość. Z drugiej strony atak na Kościół pod pretekstem pedofilii okazuje się dziwnym a wiele mówiącym wyjątkiem w codziennym stosunku mediów do sfery seksu. Mediom nic nie przeszkadza w regularnym forsowaniu hiperseksualnej propagandy w świątek, piątek i w niedzielę.

Ten wyjątek prowadzi nas prostą drogą do reguły i okazuje się, że hiperseksualizacja jest regułą systemową. A atak na Kściół należy interpretować jako działanie maskujące systemowe dążenie do akceptacji a wręcz promowania wszelkich dewiacji seksualnych w ramach permisywizmu i przekonstruowanego pojęcia "tolerancji". Nie powinno więc nikogo zaskakiwać skierowanie ataku celowo i wybiórczo wobec instytucji przeciwstawiającej się globalnej hiperseksualizacji.

A jeżeli popatrzymy na osoby biorące udział w tej kampanii (jak pani Środa) i media ją nakręcające
(Gazeta-Wiecie-która i Stacja-Wiecie-która), to nie ma wątpliwości co do motywów tej kampanii. Diabeł przebrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni, a odór siarki unosi się wokoło.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na techniki tu stosowane - uaktywnili się nam "obrońcy" Kościoła przed
abp Michalikiem oraz obrońcy PISu przed Antonim Macierewiczem. To jest ten sam grubymi nićmi szyty algorytm.
A w uzupełnieniu polecam artykuł na temat:

http://www.rp.pl/artykul/9157,1060292-Produkcja-seksoholikow.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Póki co, niestety zapewne wielu da się nabrać na te przebieranki. Aż, być może, do momentu gdy żołnierze, tak jak w USA, będą straszeni sądem wojskowym w razie prywatnego wsparcia grup chrześcijańskich, a dowódcy będą im nakazywać traktowanie chrześcijan jako terrorystów.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#387565