I Sąd czasem wykaże się zdrowym rozsądkiem – czyli jednak (chyba) nie płacimy podatku od firmowej „imprezki”.

Obrazek użytkownika 2-AM
Gospodarka

Oto jak mawiają „sąd nie rychliwy ale sprawiedliwy”. Jeszcze w połowie Grudnia 2010 pisałem w tekście "Firmowa" Wigilia pracownika - urząd skarbowy żąda zapłacenia podatku od pracownika. , że nasz fiskus opodatkowywał przychód jakim w jego odczuciu było napchanie pracowniczego brzucha na firmowej imprezie (np. wigilijnej). Ów podatek miał płacić sam pracownik korzystający z darmowego jadła i napitku zaoferowanego przez pracodawcę.

Z opresji wybawił zwykłych ludzi wreszcie WSA w Poznaniu, który logicznie stwierdził (to zadziwiające bo znając dość dobrze sądy „Pyrlandii” autor się tego po nich nie spodziewał ) , że aby opodatkować przychód zgodnie z wolą urzędu skarbowego trzeba go wpierw precyzyjnie określić ( LINK ). Urząd Skarbowy stał bowiem na stanowisku, że przychód powstaje nie zależnie od tego czy pracownik wziął udział w imprezie czy nie (zdaniem US wystarczyła tylko deklaracja pracownika, a nie sam fakt wzięcia udziału w imprezie). Do obliczenia przychodu zdaniem urzędników wystarczyło podzielić koszt imprezy na ilość pracowników (zdeklarowanych do wzięcia w niej udziału). Jeśli impreza odbyła by się w drogiej sali, za wynajęcie której pracodawca poniósł by znaczny koszt np. 10.000zł a na stole pojawiła się tylko woda mineralna to przychód był liczony jako suma wynajmu sali i owej mineralnej podzielony przez liczbę zadeklarowanych pracowników co mogło stanowić znaczny koszt od czego był naliczony podatek.

Przewspaniały Sąd (oby żył wiecznie !) w Poznaniu orzekł, że tak się bawić nie będziemy tzn. dzielić koszt „imprezy integracyjnej” na pracowników. Skoro nie można stwierdzić, czy pracownik faktycznie otrzymał świadczenie i jaka jest wartość tego świadczenia (trzeba ją jakoś obliczyć ale nie ma nowego, „legalnego” i zatwierdzonego wzoru), to pracodawca nie ma obowiązku obliczyć, pobrać i odprowadzić do urzędu skarbowego zaliczki na podatek dochodowy z tego tytułu.

Należy zauważyć, że Sąd nie kwestionował prawa US do „opodatkowania” pracowników z tytułu wzięcia udziału w takiej imprezie stwierdzając że faktycznie jest to przychód dla pracownika, który podlega opodatkowaniu. Sąd tylko stwierdził, że nie da się policzyć owego przychodu tak jak chcieli urzędnicy skarbowi zatem nie można od tego przychodu obliczyć podatku do zapłaty co z kolei determinuje, że nie trzeba płacić. Uff ! ale się zasapali 

Problem w tym, że wyrok jest jeszcze nie prawomocny (a może już jest prawomocny bo od napisania tego tekstu do zamieszczenia go nieco wody upłynęło ). Znając pazerność poznańskiego fiskusa i brak liczenia się z publicznymi pieniędzmi możemy spodziewać się apelacji. I kto wie czy w państwie absurdu jakim jest rzeczpospolita III i ¾ wyrok nie zapadnie korzystny dla skarbówki.

Podobne problemy opisywano przy okazji „opodatkowania” korzystania z samochodów służbowych. Tym jednak razem to nie US domagał się zapłacenia podatku ale ZUS chciał dodatkowe, zaległe składki. Dla przypomnienia opisywany temat: Korzystasz z auta służbowego? Czas zapłacić zaległe składki w ZUS od tak pozyskanych profitów. 

Podatek od pracowniczego „abonamentu medycznego” stał się już ostatecznie przyklepanym faktem o czym można było przeczytać w tekście Firmowe „pakiety medyczne” do opodatkowania – decyzja ostateczna. . O ile US może żądać zapłacenia od podatnika zaległego z tego tytułu podatku aż za 5 lat wstecz (z należnymi odsetkami) to kwestią otwartą i jak na razie nie upublicznioną jest możliwość analogicznego żądania z tytułu nie zapłaconej składki na rzecz NFZ (opisana powyżej kwestia „auta służbowego”). 

P.S.

Żeby „wymiar sprawiedliwości” nie jawił na się zbyt różowo przypomnijmy jakie przesłanki mogą kierować sędziami przy wydawaniu wyroków (LINK ). Na koniec warto przypomnieć czym według chłopców z „Naszości” różni się sąd od prostytutki – dodajmy, że różnice są bardzo nieznaczne i nie każdy mógł by być w stanie je tak od razu wychwycić:

że wymienimy tylko 2 "smaczki":

"Prostytutka ma atrakcyjniejszy strój służbowy"

"Prostytutka używa kajdanek wyłącznie na twoje życzenie"

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

a tam przyklepia sprawę tak jak z pakietami medycznymi....

Trzeba tylko poczekać, aż kasy zacznie brakować urzędnikom ;(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

andygo

#203099

np. w sprawach karnych, jak skazanie pobitego na oczach całej Polski przez policję człowieka w dniu 11.11.11. za ... czynną napaść na bijącego go funkcjonariusza), tylko potwierdza, że sędziowie są tylko urzędnikami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

andygo

#203100

Co mieliby wejść na portfel swojemu elektoratowi ?
Z mojego doświadczenia wynika, że beneficjenci firmowych samochodów, korporacyjnych wyżerek i imprez integracyjnych to twarde jądro elektoratu PO.

To było raczej zagranie - "zobaczcie co władza wam może, kapujecie ?".
Teraz ten strach został poczęty i narodzony za jednym zamachem. Przy kolejnych wyborach nie trzeba będzie się odwoływać do wyobraźni.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#203297