Chorąży* jeszcze zdąży! zanim zawyją syreny i zabiją dzwony 10 kwietnia!! Potomkowie żydokomuny dalej wysługują się Rosji!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Kiedy kolejny chorąży BOR lub innej służby odzyska pamięć i przypomni sobie w detalach te wszystkie niemalże kryminogenne okoliczności na lotnisku wojskowym z ranka 10 kwietnia 2010 to tylko kwestia czasu!
Skoro padły pierwotne wersje o "de beściakach ", samobójczych skłonnościach załogi TU, nieelokwencja językowa i braki w wyszkoleniu", to trzeba jeszcze mocniej uderzyć z drugiej strony, aby sowiecka, putinowska wersja mak'u nie rozleciała się w drobny ...mak!
Jakże stało się znów aktualne szyderczo-ironiczne powiedzonko z czasów prl "chorąży zawsze zdąży"!
I jeden taki chce jeszcze zdążyć!!
Po 11 niemal miesiącach mamy kolejnego cudownego świadka!, który odzyskał pamięć!
Nie wiem w jakim jest wieku, jakie szkolenia przeszedł, ale wiem jedno, że trzeba mu gwałtownie zaordynować inną, lżejszą dietę; jak najmniej mięsa i ciężkich sosów!, bo to mocno obciąża
umysł!
Jola de Beza, znana i uznana dietetyczka może by mu zaleciła coś lżejszego!
Skoro nagranie z kamery przemysłowej jest bez głosu, to trzeba szybko tę lukę wypełnić!
"Trza końca patrzeć" by zacytować już klasyka, przewodniczącego sejmowej komisji hazardowej, Sekułę, tego co Zabrze przemianował na Hindenburg!
A skoro końca nie daje się wymodelinować, to cudowne odzyskanie pamięci nawet u tak niskiej szarży jest nad wyraz cenne!
"Trza końca patrzeć", więc łżemedialne ścierwa znów w pierwszym szeregu międzyproletarackiego wsparcia putinowskiej wersji. Walterownia daje zapis z kamery, michnikownia ma już świadka, jednak na gwałt potrzebują drugiego, aby maksyma rzymska "jeden świadek, żaden świadek" znów nie osłabiła, czy wręcz nie skompromitowała tych, co to nadal są nie tylko na ścieżce i kursie rosyjskim, lecz także na ich żołdzie! i tego już nawet nie skrywają!
Skoro nie był w kabinie, to trzeba go dopaść poza!
Trzeba zrobić wyłom w solidarnym dotychczas gronie rodzin pilotów!
Trzeba ich skłócić i "przekonać" do tego stopnia, aby wśród nich pojawił się ktoś taki, jak ten chorąży, który przypomni sobie coś, co uwiarygodniłoby wersję rozsiewaną przez Rosjan oraz ich służalcze łżemedialne ścierwa!
Skoro gen. Błasik rzekomo rugał kpt Protasiuka i to wulgarnymi słowy nie bacząc na świadka, obecność chorążego bor, to co to za problem!, jeśli znajdzie się kolejny świadek z odzyskaną pamięcią!
Tak samo ojcowie i dziadkowie obecnych funkcjonariuszy michnikowni i walterowni łamali nie tylko na Mokotowie nawet najtwardszych z najdzielniejszych polskich patriotów po 1944r.
Nawet bp kielecki Cz. Kaczmarek denuncjowany także na łamach plugawego wtk przez także plugawego T. Mazowieckiego, po wielomiesięcznych przeróżnych torturach przyznał się nawet do spekulacji na czarnym rynku i handlu walutą!
Taki np Miecugow też ma dobre wzory, gdy jego ojciec opluwał swoich kolegów w potępieńczych apelach do partii.
Tę metodę oczerniania, opluskwiania ludzi przyzwoitych łżemedielne ścierwa od Michnika i Waltera mają opanowaną, bo wyssaną z mlekiem matki! lub dobrze opłaconą, sutą wierszówką!
Rosjanie oraz nadwiślański zdradziecki antypolski salon mają wspólnego wroga, nawet jeśli ON już nie żyje od 10 kwietnia ub.r.
To Prezydent, śp Lecha Kaczyński oraz PRAWDA!
Mimo iż ich życzenie jego śmierci się spełniło, to jeszcze pozostało wiele do zrobienia!
Skoro snajper w Gruzji był za ślepy, to oni muszą trafiać, uderzać celnie, bez pudła....
Trzeba go zohydzić w oczach opinii publicznej zanim minie pierwsza rocznica tej tragicznej "katastrofy"!
Zlecenie rosyjskie nie zostało jeszcze do końca zrealizowane!
Umowa o dzieło musi być wykonana starannie, pieczołowicie!, aby wersję "jedynego ocalałego, żyjącego świadka " z Tu 154, W.Kuczyńskiego, że to Prezydent osobiście wydał rozkaz lądowania potwierdzili inni!
Na razie, dzisiaj już tylko ten jeden chorąży, co tak cudownie odzyskał pamięć jest ...nadzieją tak putinowskiego mak;owiska oraz nadwiślańskiej, plugawej michnikowszczyzny !

A nam pozostaje nadzieja, że PRAWDA mimo wszystko zwycięży!, i wiara, że Polacy choć poddawani niesamowicie dobrze zsynchronizowanej, zorganizowanej, wulgarnej, hałaśliwej i kłamliwej obróbce zachowają zdrowy rozsądek!

pzdr
* nie mam nic do chorążych, ani innych szarży!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Niby nic do chorążych nie należy mieć, ale to ostatni stopień który można mieć wykształcenia wyższego (bo chyba jednak nie: matury:), tak łatwego dziś do uzyskania. To znaczy powszechna i łatwa  do zdobycia jest namiastka tego wykształcenia, ale papier jest papier. Tak więc gdyby chorąży ciut się postarał byłby porucznikiem (chyba że się opłaca być chorążym, pomimo formalnie niższego stopnia - nie wykluczam tego)

A wracając do ad remu:)) michnikowszczyzna jeszcze nie jednym zadziwi. Nawet tym, że odmieni front co do rosyjskiego śledztwa, choć dziś to nie do wyobrażenia - nie znaczy to, że zacznie iść w stronę prawdy, lecz np. oskarży Ruskich o jakieś matactwa, gdy będzie to wygodne dla pryncypałów GW (o raczej określonej narodowości:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#138950