JESTEM Z BYDŁA

Obrazek użytkownika Arnold Parszawin
Blog

JESTEM Z BYDŁA, TO ŻADEN WSTYD,
JEŚLI WIESZ, O CZYM JA MÓWIĘ.
CHOCIAŻ MOŻESZ NIE WIEDZIEC,
BO, JAKŻE PRZYKRO MI,
TEGO NIE WIDAC,
TEGO NIE SŁYCHAC,
I NIE CZUC TEŻ.

ŻE JESTEM Z BYDŁA, TO WIESZ JUŻ.
Z GAZETY, KTÓRA CI PODA WŁASCIWY TON.
Z KANAŁU, W KTÓRY WPUSCISZ SIĘ SAM,
BO WARTO "TRĘDY" NAJNOWSZE ZNAC I
ŚMIAC SIĘ Z BYDŁA AŻ DO ROZPUKU,
JAK CZYNIĄ MĘDRCY Z WIELKIEGO ŚWIATA,
KTÓRZY OD ZAWSZE Z NIEBYDŁA SĄ.

JESZCZE RAZ...

JESTEM Z BYDŁA, JESTEM Z POLSKI.
A TY - RACZEJ NIE DBASZ SKĄD.
WIESZ JEDNO, NIE CHCESZ Z BYDŁA BYC.
PO TO PŁACIŁEŚ KROCIE ZA SZKOŁĘ,
PANIE MAGISTRZE PO AKADEMII
PANA KLEKSA.

JESZCZE RAZ...

JESTEM Z BYDŁA, CO W BOGA WIERZY.
TY TAKŻE WIERZYSZ - JUŻ PO NOWEMU.
BÓG WCIĄŻ JEST JEDEN. TY JESTEŚ BOGIEM.
NIE MA INNEGO BOGA NAD CIEBIE.
KOŚCIÓŁ TO MAFIA, KRZYŻ TO ZABOBON,
MODLITWA - MOWA NIENAWIŚCI.

JESZCZE RAZ...

JESTEM Z BYDŁA, Z BIAŁO-CZERWONEJ,
A MOŻE NAWET Z CZARNEJ HOŁOTY.
TY WOLISZ CZERWIEŃ, RÓŻ, KOLORY TĘCZY.
A WSZYSTKO TO, BY Z BYDŁA NIE BYC,
GDYBY KTOŚ KIEDYŚ ZAPYTAC CHCIAŁ.
A BĘDĄ PYTAC: W FIRMIE, W URZĘDZIE I
WSZĘDZIE TAM SKĄD CHCIAŁBYŚ BYC.

I JESZCZE RAZ...

JESTEM Z BYDŁA...
NIE Z MARMURU, NIE Z ŻELAZA,
Z DUMNEGO BYDŁA BYC!
I WIECEJ NIC!
JESTEM Z BYDŁA...

Ocena wpisu: 
Brak głosów