Jak walnęło, to się urwało... czyli...."popularnonaukowa" wersja raportu komisji J.Millera

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

Ha, ha ! A czemu nie ? Jak szaleć, to szaleć - zarobiliśmy na EURO’2012, zarabiamy na gazie, na rurze (upssss...) , stocznie polskie kwitną (tak twierdzi pan prezydęt Bronisław K. chwaląc Polskę rozkwitającymi... rdzą dźwigami stoczni Gdańska, Gdyni i Szczecina), rolnictwo i przemysł też. Kwitnie... Polska kwitnie przecięta wstęgami nowoczesnych autostrad. Przecinał Tusk i Nowak. Wstęgi – znaczy się... Tylko ex-minister – nomen omen i na psa urok – Polaczek, pieprzy o przekraczaniu drugiego progu ostrożnościowego...

Jako, że jest sezon ogórkowy to czemu nie odgrzać starego kotleta ? Tym bardziej, że społeczeństwo polskie jest mało kumate, ale nie na tyle by (nie) zgrały mu się stare „ałłł-torytety”... Zatem – stać nas więc czemu nie „Raport komisji Jerzu Milleru” version now ? Z profu Pawłu Artymowiczu w roli prolog(a)genta...

Wikipedyja, ulubiona kopalnia wiedzy tego, który chce być prezydętem wszystkich Polaków, a póki co wciąż glancuje kremlowskie żyrandole, aż płacze o wykasowanie hasła „katastrofa smoleńska” i w jej miejsce wprowadzenie firmowanego przez M.Lasek & co. tagu „jak walnęło, to się urwało” by Klich Edmund...

PS. Szanowny panie Macieju Lasku – czy nie starczy, że raport komisji Jerzego Millera został przetłumaczony z rosyjskiego... na polski ??

http://wpolityce.pl/wydarzenia/32502-popularnonaukowa-wersja-raportu-komisji-millera-potrzeba-przelozenia-naszej-pracy-na-jezyk-zrozumialy-dla-wiekszosci-ludzi

Ocena wpisu: 
Brak głosów