„Nie skąpię wam tych pieniędzy - to pieniądze podatników, nie moje.”

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

D.Tusk, raczący spotkać się z rodzicami niepełnosprawnych dzieci, strajkujących w Sejmie RP  nie ma pieniędzy? Nie żartuj pan, panie premier ! Nasz „najdroższy” prezydęt skąd dostał pieniądze na zwiększenie swego żyrandolowego i tak już rozdętego budżetu ? A pan, panie premier – skąd pan bierze pieniądze by opłacać wciąż  kolejnych i kolejnych doradców, kolejnych wiceministrów ? Skąd biorą się pieniądze na wasze tłuste premie, dodatki świąteczne, nagrody itd. ? No przecież, że ze zdzieranych z Polaków podatków ! Na wasze służbowe cygara, służbowe zegarki,  służbowe libacje i służbowe prostytutki pieniądze zawsze są, ale gdy trzeba ich dla obywateli to nagle się okazuje, że ich nie ma.

Premier wyciera sobie gębę - „to pieniądze podatników, nie moje”... Oczywiście, że nie pana premiera bo pan premier z własnej kieszeni nie da, pan  premier potrafi jedynie  szastać cudzymi. Zasrał pan, za przeproszeniem, Polskę fotoradarami, mandaty z nich miały podobno zasilić budżet ale mknący z prędkością światła swymi limuzynami pana przydupasy swoje mandaty płacą z budżetu. O ile w ogóle płacą bo czy widział kto by święte krowy za swe przekręty i kanty odpowiadały ? Głodną babcię za bułkę w markecie ciupasem prowadzi się do aresztu, ale która święta krowa  za ustawiane przetargi i łapówki poszła do pudła ? Może lodziara Sawicka ? A takich lodziar i lodziarzy jest więcej niż głodnych babć, które podniosły rękę na świętą bułkę. Te lodziary i lodziarze to wszystko Platforma Obywatelska, to szeregi partii pana premiera ! A pan premier bidulek nie wie gdzie są pieniądze...

Sprawa świadczeń dla dzieci niepełnosprawnych i ich opiekunów nie jest nowa, premier miał na jej załatwienie kilka lat czasu. Kilka lat ! Dziś im się tłumaczy, że on na dziś nic nie może, że dopiero za rok, za dwa da radę. Nie tyle tłumaczy się co powtarza to, co deklarował przez te kilka lat i miał załatwić.  Nie załatwił. Pod jego rządami Polska podobno miała tylko rosnąć i rosnąć ale jedyne co rosło to lista jego obietnic i kłamstw oraz polski dług. Dziś nos polskiego Pinokia Donalda jest kilka razy dłuższy od Równika.

Powiem jak ten rachmistrz z wica do kasjerki – koniec pieszczot, porachujem, panie premier !

Pieniądze są, leżą na ulicy, tylko trzeba chcieć się po nie schylić !  Sam pan twierdzi, że liczy się tylko „tu i teraz” to dawaj pan. Tu i teraz ! Zamiast obiecywać i odsyłać te dzieci i ich opiekunów na czekanie przez kolejne kilka lat, zamiast gadać „ja nic nie mogę”,  premier powinien zaświecić przykładem i zwrócić do budżetu wszystkie swoje premie i nagrody, sumy o które przez okres co najmniej ostatnich 2 lat został powiększony budżet kancelarii – jego, prezydęta, ministrów, Sejmu, Senatu itd.  Oczywiście również zamiast latać na łykędy do Sopotu, wsadzić dupę do pociągu, a podróże pociągiem są bardzo pouczające -  raz, że pan premier by wyjść na dobrego gospodarza (wiadomo – kampania wyborcza, hehehe)  bardzo lubi  ostatnio zaglądać co tam u obywateli słychać, i dwa - przy okazji pan premier skontroluje np. stan taboru, trakcji, stopień przestrzegania rozkładu jazdy i może się przekona, że zamiast w skazane na rdzewienie pendolina lepiej było zainwestować w polską produkcję.

Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa - gdyby pieniądze naprawdę się skończyły to premier z całą tą swoją Platformą „Obywatelską”  w podskokach by zrezygnował z władzy, ba – błagałby „bierzcie sobie tą władzę, kto chce, kto chce ? Kaczor – chcesz ? Bierz !”.

Dość obietnic,  panie premier ! Pieniądze są więc albo inwestujesz pan w polskich obywateli albo pan spierdalasz !

 

Acha ! I powiedz pan Stefanowi od ośmiu dziur i temu piknemu Adasiowi niech spadają na szczaw i mirabelki zamiast ględzić o  upolitycznianiu, o mówieniu językiem partii politycznych. Niestety - jaka polityka Platformy Obywatelskiej, taki język !  Sami tego chceliście, Dyndały !

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:12)

Komentarze

Nie miałem ochoty patrzeć na przebieg orędzia wygłoszonego przez   luja zbolałego, bo widok zdrajcy narodowego na tle polskich barw narodowych budzi moje głębokie obrzydzenie. Tym bardziej jeżeli w/w orędzie było efektem wcześniejszego zastraszenia Polaków wojną i miało na celu wskazanie palcem jedynego i niezastąpionego  wybawcy i bohatera potrafiącego załogodzić konflikt wojenny, czyli siebie samego Donalda T.

 

Z zaciekawieniem obejrzałem natomiast fragmenty z okupacji kuluar Sejmu.

 Donald, tak pięknie wpasował się swoją głupią gębą  w tłum niepełnosprawnych umysowo, że długo nie mogłem go wzrokiem odszukać. W końcu udało się,  poznałem go po krawacie.

 

To nie był ten sam Donald co zwykle,  wyniosły, bezczelny, pogardliwy, z body language na tzw. "goryla", to była jakaś ciapa zahukana, pokurcz, pipa wołowa.

A co zrobiło z wyniosłego cwaniaka pipę wołową ? Kilka słów prawdy i powiedzenie w oczy : Jesteś kłamcą.

 

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#420954

to spotkanie w Sejmie chętnie bym obejrzała jak płemieł wlecze szczękę po podłodze. Na zdjęciach w prasie w oczach Tuska widać po prostu strach. Szkoda, że mu żadna z mam w papę nie przyładowała !

 

Tak prawdę mówiąc to roszczenia rodziców wcale nie są jakieś wyśrubowane. Nie wiem czy im się uda ale z serca im życzę.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#420969

Tu w kraju rodzice niepełnosprawnych dzieci walczą o godziwe życie, a nasz niby pan prezydent Komorowski ps. "łaczę się w bulu i nadzieji" wraz z "św". Anną, bawi się i świętuje na Węgrzech jakąś tam uroczystość. Czy to nie jest skandaliczne. Pan prezydent identycznie jak pan premier ma tych rodziców i Polskę w d....

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#420955

Przecież święto narodowe Węgrów było 15 marca.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#420967

Ścierwopolityk na temat niedożywionych dzieci

 

POspolity bydlak agresją chce zagłuszyć głód polskich dzieci

 
- To jest nieprawda – powiedział w “Kropce nad i” w TVN24 poseł PO Stefan Niesiołowski odnosząc się do doniesień, że w Polsce 800 tys. dzieci jest niedożywionych.

- Pamiętam jak chodziłem do szkoły i wtedy rzeczywiście jak ktoś miał bułkę, czy kawałek czekolady, to było “daj gryza”. My graliśmy w piłkę, wyjadaliśmy cały szczaw z nasypu i jedliśmy wszystkie śliwki mirabelki – mówił Niesiołowski.

Słowa marszałka nie pozostały bez echa. Zobacz, jak internauci śmieją się z wypowiedzi posła PO.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/internet-smieje-sie-z-wypowiedzi-niesiolowskiego,5437977,0,fotoreportaz-maly.html

About these ads

 
 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#420980

Tatuś szuka pieniążków dla niepełnosprawnych.. a u Kasi...

2014-03-23 18:05

 
LOOK OF THE DAY
Napisała Kasia @ Marzec 23, 2014

skirt / spódnica – Mxxxxxx(119 złotych)
t-shirt / koszulka – Nxxxxxxx(49 złotych)
shoes & coat / szpilki i płaszcz – Zxxxxxxx (199 złotych i 399 złotych)
bag / torebka – pożyczona od mamy (nie sprzeda jej za żadne pieniądze więc jej wartość jest bezcenna, ale kupiła ją w Zxxxxxx :))
 
Imprezy organizowane w domu mają tę zaletę, że wybierając strój nie trzeba kierować się panującymi warunkami pogodowymi. Sprawa wygląda odrobinę inaczej, gdy jest się blogerką i przed rozpoczęciem zabawy, koniecznie chce się sfotografować stworzony zestaw… No dobrze, nie było wcale aż tak źle i po zakończonych zdjęciach z przyjemnością przeszłam się jeszcze po gdyńskim bulwarze, wystawiając twarz do słońca(miniony czwartek był chyba najcieplejszym dniem w tym roku). Ciekawa jestem, jak spodoba się Wam połączenie sportowej góry z elegancką spódnicą?*

........................................

No dobrze,torebka pożyczona od mamy...hm,zegarek pewnie od Sławku Nowaku, a okulary od Julki Pitery. Możemy tylko snuć domysły, bo brak w opisie informacji o tych gadżetach.
.............................
*Wytłuszczenia tekstu moje.
Treść i zdjęcia Kasi z www.makelifeeasier.pl

 
 
 

Znalezione w sieci

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#420984

Człowiek niepełnosprawny w starożytności

  • 1. Człowiek niepełnosprawny wStarożytności
  • 2. "...Człowiek jest istotą tak bardzo złożoną, tak bogatą - jeśli chodzi o możliwości rozwoju, a równocześnie tak bardzo podatną na zranienie, tak kruchą, tak delikatną..."Jean Vanier, 1987 r.
  • 3. Osoby niepełnosprawne żyły wśród pełnosprawnychod zarania dziejów, a postawy społeczne wobec nich zmieniały się wraz z rozwojem cywilizacji.Wyznaczyły go dominujące na danym etapie rozwoju historycznego:- poglądy filozoficzne i społeczne,- wierzenia religijne,- systemy wartości,- zwyczaje i obyczaje,- poziom cywilizacji i kultury danego społeczeństwa.
  • 4. Na przestrzeni dziejów naszej cywilizacji, można wyróżnić do niepełnosprawnych postawę:- dyskryminacji i wyniszczenia,- izolacji,- segregacji,- integracji.Postawa dyskryminacji i wyniszczenia dominowała w okresie starożytności. Osoby niepełnosprawne traktowano wówczas jako przejaw działania siłnadprzyrodzonych, a dotknięte nią osoby zazwyczaj skazywano na śmierć.Historyczny przegląd owych postaw pozwala zauważyć, że wraz zrozwojem cywilizacji postawy wobec osób niepełnosprawnychuległy poprawie.
  • 5. W okresie starożytnym dominującym przejawem stosunku do jednostek upośledzonych było bezwzględne prawo selekcji naturalnej. Nawet Arystoteles, którego starania o to, by prawo określało surowe sankcje za nieprzestrzeganie zasad profilaktyki społecznej, a szczególnie za gorszący sposób postępowania, jednocześnie postulował wprowadzenie przepisów prawnych, które zakazywałyby wychowywania dzieci kalekich. Te jego poglądy miały wpływ na kształtowanie się opinii publicznej.
  • 6. Platon zalecał w swojej rozprawie „Państwo”,aby dzieci lepsze szły do ochronki, do urzędu mamek, a gorsze noworodki podrzucano komuś albo zabijano. Według Platona choroby psychiczne są pochodzenia nadprzyrodzonego, choroby zaś umysłowe to wynik rozluźnienia więzi emocjonalnych między duszą rozumną i nierozumną. Mamy też podstawy do przypuszczeń, że i w starożytnym Rzymie, mimo poniekąd odmiennych warunków, było również stosowane pozbawianie życia upośledzonych.Seneka Młodszy pisał, że zabija się jednostki upośledzone, aby oddzielić niezdatność od zdrowia.
  • 7. Starożytny Rzym
  • W starożytnym Rzymie wyznacznikiem stosunku do człowieka była zajmowana przez niego pozycja społeczna. Bogaci w chwilach słabości w przeciwieństwie do biednych przedstawicieli społeczeństwa mogli liczyćna pomoc medycznąi opiekę sług, biedni – przede wszystkim na siebie.
  • 8. Niezdolnych do pracy niewolników początkowo wyrzucano po prostu na bruk. Z czasem zaczęto ich wywozić do umiejscowionej najednej z wysp Tybru - świątyni Eskulapa.Tu, z dala od wzroku innych, „spokojnie”kończyli swe życie.
  • 9. Rzymianie w sposób bardzo humanitarny i postępowyodnosili się do ludzi chorych psychicznie.Po raz pierwszy zwrócono uwagę na odmienne sposobyleczenia osób chorych umysłowo. Oddając ich podkuratelę najbliższych krewnych, co było prawnieusankcjonowane, zalecali stosowanie wobec nichterapii składającej się między innymi z wina i łagodnejmuzyki.Był to ogromny postęp zważywszy na to, że wcześniejna ogół zamykano nieszczęśliwców w ciemnościach,twierdząc iż urojenia i halucynacje potęgują się podwpływem światła.
  • 10. W starożytnym Rzymie rodzina przeżywała swój renesans gdyż osoby niepełnosprawne były otaczane opieką i  troską swych rodziców.Z czasem jednak i tutaj stosunek do nich uległ zmianie. W miarę rozpadu imperium zdarzały się takie sytuacje,w których praktykowano podrzucanie dziecka niepełnosprawnego zupełnie nieznanym ludziom, sprzedawania go w niewolę lub uśmiercano przez wrzucenie do Tybru.Stosunkowo łagodną formą obchodzenia się z osobami upośledzonymi byłowypędzenie z miasta.
  • 11. Tak jak w Starożytnym Rzymie kalectwo, czy ogólnie pojęty zły stan zdrowia pociągały różne następstwa.Uzależnione to było od przynależności społecznej i statusu majątkowego,dlatego też ułomnych od urodzenia członków znamienitych rodów umieszczano zwykle w klasztorach, łożąc na ich utrzymanie.Problemu nie stanowiła również nabyta niepełnosprawność wśród osób z wyższych klas społecznych.Przez wiele wieków urzędy zarówno państwowe, jak i kościelne przyznawane były dożywotnio, więc choroba nie odbierała pełnionej funkcji, wpłynąć jedynie mogła na opóźnienie awansu lub spowodowaćprzeniesienie na stanowisko mniej eksponowane, nie powodując jednakże degradacji.W przypadku osób zarabiających na życie pracą swych rąk było inaczej.Znaczny odsetek niepełnosprawnych zatrudniany był w przydomowych warsztatach lub pracował na roli. W pełni ich akceptowano, każda bowiem para rąk była przydatna do pracy. Wykorzystywano więc wszystkich  zdrowym nie przeszkadzały deformacje czy inne defekty w rozwoju fizycznym.
  • 12. Starożytna Grecja
  • Sięgając do historii powszechnie znana jest sytuacja osób niepełnosprawnych w starożytnej Grecji.
  • 13. Starożytni Grecy, wielbiący piękno i siłę fizyczną w związku z istniejącym kultem ciała i tężyzny fizycznej zrzucali kalekie niemowlęta ze skały Tarpejskiej.Także los dzieci upośledzonych i kalekich był przesądzony.
  • 14. Sparta
  • Zupełnie inaczej do kwestii ułomności podchodzili waleczni Spartanie. Nadzór państwa nad obywatelami rozpoczynał się tuż po ich narodzinach. Jeżeli przedstawiony przez ojcaeforom (tj. urzędnikom państwowym) noworodek był słaby,kaleki lub źle rozwinięty rodzice zobowiązani byli do porzucenia go na cmentarzysku w górach Tajget.W starożytnej Sparcie obowiązywał bezwzględny nakaz uśmiercania wszystkich niemowląt, które były zbyt słabe lub upośledzone.
  • 15. Z cmentarzyska mógł je zabrać jedynielitościwy helot (poddany chłopski),by wychować go na podobnego sobie niewolnika.Naród samych Spartan miał być silny izdrowy, pozbawiony wszelkich deformacji i ułomności. Trudno ustalić, jak odnoszono się do niepełnosprawności nabytej, ponieważ niema informacji na ten temat.Znane są również sposoby pozbywania się dzieci kalekich w Sparcie. Król Likurg stworzył bezlitosne przepisy w stosunku do osób niepełnosprawnych. Nakazywały one jako niepotrzebne chwasty na niwie społecznej usuwać je ze społeczeństwa, topiąc, zrzucając zgór i oddając dzikim zwierzętom na pożarcie.
  • 16. Starożytni Żydzi uznawali niepełnosprawność za karę Bożą i dotkniętych nią ludzi skazywali na wygnanie lub śmierć.Dominacja postawy dyskryminacji i wyniszczania nie wykluczała oczywiście przypadków pozytywnego traktowania osób niepełnosprawnych i udzielania im pomocy.
  • 17. Mezopotamia
  • Zainteresowanie karłami bierze swój początek w czasach prehistorycznych. Autorka monografii na temat niziołków,Bożena Fabiani, przypuszcza, że zwyczaj trzymania ich nadworach panujących przywędrował do Europy z Mezopotamii.Karły zaliczane były w poczet dworzan cesarzy starożytnych Chin, faraonów egipskich, a w późniejszym okresie i cesarzy rzymskich. Fascynacja nimi nie ustawała przez całe średniowieczei czasy nowożytne pod niemal każdą szerokością geograficzną.
  • 18. Karły traktowane jako wytworne prezenty były doskonałym darem dla koronowanych głów. Przykładowo Bona Sforza podarowała karzełka Kornela i karliczkę Katarzynę cesarzowi Karolowi V.
  • Ich towarzystwo ceniono sobie tak wysoce, iż czasem wypożyczano je na jakiś czas lubianym osobom, by i one mogły skorzystać z dobroczynnego wpływu ich pociesznych fizjonomii. Na co dzień “mali ludzie” pełnili różnorakie funkcje: nosili tren za swą panią,towarzyszyli w zabawach pańskich dzieci,opiekowali się myśliwskimi psami i sokołami,czy wcielali się w rolę wiernych donosicieli.Upodobano sobie też czynienie z nich atrakcji obiadu, chowając je w pasztecie, bukiecie, czy torcie, skąd wyskakiwali w kulminacyjnym momencie ku uciesze zgromadzonych.
  • 19. Także w czasach nam współczesnych niektóre ludy uśmiercają niepełnosprawne dzieci, np. w plemionach Wogeona Nowej Gwinei dzieci niepełnosprawne były do niedawna grzebane żywcem,porzucane w gąszczach leśnych lub jaskiniach. Należy również wspomnieć, że wyniszczenie osób niepełnosprawnych było prawnie usankcjonowane i powszechnie stosowane w hitlerowskich Niemczech.
  • 20. Ogólnie mówiąc w okresie starożytności rodziny, w których pojawiły się dzieci niepełnosprawne były obiektem potępienia. Obarczano je winą za upośledzenie dziecka,a niekiedy oskarżano o utrzymywanie kontaktów ze złymi duchami. Rodziny takie musiały bezwzględnie poddać się panującym obyczajom i zabić dziecko lub je porzucić.Dziś powszechnym staje się stwierdzenie, iż ludziom niepełnosprawnym powinna przysługiwać taka samagodność osobista i religijna jak pozostałym pełnosprawnym członkom społeczeństwa. Stwierdzenie powyższe wydaje się z perspektywy czasów dzisiejszych uzasadnione.Tym niemniej osiągnięcie takiego stanu świadomości było związane z wielowiekową ewolucją poglądów.
  • 21. Tak oto, w wielkim skrócie, przedstawia się historia“inności” w społeczeństwie. Miejscami okrutna i dziś już niezrozumiała pozostaje zapisem czynów ludzi.Postaw wobec niepełnosprawnych było wiele. Pewnie tak wiele, jak form niepełnosprawności. W ciągu wieków niewielu “ułomnych” doświadczyło spokojnego życia, szczególnie spośród ubogich.Tak było…Jak jest i będzie – zależy od nas.Ocena teraźniejszości – to już kwestia przyszłych pokoleń.
  •  
Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#420988

Masz wiedzę na różne tematy godną podziwu.Myślę,że zasadnicza zmiana postrzegania osób niepełnosprawnych nastąpiła wraz z rozszerzaniem sie chrześcijaństwa.

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#421002