Gdzie jest nowy zespół ekspertów Laska ??

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

Z diariusza contessy...

15.04.2013.
Tyle było krzyku, tyle było chalo ! Nawet sam pan prezydęt w giewu dał głos, że ho ho ho i jak to dobrze, że wreszcie powstaje ciało, które obroni raport Millera przed nieodpowiedzialnymi interpretacjami.
I co ? I nic !
Jakoś ciała ani widu ani słychu i zupełnie do obrony kłamstw smoleńskich się nie pali.
O liście płac ciała coś tam było w prasie ale o samym ciele cisza jak MAK-iem zasiał...
A tu, panie dzieju, lemingi już zacierały łapki, że walec pojedzie po tych różnych egzotycznych Biniendach, Nowaczykach, już się oblizywały na marmoladę jaką z Macierewicza zrobi i co ? Ciało ani be, ani me, ani nawet kukuryku.
Chyba, że Olejnik jest jedną z lasek Laska... pardon, ekspertek od prostowania ogórk.... pardon, kłamstw smoleńskich i się wygłupia na antenie, że te eksplozje w Bostonie to nie były w Bostonie bo w Smoleńsku. Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Pacanów, pani Moniko...
Gdyby choć kudły wreszcie umyła to to jej ściemnianie jakoś lżej dałoby się przełknąć. Ja nawet jak jej słucham w tym radiu RFN czy jakoś tak, to widzę te tłuste strąki i rozmazany tusz i aż ciarki mnie przechodzą. Na szczęście nie mam tych tefałenów, polsatów różnych to nie śnią mi się baby jagi ani wilkołaki żadne. Jak sobie pomyślę, że mogłabym ją zobaczyć np. do kupy z tym Kuczyńskim Waldkiem to już słyszę bulgot smoły w kotle i czuję smród siarki.

Ale wracając do zespołu Laska czyli ciała, jak raczył był o zespole elegancko wyrazić się pan prezydęt, to do wczoraj nic i cichosza ale dziś - yes, yeeessss... yeeeesssss....
YEST !!!
Jest ciało !
Wreszcie ciało ciałem się stało, alleluja !...

16.04.2013.

I się zwie – wiecie jak ? Organ pomocniczy premiera !
Noooo !
Jak Boga kocham, tak pisze w przekaziorach. Jakby pan premier własnego organu nie miał albo mu wysiadł i protezy potrzebuje.
Albo może to z chciwości ? Bo pan premier lubi mieć dużo organów, a najlepiej wszystkie i tylko dla siebie. Na ten przykład ma abewu, cebea, cebeesie i inne floresie, do tego wszystkie organy organu giewu i wszystkie organy organu tefałen24 cm. Uppsss... przepraszam, 24 ha. Godzin znaczy się, nie hektarów...

No, ale hura, hurrra - ciało już jest. Nawet na pierwsze zebranie ciało się zebrało, całe trzy godziny obradowało, znaczy się ten organ pana premiera obradował jak tu głąbom, znaczy się mocherom, faszystom i bydłu wytłumaczyć, że leciał ten samolot, walnął w brzozę i jak walnął to musiało się urwać no bo tak, no bo takie są prawa fizyki, że ciało zanurzone w wannie wypija tyle wódki ile mu jej do tej wanny naleją...
O matko, co ja gadam! Łódź podwodną z samolotu zrobiłam, no ! Ale Państwo wybaczą, to z tej radości, że pan premier ma nowy organ, którego pełna nazwa brzmi: Zespół do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

Uuufffff, ale długa nazwa. A wystarczyło „zespół do spraw wyjaśniania ile jest cukru w cukrze” albo masła w maśle, wody w mleku itd. i wszystko by było jasne.

No dobra, dość żartów - organ dziś już obradował i po trzech godzinach się wypowiedział ustami Kaczorki Agaty (chyba rzeczniczka organu, a w ogóle to jak ten organ kogoś o „takim” nazwisku w swym ciele ścierpi jak sam premier Tusk mówił, że trudno z takim życie sobie ułożyć) , że na tym etapie jest za wcześnie by o tym mówić...

O czym mówić za wcześnie organ już nie powiedział ale będzie informował gdy uzna za stosowne.
Paniali ?
No !

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

halo!

pozdrawiam i 10p.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351450

Niby jest ale go nie ma, całkiem jak z nowym organem premiera - niby jest bo kasę bierze, ale roboty za cholerę nie widać.

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351453

Pan Prezydent nie woła "ho! ho! ho!" tylko "Cho! Cho! Cho!". "H" w wymowie różni się (i to, że Cho! Cho! Cho!) od "Ch" co potwierdzają nie tylko ruskie rejestratory!

Pozdrawiam łortograficznie

HdeS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

HdeS

#351465

Szukałam audio/video na YT by literek nie pisać co by nie były odczytanie sprzecznie z intencjami pana prezydęta ale nawet zapisu kamery z Okęcia nie znalazłam żeby specjaliści NPW/OPW z układu ust odczytali "Cho cho cho" zamiast błędnego "Ho ho ho"...

Jestem - qrrrna - załamana !

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351493

Wyluzuj! Wiadomo, że specjaliści u pana p-rezydęta odczytają z układu ust, co tylko zechcą. Ważne, że my zawsze odczytamy prawidłowo, czyli "Cho, cho, cho" i takie tam inne kwiatki niezapominajki. :)

Co jak co, ale z Polaka/Polki, świadomego zbulenia p-rezydęta, idioty łatwo zrobić się nie da. Raz z-bul-ały, na zawsze z-bul-ały.

Pozdrawiam Niepoprawnie z dziesiątką

krisp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351536

"Wiadomo, że specjaliści u pana p-rezydęta odczytają z układu ust, co tylko zechcą."

I jak tu się nie załamać ????

Pozdrawiam.
Z-bul-ała.
Ze śmiechu !
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351537

DyHę dałem oczywiście natychmiast. Eska na S24 zawsze pisze "Łomatko" razem. Ni wiem, która z Was ma słószno rację, ale to chyba bez znaczenia.

A zespUł, jak zespUł - będzie sobie działał i działał i działał... Gonienie krUliczka - to jest to !!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>Bechis</p>

#351553

W przypadku pana p-rezydęta na miejscu byłoby pozdrawiać ŁOTROgraficznie. :)

Pozdrawiam Niepoprawnie

krisp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351534

Bardzo trafne uwagi odnośnie organu.
Niby jest ale go nie ma.
To coś jak (za przeproszeniem) z prąciem, raz jest, raz go nie ma, raz na posterunku a raz w stanie spoczynku. To znaczy jest niby cały czas, ale jakby go nie było, bo nie ma w nim życia, werwy i doSTOJEństwa.
Kiedy znów wspomniany organ stanie...........do raportu i przełoży z milerowego na laskowe, nie wiadomo.
Może trzeba będzie go do tego pobudzić ............najlepiej ustnie. Ale z tym akurat kłopotów myślę, że nie będzie bo jest Monika.

A właśnie, Monika.
Skąd u kobiet, mniemam wrażliwych kobiet (instrumentalistek ponoć) tyle nienawiści do jakiś Monik o blond-tłustych włosach i rozmazanym tuszu ?

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#351462

stawiałbym, że pierwsze posiedzenia organu dotyczyć będą tego jak podzielić budżet, kolejne zaś na wskazaniu, że jest on zbyt mały.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351473

Notkę zaczęłam pisać wczoraj ale... zasnęłam.
Po powrocie pana płemieła z Nigełii sytuacja w Polsce zaczęła zmieniać się z płędkością światła i... obudziłam się po zakończeniu obład ołganu. Jako człek płaktyczny, nie lubiący małnować dołobku przyjęłam dziś konwencję pamiętnika, kłoniki i dziś ołgan obładował nad metodami działania.
Budżet... ołgan już wcześniej zdał się na system "co łaska od pana płemieła, któły choć na pstłym koniu jeździ dla swoich kutwą nie jest".
Oczekujmy zatem tego "wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.".
To dopiero będą jaja.
:D:D:D
Chyba trzeba szukać dobrego chirurga od zszywania zrywanych boków?...

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351498

Cytat ze strony źródłowej:
"Kapitan twierdzi, że chciał odejść na drugi krąg, ale nagle poczuł, że samolot jest ściągany przez wiatr. Dlatego miał uderzyć w wodę - twierdzi informator agencji Reutera, który bierze udział w dochodzeniu ws. wypadku na Bali. Wiele ma wskazywać na to, że winna była pogoda.

Boeing 737-800 linii Lion Air wpadł do wody tuż obok pasa lotniska na Bali w sobotę wczesnym popołudniem czasu lokalnego. Nikomu spośród 108 osób na pokładzie nie stało się nic poważnego. Kilkadziesiąt osób odniosło niegroźne obrażenia.

Samolot natomiast przełamał się na pół i spoczął na płyciźnie kilkanaście metrów od brzegu. Była to niemal fabrycznie nowa maszyna, dostarczona linii Lion Air miesiąc wcześniej.
Niespodziewany deszcz

"Spojrzałam w dół i zobaczyłam morze. Do samolotu wlała się woda"
Pasażerowie twierdzą, że przed wypadkiem załoga nie sygnalizowała jakichkolwiek problemów i spotkanie z wodą było wielkim zaskoczeniem. Z przecieków ze śledztwa wynika, że dla pilotów gwałtownie wodowanie też było szokiem i do ostatnich momentów lotu wszystko działo się normalnie.

Podczas podejścia do lądowania maszyną sterował drugi pilot, obywatel Indii z relatywnie małym nalotem wynoszącym dwa tysiące godzin. Kilka kilometrów przed pasem boeing dostał się w strefę gwałtownych opadów i załoga miała zupełnie stracić z oczu lotnisko przed nimi.

W tej sytuacji pierwszy pilot, Indonezyjczyk z uprawnieniami instruktora i nalotem wynoszącym 15 tysięcy godzin, przejął stery. Gdy pilotowana przez niego maszyna schodziła z 122 do 61 metrów, załoga twierdzi, że nadal nic nie widziała przez ścianę gwałtownego deszczu.

"Ściąganie" w dół

W takiej sytuacji kapitan zdecydował się przerwać lądowanie i odejść na drugi krąg. Jednak pomimo jego starań samolot miał zacząć coraz szybciej się zniżać. Pilot twierdzi, że walczył o wysokość, ale silny poryw wiatru spod chmur burzowych spychał go w dół.

Boeing wpadł do oceanu. Nieudane lądowanie na Bali.
Po kilkunastu sekundach samolot uderzył w wodę kilkaset metrów przed pasem, który na Bali wystaje z brzegu w morze. Maszyna szybko wytraciła prędkość, urywając między innymi oba silniki, po czym znieruchomiała tuż przy brzegu.

Jak twierdzi źródło agencji Reutera, wszystko ma wskazywać na winę pogody, która miała być wyjątkowo ciężka. Zaprzeczają temu jednak dane z lotniskowej stacji pogody. W momencie katastrofy nie zanotowano deszczu a widoczność miała wynosić 10 kilometrów. Wiatr wiał z umiarkowaną prędkością 11 km/h, a nad lotniskiem zalegały niskie chmury burzowe.

Nie wszystko jest jasne

Obaj piloci przeszli testy na obecność alkoholu i narkotyków we krwi, które nie wykazały nic niedozwolonego. W przeszłości kilku pilotów linii Lion Air przyłapano na zażywaniu narkotyków w pracy. Mieli sobie w ten sposób radzić z zmęczeniem wynikającym z przepracowania. Między innymi z tego powodu linie Lion Air są na czarnej liście Unii Europejskiej, czyli nie mają wstępu na niebo Wspólnoty.

Nie jest jasne, na ile wiarygodne są tłumaczenia załogi o silnym uskoku wiatru, który miał ich wepchnąć w wodę. Ich samolot miał specjalne oprzyrządowanie, zawczasu ostrzegające przed takim zjawisku. Normalna procedura w wypadku pojawienia się zagrożenia uskokiem wiatru polega na natychmiastowym przerwaniu podejścia i odejściu na drugi krąg.
Źródło:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/kapitan-boeinga-twierdzi-ze-wiatr-sciagnal-go-do-oceanu,318657.html
Panie Lasek i co pan na to?
Wg waszej retoryki "jak walnęło to się urwało". "Skoro samolot uderzył w ziemie to nikt nie mógł przeżyć."
Tupolew nie uderzył w ziemię tylko w zarośnięty chaszczami grząski teren. Podchodził do lądowania (wykonywał podejście do wysokości decyzyjnej) z podobną prędkością, jak ten na Balii. Więc panie Lasek uderzenie w wodę (pod podobnym kątem podejścia)powtarzam, uderzenie (tak napisali pańscy koledzy z tevałenu) nie spowodowało, iż ten samolot nie rozp...ił się na miloin kawałków, a tylko przełamał się nho i nie wiedzieć czemu urwały sie silniki. Pasażerowie wszyscy przeżyli, bo uderzenie w wodę to nie to samo co w ziemię.
Żałosne. Pański raport i podpis pod nim wraz z pańskimi tytułami naukowymi jest GW...o wart.
Na tym koniec dyskusji z panem Laskiem.
Pozdrawiam z dychą contesso.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351474

tego wypadku bo żeby im się zgadzało wszystko w raportach, wezmą i... uśmiercą pasażerów metodą kreatywnej księgowości Vincenta.

Jeszcze gorszy wariant - zamaskują zielonym flamastrem TAWS38 i na prawdę, wcale nie na papierze, uśmiercą pasażerów, którym Przeznaczenie właśnie podarowało drugie życie.

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351501

Cytat ze strony źródłowej:
"Kapitan twierdzi, że chciał odejść na drugi krąg, ale nagle poczuł, że samolot jest ściągany przez wiatr. Dlatego miał uderzyć w wodę - twierdzi informator agencji Reutera, który bierze udział w dochodzeniu ws. wypadku na Bali. Wiele ma wskazywać na to, że winna była pogoda.

Boeing 737-800 linii Lion Air wpadł do wody tuż obok pasa lotniska na Bali w sobotę wczesnym popołudniem czasu lokalnego. Nikomu spośród 108 osób na pokładzie nie stało się nic poważnego. Kilkadziesiąt osób odniosło niegroźne obrażenia.

Samolot natomiast przełamał się na pół i spoczął na płyciźnie kilkanaście metrów od brzegu. Była to niemal fabrycznie nowa maszyna, dostarczona linii Lion Air miesiąc wcześniej.
Niespodziewany deszcz

"Spojrzałam w dół i zobaczyłam morze. Do samolotu wlała się woda"
Pasażerowie twierdzą, że przed wypadkiem załoga nie sygnalizowała jakichkolwiek problemów i spotkanie z wodą było wielkim zaskoczeniem. Z przecieków ze śledztwa wynika, że dla pilotów gwałtownie wodowanie też było szokiem i do ostatnich momentów lotu wszystko działo się normalnie.

Podczas podejścia do lądowania maszyną sterował drugi pilot, obywatel Indii z relatywnie małym nalotem wynoszącym dwa tysiące godzin. Kilka kilometrów przed pasem boeing dostał się w strefę gwałtownych opadów i załoga miała zupełnie stracić z oczu lotnisko przed nimi.

W tej sytuacji pierwszy pilot, Indonezyjczyk z uprawnieniami instruktora i nalotem wynoszącym 15 tysięcy godzin, przejął stery. Gdy pilotowana przez niego maszyna schodziła z 122 do 61 metrów, załoga twierdzi, że nadal nic nie widziała przez ścianę gwałtownego deszczu.

"Ściąganie" w dół

W takiej sytuacji kapitan zdecydował się przerwać lądowanie i odejść na drugi krąg. Jednak pomimo jego starań samolot miał zacząć coraz szybciej się zniżać. Pilot twierdzi, że walczył o wysokość, ale silny poryw wiatru spod chmur burzowych spychał go w dół.

Boeing wpadł do oceanu. Nieudane lądowanie na Bali.
Po kilkunastu sekundach samolot uderzył w wodę kilkaset metrów przed pasem, który na Bali wystaje z brzegu w morze. Maszyna szybko wytraciła prędkość, urywając między innymi oba silniki, po czym znieruchomiała tuż przy brzegu.

Jak twierdzi źródło agencji Reutera, wszystko ma wskazywać na winę pogody, która miała być wyjątkowo ciężka. Zaprzeczają temu jednak dane z lotniskowej stacji pogody. W momencie katastrofy nie zanotowano deszczu a widoczność miała wynosić 10 kilometrów. Wiatr wiał z umiarkowaną prędkością 11 km/h, a nad lotniskiem zalegały niskie chmury burzowe.

Nie wszystko jest jasne

Obaj piloci przeszli testy na obecność alkoholu i narkotyków we krwi, które nie wykazały nic niedozwolonego. W przeszłości kilku pilotów linii Lion Air przyłapano na zażywaniu narkotyków w pracy. Mieli sobie w ten sposób radzić z zmęczeniem wynikającym z przepracowania. Między innymi z tego powodu linie Lion Air są na czarnej liście Unii Europejskiej, czyli nie mają wstępu na niebo Wspólnoty.

Nie jest jasne, na ile wiarygodne są tłumaczenia załogi o silnym uskoku wiatru, który miał ich wepchnąć w wodę. Ich samolot miał specjalne oprzyrządowanie, zawczasu ostrzegające przed takim zjawisku. Normalna procedura w wypadku pojawienia się zagrożenia uskokiem wiatru polega na natychmiastowym przerwaniu podejścia i odejściu na drugi krąg.
Źródło:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/kapitan-boeinga-twierdzi-ze-wiatr-sciagnal-go-do-oceanu,318657.html
Panie Lasek i co pan na to?
Wg waszej retoryki "jak walnęło to się urwało". "Skoro samolot uderzył w ziemie to nikt nie mógł przeżyć."
Tupolew nie uderzył w ziemię tylko w zarośnięty chaszczami grząski teren. Podchodził do lądowania (wykonywał podejście do wysokości decyzyjnej) z podobną prędkością, jak ten na Balii. Więc panie Lasek uderzenie w wodę (pod podobnym kątem podejścia)powtarzam, uderzenie (tak napisali pańscy koledzy z tevałenu) nie spowodowało, iż ten samolot nie rozp...ił się na milion kawałków, a tylko przełamał się no i nie wiedzieć czemu urwały się silniki. Pasażerowie wszyscy przeżyli, bo uderzenie w wodę to nie to samo co w ziemię.
Żałosne. Pański raport i podpis pod nim wraz z pańskimi tytułami naukowymi jest GW...o wart.
Na tym koniec dyskusji z panem Laskiem.
Pozdrawiam z dychą contesso.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351475

Po pierwsze - znowu się nieźle uśmiałam. Ale poważnie - to dobrze, ze podałaś nazwę tego cielesnego organu premiera, bo nie znałam. Wkleję ją tutaj, od nowego wiersza, żeby było lepiej widać (wytłuszczenia są moje):

"Zespół do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem."

Nie do przedstawiania treści informacji i materiałów, a już tym bardziej, o w życiu, do przedstawiania samych, gołych informacji i materiałów. O nie, on jest do wyjaśniania opinii publicznej ich treści. Cóż to jest innego, jeśli nie propaganda, nawet się nie kryją.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351503

"(...)Zabraliśmy się za analizę materiałów, które pokazują się w naszej przestrzeni publicznej i dotyczą czy to raportu końcowego, czy informacji dotyczących katastrofy – mówi Agata Kaczyńska. Chodzi przede wszystkim o informacje medialne. Nie podaje jednak szczegółów.

(...)

Innym konstytutywnym elementem zespołu jest „współpraca z organami i instytucjami państwowymi oraz innymi podmiotami posiadającymi wiedzę i informacje na temat przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem”, jak również „wsparcie merytoryczne w zakresie wiedzy eksperckiej podczas konferencji i seminariów dotyczących przyczyn i okoliczności” tej katastrofy. Zakłada to – tłumaczy Kaczyńska – współpracę z każdym podmiotem, który będzie chciał współpracować w tym zakresie."

To z dziś:
http://www.naszdziennik.pl/wp/29873,ruszyl-zespol-laska.html

Wcześniej (9.04.2013):
"Premier Donald Tusk wyraził we wtorek nadzieję, że działalność zespołu ekspertów pomoże Polakom w zrozumieniu i racjonalnym spojrzeniu na tragiczny przypadek, jakim była katastrofa smoleńska

- Kwestia tych wyjaśnień związana jest właśnie z wiarygodnością pana Laska i komisji Millera. Nie zgadzam się z opiniami, zgodnie z którymi komisja Millera nie wyjaśniła przyczyn wypadku. Ona je wyjaśniła w sposób tak szczegółowy i tak nieodpowiadający oczekiwaniom autorów koncepcji o zamachu, że dla tej części, która chce wierzyć w zamach, albo w knowania Putina z Tuskiem w tej kwestii, to żaden raport poza wyrokiem śmierci prawdopodobnie nie będzie satysfakcjonujący - powiedział Tusk na konferencji prasowej."

http://www.rp.pl/artykul/10,998300-Gras--Tusk-powolal--zespol-Laska-.html

No comment.
;);)
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351516

"no comment" zamiast kilku słów komentarza...

Czekam jak kania na deszcz na te konferencje i seminaria. Na pewno nie zabraknie na nich kamer tv i mikrofonów choć Lasek do znudzenia podkreślał, że takie imprezy powinny odbywać się bez mediów. Oczekuję licznych gości - ekspertów ciężkiego kalibru klasy prof.Pawki Artymowicza i widzę oczami wyobraźni tłumy lemingów zwożone autokarami do stolicy, do Sali Kongresowej,z całej Polski. Jak za starych, dobrych czasów PRL na akademię 1-majową w stolicy województwa na przykład albo na uroczystości rocznicy rewolucji październikowej.
Jeziuuuuuu.... !

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351520

Oni już rozpaczliwie chcą utrzymać w otumanieniu przynajmniej lemingi. Bo tylko najzatwardzialsze lemingi mogą te enuncjacje traktować poważnie, nie widzieć w nich groteski. Trzymają więc te lemingi kurczowo, nie patrząc na swoja śmieszność.
Co prawda to jest i smiesznoje, i strasznoje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351529

Przecież przekonany leming nie potrzebuje przekonywania. Zatem te seminaria, konferencje, w Warszawie i w terenie - dla kogo mają być ? Dla takich jak my ?? Wołami nas zaciągną ? Policja pałkami zapędzi ? Łapanka na ulicy czy ki piorun ? Kompletnie nie rozumiem. Komisarzy smoleńskich będą szkolić ?
No.... bez pół litra nie da rady. No !
Spadam bo ze śmiechu zaraz zacznę... jobami rzucać, hahahaahaha !
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#351538

Dzięki za ten tekst. Perełka!

A poważnie to powoli ten matrix te instytucje i ciała na niby, niby państwo, niby prawa, niby śledztwa, niby sądy, niby dziennikarze, etc etc - powoli zbliżają się do punktu krytycznego. Tylko tragedie ludzi i całego Narodu ( nawet jak połowa nie zdaje sobie nawet z tego sprawy) nie jest na niby. To musi pieprznąć.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#351547

Athina

ale kisiel jest!!!!!, pan Lasek kisielu nie lubi i nie spotka się z ekspertami ZP, bo i niby dlaczego ma sie spotkac ? a co pokaże tym ekspertom? zerznięty raport MAKu? Można się mądrzyć u Stokrotki i Lisa chodzic od studia do studia, zaprzyjażnionego oczywiście , majac przed nosem przychylnego dziennikarza , inna sprawa to pokazać swoje wyliczenia i ekspertyzy fachowcom , którzy się na tym znają .... i od razu połapią się na fuszerce

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Athina

#351685

Zapowiedzieli, że zgodnie z prawem od dzisiaj może działać ten organ.
Ale organy są bardzo różne :-)

***********************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#351694