o barbaryzacji

Obrazek użytkownika Andrzej Tatkowski
Blog

Święta Barbara nie przeszła dziś panu premierowi przez usta, kiedy prawił okolicznościowe komplementy górniczej braci.

Nie wiem skąd zaczerpnął przeświadczenie, że jest to zawód najbardziej w Polsce szanowany - i czy aby nie miał na myśli Rumunii, na której historię wywarli znaczący wpływ górnicy z Timisoary.

Górnicy z kopalni "Wujek" i ich rodziny mają zapewne inne zdanie w tej sprawie niż pan premier.

Akademia Górniczo-Hutnicza kształci dziś więcej socjolgów, informatyków, kulturoznawców i politologów niż górników.

Sposób postępowania ze złożami gazu łupkowego i zasobami wód geotermalnych trudno uważać za przejaw szacunku dla tych, których dewizą jest "mente et malleo !", a także dla tych, co powierzyli partii pana Donalda Tuska pieczę nad wspólnym narodowym dobrem, pozostając jedynymi prawowitymi jego posiadaczami.

Polski węgiel w Europie tak już zjednoczonej że nie ma nic wspólnego ze Wspólnotą Węgla i Stali postrzegany jest jako źródło zagrożeń ekologicznych i ekonomicznych, nie jako cenny kruszec : strzeżone przez Skarbnika "czarne złoto".

Kowalskiemu kojarzy się z aferą węglową i z mafią śląską, może i z Ruchem Autonomii Śląska albo z tragiczną śmiercią Barbary Blidy, ale trudno mu dopatrzeć się jakichkolwiek przejawów czyjegokolwiek szacunku w tej materii, utkanej z kłamstw, oszczerstw, nienawiści i strachu.

Jeśli umie jeszcze zaśpiewać jedyny ogólnopolski szlagier o dzieweczce, co szła do laseczka, to nie odczuwa żadnych "pozytywnych emocji", usłyszawszy gromki śpiew : "Niech żyje nam górniczy stan !"

Święta Barbara jest patronką nie tylko górników, ale także umierających.

Może dlatego polski premier wolał jej dziś nie wspominać - przez delikatność.

***

Jestem tak stary, że oglądałem świętą Barbarę na własne oczy; nie przed dziewiętnastoma wiekami, gdy jeszcze żyła, ale w sierpniu 1939 r., gdy jej sześciometrowa figura (ze złoconej blachy miedzianej o dwucentymetrowej grubości} zwieńczyła gmach krakowskiej Akademii Górniczej.

Gdy do gmachu wprowadził się rząd General Gouvernement świętą Barbarę zrzucono z dachu A.G. podobnie jak nieco wcześniej zrzucano z cokołów pomnik Grunwaldzki, pomnik Adama Mickiewicza i pomnik Tadeusza Kościuszki.

Przybyli z germańską misją cywilizacyjną do urdeutsche Stadt Krakau aryjscy Kulturtraegerzy zaopatrywali Trzecią (Tysiącletnią) Rzeszę w złom metali kolorowych niezbędnych dla jej przemysłu zbrojeniowego, nie gardząc przy tym miedzianymi rondlami i garnkami, których posiadanie było surowo zakazane, tak, jak posiadanie odbiorników radiowych czy nart.

Slogan "Deutschland siegt in allen Fronten !", pomimo poprawiania przez Mały Sabotaż "s" na "l" w orzeczeniu, przez pewien czas odzwierciedlał rzeczywiste postępy Drang nach Osten, przeto rozwój niemieckiego przemysłu wymagał powyłamywania żeliwnych kratownic w ażurowych ogrodzeniach domów i kościołów oraz ogołocenia Plant z wszystkiego, co mogło stanowić dodatek do wsadów hutniczych.

Rezydujący na Wawelu, w historycznej siedzibie polskich królów Generalny Gubernator, dr Hans Frank, był sprawnym oraz skrupulatnym złomiarzem, a nie tylko kolekcjonerem dzieł sztuki czy -jak Herr Oskar Schindler- niearyjskich brylantów.

Po niedawnych, gościnnych występach w obecnej stolicy Polski oddziału młodych niemieckich antyfaszystów jakoś nie mam ochoty popierać "polskiej inicjatywy" ratowania Europy, przedstawionej w Berlinie przez pana Sikorskiego.

Znam niejednego dobrego Niemca, ale trudno mi zapomnieć, do czego doprowadził chóralny śpiew niemieckiego hymnu : "Deutschland, Deutschland ueber alles/Ueber alles in der Welt !".

Nie śpiewałem go nigdy - i śpiewać nie zamierzam obecnie, choć podobają mi się nowe słowa : "Einigkeit und Recht un Freiheit/Fuer das deutsche Vaterland !"; melodia jest jednak nadal - ta sama, a w kraju prezydenta Sarcozy'ego mawiają Francuzi wymowni : "C'est le ton, qui fait la chanson."

***

Napisałem, że święta Barbara jest patronką umierających, ale odczuwam potrzebę uzupełnienia tej informacji : otóż jest Ona patronką d o b r e j śmierci.

To jednak niezupełnie to samo, prawda ?

Zwłaszcza tu, u nas - w Polsce.

Brak głosów