Niecodzienność wyborów AD 2010

Obrazek użytkownika 1Maud
Kraj

1 Maud, czyli MFP w TVP
Tegoroczne wybory miały dla mnie szczególny charakter. Wyjątkowe emocje w trakcie kampanii, po raz pierwszy bezpośredni udział w spotkaniach z moim kandydatem. Uwieńczeniem tej niecodzienności było zaproszenie do studia TVP, na rozmowę w bloku wyborczym.
Usiłowałam coś napisać na bieżąco, ale dobre chęci przegrały z głodem wiedzy o kuchni działania TVP. Wybaczcie więc, że nie dołączyłam do Consolamentum, który za nas oboje, potem troje ,a w końcu czworo- relacjonował czas oczekiwania wejścia na antenę.
Ja w tym czasie usiłowałam w kuluarach „rozgryźć” prywatne reakcje wielu znanych dziennikarzy, na informacje sondażowe. Działo się. Od znanych nazwisk dziennikarskich komentatorów mogło zakręcić się w głowie, a ich rozmowy były dokładnym odzwierciedleniem naszych przekomarzań w czasie osobistych spotkań blogerskich.Kogo tam nie było..jak się domyślacie nie było red. Paradowskiej i red. Miecugowa, ale za to byli red.Gadowski, Semka, Janecki, red.. Dąbrowska, M.Karnowski i wielu innych.
Wszyscy byli zgodni, że niski wynik premiera Pawlaka jest zaskoczeniem. Spodziewano się, że wynik premiera będzie wyższy od poprzedniego kandydata PSL, Kalinowskiego. Pozwoliłam sobie skomentować ten fakt, że pragnienie zostania „Miastowym „ z pewną ignorancją wobec matecznika wiejskiego, nie wyszedł premierowi na zdrowie. Nie mniej jednak, nie przekładałabym wprost proporcjonalnie tego na notowania PSL, jako partii.Duże znaczenie dla wyników wyborów parlamentarnych może mieć sposób zachowania ludowców w koalicji. Jeśli będą nadal tolerować marginalizowanie własnych członków, dla świętego spokoju koalicyjnego, mogą zostać połknięci przez PO definitywnie. Jeśli więc PO będzie nadal traktować PSL przedmiotowo, może dojść do rozpadu koalicji. Wielkich sprzeciwów w stosunku do tej oceny nie słyszałam.
W pokoju typu „wypoczynkowy” wyposażonego w salonowe kanapy, z których można śledzić bieżące programy TVP, przekąsić coś z baru, czy napić się w przerwach pomiędzy kolejnymi wejściami na wizję, trwa ciągły ruch. Wchodzą producenci, reżyserzy, dziennikarze i zaproszeni do programów goście. Nieodłączni są opiekunowie programu, którzy dbają o to, aby każdy z uczestników kolejnego programu w porę trafił do charakteryzatora, który przystosowuje twarze do surowych wymogów kamer. Kolejny etap przed wejściem do studia to założenie mikrofonów. Każde miejsce przy stole to określony numer mikrofonu. Profesjonalizm opiekunów i całego ekipy technicznej w porozumieniu z prowadzącym program, ma niebagatelne znaczenie, a równocześnie nie dokłada stresu nowicjuszom. Robią to perfekcyjnie i jakby mimochodem, chociaż – z drugiej strony -stopień improwizacji w realizacji programu, może być dla nowicjusza, zaskakujący. Szczególnie widać to w właśnie w akcjach takich jak relacja z kampanii wyborczej. Tu jest bardzo trudno przewidzieć czas trwania poszczególnych modułów. Doskonale to było widać (od kuchni oczywiście) w trakcie rozmowy z udziałem blogerów salon 24.Pl.Nasze wejście na antenę odsunęło się w czasie z uwagi na dodatkowe relacje ze sztabów, potem granicą rozmową stał się komunikat PKW. Nie oceniliśmy pełnego zakresu tematów, a czas przeznaczony na inne był skrócony. Co siłą faktu, spłycało dyskurs. Przy wyrobionym medialnie Azraelu, trudno było – bez próby przerwania wypowiedzi, przebić się z własnym wywodem. A jednym z naszych założeń na blogach, jest różnić się od tych wszystkich, których zachowania i wypowiedzi medialne, piętnujemyJ
Mówiąc o wyrobieniu medialnym, mam na myśli doświadczenie z kamerami. O ile można –przynajmniej mi się to mentalnie udało- zapomnieć o potencjalnie milionach widzów, którzy będą oglądać program – to emocję związane z samym wejściem do studia telewizyjnego, w moim przypadku okazały się ogromne. Kiedy miałam wyjść z charakteryzatorni –okazało się, że ja zapomniałam, ale moje uszy ani trochę… Charakteryzatorka musiała mi je jeszcze przypudrować, kiedy siedziałam przy stoliku oczekując na rozpoczęcie programu… Żyły absolutnie własnym życiem, co widać było po kolorze purpury, tak różnym od kolorytu pozostałej części mojego ciała…
Wyniki I tury sprawiły mi radość. Wygrana Komorowskiego jest nieznaczna. Emigranci ,głosując na Jarosława Kaczyńskiego,3 krotnie zwiększając swój udział w wyborach prezydenckich, udowodnili, jak ważna jest dla nich siła Polski w świecie. Jak niewiele znaczą koniunkturalne hasła głoszone przez PO. Nie zdążyliśmy omówić wyników sondażu na temat zakresu kompetencji prezydenta RP w ocenie Polaków. A są bardzo znamienne! Większość pragnie utrzymania dotychczasowych ,bądź zwiększenia ich zakresu. Dokładnie odwrotnie niż planuje to PO! Tak padł mit Hamulcowego w RP : ludzie w Polsce potrzebują świadomości, że ktoś trzyma w ryzach polityków i może ochronić przed ustawami, które mogą być wygodne dla jakiejś partii i bliskich jej grup interesu. Negatywna kampania PO przeciwko Hamulcowym-Kaczyńskim, może zmienić się w podstawowy atut najbliższej kampanii PIS : Jarosław Kaczyński jest Hamulcem Bezpieczeństwa.
Doświadczenie dzielenia się słowem mówionym, mamy za sobą. Jeśli nie wszystko wyszło nam perfekcyjnie, proszę o wyrozumiałość. Ale jest radość, że salon 24.dał nam okazję do dzielenia się własnymi doświadczeniami ,nie tylko w gronie samych blogerów. Że nasza opowieść o realiach widzianych od kuchni czy tez z perspektywy zwykłego śmiertelnika, ma w sobie coś, co stymuluje profesjonalistów do sięgania po wsparcie w ocenach, także do nas. Że liczą się z blogerami oni, bo liczy się z nimi opinia publiczna, co widać po licznikach wejść na nasze blogi w salon 24.
Zgromadzenie w jednym miejscu profesjonalistów z różnych dziedzin i umożliwienie zmierzenia się na słowa z amatorami, jakimi jesteśmy, przyniosło efekt niesłychany. To zasługa wszystkich piszących i komentujących tutaj. I twórców tego portalu. Dziękuję za doświadczenie, które było moim udziałem, dzięki Wam wszystkim.

http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/wieczor-wyborczy-2010/wideo/wieczor-wyborczy-2010-cz-2/1989703?start_rec=16

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jak na krótkie ramy czasowe,jakie dostaliście na komentarze, i rozpyskowanego Azraela, to udało sie Wam poruszyć zaskakująco dużo. Co do kwestii wizerunku, to jest znacznie mniej ważny od przekazu. Siła przekazu będzie rosnąć - spotykając nowych ludzi, częstuję ich tak wystopniowanym planem:

1. Gazeta Polska

2. Niezależna.pl

3. Niepoprawni.pl

W tej kolejności. Aby ludzie tu wchodzący prezentowali już jakąś wiedzę potrzebną do zrozumienia spraw tu poruszanych. Namawiam do takiego działania. To obudziło już wielu lemingów.

Pozdrawiam i czekam NA WIĘCEJ.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#67187

Tak, liczba chętnych naszej Polonii byłaby większa, nie tylko w USA czy w Kanadzie., ale i w Niemczech, gdyby nie było problemów z zapisaniem się do wyborów. Automatyczne sekretarki tuż przed wyborami, które już nie przyjmowały wiadomości. Zdarzyły sie przypadki nie wpisania na listę mimo przyjęcia zgłoszenia. A z Angli Przewodniczący PKW nie spodobał się rapoirt i dlatego głosy zostały uznane za nieważne.Skandal? nie, to obawa pracowników placówek dokładnie o stołki w razie wygranej przez JK. PODPISUJEMY  petycję o ustanowienie niezależnych obserwatorów OBWE podczas II tury wyborów prezydenckich. ZAPRASZAMY !!! http://pis-sympatycy.pl  Prosimy o inicjatywy, które pomogą zrealizować przedsięwzięcie. kontakt@pissympatycy.pl Dziękujemy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#67246