Przebudzenie - wspomnienie I rocznicy tragedii smoleńskiej

Obrazek użytkownika Gawrion
Historia

Niestety w tym roku nie mogłem być w Warszawie na IV rocznicy katastrofy smoleńskiej. Chcąc uczcić wydarzenie w inny sposób postanowiłem w końcu rozprawić się z kilkuset minutami surowetgo materiału zarejestrowanego w Warszawie 9 i 10 kwietnia 2011 roku. Motywację miałem tym silniejszą, że od niedawna korzystam z nowego, szybszego łącza pozwalającego przesłać 18 GB danych w rozsądnym czasie kilkunastu godzin. Po drodze były figle płatane przez oprogramowanie do obróbki wideo, w wyniku czego straciłem 6-7 godzin pracy. Dlatego materiał nie trafił na YT 10 kwietnia. Jak wiecie jednak - poddawać się nie lubię - więc finalnie wczoraj wytworzyłem ostateczną wersję zmontowanego materiału, który po pierwszej obróbce i montażu może być tylko lepszy - byłem w stanie zwrócić uwagę na rzeczy które przy pierwszym podejściu nie rzuciły mi się w oczy.

Niedługo myślałem nad tytułem. "Przebudzenie" w mojej ocenie oddaje ogólny stan dużej części społeczeństwa które na chwilę obudziło się kompletnie zaraz po 10 kwietnia i pozostało jescze w stanie dość mocno "przebudzonym" rok później. Byłem tam w 2011 r. i wiem jaka panowała tam atmosfera. Nie da sięchyba tego powtórzyć. Mam nadzieję, że półtorej godziny filmu - scen spod abmbasady rosyjskiej, wykrzykiwanych haseł, ujęć spod pałacu prezydenckiego i ulic Warszawy, a także bardzo ciekawych wywiadów ze spotykanymi ludźmi - obejrzycie z chęcią i podzielicie się filmem ze swoimi znajomymi. Serdecznie zapraszam do obejrzenia (wygodnie usiądźcie) i komentowania. Na pewno spora część z Was była tego dnia w tym samym miejscu:

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

tak by dotrwać do chwili, kiedy prawda ujrzy światło dzienne i zupełnie przyćmi obecny stan wiedzy oficjalnej, dotyczącej tej katastrofy.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#1422690