schizis czyli chyź

Obrazek użytkownika Andrzej Tatkowski
Blog

Człowiek normalny czuje się czasem trochę nieswojo z tą swoją całą (czy choćby szczątkową) normalnością, która utrudnia mu swobodne funkcjonowanie we wspólnocie niczym smoking na plaży nudystów, albo brak smokinga i tego co pod spodem, na raucie.

Czym jest normalność, to ważne pytanie.

***

Człowiek normalny zdaje sobie sprawę z faktu, iż posiada dupę, choć jego samowiedza w tej mierze jest niepełna, nie opiera się bowiem na oglądzie bezpośrednim, uchodzącym za autostradę do Prawdy, ale stanowi wniosek z obserwacji ogólnie dostępnych produktów kultury ikonicznej i - na ile się uda - otaczającej rzeczywistości.

Wniosek ten jest poprawny.

Własna dupa, jakkolwiek się ją nazywa (możliwości jest tu wiele), to konieczny element normalności człowieka w sensie anatomicznym, a także fizjologicznym, ale jej eksploatację, czy to przez posiadacza, czy też przez innych użytkowników, regulują normy kulturowe, zróżnicowane i - jak pokazuje historia - zmienne.

W sytuacji, gdy na oczach człowieka normalnego dokonuje się zderzenie kultur a pod nogami ma przełom cywilizacyjny, bo rozwój gatunku przechodzi właśnie (czy też powraca) z fazy oralnej w fazę analną, obawa o własny tyłek może stać się ważniejsza od troski o właściwą eksploatację cudzych; jest to reakcja normalna.

Normalny człowiek - niezależnie od osobistego stosunku do
pederastii, kary chłosty czy pornografii i t. p. zjawisk, w których dupa jako taka odgrywa rolę wyjątkowo istotną, tej swojej, własnej, nie ma ochoty dawać, ani w nią brać.

Mógłby ją zapewne wypiąć, gdyby to nie było bezcelowe, a przy tym ryzykowne.

***

O posiadaniu duszy upewnić się jest jeszcze trudniej, nie tylko dlatego, że ma mowy o jakimś oglądzie bezpośrednim, ale dlatego, że produkty kultury ikonicznej i obserwowalna rzeczywistość dostarczają głównie przesłanek negatywnych, a starzejący się wyznawcy materializmu dialektycznego i ich ambitni uczniowie nie zaniedbują żadnej okazji, by głosić słowa prawdy bardziej lub mniej komsomolskiej oraz krzewić najbardziej naukowy ze światopoglądów i wiecznie żywe idee.

Normalny człowiek nie ma absolutnie żadnych podstaw by twierdzić, że pp. Doda Elektroda, Sławomir Sierakowski czy Ryszard Kalisz mają dusze, choć rozumu ani wolnej woli im nie brakuje, podobnie jak Donaldowi Tuskowi czy Mirosławowi Sekule - że już nie wspomnę o sędziach Tuleyi i Rysińskim; jeżeli je mają, to jakieś inne niż on, człowiek normalny, któremu wydają się doskonale i absolutnie bezduszni.

Wobec braku przesłanek i kompetencji by orzec, czy on sam duszę istotnie posiada, normalny człowiek może jednakowoż przyjąć taką roboczą hipotezę, i założywszy, że po śmierci czekać go może kara lub nagroda (i to bezterminowa) za dokonane wybory między dobrem a złem, może starać się te rzeczy jakoś, póki żyje, odróżniać.

Niestety, bywa to bardzo trudne kiedy nie ma się pewności, o czyje w istocie chodzi dobro, na przykład o czyją duszę, choćby hipotetyczną, zagrożonych dusz jest bowiem mnóstwo, a zagrożeń czyha wiele.

Racjonalne wydaje się w tej sytuacji zatroszczenie najpierw o swoją własność - i myśl tę dedykuję Koledze, który (nie tylko) mnie tutaj obtańcowuje dość regularnie z widłami w celach normalizacyjnych, a że niepoprawny jest inaczej, od czasu do czasu zahacza mimochodem swoim sprzętem o kogoś znacznie ważniejszego - czasem związkowca Dudę, czasem polityka Kaczyńskiego, czasem jakiegoś biskupa - zawsze mając im coś do zarzucenia i nieodmiennie zagrzewając do jakiegoś zgoła innego czynu, byle z użyciem siły, bo chłop jurny i krzepki jest jak mało kto - przynajmniej w gębie.

Gdybym nie dobiegał (a raczej dopełzał) do osiemdziesiątki, może i miałbym jeszcze ochotę zatańczyć, kto wie czy nie z widłami, ale teraz nie ma co o tym marzyć; szkoda czasu.

Marzenia, owszem, jeszcze mam, ale inne.

Marzy mi się Polska normalna, to znaczy taka, w której troska obywatela o własną dupę i o swoją duszę będą, dobrze zbalansowane, służyły dobru wspólnemu : normalności.

Normalnie, nie znaczy jednakowo; przeciwnie.

Czy kiedyś, po latach, Polacy będą żyć i myśleć - podobnie ?

Nie wiem, ale tak przecież bywało, i nie tylko ja to pamiętam.

Pamiętam też, komu to przeszkadzało, i widzę, komu nadal przeszkadza; zainteresowani nie ukrywają, co który zamierza w naszym kondominium zagospodarować, by było tu normalnie.

Nie wiem jak tam Rodacy, ale ja - nie dam. Ani myślę !

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czy naprawdę nie można zmienić regulamin by można było od czasu do czasu nagradzać autora oceną wyższą niż 10? Jeśli nie, to jestem gotów - niech mi Autor wybaczy - samowolnie wprowadzić nową kategorię: dycha tatkowska, to znaczy dycha do potęgi :)))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

charamassa

#353746

Otóż to. Normalnie nie znaczy jednakowo, ani tym bardziej (dodam od siebie) równo.
Współczuję Panu serdecznie z powodu wałęsania się za Panem jakiegoś niepoprawnego (i do tego inaczej) zboczeńca.
To musi być nie lada zbok skoro obtańcowuje faceta i to do tego staruszka. Lew-Starowicz z pewnością zakwalifikowałby to jako jednostkę chorobową, pewnie coś w rodzaju pedo-nekrofil, lub cóś.
To musi być jakiś niepoprawny narwaniec, skoro nie chce cierpliwie czekać, jak reszta narodu na 1/2 godzinny strajk generalny do jesieni i ma pretensje do Dudy, że nie zablokował sejmu przed głosowaniem nad ustawą emerytalną, tylko dopiero po. Wariat normalnie.
Wariat tym bardziej, że wypomniał biskupom, że w trosce o własne wspomniane d..y, pozwolili zabrać krzyż z Krakowskiego Przedmieścia i podpisali certyfikat z Cyrylem, Szatanem z Rusi.
Nieobliczalny, bo nie chwali Kaczyńskich za nie przeprowadzenie lustracji, podpisanie TL, oddanie władzy komuchom.
Żydofob, bo nie chwali Kaczyńskich za zniesienie dekretu Prezydenta Mościckiego odnośnie Brim-Bram-Brum,. Nie chwali Kaczyńskiego za nie ujawnienie pochodzenia Kaszalotowej i o zgrozo nie chwali za wybudowanie żydowskiej enklawy w centrum Warszawy o nazwie MŻP.
Mogę dać tylko jedna radę (choć młodszemu nie wypada dawać rad starszym) . Proszę od wariatów trzymać się z daleka.
Proszę trzymać się z psychicznymi niewolnikami.
Tak jest bezpieczniej......dla własnej d...

Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353755

Tańczący! Jest jednak granica chamstwa. Spójrz pod nogi - właśnie ją przekroczyłeś ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

charamassa

#353760

Przecież nigdy nie wchodziłem na Twój blog.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353784

Kiedy? Przeczytaj swój poprzedni komentarz. I nie kłam - wchodziłeś. Nie raz i za każdym razem miałem nadzieję, że to raz ostatni. Teraz też!

P.S. Przepraszam Panie Andrzeju za wywołanie wideł z lasu ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

charamassa

#353789

Dobrze, że nie zrozumiałeś aluzji o granicy.

I proszę na przyszłość do mnie sie nie odzywać, tak będzie lepiej.
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353829

Dziękuję za zgłoszenie :)))

Niewolnicy nie lubią kiedy mówi im się prawdę. Kiedy mówi się im, że są tylko niewolnikami.
Lubią mieć złudzenia.
Rozumiem to.
Niewolnik zawsze będzie miał atawistyczny lek przed biskupem, przewodniczącym, politykiem i będzie czekał na wyzwoliciela.

Niewolnik zawsze będzie niewolnikiem, choćby nazwał się smokiem, wilkiem, panterą, niezniszczalnym.

NIEPOPRAWNY INACZEJ........I NIE NIEWOLNIK

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353788

Coraz bardziej mnie Pan zadziwia swobodą, z jaką posługuje się językiem polskim. Świetnie i w bardzo inteligentny sposób dał Pan do zrozumienia jednemu z piszących na tym portalu, na czym ma polegać troska.
Przedstawienie własnego punktu widzenia normalności w sposób porównawczy też ma swój wartościowy wydźwięk.

Serdecznie pozdrawiam z 10, Satyr

P.S.
Przyłączam się do wniosku zamieszczonego powyżej przez blogera Mohair Charamassa.   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#353761

tak refleksja historyczna mnie naszła. Otóz w roku 1999 niejaki Skiba pokazał był swój rewers premierowi Buzkowi. Przyznam, że ja doznaję wstrząsu estetycznego gdy patrzę na awers wspomnianego skiby, cóz więc musiał przeżyć premier Buzek. Nie jestem pewien, czy niewątpliwa trauma nie pozbawiła go werwy niezbędnej do sprawnego sprawowania rządów, przez co do końca kadencji zdołał co cna roztrwonić poparcie społeczne dla AWS i oddać władzę SLD. Byłabyż więc d..a Skiby wunderwaffe lewicy? Co ciekawe, Skiba sempiternę tylko pokazał, i za samo pokazanie dostał później program w TV. Czyli udowodnił, że niektórzy muszą dawać, innym wystarczy pokazać. Posnułbym jeszcze rozważania o roli d..y w polityce i szołbiznesie, ale już za długo siedzę przed komputerem i boli mnie..ręka od myszki. Pozdrawiam z uznaniem P.S. Dla zobrazowania mozliwości traumy po ujrzeniu sempiterny Skiby, załączam konterfekt awersu:

--------------------------

Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#353776

Patrzac na zdjecie trudno mi powiedziec, czy awers jest rewersem, czy odwrotnie. Dobrze , ze pokazal zeby, bo inaczej bym sie pomylil.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#353837

Anus et spiritus. Jeden z wątków Pańskiego tekstu przywodzi mi również na myśl rondo. Muzyczne. Też, sui generis, okrągłe ;-).

Pozdrawiam

PS. Tuszę, że touche, Monsieur Tatkowski ;-)!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#353794

Tańczący: „Niewolnik zawsze będzie miał atawistyczny lek przed biskupem, przewodniczącym, politykiem i będzie czekał na wyzwoliciela.”

Co robi umieszczenie w powyższym kontekście „biskupa”? „Biskupa”, którego lęka się jego „niewolnik”. Sięgnijmy do samych początków komunizmu z jego awersją do wszystkiego, co boskie. Czy do marksowskiej religii jako „opium ludu”, albo jak chcieli bolszewicy „opium dla ludu”, czyli dla mas. Ale może to za proste?

Może „tańczący” przebrał się ... i ogonem ...

Aż strach myśleć przed północą ...

P.S. Pozdrawiam Pana, Panie Andrzeju.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wiktoria

#353831

Jak to co robi umieszczenie w powyższym kontekście Biskupa ?
Biskup to taki sam zwierzchnik i przełożony (w tym przypadku w Kościele), jak przewodniczący w związku zawodowym lub prezes w partii PiS, budzący zasłużony ale też często nie zasłużony szacunek i lęk wśród wiernych.
Zniewolić można człowieka w sposób fizyczny, psychiczny lub na obydwa sposoby naraz.
Systemy totalitarne zniewalają fizycznie i psychicznie.
Religie zniewalają na szczęście tylko psychikę człowieka.
Niektóre celowo wytwarzają w nim najpierw lęki (piekło), kompleksy (grzech pierworodny) i niepotrzebne zahamowania ( np. seks przedmałżeński) a następnie kreują się na jedynych monopolistów potrafiących zaprowadzić "grzesznika" do Boga/Nieba.
Czynny udział w zniewalaniu umysłów biorą wszyscy religijni hierarchowie. Kreują sztuczny szacunek i atawistyczny lęk wiernych do zwierzchności.
Doskonale rozumieją psychikę niewolnika.

NIEWOLNIK ZAWSZE POTRZEBUJE PANA.

Czy Jezus Chrystus, który żył skromnie i chodził skromnie odziany, pochwala przepych, butę i bierność religijną niektórych biskupów ?
Czy pochwala strach hierarchów KK w Polsce, przed zarządzającymi systemem totalitarnym w Polsce?
Czy można szanować Biskupów, którzy oczekują do siebie szacunku a sami swojej zwierzchności nie szanują, którzy pozwalają na swojego zwierzchnika, następcę Piotra i głowę Kościoła mówić bezkarnie ch.. ?

Wy sobie ich szanujcie ja nie muszę.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353839

Dziękuję za okazane zainteresowanie; wszystkie jego przejawy przyjąłem z wdzięcznością, niektóre nie bez zażenowania.

Wydaje mi się że powinienem, zamiast podsumowania, wyjaśnić kwestię najbardziej kontrowersyjną, choć nie najważniejszą :
nie czuję się dotknięty krytycznymi uwagami komentatora "Tańczącego z widłami", bo chociaż bywam ich adresatem, to, sądzę, zastępczym.

Nie mnie chyba próbuje poprawić "niepoprawny inaczej", choć ma i do tego pełne blogerskie prawo - tak, jak ja do obrony mojej własnej niepoprawności przed inną - być może lepszą, ale cudzą, pod którą podpisywać się nie mam ochoty.

AT

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Tatkowski

#353851

I słusznie, że nie czuje się Pan dotknięty.
Moje "ojcowskie" uwagi nie są kierowane bezpośrednio do Pana a jedynie za Pana pośrednictwem i tolerancyjnym przyzwoleniem (za co serdecznie dziękuję) donikąd, ewentualnie do całej rzeszy patriotów-niewolników, przekonanych o swoim zbawiennym dla Polski działaniu i dobrze wypełnianej misji dziejowej (ale oni i tak nie słuchają bo wiedzą "lepiej").

Nie może Pan być bezpośrednim adresatem moich komentarzy gdyż, jest oczywistym, że :
1. nie poucza się mądrzejszych od siebie.
2. nie przesadza się starych drzew.
3. nie zawraca się Wisły kijem
4. nie poucza się szamanów jak szamanić (choć nie koniecznie trzeba się z nimi zgadzać).
Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353865

Drogi Panie,

Czy nie sądzi Pan, że marnotrawi swoją energię i inteligencję pisząc "donikąd" (bo garstka moich gości to przecież nie żadna "rzesza patriotów-niewolników") ??

Adresy osób i instytucji, które krytycznie ocenia Pan w swoich wpisach na tym blogu, są znane i dostępne dla ogółu obywateli, którzy mogą też korzystać z pośrednictwa mediów drukowanych czy elektronicznych o nieporównanie większym zasięgu, by zaprezentować swoją opinię w sprawach, które uważają za ważne, niekoniecznie ujawniając przy tym swoje personalia, jeśli sobie tego nie życzą.

Jestem przekonany że zarówno Pana opinie jak i ich ciekawe uzasadnienia mogłyby posłużyć do poprawy funkcjonowania tych instytucji, organizacji i osób gdyby do nich dotarły, ale
jestem także pewny, że drogą, którą Pan wybrał, nie dotrą.

Nie potrzebuje Pan niczyjego przyzwolenia, a już na pewno mojego, żeby prezentować swoje poglądy i opinie, ale skoro
się Pan na nie powołuje - a przy tym raczy mi przypisywać pośrednictwo, którym się nie zajmowałem (i nie zamierzam),
z przykrością zmuszony jestem wyznać, że zaczyna mnie Pan trochę nudzić, i pytam : czy nie mógłby Pan przestać ?

Szkoda, bo mogło być ciekawie, a może i pożytecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Tatkowski

#353874

Brawo!
Uklony.

"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

#353940

Bardzo mi przykro z powodu Pańskiego dyskomfortu spowodowanego poczuciem się wykorzystanym przez niezamierzone pośrednictwo.

Wpadnę jeszcze kiedyś w Pańskie gościnne progi o ile Pan oczywiście pozwoli. Jednak z pewnością nie wcześniej jak za 6 miesięcy (będzie już po paraliżującym kraj półgodzinnym strajku generalnym, więc może będzie o czym porozmawiać).

Dziękuję za gościnę i pozdrawiam, życząc udanej wiosny, lata i jesieni :))

NIEPOPRAWNY INACZEJ...........NIE NIEWOLNIK

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#353956