Fundusz Odbudowy czyli wspólne długi do 2058 roku...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Tak tępej i beznadziejnie przewidywalnej opozycji jak "totalna" PO-mafia jeszcze polski Sejm nie oglądał. Nawet Rysiek Petru nie wywoływał takiej wielkiej wesołości jak liderek Borys Budka. Nie chcę pastwić się nad tym panem, ale są zapewne w PO politycy, którzy z nostalgią wspominają czasy Tuska a nawet Schetyny. To co wyczyniali PO-szuści w czasie debaty nad ratyfikacją ustawy o kredycie unijnym to skrzyżowanie Monthy Pythona z pomysłami Barei. O zachowaniu zawodowych politycznych prostytutek z PSL czy tzw. Lewicy wspominać nie warto. Jedynie grupa ministra Ziobry oraz troje posłów PiS wsparło Konfederację w rejtanowskim geście obrony polskiej suwerenności. Wiedzieli, że to tylko gest, ale będzie potrzebny do przypominania gdy Polacy zaczną we własnych domowych budżetach odczuwać skutki kolejnego "sukcesu" pana Morawieckiego.

Mało kto zwrócił uwagę, że już w ubiegłym tygodniu doszło w naszym kraju do złamania klasycznego trójpodziału władzy. Rządzącym się nie dziwię, że fakt ten przemilczają, natomiast zachowania tzw. opozycji nie rozumiem. Otóż 30 kwietnia rząd czyli najważniejszy organ władzy wykonawczej przesłał do UE ostateczną wersję Krajowego Planu Odbudowy. Dlaczego warto o tym mówić? Bo dokument ten ani przez chwilę nie podlegał kontroli parlamentu!!! A zawiera przecież rozwiązania skutkujące możliwością nakładania nowych podatków na Polaków przez organy UE z pominięciem polskiego parlamentu. Czyli posłowie i senatorowie ze stron internetowych UE mogli dowiedzieć się co zaplanował i przeforsował bez żadnej kontroli rząd Morawieckiego. Parlamentarzyści dowiedzieli się tylko od pana wiceministra Budy, że treść KPO nie podlega ocenie Sejmu i mogą spadać na drzewo. W ten prosty sposób polski parlament niebezpiecznie zaczął przypominać "parlament europejski" czyli fasadę, zza której brukselscy komuniści budują eurokołchoz.

Niewielu odważnych publicystów i dziennikarzy chce dziś nazywać rzeczy po imieniu. Wtorkowe głosowanie w Sejmie było wstępem do oddania części narodowej suwerenności w ręce urzędasów unijnych, niepodlegających żadnej procedurze wyboru i praktycznie niekontrolowanych przez nikogo. Za "sukces" pana premiera przyjdzie nam szybko płacić. Coraz wyraźniej widać, że pan Morawiecki jedno mówi w Polsce a drugie w Brukseli i za każdym razem przekonuje, że mówi prawdę. Grudniowa kapitulacja Morawieckiego w Brukseli to po prostu krok do federalizacji UE, nie mająca nic wspólnego z założeniami twórców UE oraz z programem "Dobrej Zmiany", dzięki której PiS zdobył władze w 2015 roku. Milczy wymownie pan prezydent Duda, milczą Trybunały i Sądy pilnujące praworządności - czy to jeszcze kogoś dziwi...? Mam wrażenie, że wielu moich rodaków uważa, że ten cały "fundusz odbudowy" to gotowe pieniądze, z których Polska otrzyma 770 mld zł. A to po prostu będzie kredyt, zaciągnięty solidarnie przez wszystkie państwa UE na warunkach komercyjnych, który będziemy spłacać nowymi podatkami do 2058 roku. Ale te podatki na państwa narodowe nakładać będą unijni komuniści z pominięciem parlamentów krajowych. W ten sposób UE ratuje kraje - bankruty i buduje "federację europejską" czyli eurokołchoz.

I na koniec- nikt nie wspomina dziś o tzw. mechanizmie praworządności, który na pewno zostanie użyty przeciw Polsce w wygodnym dla unijnych nierobów momencie i może wprost godzić w polską suwerenność. Nikt taktownie nie przypomina napinania się pana premiera na ekranie i straszenie UE wetem. Chciał dobrze - wyszło jak zwykle. Dziś pan Antoni Macierewicz stwierdził, że "...Funduszem Odbudowy de facto zarządzać będzie Bruksela. To ona będzie decydowała o każdym z projektów, który złożył rząd polski (...) Fundusz Odbudowy jest obłożony bardzo istotnymi ograniczeniami (...) czyli uwspólnotowienie długu, co oznacza potencjalną możliwość odpowiedzialności każdego kraju - w tym także Polski - za państwa, które nie będą mogły czy nie będą chciały spłacać długu"!!! A ja mam ciche pytanie Szanowny Panie Antoni - a jak Pan głosował we wtorek w Sejmie...?

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670832

...nie tylko ja mam takie samo zdanie o tym niby sukcesie Polski. Mam podobne przemyślenia, co jest dla mnie dyskomfortem psychicznym, ale rzeczywistości  nie zmienimy: liczą się fakty a te są bardzo niedobre dla Polski i jej suwerenności. Jeszcze przyjdzie nam za to wszystko zapłacić coraz bardziej poddając się komunistom unijnym. Mnie to poraża i nigdy nie myślałem, że za moich rządów do tego będzie dochodziło. Jest mi z tego powodu i przykro, i smutno. 

Pzdr

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1670899