Bida kaput.
Bida kaput!
Trzeba być pozbawionym wyobraźni, aby zadzierać z najsilniejszym i najbogatszym krajem świata, a tak właśnie postąpiły władze Rosji. Pomijając międzynarodowe trybunały biorące się za sądzenie zbrodni wojennych, należy oczekiwać, iż ktoś przy zdrowych zmysłach spowoduje opamiętanie i Bida powróci potulnie do swego kącika. Może być jednak za późno na cichy powrót i w istocie nie będzie gdzie wracać. Nie będzie cichego kącika, gdyż diabli go porwą, a chciwi ludzie rozbiorą cegła po cegle.
Majaczenie, że świat jednobiegunowy, że potrzeba demokracji i systemu wartości, że monopol Zachodu w systemach militarnym, gospodarczym, ideologicznym i kulturowym jest zasadne, ale nie na miejscu, gdyż najpierw trzeba zapełnić brzuchy 140 milionowej społeczności i spowodować, aby wieżyczki czołgowe nie były podatne na wzbijanie się pod niebiosa*, czyli najpierw trzeba pokonać finansową przepaść, a później myśleć o pyskowaniu hegemonowi, a nie odwrotnie.
Środki masowego przekazu i wszelkie gadające głowy tak zwanych ekspertów, a w rzeczywistości szarlatanów, prześcigają się w zgadywaniu czy Bida pokona Nędzę, czy odwrotnie, a to w istocie nie ma znaczenia, żadnego znaczenia, gdyż mleko się wylało jest wojna i liczy się teraz tylko kiedy i co pokona Rosję, „co” gdyż USA traktuje instrumentalnie wojujące w ich imieniu państwa. Nawet jeśliby Ukraina padła, to wojna będzie trwać nadal (znajdzie się "inny młotek"), do końca, do końca Rosji i to było wiadomo od dawien dawna - jasne jak słońce - tylko władze rosyjskie nie chciały przyjąć do wiadomości tej prostej prawidłowości: kto nie z nami, ten przeciw nam … i stanęły przeciw Stanom Zjednoczonym.
* Czołgi rosyjskie (z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku) są tak skonstruowane, że każde trafienie powoduje ogromny wybuch amunicji nagromadzonej we wszelkich dostępnych miejscach, skutkiem czego wieżyczka wylatuje w powietrze nawet na kilkanaście metrów, a załoga ginie.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 791 odsłon
Komentarze
Późny Breżniew...
8 Kwietnia, 2022 - 16:41
Późny Breżniew miał chyba więcej zdrowego rozsądku niż Putin ze swoją wywodząca się z KGB bandą. Breżniew dał się jak dziecko wmanewrować w Afganistan, Putin zaś jak ostatni kacapski durak "chaotyczne" wycofanie się Amerykanów z Afganistanu wziął za przejaw upadku potęgi USA. O ile wiele nie można wymagać od 90 % zwykłych Rosjan, mających kompletnie wyprane mózgi, o tyle szokujący jest obecny zjazd (ponoć profesjonalnych służb) GRU i FSB do poziomu zwykłego kacapskiego duraka (co oczywiście nas może tylko cieszyć).
Serdecznie pozdrawiam
PS System automatycznego ładowania armaty czołgu, występujący choćby w zmodernizowanych rosyjskich T 72 przypomina karuzelę z amunicją umieszczoną w wieżyczce i znacznie zwiększa szybkostrzelność armaty. W przypadku jednak trafienia w wieżyczkę, ta w wyniku wybuchu pocisków wylatuje wraz z załogą wysoko w powietrze. Dlatego w nawet najnowszej wersji czołgów Abrams pozostawiony został ręczny system ładowania wymagający dodatkowego członka załogi.
jan patmo
Załoga ginie nawet wtedy, gdy już wystrzela całą amunicję
8 Kwietnia, 2022 - 16:49
Po prostu kadłub jest opancerzony od przodu, słabiej po bokach, a od góry praktycznie można próbować przebić pancerz z kałacha. ;) Rakiety walą z góry, co widać na filmach, detonują w przedziale załogi i prócz czołgu jest mniej o trzech żołnierzy. Dopiero T-14 jest pierwszym ruskim czołgiem, mającym ochronę załogi także od góry (bezobsługowa wieża). Tyle, że ten czołg jest ciągle prototypem, i to niedopracowanym (od 2015!).
Mnie nie chodzi o te akurat czołgi, lecz o zasadę, ...
8 Kwietnia, 2022 - 18:35
... iż przez całą komunę ćwiczono nas, że ZSRR to potęga jest i basta, a tu taki obciach, ten ich złom pamiętający Lońkę Breżniewa. NATO ma problem skąd takiego szajsu nazbierać, aby wzmocnić naszych sojuszników. Sałdaty głodne, obdarte, benzyny do czołgów ni ma (poszli gdzieś tam po prośbie z wiaderkiem), pocisków ni ma więc zostawiają te wynalazki (wynalezione na szrocie) i idą w cholerę. Zapyziałe tylko patrzą co tu zajuchcić, aby coś zjeść. Armia z ambicjami.
Tylko po co tę bidę reklamować na cały świat.
Apoloniusz
Wojsko
8 Kwietnia, 2022 - 20:20
Trochę te lekceważące komentarze wydają się przesadzone. No a jak to się stało, że najpotężniejsza armia amerykańska wycofała się w pośpiechu z Afganistanu, zostawiając cywili i ogromny sprzęt. Potem tych cywili wybłagiwano u pasterzy afgańskich.
Nie jestem specjalistą, ale myślę, że potencjał rosyjski jest wystarczająco duży, żeby poradzić sobie nawet w warunkach bojkotu i dzielnego oporu Ukraińców, którzy też mają poradziecki "złom" oprócz darów i ofiar pieniężnych. A jeszcze chcą od nas radzieckie/sowieckie czołgi i samoloty.
Irytujące jest ogłaszanie, ile i czego im dostarczamy, uszczuplając nasze zasoby. Jak baby w maglu. Czy w polskim wojsku obowiązuje taka wszechstronna transparentność? Dziennikarze mogliby trochę swoje rewelacje powściągać. Bo to niemądre w warunkach frontu.
Jantar!, taa! ten szum informacyjny graniczy z bełkotem
9 Kwietnia, 2022 - 09:18
Ocena siły militarnej Rosji powinna moim zdaniem ( antysalona, największego w jego mniemaniu! na NP znawcy koni berberyjskich, tudzież i pożycia gęsi irlandzkiej!) winna odbywać się w dwóch wymiarach; statycznym i dynamicznym.
Rozważając ten pierwszy, to potencjał sowieta na papierze może wydawać się, bo jest porażający; podliczając go we wszelkiego rodzaju uzbrojeniu, wydawało się, że Ukraina zostanie zmiażdżona po kilku dniach, skoro było 8;1 , a nawet 10;1! Trzy dni i parada w Kijowie, ordery, marionetkowy prezydent ( vide Czeczenia) i sołdaty morsujący w Dnieprze.
Ale tu się kłania wymiar rzeczywisty, czyli dynamiczny, rzekomo ta niepokonana armia ( co najmniej druga armia świata, ale nieudolnie dowodzona, kiepska logistyka, wydłużone linie aprowizacyjne i ...morale alfonsa rosyjskich żołnierzy, zbrodnie na cywilach, grabież.
Ruskij bardak w całej okazałości.
Same rakiety balistyczne, manewrujące, uderzenie z północy, wschodu oraz południa jak na razie nie tylko odłożyły defiladę w Kijowie, ale co gorsza stawiają pod znakiem zapytania tę coroczną moskiewską hecę UUraaa, urraaa! 9 mają, chyba, że będzie to zbiorowy lament nad poległymi, zaginionymi, wziętymi do niewoli oraz dezerterami.
Efekt zderzenia tych dwóch oczywistych dla mnie rzeczywistości; wymiaru statycznego z dynamicznym rosyjskiego potencjału wojennego widzimy!
Do archiwum ( przynajmniej obserwując dotychczasowe działania Rosjan )należy też odłożyć te rozważania o użyciu wojsk powietrzno-desantowych do uchwycenia przyczółków, bądż opanowania punktów strategicznych w miastach Ukrainy.
Po olbrzymich stratach, zmasakrowaniu przez Ukraińców potężnych Ił 76 z desantami ( ponad 150 spadochroniarzy na pokładzie), licznych zestrzeleniach mocno uzbrojonych szturmowych Ka 52. Rosjanom przynajmniej na razie to sobie odpuścili
Oczywiście nie bagatelizuję potencjału Rosji, ale mądra, skuteczna obrona kraju przez Ukraińców obaliła jeden z mitów, ten o niepokonanej armii rosyjskiej.
Dalej wymądrzać się nie zamierzam.
pzdr
antysalon
bardzo słuszna uwaga!
9 Kwietnia, 2022 - 13:36
Z przerażeniem i paniką słucham od 41 dni tych zapowiadanek, co, gdzie, kiedy i za ile. i komu pomożemy w wojnie Ukrainy z Rosją. Do jasnej cholery, przestańcie odpowiadać na "pytania" różnych "reporterów i dziennikarzy" ( AGENCI bezwiedni lub "wiedni") o szczegółach lokalizacyjnych, ilościowych i innych. Brawo min. Kumoch, jedyny chyba rozsądny i "czujący blusa" VIP.
yenom
to ja kilka zdań w konwencji symulacja liczykrupy
9 Kwietnia, 2022 - 08:40
Fachowcy obliczają, że każdy dzień wojny z niespodziewanie dla Rosji ( oraz zachodu też!) mądrze, zaciekle i skutecznie broniącą się Ukrainą jest bardzo kosztowny.
Albowiem w rachunku bardzo uproszczonym, nazwę go statycznym, jest to min.ok.20 mld $ dziennie, czyli kosztuje to Putina już ok. 800 mld $.
Wchodząc w bardziej dynamiczny szacunek ( ujmując wszystkie aspekty szeroko rozumianych kosztów tej wojny dla Rosji) można dzienne straty podnieść do min. 25 mld$. Czyli ta niespodziewanie dla niej mocno przedłużająca się operacja wojenna, to nawet ok. 1 bln $.
A końca tej planowanej wojny jeszcze nie widać.
PKB Rosji za ub. rok, to ponad 1,6 bln $.( 2022 będzie dużo niższe, min. o 20%) Rezerwy zgromadzone w ostatnich latach w bankach ok. 650 mld $, z tym, że ponad połowa została zamrożona w wyniku sankcji ( USA, UE, Szwajcaria, etc.). Rosja sprzed wojny, to 11 gospodarka świata. Przewiduje się, że kosztowna wojna, sankcje, izolacja technologiczna, odcięcie od surowców strategicznej ( np alum. elekronika, technologie wydobywcze surowców))zepchnie Rosję poza pierwszą dwudziestkę, czyli za ten rok może być tuż przed ...Polską. PKB :USA, UE -ok. 45 bln $ plus min. 12 bln $, to PKB pozostałych krajów nakładających sankcje, embarga, izolujące Rosję po ataku na Ukrainę czyli: UK, Japonia, Australia, Kanada to w sumie ok. min. 12 bln $.
Umowny zachód; 57 bln $ do 1,6 bln (Rosja)Wniosek nasuwa się jeden. Ta wojna jest dla Rosji bankructwem.
Dlaczego Putin w to wszedł?
Wiele wskazuje na to, że przyjął fałszywe założenie co do zdolności obronno-militarnej Ukrainy oraz- braku jedności zachodu, a tym szczególnie determinacji administracji J. Bidena w sprawie ew. sankcji.
pzdr
antysalon
Jak długo walczyłaby Ukraina bez pomocy USA!
9 Kwietnia, 2022 - 13:41
Tu jest pies pogrzebany, czego Rosja (na swą zgubę nie wzięła pod uwagę). To Stany ponoszą koszty finansowe tej wojny i będą w nią inwestować jeszcze więcej, gdyż tym razem widzą szansę na całkowite pokonanie Rosji.
Ukraina (nędza) posiada "same" zalety: ma potencjalnie 3 - 4 milionową armię, kocha Zachód, a przede wszystkim graniczy z Rosją, problem polegał na tym jak doprowadzić do konfliktu obu sąsiadów. Tylko tyle.
Od kilku lat (najpierw Trump, a teraz Biden) zbroili Ukrainę, teraz słychać, iż USA będzie dosyłać broń ofensywną, więc jasno widać cele strategiczne USA. Poczekajmy, a ukraińscy czołgiści, piloci, operatorzy rakiet długodystansowych, będą szkoleni w Polsce i dopiero się zacznie zabawa.
Apoloniusz
Apoloniusz!. psa nie tykaj!, gdyż jest ich tak wiele, że co rusz
9 Kwietnia, 2022 - 19:26
gdzieś ...pogrzebany! Proponuję pozostać przy skundlonej nie tylko moralnie Rosji.
Otóż wiedziała ona o tym, że Ukraińcy ( wojsko oraz obrona terytorialna) byli przez ostatnie lata intensywnie szkoleni przez, nazwijmy to umownie, różnych instruktorów.
Odnoszę wrażenie, że sowiet w swym zadęciu i permanentnych majakach o potędze, dopuścił się tylko grzechu pychy!
I nie docenił też chyba, że Ukraińcy będą aż tak pojętni w sztuce wojennej i mocno zmotywowani, by bronić swego młodego państwa.
A niby taki mają wywiad!, tyle kasy na korumpowanie zachodu. I?
Co zaś do " ...problem polegał na tym jak doprowadzić do konfliktu obu sąsiadów.", to chyba jakby Ci umyka fakt, że w 2014, to Rosja zaatakowała Ukrainę.
pzdr
antysalon
Antysalonie, nic mi nie umyka, ale 2014 wcale nie był początkiem
10 Kwietnia, 2022 - 00:00
... przypomnij sobie, iż wcześniej był "reset", 'Majdan", pomarańczowa rewolucja, a w 2015 Syria, później staruszek prezydentem USA i ucieczka Jankesów z Afganistanu, ... cały splot rosyjskich sukcesów. a teraz mamy to.
Sukces gonił sukces, czyli żarło, żarło i zdechło.
Apoloniusz
Apoloniusz!,skasowanie sankcji Trumpa na NS2, potem zgoda Bidena
10 Kwietnia, 2022 - 07:42
aby Putin mógł sobie wykroić kilka "plasterków" z Ukrainy.
Kompromitacja w Afganistanie; pozostawiony w popłochu tam sprzęt, gdyby został planowo wycofany, dozbroiłby nie tylko armie wschodniej flanki, lecz co ważne także Ukrainę.
Aż przykro było patrzeć, co wyrabiał sleepy Joe, Biden na początku kadencji.
Wszystko to rozzuchwaliło Putina, utwierdziło zachód, szczególnie Niemcy i Francję, że Putinowi należy dać wolna rękę na wschodzie.
pzdr
antysalon
Antysalonie, w tym szaleństwie była (i jest) metoda.
11 Kwietnia, 2022 - 13:14
Spójrz na te opisywane przez siebie przypadki "śpiącego Joe'go" jak na maskirowkę, mającą na celu wprowadzić Rosję w błąd, iż Stany są rozłożone na łopatki.
Co USA straciło na pozostawieniu uzbrojenia talibom? Co najwyżej ból głowy mają Chiny i Rosja, a co takiego stało się po "zgodzie " Bidena na NS2, wszak i tak jest unieruchomiony. Rosja poszła na to, po swoją zgubę.
To nie był przypadek te niby słabości USA, bo niby co, byli słabi, a teraz gniotą Rosjan? Stany Zjednoczone nigdy nie śpią, co widać, słychać i czuć.
Apoloniusz