Zielona zaraza

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

 

 

 

Kiedy w czasach zimnej wojny Ronald Reagan za pomocą wyścigu zbrojeń wykańczał ekonomicznie sowieckie imperium zła, w europie bardzo aktywne stały się różne liczne ruchy pacyfistyczne, które wzywały świat do rozbrojenia. Co najbardziej interesujące, owi miłośnicy pokoju apelowali głównie do świata zachodniego i tak naprawdę według ich postulatów to rozbrojenie miało być jednostronne.

Dzisiaj już wiemy, że owe ruchy pokojowe wykorzystujące głównie tak buntowniczą jak i naiwną młodzież, finansowane i inspirowane były przez sowieckie służby specjalne. Wielu aktywnych działaczy tamtych rozbrojeniowych organizacji zrobiło później oszałamiające polityczne kariery, czego najlepszym przykładem jest szefowa unijnej dyplomacji lady Catherine Ashton.

Dzisiaj podobną rolę pełnią tak zwani „zieloni” i może nie warto byłoby się nimi specjalnie zajmować gdyby nie wielka próba, jaka w najbliższym czasie czeka Polskę. Szykuje się w najbliższych tygodniach i miesiącach prawdziwy najazd owych „zielonych” terrorystów na Polskę i akcja uniemożliwienia wydobycia w Polsce gazu łupkowego. Właśnie ugrupowanie Zielonych w parlamencie europejskim chce zakazać w Europie wydobycia tego gazu.

Polskie olbrzymie złoża to ogromne zagrożenie nie tylko dla Gazpromu, który stracić może fortunę, ale i śmiertelny cios w Gazociąg Północny i całkowite podważenie politycznego i ekonomicznego sensu tej kosztownej inwestycji.

To, że owe ekologiczne ruchy są sterowane przez rosyjskie i niemieckie służby widać jak na dłoni właśnie na przykładzie rury kładzionej na dnie Bałtyku.

Jak to się dzieje, że owi obrońcy naturalnego środowiska siedzą cicho, podczas gdy na dnie morza, slalomem między beczkami z iperytem, zakłócając tarło tak ukochanego przez europejczyków dorsza i innych gatunków ryb, kładzie się rurę, którą ma popłynąć gaz w ilości idącej w miliardy metrów sześciennych? Gdzie podziały się statki Greenpeace czy nasi rodzimi ekolodzy, którzy za rządów „pisowskiej junty” pod wodzą redaktora Adama Wajraka z Gazety Wyborczej masowo zawiśli na drzewach w Dolinie Rospudy?

Gdzie się podział Dariusz Szwed ze swoimi Zielonymi 2004, tak aktywny w Dolinie Rospudy i zupełnie niewidoczny w sprawie gazociągu północnego? Gdzie się podziali ci wszyscy eksperci i działacze ekologiczni zapełniający telewizyjne studia w 2007 roku? Dlaczego zakochana w urokach Doliny Rospudy, Gazeta Wyborcza nie darzy podobnym uczuciem Bałtyku?

Przed Polską niepowtarzalna dziejowa szansa, jaką jest gaz łupkowy. Jest to też niebywała okazja dla nas Polaków by ujrzeć jak na dłoni lobby rosyjskie i niemieckie w Polsce, które będzie musiało się uaktywnić na skalę dotąd niespotykaną. Myślę, że w niemal 100% przypadków będą to te same osoby, którym podoba się smoleńskie śledztwo i pułkownik Edmund Edmundowicz Klich.

Obserwujmy bacznie, którzy polscy politycy, media, „eksperci”, dziennikarze i ekolodzy w trosce o interesy Moskwy i Berlina zaczną bić na trwogę i rozrywać szaty nad degradacją środowiska naturalnego w naszym pięknym kraju i wykrzyczą głośne NIE dla gazu łupkowego w Polsce oczywiście w poczuciu patriotyzmu i troski o przyszłe pokolenia.

W jakim kierunku i stylu pójdą te ataki uderzające w żywotne interesy Polski dał nam już przykład w ubiegłym roku prezydent Bronisław Bul-Komorowski mówiąc:

„Eksploatacja gazu z łupków musiałaby oznaczać zastosowanie metod odkrywkowych, jak w przypadku węgla brunatnego, a zatem byłaby to dewastacja obszarów krajobrazowych Polski”

Ta szykująca się „zielona wojna” będzie wielkim testem dla całego narodu, a jej wynik to będzie triumf zbiorowej mądrości Polaków lub polskiej głupoty.
 

Brak głosów

Komentarze

Wczoraj, na trójce po opisach krakowskich demonstracji antyatomowych wrzutka o trzech protestach antyłupkowych we Francji, wieczorem na Wirtualnej ględzenie jakiegoś profesora z dziwnego uniwersytetu w Stanach o metanie z łupków i jego wpływie na efekt cieplarniany. Agentura wpływu zaczyna działać.

Vote up!
0
Vote down!
0
#152769

Powoli się rozkręcają

pozdr

Vote up!
0
Vote down!
0
#152775

są wykorzystywani od dawna. Kilka lat temu wypłynęła zabawna historia z Holandii. Miejscowy rezydent rosyjskiego wywiadu po pijaku pochwalił się, że w ciągu paru godzin jest w stanie wyprowadzić na ulicę 10 tys. ludzi pod dowolnym hasłem (ochrona przyrody, gejów, pokoju itp). Oczywiście on już nie pracuje, ale "zieloni" zostali. Są prominentnymi politykami jak Joshka Fisher. Aktualnie w radzie nadzorczej rurociągu Nabucco (konkurencja dla Gazpromu). Jest on najlepszą gwarancją, że rurociąg ten nigdy nie powstanie.

Vote up!
0
Vote down!
0

Leopold

#152781

na tyle, na ile mnie stać:(

 

JG: 18 kwietnia do Warszawy zjeżdżają się zieloni z całej Europy, by protestować przeciw wydobyciu gazu łupkowego w Polsce. Gazprom przystępuje do ofensywy. Nieprzypadkowo też najwięcej zielonych wybiera się do nas z Niemiec. Jeśli zaczniemy wydobywać gaz, Nordstream straci ekonomiczny sens. Rozpoczyna się największa polska wojna w czasach pokoju...,

 

 

JG: Siła reakcji na mój poprzedni wpis (o protestach ekologów przeciw wydobywaniu gazu łupkowego) jest naprawdę budująca. Obserwuję też wzrost zainteresowania mediów tą tematyką, nie mówiąc już o politykach, i to wszystkich partii. Wygląda na to, że w tej sprawie będziemy zdolni do solidarności."

 

Wątpliwe, że PO weźmie udział w tej wojnie, nawet jeśli wygra jesienią. Świadomość sytuacji mają, tylko woli politycznej brak.

Gowin jednak ma nadzieję... ?

 

Vote up!
0
Vote down!
0
#152786

terroryści pilnują lepiej wód Oceanu Spokojnego aby nie poławiano w nim napromieniowanych ryb za przyczyną japońskiej Fukushimy. Chyba jeszcze nikt im nie spuścił porządnego manta, że tak rozrabiają. Pamiętam, jak w Augustowie jeden z mieszkańców podszedł do nich i zagroził, że jak wyciągną swój transparent to on im spuści wp.... Nie wyciągnęli. Pokazywała to któraś telewizja. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że wszelkie akcje zielonych są finansowane przez określone lobby mające swoje interesy i niech nikt mi nie mówi, że chodzi o ochronę przyrody.

Vote up!
0
Vote down!
0

Szpilka

#152824

Wszystko prawda, Kokosie. Od siebie dodam, że "Zieloni" pewnie umilkną, gdy już Gazpromowi uda się położyć na polskich łupkach swą niedźwiedzią łapę... http://www.niepoprawni.pl/blog/287/polskie-lupki-dla-gazpromu

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Vote up!
0
Vote down!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#152833

widziałem w faktach tefałkurwy z niebieskim kułeczkiem "sensacyjny" news, jakoby od wydobywania gazu łupkowego... woda się w kranie miała zapalać! :D
Oczywiście te dziennikarskie ścierwa słowem się zająknąć nie zamierzają o szkodach ,które mogą wyniknąć z wtłaczania CO2 do głębszych warstw gruntu. To oczywiście pomysł z UE. Ta metoda miałaby być po prostu PRZETESTOWANA na Polsce. Jerzy Buzek jest jej wielkim zwolennikiem. Ciekawe, czy ten półinteligent zdaje sobie sprawę, jak mocno mogłoby to zmienić odczyn gleby i jakie byłyby konsekwencje dla całych ekosystemów...
a do greenpeace to mam stosunek ambiwalentny, bo jednak trochę dobrego też zrobili (np. dzięki nim nestle odjebało się od lasów tropikalnych), a poza tym mają fajne dupy w szeregach ;-)

Vote up!
0
Vote down!
0
#152855

Daleka jestem od niewykorzystywania dóbr naszej ojczyzny, dla naszego dobra i dla dobra naszych pokoleń. Daleka jestem od niszczenia polskiego przemysłu, od eksportu miejsc pracy za granicę przez zamykanie polskich zakładów.
Kilkanaście dni temu robiłam zdjęcia w pewnym warszawskim zakładzie i gdy ujrzałam silnik elektryczny (pracujący) z napisem "made in Poland" i datą 1985... hm, zrobiło mi się bardzo smutno. Bo ile dziś jest rzeczy, na których widnieje napis "wykonano w Polsce"?

Pół roku temu bardzo niewiele wiedziałam o pozyskiwaniu gazu ziemnego z pokładów łupkowych. Teraz, wiem nieco więcej i postanowiłam pogłębiać tę wiedzę w miarę pojawiających się możliwości.
Jestem absolwentką Akademi Rolniczej. Studia kończyłam na początku lat 90. i specjalizowałam się w wodzie. Pamiętam słowa jednego z profesorów, który poruszył temat pokładów wody oligoceńskiej. Powiedział on, że pokłady wody oligoceńskiej powinny być chronione. Powinny być zabezpieczone dla przyszłych pokoleń.

Technika uwalniania gazu z pokładów łupkowych polega na wtłoczeniu koktajlu kilkudziesięciu chemicznych związków organicznych i nieorganicznych na głębokość około 1 000 metrów pod glebę.

Dzięki tym związkom chemicznym, gaz jest uwalniany z łupków, rzec by można -- jest z nich wypierany. Wtłoczona woda, a także pokłady wody znajdujące się na tym poziomie oraz na poziomach wyższych (gaz migruje ku powierzchni), staje się przesycona metanem oraz wszelkimi chemikaliami zastosowanymi w procesie takiego pozyskiwania.

Kilka dni temu widziałam dwugodzinny reportaż o tej metodzie. Kilka obrazków szczególnie utkwiło mi w głowie -- np. gdy farmerzy odkręcają kran z którego powinna lecieć woda z ich studni głębinowych. I woda leci. Sęk w tym, że gdy do kranu podstawi się zapalniczkę, to... pojawia się obłoczek wybuchu. Gdy do wody zbliża się czujnik metanu -- czujnik ten wyje jak przystawiony do odkręconego palnika.

Jak wspomniałam, temat mnie zainteresował z racji wykształcenia i gdy pojawi się możliwość poszerzenia wiedzy, zapoznania się z badaniami naukowymi -- zagłębię się.

Wody powierzchniowe, podskórne są mniej lub bardziej zanieczyszczone. Przeszły setki procesów technologicznych w naróżniejszych zakładach chemicznych, farmaceutycznych, garbarniach, fabrykach. Spływa do nich to co rolnik wylewa na pole. Nierzadko, nie nadają się do spożycia. Nie bez kozery, częstym widokiem jest osoba donosząca wodę w baniaku "ze źródełka".
Wody reliktowe, oligoceńskie to zasoby których "nie dotkną geniusz ludzkiego zniszczenia". Nie ma w nich zanieczyszczeń naszej cywilizacji. Należy je chronić a nie wpierdzielać tam za pomocą rur jakieś gówna chemiczne. Chronić, ponieważ są nieodnawialne (znajdują się w warstwach wodonośnych przykrytych warstwami nieprzepuszczalnymi) lub odnawialne szalenie powoli.

Kto chętny aby jedyna woda zdatna do spożycia była dostępna w handlu? No proszę podnieść rękę!

Dla zainteresowanych legislacją europejską w tym temacie:
http://www.euractiv.pl/innowacyjnosc-i-kreatywnosc/artykul/francja-zakae-wydobycia-gazu-upkowego-002561

Vote up!
0
Vote down!
0

--
http://3minuty.wordpress.com/

#152882

ten news w tefałenie zwyczajnie wyśmiałem, gdyż pachniał mi tanią sensacją i podszeptami gazpromu.
No ale widzę że jesteś zorientowana w temacie (wyszło na to, że nie tylko Buzek, ale ja też jestem półinteligentem :/ )
Miejmy nadzieję, iż w przyszłości technologia wydobycia gazu łupkowego zostanie udoskonalona (odkrywkowo może?^^)

Vote up!
0
Vote down!
0
#152919

Mamy wystarczająco dobrych specjalistów w Polsce, aby nie zrobić sobie w brew :)

Licho wie, kto robił ten reportaż i za czyje pieniądze.

To na tym m.in. polega ta wojna...

Vote up!
0
Vote down!
0
#152945

A tak poważnie , rozmawiamy o eksploatacji gazu za 5 -10 lat .To jest przestrzeń w której technologia wydobycia może zmienic sie wiele razy ;
A propos odkrywki z glębokości 1000 m ( w Wejherowie wiercili 3 km ) to abstrakcja i nie dla tego typu surowca .
Skutki szczelinowania wypełniaczami chemicznymi na dzisiaj są nieznane( ta metoda funkcjonuje od 10 lat , wcześniej używano przez 100 lat piasku ) .

Srodowisko jest wazne , ale cash najwazniejszy jak mawiaja ZIELONI i GAZPROM !
To co boli to 3 pakiet energetyczny UE , ustalajacy dostep do gazociagów - wiecej zrodel , wiecej dostawcow , wieksza konkurencja = nizsza cena .
A DZIECI W SUDANIE GŁODUJA !

Vote up!
0
Vote down!
0

Maciej61

#152940