Oj Wacuś, Wacuś będziesz wisiał za cóś

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

 

Odsłonięcie w Zakopanem pomnika Józefa Kurasia, słynnego „Ognia” po raz kolejny udowodniło, że nie ma już chyba ani jednego przywódcy polskiego antykomunistycznego zbrojnego powstania, który byłby i w obecnych czasach tak znienawidzony przez antypolskie środowiska i na temat którego działalności nawet dzisiaj gotowi się stawiać „świadkowie historii” z Podhala, by pluć na polskiego bohatera. Wygląda na to, że Józefowi Kurasiowi w III RP przypadła rola „przeklętego” wśród „wyklętych”.

Jednak jego bohaterska walka i śmierć będą dla mnie tylko pretekstem do poruszenia sprawy dla nas, jako Polaków bardzo wstydliwej, ale wyjaśniającej w dużym stopniu niechęć części Podhalan do legendarnego „Ognia”.

Oto szczycimy się często tym, że w Polsce nigdy podczas okupacji nie doszło do masowej kolaboracji z niemieckim okupantem i nie wydaliśmy na świat kogoś w rodzaju Vidkuna Quislinga.

Niestety jeżeliby szukać jakiegoś przykładu największej polskiej kolaboracji z niemieckim okupantem to nasze oczy muszą się zwrócić właśnie na Podhale.

Już 7 listopada 1939 roku wjeżdżającego z wielką pompą do udekorowanego swastykami Krakowa, Hansa Franka, witał znany na Podhalu działacz ludowy, Wacław Krzeptowski w otoczeniu uroczyście wystrojonych góralek i górali.

Wiernopoddańcze przemówienie Krzeptowskiego przeszło do historii, jako „Hołd Krakowski”. Już pięć dni później przybyłego do Zakopanego Hansa Franka Krzeptowski i jego zwolennicy witali pod udekorowaną symbolami hitlerowskimi bramą Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Tak oto narodziła się na Podhalu idea Goralenvolk oraz rozpoczęła historia zdrady polegająca na współpracy z wrogiem i okupantem oraz na kłamstwie twierdzącym, że nasi górale to w prostej linii germanie.

W 1942 roku powstał Komitet Góralski w Zakopanem, którego przywódcą został Wacław Krzeptowski. Członkowie tego komitetu mieli stanowić bazę, w oparciu, o którą zbudowany zostanie przyszły rząd „państwa góralskiego” z „goralenführerem” Krzeptowskim na jego czele. W lutym 1942 roku Wacław Krzeptowski udał się do Ochotnicy i Tylmanowej by tam po głównych niedzielnych nabożeństwach zapowiedzieć utworzenie „Legionu Góralskiego SS” (Goralische Freiwilligen SS Legion), który będzie walczył u boku armii niemieckiej. Towarzyszyli mu w trakcie tych przemówień miejscowi kolaboranci, Jan Hamerski z Ochotnicy i Jan Barnaś z Tylmanowej.  

Dzisiaj ocenia się, że niemieckie kenkarty dobrowolnie wzięło, czyli przynależność niemiecką zadeklarowało około 20 procent mieszkańców Podhala, co daje w przybliżeniu 30 tysięcy osób. Kolaboracyjny Komitet Góralski, swego rodzaju samorząd wraz ze współpracownikami i donosicielami to kilkaset osób najaktywniej zaangażowanych w kolaborację z okupantem niemieckim.

I teraz wrócimy do „Ognia”. Otóż jeszcze pod pseudonimem „Orzeł”, działając w Konfederacji Tatrzańskiej zwalczał on zaciekle rodzimych zdrajców z goralenvolk, za co ci z kolej w akcie zemsty dopomogli swoimi donosami Niemcom w straszliwym mordzie dokonanym na ojcu, żonie i maleńkim dziecku Józefa Kurasia, których spalono w ich własnej chałupie. To po przeżyciu tej traumy Józef Kuraś przyjął pseudonim „Ogień”, a na całym Podhalu coraz popularniejsza stawała się prorocza przyśpiewka na temat Wacława Krzeptowskiego, „Oj Wacuś, Wacuś będziesz wisiał za cóś”.

Wstydliwa historia kolaboracji na Podhalu przestaje być powoli tematem tabu, a niechęć wielu rodzin czy wręcz całych rodów góralskich do „Ognia” nie wynika bynajmniej z „terroru i strachu”, jaki siał w okolicznych wioskach i miasteczkach, ale ze zwykłego palącego ich do dziś wstydu.

Żywa jest na Podhalu pamięć o góralach i góralkach, którzy za przynależność do Goralenvolk otrzymali od żołnierzy Kurasia publicznie karę w postaci chłosty wykonywanej wyciorami od karabinów na gołe tyłki bez oglądania się na wiek czy płeć ukaranych.

Ból szybko minął, ale wstyd i hańba trwają do dzisiaj i towarzyszą kolejnym pokoleniom, co ułatwia twórcom „czarnej legendy” o „Ogniu” pozyskiwać kolejnych świadków jego „bandytyzmu” i „antysemityzmu”.

A co się stało z Wacławem Krzeptowskim?

Ukrywającego się w szałasie na Polanie na Stołach, zdrajcę pojmał oddział dywersyjny Armii Krajowej „Kurniawa” dowodzony przez por. Tadeusza Studzińskiego „Kurzawę” i po odczytaniu mu wyroku, spełniając proroctwo z góralskiej przyśpiewki, powiesił dnia 20 stycznia 1945 roku. Przy powieszonym odnaleziono list o treści:

"Ja niżej podpisany Wacław Krzeptowski urodzony 1897 roku dnia 24 czerwca w Kościeliskach przekazuję cały swój nieruchomy i ruchomy majątek uwidoczniony w księgach hipotecznych w Zakopanem na rzecz oddziału partyzanckiego Kurniawa grupy Chełm AK z własnej nieprzymuszonej woli, jako jedyne zadośćuczynienie dla narodu polskiego za błędy i winy popełnione przeze mnie wobec polskiej ludności Podhala w okresie okupacji niemieckiej od roku 1939 do 1945. Kościelisko, 20 stycznia 1945, 22.30"

Józef Kuraś niemal dokładnie o dwa lata przeżył kolaboranta, Wacława Krzeptowskiego. Ranny w zasadzce i odwieziony do szpitala w Nowym Targu popełnił samobójstwo 22 lutego 1947 roku. Co stało się z jego ciałem do dzisiaj nie wiadomo.

„Ciało w dziwny sposób zniknęło. Dlaczego miał nie mieć grobu? Jeśli był bandytą, niech ludzie plują na grób bandyty. Widać jednak nie. W tym życiu i śmierci musiało tkwić coś autentycznego, co było groźne. Trup mógł pewnego dnia ożyć”

Ks. Józef Tischner

Artykuł opublikowany w listopadowym numerze miesięcznika „Zakazana Historia”

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

10 :)..dzieki za temat...zgadza się...chłosta na gołą rzyć bardziej bolała niż inne kary...do dziś na słowo Kuraś niektórym porwozy na szyi wychodzą...
...a Wacuś jak to Wacuś chcioł pewnikiym zrobić se natyn czos taką swoistom partię miłości, jako teroz robi Donuś...pozdrawiam niepoprawnie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#388987

....historia Goralenvok i epizod Wacława Krzeptowskiego, dla mnie, jest czarno/biała.
Ale warto przebrnąć przez rozmowy ze świadkami historii.
- W sekwencji od 45 min., jest rozmowa z Ks.Mieczysławem Zoniem z Jaszczurówki, to ten Kapłan na kwestie "winy i niewiny", puentuje : "Gdzie twój honor, Gorolu"??
Wszyscy, którzy kochają Góralszczyznę, powinni ten reportaż, wysłuchać :

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389002

...oczywiście Maruś..niektórzy kombinują jak konie pod górę..faktycznie partyzanci się może pośpieszyli, ale wypowiedź tego Jana Szczepanika i tego Krzeptowskiego ze związku podhalan, to kombinacje tatrzańskie...Zakopane...zaiste to dziwne miejsce...podobno to była enklawa dla współczesnych mafiozów, gdzie mogli się spotykać i spacerować beztrosko, bo ponoć była taka niepisana umowa gangsterów, że w Zakopanem "nie walczymy ze sobą"..oczywiście dopóki nie ciupnęli Perszinga..wtedy niepisane umowy straciły moc...poza tym widziałeś , jak gorole sprzedały Kolejkę na Kasprowy...

http://klubdyletantow.blogspot.com/2013/10/zboje-znow-grasuja-na-podhalu.html

..czy coś się zmieniło od czasów wojny...tak, inne metody działania..ja szczerze wolę Orawianów..naród honorowy :)))pozdrawiam niepoprawnie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#389026

...witojcie Gazdo.
Oczywiście, zgadzm się z każdym Twoim słowem.
Dlatego napisałem, że dla mnie ta konkretna sprawa jest ,
czarno biała.
Alle mimo wszystko, warto wrócić do rozmowy z Henrykiem Krzeptowskim.
W sekwencji 23;47 min., zadał pytanie dziennikarzowi :
"Jak potraktować akt,ogólno/narodowej zdrady, po1945 AD" ?
...zapewne miał na myśli, ciche poddaństwo stalinowskiemu okupantowi.
Doskonale wiesz, że istnieją rózne akty zdrady,
Jawne, ukryte, indywidualne, zbiorowe etc.
A jak nazwać te 44% oglądaczy TVN-u, którzy głosują na Tuska, Bula i innych szkodników....to nie jest akt zdrady swojego Narodu ?
A,to towarzystwo, "czerwonego cepa" z NE, to nie zdrajcy ?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ale, nic to Robercie, póki co :
"Orawo, moja Orawo"
Z mego okna widać góry
Na skalistych grzędach
Przetrę szybę, ciepłą dłonią
Razem z niemi siędę..."

Miłego Dnia,Gazdo Robercie,
Marek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389092

..zgadza się Marku...ale oglądacze TVN-u to jednak ofiary...takie ofiary zombi, które są zahipnotyzowane ...
..fakt, po 45 nastąpiła eskalacja zdrad narodowych, ale to nie usprawiedliwia Wacka..niemniej nad tym całym ludzkim nieszczęściem dyszy Demon, a jego zadanie jest, aby przynajmniej Polska została zmiażdżona, ta enklawa chrześcijaństwa jest atakowana niemniej uporczywie, niż wtedy..pozdrawiam Cię Marku..R.

ps. jeśli chodzi o "czerwonych cepów", to sami się wyryglują w odpowiednim czasie...prawda jednak jest mocna..przebija się zawsze, i zawsze kłamstwo spycha do czeluści...:)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#389164

Gdyby czekać na ruskich i na jakiś sąd jak mówi jeden z rozmówców na filmie, to pewnie skończyłoby się to tak, że ruscy powiedzieliby "Wacuś, ty się nadajesz, będziesz dyrektorem".
I taki byłby finał.
Remek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#389067

..tak, jednak masz rację..wszak Wacuś uciekając w góry próbował nawiazać współpracę z radzieckimi partyzantami, czyli kolaborowałby dalej, ale już z innym okupantem ...to nie ulega watpliwosci...pozdrawiam niepoprawnie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#389089

  Jako uzupełnienie tematu dyskusji proponuje  film," My Ogniowe dziec"i.-  http://youtu.be/1fLhDTxeT4c.

 

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389190

Ja przepraszam, można prowadzić dysputy na temat różnych "nadreprezentacji" w kolejnych powojennych rządach, ale kim byli Bielak i Gomułka, jak nie polskimi Quislingami?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>ro</p>

#389000

Znam jednego gorala, ktory ma we krwi nienawisc do Kurasia,a jedyny argument, ktory przytacza to ze OGIEN mordowal porzadnych ludzi.
Ten "moj" goral pochodzi ze Szczawnicy i nie tylko zle sie wyrazal o Kurasiu, ale o obecnej sytuacj zapalony zwolennik PObolszewi oczywiscie nienawidzi sekty smolenskiej z Macierewiczem na czekle,nie wspomne o Kaczysnkim.
Ten goral oczywiscie wierzy w pancerna brzoze, a ostatnio powiedzial ze wszystkie powstania polskie wlacznie z Warszawskim to byla jedna wielka kleska i bzdura calkowiecie niepotrzebna.
Ja znim nie dyskutuje juz bo to nie ma najmniejsego sensu jest tak zprogramowany.

Ale,ale zaczolem sie zastanawic skand on sie tu wziol w czasie kiedy paszportow "byle komu" i nie dawano sie okazalo ze ten goral to wieksza swolocz on kapowal w PRLu na swoich i podpisal lojalke przed wyjazdem z Polski.

Oczywiscie nie mozna mowic zew szyscy gorale to potomkowie niemieckich kolaborantow niemniej jednak jak jakis goral jest za PObolszewia to jest pierwszy sygnal ostrzegawczy skada u niego ta nienawisc do Polski sie wziela.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389016

masz teraz okazję zapytać o "Goralenvolk" i będziesz wiedział  co to za gorol. Ja poznałem kilku górali i ci w moich oczach to patrioci i wspaniali kumple. Widać , nie można wszystkich mierzyć jedną miarą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lupo

#389036

O wojnie na Podhalu i w Tatrach pisała Maria Kann i Jalu Kurek.
Ponadto istotnym faktem były doświadczenia laboratoryjne na Góralach. Kto podpisał zgodę na przyjęcia goralenvolk-u, ten nie był zmuszany do doświadczeń medycznych. Nic w życiu nie jest czarno-białe.

************************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#389018

ale zeby Polakow na wolnosci to znaczy w czasie okupacji tak szantazowali to chyba bajka dla wytlumaczenia postepowania gorali.
Zrerszata to nie jest zadne wytlumaczenie gdyz kazdy wiedzial w czasie okupacji ze zdrada to smierc tak ze wybor zaden alternatywa byla walka ale gorale ci co zdradzili woleli zdradzic.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389057

Coś mi się zdaje, że im głośniej będzie o Goralenvolk, tym większym uznaniem miejscowych będzie się cieszyć legenda "Ognia".
Koncert Andrzeja Kołakowskiego dla Górali w USA, poświęcony Józefowi Kurasiowi i odbiór pieśni - hołdu dla "Ognia", wskazuje na to wyraźnie.

Film polecany przez Marusia ukazuje przebijającą się u "adwokatów" Wacusia nadzieję, że "legalny sąd" mógł rozstrzygnąć inaczej.
Szczerze wątpię, tym bardziej, że Morel tylko czekał na takich, którzy dziękowali Niemcom za "oczyszczenie" Polski z Żydów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389068

http://historiarabki.blogspot.com/2012/02/narod-polski-czy-goralski.html

Jeszcze jeden "temat"-

Aktion Saybusch (Akcja Żywiec)

http://www.fronda.pl/a/saybusch-aktion-jak-hitler-budowal-raj-dla-swoich-chlopow,14592.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389077

postawe tego "mojego"gorala ze Szczawnicy.
Bo jak sie okazalo to w Szczawnicy prawie wszyscy wzieli goralskie kenkarty.I teraz wiem dlaczego tem goral tak nienawidzi i sie zle wypowiadal na temat OGNIA.
Teraz sie nie dziwie ze byl kolaborantem komuszym i jest PObolszewickim zwolennikiem i nienawidzil kaczynskiego i wierzy w MAKowska wersje jak w biblje.Ten "moj "goral"to typowy przyklad zdrajcy i szmaty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#389210