Bzdury o rządach prawa w tzw. III RP

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Wiele się mówi o rządach prawa, choć przecież wszyscy doskonale widzą jak fatalnie funkcjonuje niezdekomunizowane polskie sądownictwo.

W tzw. III RP nie było nigdy rządów prawa. Rządy prawa są bowiem efektem porozumienia pluralistycznych sił politycznych powstających oddolnie w procesie społecznej ewolucji. W III RP zmiany zostały zainicjowanie odgórnie przez porozumienie komunistów z częścią działaczy Solidarności i nie miało charakteru demokratycznego, czego dowodzi chociażby ordynacja wyborcza do wyborów z czerwca 1989 r.. Czy można być częściowo w ciąży ?

Pierwszym objawem początku demokratyzacji w Polsce było wejście do Sejmu, oprócz PISu, Ruchu Kukiza, bo inne partie to były wydmuszki wykreowane na potrzeby systemu postkomunistycznego.

Transformacja odbywała się więc pod dyktando swoistej dyktatury magdalenkowej w wyniku czego Polska ciągnęła się w ogonie przemian politycznych w byłym bloku komunistycznym. Proces demokratyzacji był celowo hamowany przez zakulisowe porozumienia beneficjentów Magdalenki, patrz “nocna zmiana”, nierówny dostęp do mediów oraz przez represje skierowane przeciwko niezależnym grupom antykomunistycznym, jak PC czy Radio Maryja, oraz przez złodziejską prywatyzację, ograniczającą dostęp do zasobów ekonomicznych, czy takie zakulisowe rozgrywki jakie ujawniła afera Rywina.

Tak więc hałas wokół TK jest tylko kolejnym krokiem postkomunistycznego establishmentu usiłującego zachować przywileje w postaci jednej z niedemokratycznych instytucji wykreowanych w okresie transformacji.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:4)

Komentarze

Obecny TK wzbudza wyłącznie politowanie i śmiech, a jego szef to typowy funkcjonariusz tzw opozycji, który do reszty ośmieszył nie tylko ten organ, ale pośrednio całe obecne środowisko sądownicze. Nie ma tu mowy o żadnej niezależności czy kierowaniu się literą prawa w tym konstytucji. Sam łamiąc prawo udaje, że jest jego obrońcą. TK de facto stał się drugą izbą parlamentarną zarządzana przez obecną tzw opozycję , w której stanowi ona w tym organie większość wobec mniejszości partii obecnie rządzącej w Polsce. Jedynym celem tego żałosnego organu jest torpedowanie wszelkiej działalności obecnie rządzących w tym m.in. środkami pozaprawnymi . W tej sytuacji żadne kompromisy nie uzdrowią tego skompromitowanego organu, jak również nie uzdrowi tego wymiana szefa. Po prostu cały ten obecny TK należy rozgonić jako instytucję ewidentnie szkodzącą nie tyle rządzącym co całej Polsce, niestety, ale również z zastosowaniem środków pozaprawnych. Utrzymywanie tego organu przez społeczeństwo stosując m.in. wysokie wynagradzania i rozmaite przywileje osobników tam funkcjonujących (bo przecież nie pracujących) jest SKANDALEM!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1518301