Skończył się kanon piękna
Francja i cały filmowy świat opłakuje „legendę stulecia”
Zmarła Brigitte Bardot, jedna z ikon kultury lat 50. i 60. XX wieku. Była legendą kina, a także modelką i piosenkarką. Później zdobyła uznanie dzięki swej pracy na rzecz ochrony praw zwierząt.
Miała 91 lat.

Brigitte Bardot była i długo jeszcze będzie jedna z niewielu prawdziwych ikon kina i stylu. Ona wyznaczała kierunki i modę, a nie dostosowywała się do nich. Miała talent, urodę i przede wszystkim charakter i osobowość
R.I.P
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 185 odsłon

Komentarze
kino minus ikona
28 Grudnia, 2025 - 18:47
Brigitte Bardot wystawiała swoje atrakcyjne krągłości na widok publiczny we właściwym czasie, czyli w latach, kiedy pamięć o minionej wojnie i strach przed nową były w Europie wszechobecne. To lata zimnej wojny. Ludzie pragneli innych tematów do rozmów niż wojna i Bardotka okazała się być właściwą odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Lata powojenne, to nie tylko dynamiczny rozkwit kinomatografii ale też i różnych kierunków muzyki, szczególnie tej z Ameryki. To też okres rozwoju turystyki i motoryzacji.
Bardotka była nie tylko obiektem marzeń i westchnień chłopców i mężczyzn na całym świecie, ale również zwiastunką emancypacji kobiet. Była symbolem wolności i niezależności, była wzorem do naśladowania pod względem mody i urody. Niedawno, bo 23. września, zmarła Claudia Cardinale, prawdziwa legenda kina jeszcze za życia. Każdy pewnie pamięta ją z filmu „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” (Once Upon a Time in the West), z Charles Bronsonem i Henry Fondą przy jej boku. Muzyka autorstwa Ennio Morricone grała w tym filmie bodajże prawdziwie główną rolę.
Nic chyba tak nie rozwaliło komuny jak wzorce czerpane z kultury popularnej Zachodu. W tej dziedzinie Sowieci nie mieli nam nic porównywalnie atrakcyjnego do zaoferowania. Bohaterowie z „Bonanzy” uczyli nas jak dochodzić sprawiedliwości. Krzysztof Komeda kusił nas tajemnicami jazzu, a Zbyszek Cybulski budził w nas twardych buntowników. Trudno powiedzieć, czy to Bardot czy raczej Cardinale, stała się większą ikoną kina. Beauty is in the eye of the beholder, but for some, it is also in the eye of the beer drinker. Piękno tkwi w oku patrzącego, ale u niektórych również w oku pijącego piwo. Im więcej, tym piękniejsza.
Znaczy,
30 Grudnia, 2025 - 14:13
Do pewnego wieku nie sprawdzał się pewien fragment piosenki"Wesołe jest życie staruszka".
Tu biuścik zachwyci tam nóżka bo wzrok już nie te- en, nie ten!!!
Od sex bomby,nie pompowanej silikonem, botoksowanej. Z naturalnością, wdziekiem, energią. Po gwiazdę latającą z kwiatka na kwiatek. Jednak grającą coraz mądrzejsze role.
Nie dającej się szufladkować. W konfliktach z reżyserami, scenarzystami.
Czyli nie durna Barbie.
Na koniec zrażona do ludzi i w ruchach prozwierzęcych nim to się stało alfabetem lewaka.
Z kręgiem wiernych przyjaciół.
Topniejącym lecz nie zainteresowanym jej wykorzystywaniem do ostatnich lat.
Nie wiem czy jej czy Im należy się większy szacunek.
Brgitte, Claudio.
Będzie was nam brak.
Gdziekolwiek jesteście.
Dr.brian
kanon piękna młodej kobiety
29 Grudnia, 2025 - 11:02
Jest w tej chwili taki, jaka sztanca na yutubie jest wyciągnięta. Od jakiegoś czasu to dziewka do gnoja ubrana na czarno.
Czesław2
"Niewiastę dzielną kto
31 Grudnia, 2025 - 19:57
"Niewiastę dzielną kto znajdzie. Jej piękno przewyższa perły..." Poemat o Dzielnej Niewieście. dzisiaj się liczy sex appeal . Wartość człowieka zależy od urody, pieniędzy, stosunków, urodzenia. A powinno się liczyć to, co jest jego prawdziwą istotą. starsza pani Bardot raczej nie zachwyca fizycznie. ale może jest piękniejsza niż była w młodości jako człowiek. Ale... komu to tłumaczyć...
Ja stary i może mam zwichrowane myślenie o tych sprawach.