Adam Bodnar (RPO) gwałci wolność sumienia drukarza z Łodzi

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kraj

Prawdziwy skandal w Łodzi

Osobiście mam żywą nadzieję, że nasz naród z każdym dniem będzie wzrastał w łasce i w mądrości, u Boga i u ludzi i takiego Bodnara, po prostu czym prędzej pogoni z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich (sic). Tylko patrzeć jak ten urzędnik za nasze pieniądze (sic), popłynie z urzędu z siłą wodospadu! Polecam zatem niepoprawnym blogerom treść poniższego listu dr Joanny Banasiuk oraz gorąco zachęcam, by złożyć swój b. cenny podpis.

Szanowni Państwo, czy słyszeliście już o ostatnich wydarzeniach w Łodzi? Do jednej z prywatnych drukarni zgłosiła się organizacja LGBT. Pracownik drukarni odmówił przyjęcia jej zlecenia i produkcji materiałów promujących działania radykalnych aktywistów homoseksualnych.

Po stronie organizacji LGBT stanął z całą siłą swego urzędu Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Już w pierwszym etapie postępowania zaprzeczył konstytucyjnie gwarantowanej wolności gospodarczej, swobodzie umów i wolności sumienia drukarza. Wsparł też postulat skazania pracownika drukarni przez sąd karny. Wyrok skazujący wydano niezwłocznie i w trybie nakazowym, zanim obwiniony zdołał podjąć obronę!

Adam Bodnar ślubował przez Sejmem RP wykonywać swą funkcję bezstronnie, stojąc na straży wolności i praw wszystkich Polaków. Jasno widać, że ślubowaniu się sprzeniewierzył, stawiając interes subkultury LGBT ponad konstytucyjne gwarancje wolności gospodarczej i wolności sumienia.

W łódzkiej sprawie to właśnie jego interwencje doprowadziła do wydania skandalicznego wyroku. Sytuacja procesowa przedsiębiorcy i jego pracowników, zderzonych z potęgą niezwykle wpływowego urzędnika Adama Bodnara, była bardzo trudna.

Ordo Iuris niezwłocznie stanęło w obronie pokrzywdzonych niesprawiedliwym wyrokiem. Wskutek interwencji prawników Ordo Iuris, wyrok sądu skazujący drukarza na karę grzywny utracił moc, a sprawa toczyć się będzie od nowa. Nasi adwokaci objęli przedsiębiorcę i jego pracownika opieką prawną. Będziemy dalej walczyć o ich uniewinnienie.

Jednak prawa i wolności Polaków będą zagrożone, dopóki Adam Bodnar pełni funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Potrzebujemy Państwa pomocy! Sejm i Senat RP to organy uprawnione do odwołania Rzecznika Praw Obywatelskich, który sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu i godności urzędu. Dlatego stworzyliśmy petycję, w której apelujemy o odwołanie Adama Bodnara z pełnionej funkcji. Bardzo proszę o poparcie naszej akcji i podpisanie się pod petycją!

Oto link strony na której możesz złożyć swój b. cenny podpis (dod. S.T. Roch): http://www.maszwplyw.pl/adam-bodnar-musi-odejsc-,57,k.html

 

W ciągu roku swojego urzędowania Adam Bodnar wielokrotnie dał się poznać jako stronniczy rzecznik ideologicznych postulatów LGBT, których interes postawił ponad prawami innych obywateli. Nadszedł czas aby zakończył swoją kadencję.

Z wyrazami szacunku, Dr Joanna Banasiuk, wiceprezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

 

PS: Będę informowała o dalszych losach naszej walki w obronie wolności przedsiębiorców.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa

(22) 404 38 50

www.ordoiuris.pl

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Co to znaczy ?Nie wiem i nie chcę wiedziec dla mnie osobiscie okreslenie pederasta i lezbijka pozostanie okresleniem bezwzględnym i zadem pajac nie moze mi sugerowac ze jest to okreslenie obrazliwe lub niedozwolone.Jesli obrazliwe to dlaczego? Skoro osobnik nadstawia dupę tej samej płci osobnikowi.Jesli ktos przy pomocy swojego urzędu stawia ponad normy obyczajowe racje zboczonych osób wyzej niz obyczaje to można to tylko rozumiec iż jest takim samym zboczonym osobnikiem lub robi to za tzw łapuwke a to w 100% nie pozwala takiemu czemus piastowac urzedu zaufania publicznego,poniewaz jest stronniczy i niestabilny umysłowo.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1518247

podczas swojej pielgrzymki do Polski zauważył w tłumie ludzi na jednym ze spotkań z wiernymi grupkę kobiet trzymających transparent z tekstem domagającym się prawa do aborcji, spojrzał w ich stronę i zdenerwowany odpowiedział im gromkim głosem:

Nie ma prawa wyższego ponad Prawo Boskie!

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1518270

Nie zmienia to faktu ze zastosowano - a czytam to po raz kolejny -  mocno przesadny opis/słownictwo dzialan: Wskutek interwencji prawników Ordo Iuris, wyrok sądu skazujący drukarza na karę grzywny utracił moc, a sprawa toczyć się będzie od nowa.

To znaczy co? Namówili obwinionego drukarza, by złożył sprzeciw? Sformułowanie takiego sprzeciwu w tzw. postępowaniu nakazowym, nie wymaga żadnej wiedzy prawnej....

"Obwinionemu, ale także oskarżycielowi – przysługuje prawo wniesienia sprzeciwu do sądu, który wydał wyrok nakazowy w terminie 7 dni, od dnia doręczenia wyroku. Aby zachować termin, wystarczy nadać sprzeciw w placówce pocztowej znajdującej się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej bądź złożyć go bezpośrednio na dzienniku podawczym sądu.

 

Sprzeciw od wyroku nakazowego w sprawie o wykroczenie nie wymaga uzasadnienia, i może sprowadzać się  do jednego zdania a mianowicie: ,,wnoszę sprzeciw od wyroku nakazowego i wnoszę o rozpoznanie sprawy  na zasadach ogólnych”. Ważne jednak, aby prawidłowo oznaczyć sąd oraz wskazać sygnaturę sprawy.

W przypadku prawidłowego złożenia sprzeciwu, wyrok nakazowy traci moc. Sąd wyznacza natomiast rozprawę, o której terminie i miejscu zawiadamia obwinionego, pokrzywdzonego, oskarżyciela, obrońcę i pełnomocnika – jeżeli są w sprawie ustanowieni. Ponadto sąd wzywa świadków i sprowadza na rozprawę inne dowody. Jeżeli natomiast udział obwinionego na rozprawie zostanie przez sąd uznany za niezbędny, zostanie on wezwany do osobistego stawiennictwa.

 

Wyrok nakazowy, od którego nie złożono sprzeciwu, albo sprzeciw taki cofnięto – staje się wyrokiem prawomocnym. Obwiniony ma bowiem prawo cofnięcia sprzeciwu do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej."

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1518265

Tęczowy "rzecznik" wszeklkich dewiantów w Polsce to kolejn "kukułcze jajo" podrzucone rzadowi przez PO-sitwe, podobnie jak TK. Ale i z tym można sobie poradzić...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1518275

Bp Tadeusz Bronakowski, który 5 stycznia 2017 r. przewodniczył w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu comiesięcznym modlitwom w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych, powiedział tam: „Kościół nie może milczeć wobec prób wprowadzania ideologii niszczącej rodzinę i zastępowania jej głęboko destrukcyjnymi tworami, które prowadzą do degradacji nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całego społeczeństwa. Wobec tej sytuacji nikt nie może być bezczynny, zwłaszcza chrześcijanie.”. [...]

Ubolewał, że we współczesnych czasach liczne środowiska podejmują zaciekłą walkę z małżeństwem i rodziną. Stwierdził oto mianowicie: „Niektórzy politycy, artyści i dziennikarze z pogardą wypowiadają się o małżeńskiej miłości i wierności. Dzieci ukazywane są jako zagrożenie, czy wręcz jako przeszkoda w osiągnięciu szczęścia przez kobietę i mężczyznę. Widzieliśmy to w trakcie tzw. czarnych protestów, protestów śmierci, gdy niemal cały liberalno-lewicowy salon, dyktujący nastroje mediom, środowiskom naukowym i opiniotwórczym, stanął murem za osobami występującymi przeciwko pełnej ochronie życia poczętego. To właśnie przyzwolenie na liberalno-lewicową dominację sprawia, że spotykamy się z medialnym terroryzmem, z wyśmiewaniem i atakowaniem nauczania Kościoła o rodzinie.”.

Zauważył, że coraz powszechniejszy staje się trend wyśmiewania matek, które rezygnują z kariery zawodowej, po to, aby wychowywać swoje dzieci. Mówił jasno i klarownie: „Matki, które zdecydowały się zrezygnować z pracy zawodowej, aby wychowywać dzieci, nazywane są osobami leniwymi, a rodziny, które często po raz pierwszy mogły wyjechać razem na wypoczynek wakacyjny, oskarżano o zakłócanie spokoju wypoczywającym celebrytom. Wszystko to świadczy o niezwykłej wręcz wściekłości sług cywilizacji śmierci na działania mające służyć trwałości i szczęściu rodzin.”.

Bp Tadeusz Bronakowski akcentował, że Kościół stojący na straży dobra każdego człowieka ma nie tylko prawo, ale i obowiązek upominać się o naturalne prawa Boże w życiu społecznym. Mówił zdecydowanie: „Nie może więc milczeć wobec prób wprowadzania ideologii niszczącej rodzinę i zastępowania jej głęboko destrukcyjnymi tworami, które prowadzą do degradacji nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całego społeczeństwa. Wobec tej sytuacji nikt nie może być bezczynny, zwłaszcza chrześcijanie – przekonywał biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.”. (źródło: KAI Poz)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/bp-bronakowski--kosciol-nie-moze-milczec-wobec-prob-wprowadzania-ideologii-niszczacej-rodzine,48612,i.html#ixzz4V45Rd8Hl

 

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Ideologia gender jest szalenie niebezpieczna bez dwóch zdań bowiem rzeczywiście niszczy bezwzględnie cały dorobek chrześcijaństwa na polu rodziny i małżeństwa. Po prostu gender wywraca wszystko do góry nogami! Zatem może tylko cieszyć taka odważna postawa ks. bp Tadeusza Bronakowskiego z Łomży. Co do poruszonej sprawy „czarnych marszy”, to haniebnie zapisały się już niestety w naszej historii! Nie jesteśmy już w stanie temu zapobiec, to się już stało, ale możemy walczyć, modlić się, działać, by takie marsze z udziałem o zgrozo dziesiątek tysięcy młodych Warszawianek, by się już więcej nie powtarzały. Na koniec zwróce uwagę czytelników na próbę właśnie aktywizowania młodych ludzi, wszystkich ludzi dobrej woli do aktywnego angażowania się w obronę życia, to właśnie mocno przebija ze słów ks. bp Bronakowskiego. Jeśli obrońcy życia w Polsce, będą liczniejsi, głośniejsi i skuteczniejsi to jestem przekonany, że i ustawa o pełnej ochronie życia zaraz będzie uchwalona.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1529746

Mer gminy Bollène w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, Marie-Claude Bompard należąca do suwerenistycznej Ligi Południowej, stanęła w czwartek przed sądem. Jest oskarżona o odmowę udzielenia „ślubu” parze lesbijek. Bompard odmówiła udzielenia ślubu dwóm lesbijkom, powołując się na „prawo do wolności sumienia”. We Francji jednak zalegalizowano instytucję homomałżeństw i merowie – choć wielu nie chce tego robić – muszą udzielać „ślubów” parom homoseksualnym. Dlatego Bompard scedowała sprawę na swojego zastępcę, który zgodził się dopełnić procedury zawarcia kontraktu ślubnego.

Jednak lesbijki nie odpuściły mer aktu, ich zdaniem, „dyskryminacji”. Złożyły skargę do sądu, która została odrzucona. Wówczas wkroczyło do akcji stowarzyszenie LGBTQ. Tęczowi ponownie zaskarżyli sprawę. Podczas kolejnej rozprawy, mer musiała tłumaczyć się ze swojej decyzji. Była jednak nieugięta. Powiedziała odważnie i stanowczo: „Pary homoseksualne nie są w stanie stworzyć rodziny, w ramach której mogą się rodzić i dorastać dzieci. Nie sprzeciwiam się udzielaniu ślubów parom, tej samej płci na terenie gminy. Ja jednak nie chcę tego robić. Domagam się jedynie prawa do wolności sumienia. To prawo człowieka.”.

Przedstawiciele LGBTQ wyrazili nadzieję, że tym razem sąd nie odrzuci ich skargi i wcale nie kryją się ze swoją polityką zastraszania: „Mielibyśmy kolejny wyrok, który posłużyłby jako straszak na innych burmistrzów opornych wobec udzielaniu ślubów homoseksualnym parom”. – powiedziała adwokat broniąca mniejszości seksualnych. Z kolei mer Marie-Claude Bompard stwierdziła, że nie boi się wyroku skazującego: „Nie przejmuję się tym w ogóle”.   

W maju 2013 r. we Francji weszła w życie ustawa o „małżeństwie dla wszystkich”. Pierwsza gejowska para, Vincent Autin i Bruno Boileau, wzięła ślub tuż po uchwaleniu ustawy w merostwie w Montpellier. Wielu merów nie chce jednak udzielać ślubów gejom i lesbijkom. (Źródło: wpolityce.pl ged)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/francuska-mer--nie-udziele-slubu-lesbijkom--lgbtq-postawilo-ja-przed-sadem,48624,i.html#ixzz4V9f86WJX

 

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Gender coraz częściej nas chrześcijan prześladuje, ciągając ludzi i rodziny przed sądy w różnych krajach. To powtarza się i właściwie nikt wierzący w Chrystusa, już raczej nie może się czuć bezpiecznie! Naturalnie jeśli ktoś jest tchórzem to pod ukryciem tolerancji, fałszywego miłosierdzia i obłudnej miłości, będzie bezpieczny, bo będzie się zwyczjnie zgadzał na kolejne genderowskie pomysły, wynalazki, wynaturzenia i zboczenia. Po temu proszę matkę Kościół, by brała w obronę ludzi zwykłych, słabych, byśmy nie byli zastraszani sprawami sądowymi przez genderystów tylko dlatego, że chcemy żyć wg. wiary naszych przodków, oddanych od 2000 lat Chrystusowi i Jego ewangelicznym radom i naukom. A może papież Franciszek z Jego miłosierdziem oraz z otwartością, coś by tu zaradził, by ta sprawiedliwa Francuzka nie była ciągana po sądach?!

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1529824

W Danii ponad dwa razy więcej nieletnich, niż przewidywano wyraziło chęć  „zmiany płci”. Od stycznia 2017 r. Klinika Seksuologii w Kopenhadze zaoferowała leczenie hormonalne 139 nieletnim, którzy chcą „zmienić płeć”. Klinika przewidywała, że terapię hormonalną od początku roku rozpocznie około 50 nastolatków. Tylko do połowy ub. roku chęć „zmiany płci” wyraziło 139 nastolatków.

W Danii dzieci w wieku 12 lat mogą zostać poddane terapii hormonalnej. Chodzi o zastosowanie blokerów dojrzewania, w celu zahamowanie wzrostu narządów płciowych i tłumienia rozwoju zarostu w przypadku chłopców, a także hamowania miesiączek u dziewczynek. Gdy chłopak albo dziewczyna ukończy 16 lat i nadal będzie utrzymywać, że chce „zmienić płeć”, medycy rozpoczynają pełną terapię hormonalną. Procesy w ten sposób zainicjowane nie są już odwracalne. W dalszej kolejności wykonywane są operacje okaleczające narządy płciowe. [...]

Transseksualizm od 1 stycznia 2017 r. w Danii nie jest już uważany za chorobę psychiczną! Tymczasem okazuje się że osoby, które cierpią z powodu zamieszania w związku z płcią, nawet po tzw. operacjach zmiany płci i leczeniu hormonalnym nie są szczęśliwe w „nowej skórze”. Jak wynika z badań, aż 41 proc. z nich próbowało się zabić. Amerykańska Fundacja Zapobiegania Samobójstwom i Williams Institute przeanalizowały dane zawarte w National Transgender Discrimination Survey (Narodowe Badanie Dyskryminacji Transpłciowej). W NTDS zapytano ponad 6,5 tysiąca osób transpłciowych. Na pytanie „Czy próbowałeś popełnić samobójstwo?”. 41 proc. odpowiedziało, że „tak”. Transseksualiści wskazywali, że tym co pchało ich do decyzji o podjęciu próby odebrania sobie życia były: „przewlekle wysoki poziom stresu”, „niepokój” i „depresja”. [...]

Media głównego nurtu przypisują wysoki wskaźnik samobójstw wpływom zewnętrznym, takim jak np. brak akceptacji rodziny i najbliższego otoczenia. Nie zauważają jednak tragicznej walki wewnętrznej, która osobom transseksualnym towarzyszy przez całe życie. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez uczonych z uniwersytetu w Birmingham. [...] Chris Hyde, dyrektor badań wyjaśnił, że wielu ludzi, którzy przeszło „operację zmiany płci” nadal żyje w stresie. [...]

Niektórzy pacjenci transseksualni żałują, że za późno zdali sobie sprawę, iż operacja „zmiany płci” nie może przynieść tego, co im obiecywano i na co sami liczyli. Alan Finch wyjaśnia, że: „operacja nie zmienia cię genetycznie. Polega jedynie na okaleczeniu narządów płciowych”.

 Renee Richards, mistrz tenisowy, który postanowił w latach 70. „stać się  kobietą”, napisał, że „byłoby lepiej pozostać tym, kim się było”. Richards żałował, że się „okaleczył” i zniechęcał innych do „operacji zmiany płci”. (Źródło: thelocal.dk, PCh24.pl., AS.)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/gender-po-dunsku---wiecej-nieletnich-chce-zmieniac-plec--subkultura-lgtb-zadowolona,48585,i.html#ixzz4V9g9cFPW

 

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Gender to koszmar w najpełniejszym tego słowa zaczeniu. Człowiek nie ufa Bożemu zamysłowi względem siebie, ale chce po swojemu układać swoje życie. Człowiekowi wydaje się, że wie lepiej i zna inną drogę do szczęścia, niż Bóg to zaplanował, a nawet jeśli nie wierzy w Boga, to sądzi taki człowiek, że przechytrzy naturę, która go stworzyła. Dawniej ludzie nie mieli wykształcenia wielkiego w teologii, filozofii, biologii, sojologii, psychologii i w innych gałęziach wiedzy, ale Ci sami prości ludzie wiedzieli, że: „Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbierze”. I o dziwo ludzie długo żyli, zdrowi byli, dzieci było dużo, a rozwodów to tyle co kot napłakał. Czyli dało się żyć po Bożemu i gender nie była potrzebna!

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1529825

zajrzałam i na dzisiaj jest 34 819 podpisów,pozdrowienia

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1529840

We wtorek 17 stycznia 2017 r. przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Widzewa przesłuchano troje świadków w sprawie drukarza, który odmówił wykonania usługi dla organizacji promującej homoseksualizm. Powodem odmowy były przekonania, w tym wiara katolicka. W sprawę po „tęczowej” stronie włączyli się pracownicy biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Troje świadków złożyło zeznania. Była wśród nich pracownica biura RPO. To ta instytucja w ubiegłym roku powiadomiła policję o możliwości popełnienia wykroczenia przez pracownika drukarni. Zeznawał również właściciel zakładu i inny pracownik.

Pracownica biura RPO była pytana między innymi o jej związki z osobami z homo-fundacji, której odmówiono wykonania banneru promującego subkulturę LGBT. Jak przyznała, żadnych pozazawodowych związków nie ma, a jej współpraca z organizacjami i fundacjami wynika z pełnionych obowiązków służbowych.

 Właściciel drukarni bronił postawy swojego pracownika i przypominał, że nie doszło do zawarcia umowy z homo-organizacją, dlatego też nie zrealizowano zamówienia. Firma nie drukuje wszystkich treści i zostawia sobie prawo do odmowy. Wcześniej kilka razy odmawiała innym klientom. Szef drukarni ponadto nie ma zamiaru przyczyniać się do propagowania „tęczowej” ideologii, a odmowa wynikała z treści zamówienia, a nie skłonności seksualnych klientów.

 Sądzony Adam J. przyznał, że jest człowiekiem głęboko wierzącym i praktykującym i nie ma możliwości zmusić go do wykonywania usług niezgodnych z zasadami katolickimi. Podobnie mówiła kolejna przesłuchiwana osoba – pracownik.

 Kolejna rozprawa odbędzie się 28 lutego. Do tego czasu policja na prośbę sądu ma ustalić miejsce pobytu aktywistki homo-fundacji, która załatwiała w drukarni zamówienie. Do tej pory nie wiadomo, gdzie przebywa i nie udało się z nią skontaktować. (Źródło: wPolityce.pl MWł)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/odmowil-wykonania-uslugi-propagujacej-lgbt--teraz-w-procesie-drukarza-przesluchano-swiadkow,48827,i.html#ixzz4WKz6aGXe

 

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Polska szczyci się jak świat szeroki i długi, że jest od 1050 lat krajem katolickim. Jak to się ma do życia powszedniego?! Oto ten drukarz z Łodzi deklaruje się człowiekiem głęboko wierzącym w Chrystusa Pana. Dlaczego zatem jest prześladowany we własnej ojczyznie?! Biskupi i politycy polscy przez cały rok 2016 świętowali Chrzest Polski, ten ciągany po sądach człowiek, też zapewne z bojaźnią Boga świętował jubileusz, jak i inne polskie rodziny. Czy mógł się spodziewać, że tak będzie potraktowany?! To mi się wydaje b. głęboko niesprawiedliwe.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1531641

Drukarz nie przyjął zlecenia od „tęczowego” lobby. Wiemy kiedy zapadnie wyrok w sprawie! Pracownik łódzkiej drukarni odmówił „tęczowej” organizacji wyprodukowania banneru promującego homoseksualne zachowania. W czerwcu roku 2016 został za to skazany w procesie nakazowym, czyli bez procesu. Po interwencji prawników z Ordo Iuris doszło do rozprawy z prawdziwego zdarzenia. Wyrok ma zapaść 31 marca.

Powodem odmówienia homo-organizacji produkcji banneru, było przywiązanie drukarza to zasad wiary katolickiej. Nie chciał on przykładać ręki do propagandy gorszących zachowań.

Mimo, że prawo zapewnia w Polsce swobodę kultu religijnego i życia w zgodzie z własnym sumieniem, przeciw drukarzowi wystąpili nie tylko „tęczowi”, ale również zarządzane przez rewolucjonistę Adama Bodnara biuro Rzecznika Praw Obywatelskich oraz jego pracownica. W toku sprawy badano między innymi domniemane związki owej pracownicy z homo-organizacjami. Przekonywała ona, że nie ma żadnych pozazawodowych kontaktów z „tęczowymi”. W styczniu informowaliśmy ponadto, że sąd szukał miejsca pobytu homo-aktywistki, która doniosła na drukarza Adama J.

Z kolei drukarza bronił jego pracodawca. Zauważał on między innymi, że nie doszło do zawarcia umowy z homoseksualnymi aktywistami. Ponadto firma zastrzega sobie prawo do odmowy produkowania wybranych treści, z czego korzystała już wcześniej. Ostateczny wyrok w sprawie ma zapaść już 31 marca. (Źródło: „Gazeta Polska Codziennie”, PCh24.pl, MWł)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/drukarz-nie-przyjal-zlecenia-od-teczowego-lobby--wiemy-kiedy-zapadnie-wyrok-w-sprawie-,50380,i.html#ixzz4cBAj5Erh

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1535712

Ta sprawa jest jasna jak słońce! Ludźki drukarz jest całkowicie niewinny, a ataki homolobby to najprawdziwsze prześladowanie wiernego Kościoła katolickiego! Precz z gender! Precz z dyktaturą homoseksualistów! Ręce precz od naszych dzieci w naszych domach i w naszych szkołach. Ręce precz od ludzi, którzy zwyczajnie chcą pracować, jako wolni obywatele Polski, dokładnie jak ten drukarz z Łodzi!

Ten komentarz jest także opublikowany na stronie:

http://www.pch24.pl/drukarz-nie-przyjal-zlecenia-od-teczowego-lobby--wiemy-kiedy-zapadnie-wyrok-w-sprawie-,50380,i.html#ixzz4cBEEOZXe

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1535713

Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa zakończył postępowanie w sprawie łódzkiego drukarza, który odmówił wykonania usługi na rzecz organizacji LGBT. Po przesłuchaniu ostatnich świadków, Sąd zamknął rozprawę, udzielił głosu stronom, a następnie wydał orzeczenie w którym uznał obwinionego za winnego, odstępując jednak od wymierzenia kary.

W ustnym uzasadnieniu do rozstrzygnięcia sędzia wskazał, że art. 138 Kodeksu Wykroczeń służy ochronie dostępu do usługi. Nie odniósł się jednak do faktu, że organizacja LGBT mogła skorzystać z usług innych drukarni i ostatecznie nie miała problemu z wykonaniem baneru. Sąd uznał także, że osoba gotowa do świadczenia usługi nie ma prawa do wyboru swych klientów. Dodał również, że sumienie i wartości nie oznaczają, że można odmówić wykonania usługi. Wyrok nie jest prawomocny. Od tego rozstrzygnięcia stronom przysługuje apelacja.

Przeciwko obwinionemu, reprezentowanemu przez prawników Instytutu Ordo Iuris, wystąpiły organizacje promujące homoseksualny styl życia oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Mec. Jerzy Kwaśniewski, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris podkreśla: „To niebezpieczny dla wolności precedens. Orzeczenie sądu pierwszej instancji podważa utrwalone w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego gwarancje swobody umów, oznaczającej po pierwsze – swobodę decyzji co do zawarcia lub nie zawarcia umowy, po drugie – możliwość wyboru kontrahenta, po trzecie – możliwość swobodnego kształtowania treści umowy”.

„Również stwierdzenie, że wolność sumienia nie daje podstaw do odmowy zawarcia umowy podważa inną, wywiedzioną przez Trybunał normę, wedle której sprzeciw sumienia można wyrazić zawsze, z powołaniem na przekonania naukowe, religijne lub moralne” – dodaje mec. Kwaśniewski.

Z kolei jak podkreśla mec. Bartosz Lewandowski, zgodnie z przepisami prawa cywilnego, nie doszło do zawarcia umowy między organizacją LGBT, a spółką, którą pracownik reprezentował w toku negocjacji. Nie istniał zatem po stronie drukarza „obowiązek świadczenia”, co jest warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 138 Kodeksu Wykroczeń. „Wyrok stawia znak zapytania wobec fundamentalnych praw i swobód obywatelskich, w tym stanowiącej fundament europejskiej kultury prawnej swobody umów, podobnie jak przysługującej każdemu człowiekowi wolności sumienia” – dodaje mec. Lewandowski.

W odpowiedzi na działania Adama Bodnara, żądającego ukarania pracownika łódzkiej drukarni korzystającego z wolności sumienia i swobody umów, na stronie www.maszwplyw.pl uruchomiona została petycja o odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich. Do dzisiaj podpisało się pod nią ponad 35 000 osób. (Źródło: Ordo Iuris Wma)

Cały artykuł na stronie: http://www.pch24.pl/drukarz-odmowil-wykonania-uslugi-dla-organizacji-lgbt--sad-uznal-go-winnym--ale-odstapil-od-kary,50610,i.html#ixzz4djk9N0nQ

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1536671

Metropolita Krakowa Abp Marek Jędraszewski mówiąc o kryzysie Unii Europejskiej w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” zwrócił uwagę, że ideologia gender: „uderza w samą istotę dzieła stworzenia”. I jeszcze wymownie dodał o kryzysie Unii Europejskiej: „Zaczęli walczyć z Panem Bogiem i teraz to się wszystko rozpada.”. [...]

W rozmowie z Piotrem Słabkiem abp Jędraszewski mówił: „Proszę popatrzeć, co się dzieje z Unią Europejską. Zaczęli walczyć z Panem Bogiem i teraz to się wszystko rozpada. 60 lat temu zakładano z optymizmem Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG) w Rzymie. Odnosi się wrażenie, że teraz jest pogrzeb Unii Europejskiej.”. I konsekwentnie, mądrze kontynuował: „W latach 2008-2009 doszedł do głosu tzw. nowy ateizm, bardzo radykalny, nieznany dotąd w tej formie w naszych europejskich dziejach. Uderzono w to, co dla Jana Pawła II było fundamentem wszelkiego ładu – w prawdę. Nie tylko w tę Prawdę, którą jest Jezus Chrystus, lecz także w ogóle w prawdę w jej klasycznym rozumieniu – jako zgodności naszej myśli z rzeczami.”.

Abp Marek Jędraszewski wzywa do działania każdego z nas: „Nie możemy się temu obojętnie przyglądać. Nie bez powodu Benedykt XVI podkreślił niebezpieczeństwa związane z ideologią gender, uwydatniając to, że jest ona czymś gorszym niż ideologia marksistowska. (…) Nawet komunizm czy hitleryzm nie podważały tego, że ktoś jest kobietą, ktoś inny mężczyzną i mają określone funkcje do spełnienia, a dziś to się podważa.. I dodaje: „Ktoś powiedział, że Pan Bóg ścierpi wiele rzeczy, jeśli chodzi o zło i słabości człowieka, ale na atak na te sprawy, które odnoszą się do życia, tajemnicy życia, tego, że człowiek jest kobietą i mężczyzną, Pan Bóg ze spokojem patrzeć nie będzie, bo to uderza w samą istotę dzieła stworzenia.”. [...] (Źródło: „Do Rzeczy” MWł)

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/pogrzeb-unii-europejskiej--abp-jedraszewski-o-konsekwencjach-odrzucenia-pana-boga-przez-zachod,50827,i.html#ixzz4dsFoGOId

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Bogu niech będą dzięki że abp Marek Jędraszewski tak jednoznacznie i klarownie potępił gender. Ta demoniczna ideologia jest niebezpieczna jak nazizm i komunizm! Precz z gender!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1536843