„Dzieci Wdowy” znalazły azyl w diecezji bydgoskiej?

Obrazek użytkownika Krzysztof Zagozda
Kraj

Jeszcze do niedawna diecezja bydgoska nie wyróżniała się niczym szczególnym na tle innych jednostek administracyjnych polskiego Kościoła, a jeśli już trzeba było na coś wskazać, to chyba tylko na kiepskie statystyki kapłańskich powołań. Dziś mamy sytuację zgoła inną. O diecezji tej zaczyna być głośno. Wszystko za sprawą zorganizowanego w Bydgoszczy pod koniec marca ogólnopolskiego zjazdu Rotary Club – a dokładniej rzecz ujmując – wsparcia, jakie organizacja ta otrzymała od prominentnych miejscowych kapłanów. Najpierw długoletni rektor tutejszego seminarium duchownego wygłosił wykład inaugurujący zjazd (pod wielce intrygującym tytułem: „Próba interpretacji zawołania rotarian w świetle nauczania Jana Pawła II”), a następnie wikariusz generalny (drugi po biskupie rangą w diecezji) na parę godzin dał rotarianom we władanie gmach parafialnego kościoła pw. Św. Trójcy. A to jeszcze nie wszystko. Biskup bydgoski nie tylko odrzucił skargę powodową i nie wszczął sądowego procesu dyscyplinującego tych, którzy jawnie pogwałcili nauczanie Magisterium Kościoła i wprowadzili dezorientację w szeregi katolickich wiernych, ale jeszcze piórem kanclerza kurii zaatakował domagających się ukarania winnych gorszącego zajścia. Co ciekawe, ramię w ramię z biskupem stanęła „Gazeta Wyborcza”, w typowy dla siebie sposób wylewając pomyje na osoby i środowiska zaniepokojone współpracą kapłanów z organizacją o charakterze wolnomularskim.

 

O ile zachowanie „Gazety Wyborczej” można zrozumieć, wszak od początku swojego istnienia konsekwentnie promuje masońską wizję świata i zwalcza katolicki porządek (rotariański raut w kościele pw. Świętej Trójcy prowadził były długoletni redaktor naczelny jej bydgoskiej mutacji), to reakcja ordynariusza musi zaskakiwać i zastanawiać. Za wzięciem w obronę tych, którzy w sposób bezdyskusyjny złamali prawo Kościoła zawarte w ponad czterystu jego dokumentach, stały zapewne bardzo ważne powody. Szkoda, że nie zostały one wyartykułowane oficjalnie, bo te, które znalazły się w piśmie z kurii, tylko obrażają zdrowy rozsądek. Czy kiedykolwiek poznamy wszystkie okoliczności tej sprawy?

 

Różne są źródła kryzysu trawiącego współczesny Kościół, ale bez wątpienia jednym z podstawowych jest penetracja struktur kościelnych przez jego instytucjonalnych przeciwników. Najwyższy już czas, by stawić czoła temu zagrożeniu, a nie zamiatać je pod kurialne dywany. Wierni mają prawo poznać powody bezkarnego łamania prawa kościelnego przez wysokich rangą duchownych. Mają prawo poznać ewentualne relacje łączące tych duchownych z organizacją, z którą Kościół zakazuje jakichkolwiek kontaktów. Mają prawo wiedzieć, czy te relacje w jakikolwiek sposób przełożyły się na obszary eklezjalnej aktywności tych kapłanów: formację kleryków w diecezjalnym seminarium duchownym, studentów Prymasowskiego Instytutu Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy i Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także wielu innych ważnych diecezjalnych kolegiów? Czy Trybunał Metropolitalny w Gnieźnie, w przeciwieństwie do Sądu Biskupiego w Bydgoszczy, wykaże wolę znalezienia odpowiedzi na te pytania i podania ich do wiadomości publicznej?

 

Dotychczasowe liczne próby zastraszania i obrażania tylko wzmacniają determinację tych, którzy szukają prawdy. Ciemność boi się światła i nie ma nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Zresztą już teraz, dzięki zaangażowaniu rosnącej w siłę grupy świeckich i duchownych, odsłaniają się coraz to nowe aspekty tej sprawy. Niech Trybunał Metropolitalny orzeknie autorytetem Kościoła, czy w Bydgoszczy doszło do rozluźnienia dyscypliny wśród wysokiego rangą duchowieństwa, czy do czegoś znacznie poważniejszego.

 

 

Krzysztof Zagozda

 

Kontakt z autorem tekstu: krzysztof.zagozda@gmail.com

Śledź temat na bieżąco: https://www.facebook.com/events/1715200575426232/

 

 

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:11)

Komentarze

że rotarianie i inni masoni są aktywni nie tylko w tej jednej diecezji bydgoskiej, ale również w innych, np. we wrocławskiej. Do jakiego gronanależy np. prezydent Wrocławia?

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1515529

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Belizariusz został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Nie wierzę w Boga, skoro nie wierzę w krasnoludki

#1515581