MARSZ według dyrektyw Stalina

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Historia Kabaretów Obrony Demokracji sięga początków Polski Ludowej. Już wtedy poprzedniczka partii obywatelskiej - Polska Partia Robotnicza, organizowała spontaniczne manifestacje, na których obowiązkowo musieli się pojawić funkcjonariusze partyjni. Już wtedy walczono o postęp, walczono także z faszyzmem – według ścisłych dyrektyw towarzysza Stalina. Bo od czasów Stalina nie wypracowano lepszych wzorców dla zmobilizowania mas ludowych do spontaniczności. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj perspektywa utraty pracy w magistracie lub urzędzie opanowanym przez PPR a dzisiaj przez koalicję PO-PSL, jest najdoskonalszym bodźcem do spontanicznego uczestnictwa w organizowanej przez partię manifestacji.

Kwestią zasadniczą były hasła przygotowane przez partię. W tej sprawie trzymano się ściśle wskazań towarzysza Stalina. I to się nie zmieniło do dzisiaj, o czym przypomina przed Marszem Konfidenta Wielki Reżyser, a zarazem b. członek PPR i PZPR, Andrzej Wajda. Twórca wybitnego dzieła z gatunku science- fiction o mitycznym Lechu Wałęsie, poskarżył się bowiem na dzisiejszą Polskę w niemieckim tygodniku „Die Welt”, co już samo w sobie powinno spotkać się z entuzjazmem uczestników Marszu. Jednak słowa Wajdy z jego wywiadu w „Die Welt”: „Nie o taką Polskę walczyliśmy. Faszyzm znów odżywa. Zatrwożony spoglądam w kierunku Zachodu” – powinny się znaleźć na sztandarach rewolucji kodziarzy i sponsora Marszu, czyli Platformy Obywatelskiej.

Wielki Reżyser, jako niekwestionowany sojusznik w walce klasowej PO-PSL i Nowoczesnej - pod sztandarami KOD-u - skarżąc się na Polskę, wykorzystał do tego celu stalinowską dyrektywę, która ukazała się w 1943 roku. Czyli, już po egzekucji polskich oficerów w Katyniu: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej"…

W tym miejscu warto dodać, że Wielki Reżyser z faszyzmem już od swej młodości walczył. Andrzej Wajda, który do szamba sprowadził Powstanie Warszawskie w filmie „Popiół i Diament” i wyśmiał obronę Polski po agresji Niemiec na Polskę w filmie „Lotna” (że nie wspomnę innych dzieł Wielkiego reżysera, rozprawiających się z polskością i walką o niepodległość) – już od młodości związał się z siłami postępu, co ujawnia książka Piotra Włodarskiego pt. „Pan Andrzej. Kłamca, mitoman, czy konformista – rzecz o towarzyszu Andrzeju Wajdzie”. Dodajmy, że książka ta rzuca światło na wszystkie niezrozumiałe dla przeciętnego Polaka posunięcia reżysera i środowiska, które Wajda reprezentuje.

Wajda był członkiem PZPR, a wcześniej Polskiej Partii Robotniczej, do której wstąpił jako młody student Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W studenckiej ankiecie personalnej z maja 1950 roku, Wajda napisał: „Decydując się na studia w Wyższej Szkole Filmowej, po ukończeniu trzech lat Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a więc po okresie doświadczeń, tak co do zainteresowań jak i co do moich zapatrywań społ.–politycznych, robię to z przekonaniem że dadzą mi one rodzaj sztuki najbardziej bliski współczesnemu człowiekowi. Sztukę która jest najważniejsza, przy przekształcaniu człowieka na drodze do nowego ustroju -pisał Wajda. Następnie Wajda przedstawił własną definicję reżysera: „Realizatora filmowego poza talentem i poczuciem rzeczywistości musi cechować marksistowska postawa wobec życia i sztuki”.

Wajda skarżąc się na Polskę w niemieckiej prasie dla Niemców, z marksistowską szczerością ujawnił rodowód KOD i totalnej opozycji, która – podobnie do Wajdy - pełną garścią czerpie wskazówki z dyrektyw towarzysza Stalina. By przekonać opinię publiczną, że w Polsce łamana jest Konstytucja, że dokonano zamachu stanu, że łamane są prawa człowieka, że mamy stan wojenny i cela więzienna już czeka na Władysława Frasyniuka, oraz, że faszyzm znów odżywa – wystarczy te hasła powtarzać w każdym programie red. Morozowskiego i innych agitatorów neo-bolszewickiej kontr-rewolucji. Przypominam, że wg. Stalina: „Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej".

Siły „postępu”, choć medialnie osłabione - mają nadal licznych „swoich przyjaciół” w mediach komercyjnych, jak TVN, czy Polsat, oraz w całej prasie niemieckiej, przeznaczonej dla Polaków oraz na jej portalach internetowych. Nie wspomnę już o koncernie Agora, zbudowanym dla obrony zdobyczy „okrągłego stołu”. Wystarczy zatem tylko powtarzać w tych mediach słowa: „zamach na Konstytucję”, „zamach na Konstytucję”, „zamach na Konstytucję”, „faszyzm znów odżywa”, „faszyzm znów odżywa”….etc…etc… - by stały się te słowa faktem w opinii publicznej.

Te wszystkie hasła z pewnością zobaczymy na Marszu Konfidenta. Bo przecież już absolwent podstawówki nie uwierzy, że liderowi Nowoczesnej chodzi o obronę Konstytucji, skoro sam Petru przyznał, że nie odróżnia Konstytucji 3- majowej od Konstytucji z 1997 roku. Petru pochwalił się swoim kabotyństwem na facebooku, pisząc: „Nasza Konstytucja ma już 225 lat. Druga na świecie, pierwsza w Europie. Trzyma się świetnie, choć PIS uparł się by właśnie teraz przeszła przymusowy lifting. Wierzę, że mimo przejściowych „niedogodności” będzie nam służyć przez kolejne stulecia. A ewentualne zmiany będą dokonywane za zgodą Obywateli, a nie według chwilowych potrzeb rządu.”

Ten drobny fakt kabotyństwa lidera Nowoczesnej i marszu KOD-u nie przeszkodzi jednak organizatorom Marszu Konfidenta, by Kena zdjąć z trybuny, skoro z tej samej trybuny walczono o dobre imię TW Bolka!  Dlatego pod sztandarami KOD-u, partii obywatelskiej oraz Nowoczesnej pojawią się wszyscy, którzy pod sztandarami PZPR, a wcześniej Polskiej Partii Robotniczej walczyli z faszyzmem:

Na Marszu Konfidenta zobaczymy więc współczesnych bolszewików, którzy szykują nam kontr-rewolucję - według wzorców twórców komunizmu. Pomimo wprowadzonego przez PIS stanu wojennego, na Marszu Konfidenta – obok członków KC PZPR Kwaśniewskiego i Święcickiego – zobaczymy więc wspomnianego Kena obok kapitana tonącej Platformy. Z pewnością pojawi się lewicowa Barbie. Mimo stanu wojennego - być może przybędzie, ukrywający się przed siepaczami PIS-u, sam Władysław Frasyniuk - by pod rękę z prof. Bugajem walczyć z faszyzmem i o wolność i demokrację? Kto wie – może przybędzie były działacz organizacji młodzieżowych w Polsce Ludowej tow. Cimoszewicz – twórca Konstytucji a zarazem sygnatariusz apelu o przystąpienie Polaków do kontr-rewolucji, by noga w nogę pomaszerować z nieodżałowanym obrońcą WSI – Bronisławem Komorowskim ? Będzie Bufetowa i władze partyjne stolicy, Koń z Lisem i porno-grubas – jak przystało na pełną reprezentację Kabaretu Obrońców Demokracji.

Niepewna jest tylko obecność agenta Bolka, o którego cześć i honor nadal walczą kodziarze. Jest jednak nadzieja, że jeśli nie TW Bolek, to na Marszu Konfidenta pojawi się jego sobowtór. Jako zamiennik Lecha Wałęsy, który nawołuje Polaków do neo-bolszewickiej rewolucji. Tę nadzieję na przybycie sobowtóra Wałęsy daje dyrektywa Platformy Obywatelskiej, skierowana do funkcjonariuszy partii:  "Szanowni Państwo, członkowie i sympatycy PO, kompletujemy listę osób na ogólnopolski Marsz przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie w dniu 7 maja… Każda osoba funkcyjna decyzją władz partii (poseł, senator, radny, burmistrz, wójt, prezydent, pracownik biura) ma obowiązek jechać lub zapewnić osobę, która ją zastąpi. Koszt przejazdu pokrywa Platforma…”

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:17)

Komentarze

Skrzykneła się już hołota stęskniona sierpa i młota. Wpis świetny jak i grafika, która przypomina zdjęcia z pierwszej strony Trybuny Ludu, jeszcze nie tak odległych czasów.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1512619

Bardzo celnie Autor przywołał dyrektywy tow. Stalina do dzis stanowiące najważniejsze wskazanie w "wojnie o pokój i demi=okrację". Tow. Wajda (czyt. Łąjda(k) zawsze był wojującym komunista i tak mu zostanie po piekło...a inni to już nie żąrliwi komuniści tylko koniunkturalni konfidenci, za pieniądze służacy każdemu kto płaci....

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1512623

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Naśladując swojego guru,  też Josepha, Josifa Wissarianowicza Dżugaszwili ps. Stalin, Dr. Joseph Goebbels wdrukował pożytecznym idiotom na wieczne czasy, że kłamstwem można osiągnąć wszystko. No i mamy jak na dłoni, kolejnych plagiatorów stalinizmu i gebelszczyzny, pogonionych od koryta.

P. Orzeł zwrócił uwagę, aby robić zdjęcia tej szumowinie. Jestem za, a nawet przeciw. Summa summarum. Dołożyłbym jeszcze drony, zrzucające ulotki kodziarzom i upadłym opozycjonistom, z namiarami do punktów wydających bony żywnościowe, z listą sklepów, restauracji, knajp i barów na kółkach. Nowoczesna nowomowa, z innowacyjnym tchnieniem ducha Schętynego, wyda na świat nowe pełne koryta.   Czesne za wysiłek bublo-marszu są bajońsko wysokie. Trzeba stanąć po nie w kolejce już od rana, zapisując się na listę u tow. Mateusza.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Nasza Szkapa

#1512626

IDIOCI wszystkich lewicowo - liberalnych ugrupowań łączcie się. - w obronie koryta, przywilejów, rodzinnych klanów, agentów, magdalenkowej zgrai , donosicieli, targowiczan . Dość łamania Konstytucji 3-go Maja zgodnie z zapowiedzią przywódcy PETRU Do boju pod sztandarem UE z czekoladowym orłem na przedzie ...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1512654

Możecie pedałować i maszerować do usranej śmierci, razem z waszym kolczykowatym cwelem prezesikiem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1512707

  Nowa reklama Lotto

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1512742