DEGRENGOLADA Czy chłopski rozum ją zabije

Obrazek użytkownika jazgdyni
Kraj

 

 

Czy stoimy nad przepaścią, czy już spadamy?

 

Dr Artur Bartoszewicz twierdzi dzisiaj, że nie ma co się oszukiwać.

Polski, suwerennego państwa już nie ma. Prawica przegrywając wybory w październiku, roku ubiegłego, dopuściła do rozpoczęcia likwidacji Rzeczypospolitej, jako niepodległego, suwerennego państwa. [1]

 

Bardzo wysoko cenię Bartoszewicza. Uważam nawet, że w chwili obecnej jest najlepszym, najszerzej widzącym i stawiającym słuszne diagnozy, politycznym i gospodarczym analitykiem.

Generalnie nie jest on pesymistą i uważa, że jeszcze możemy się wykaraskać i zawrócić z drogi wiodącej nas do brukselsko – berlińskiego piekła.

Nie mniej, obserwacja tego, co się w kraju dzieje, nie pozostawia wątpliwości, że od dwóch miesięcy mamy autentyczną rozbiórkę solidnego budynku, jakim jeszcze w zeszłym roku było nasze państwo.

Czy mamy jeszcze szansę ten proces zatrzymać – i co więcej – zawrócić kraj z powolnego upadku?

 

W lipcu 2013, czyli ponad 10 lat temu, minister spraw wewnętrznych w rządzie Tuska, Bartłomiej Sienkiewicz, w rozmowie z ówczesnym prezesem NBP, Markiem Belką, określił 'naszkraj' – co już przeszło do historii – "To ch.., d.. i kamieni kupa".

Czyli już wtedy mieli wyrobione zdanie o tym, że Polska, czym może jeszcze nie jest, to na pewno się stanie. A to oznacza, że likwidacja RP, to dawno zaplanowany, długotrwały projekt. Sienkiewicz jest za głupi i ledwo przytomny, by samemu wymyślić takie określenie. To była ocena postawiona znaczne wyżej.

No i proszę: - PiS durnie przerżnął poprzez swoją pychę i zadufanie wybory, pozwalając na to, by Sienkiewicz powrócił i doprowadził państwo do kupy kamieni.

 

Od niesławnego – i to z wielu powodów – dnia 13/12/2024, ruszyła do demolki państwa "Koalicja 13 Grudnia". Tak nazwana przez myślących ludzi i zapewne nazwa ta przejdzie do historii.

 

Ile czasu potrzeba jeszcze by kompletnie zniszczyć suwerenną Polskę? Nie wiem, ale niewiele. Centrum zła i destrukcji, w Berlinie, Brukseli chciałoby, żeby do czerwca 2024 tak przetrącić kręgosłup Rzeczpospolitej, by już, jak oni o tym marzą, już nigdy nie zmartwychwstała.

Na razie to tylko Polska. Niektórzy, którzy już widzą ten podły proces, uważają, że to eksperyment, albo takie laboratorium, gdzie testuje się metody zniszczenia wszystkich państw narodowych, a w rezultacie pojęcia naród.

Może pamiętacie państwo, jak parę lat temu lewacko – neoliberalna euro posłanka Róża Thun, publicznie i z dumą deklarowała: - Ja nie jestem Polką, ja jestem europejką!

 

 

Dwa miesiące z hakiem władzy zaprzysiężonych parobków panów z Berlina i Brukseli i widzimy, jak niszczenie państwa, poprzez wprowadzenie anarchii i chaosu, już na samym początku wygląda.

 

Z rozmyślań nieco filozoficznych zastanawiam się, co jest dla ludzkości gorsze. Czy to piekielne, rozumiejąc tradycyjne zło, czy bezgraniczna głupota.

Nie głupota naturalna, taki umysłowy defekt, który w małym promilu zdarzał się w każdym społeczeństwie, taki niski poziom inteligencji. To głupota wprowadzona przez polityków, media, propagandę i reklamę, z zastosowaniem najnowocześniejszych metod manipulacji społecznej, prowadzących do demoralizacji i powszechnego zdurnienia.

 

Na szczęście proces pozbawiania Polaków naturalnej mądrości powiódł się tylko w pewnym stopniu. Najbardziej poddali się temu ludzie – nowopowstała klasa drobnomieszczan, których w Warszawie nazywa się słoikami.

Proces demoralizacji, ogłupiania i pozbawiania wiedzy, rozpoczęli ruscy bolszewicy zaraz po podporządkowaniu sobie naszej ojczyzny i utworzeniu PRLu. PRL wytrwał 45 lat. Mimo tego Polacy nie dali się do końca zmanipulować. Także z przyczyn technicznych. Źródła informacji i propagandy były prymitywne. To prasa i – pewnie każdy z mojego pokolenia to pamięta – to, jak my wówczas nazywaliśmy, kołchoźniki. To porozwieszane na ulicach miast duże, metalowe głośniki, podłaczone siecią kablową z radiowęzłami, które, czy ktoś chciał, czy nie chciał, musiał słuchać propagandowego bełkotu komunistów i pieśni czerwonoarmiejców.

 

 


Pojęcie "degrengolada państwa" odnosi się do sytuacji, w której państwo lub jego struktury instytucjonalne ulegają załamaniu, upadkowi lub poważnym zakłóceniom, co prowadzi do chaosu, anarchii, braku skutecznego zarządzania i funkcjonowania instytucji państwowych. To termin często używany w kontekście kryzysów politycznych, społecznych lub gospodarczych.

Degrengolada państwa może obejmować różne aspekty, takie jak:

  1. Kryzys polityczny: Zanik legitymacji rządzących, walki polityczne, korupcja, niedostateczna zdolność do podjęcia decyzji czy przestrzeganie prawa.

  2. Kryzys gospodarczy: Upadek gospodarki, zapaść finansowa, inflacja, bezrobocie, co prowadzi do trudności ekonomicznych dla obywateli.

  3. Kryzys społeczny: Narastające napięcia społeczne, konflikty etniczne lub klasowe, brak zaufania społecznego do instytucji.

  4. Brak sprawności administracyjnej: Zanik zdolności administracyjnych i instytucjonalnych państwa, co prowadzi do chaosu w zarządzaniu publicznym.

  5. Brak bezpieczeństwa: Wzrost przestępczości, brak kontroli nad terytorium, anarchia.

Degrengolada państwa może mieć poważne konsekwencje dla obywateli, prowadząc do ogólnego braku stabilności, spadku jakości życia, utraty zaufania do władz, a także stwarzając warunki sprzyjające różnym zagrożeniom, takim jak przestępczość zorganizowana czy ruchy ekstremistyczne. W takich sytuacjach często konieczne jest odbudowanie struktur państwowych, przywrócenie porządku publicznego i przywrócenie zaufania społecznego.


 

Ostatni akapit to moja rozmowa z jakimś googlowskim czatem, czyli z inteligencją sztuczną. Podałem bez zmian, bo chyba sam nie mógłbym lepiej tematu zrekapitulować.

Pewien jestem, że większość moich odbiorców wyraźnie widzi ile można zepsuć w 60 dni, jak można rozwalić solidne państwo, gdy do władzy dorwą się barbarzyńcy, dzisiejsi Hunowie, na dodatek sterowane przez ziejące nienawiścią do nas – Polaków, odwiecznie wrogie, nierozumiejące niczego oprócz swojej pychy, państwa.


 

Zniszczono telewizję, która mimo wszystko była publiczną. Fakt – była siermiężna, propagandowa i nieco głupia. Tylko nie dajmy sobie wmówić, że to jakiś ruski standard, albo nawet goebbelsowski dryl. Śledziłem BBC, niemieckie DW, a w USA obie strony walki politycznej – CNN i Fox News. I wszystkie te stacje zawsze miały konotacje z aktualną władzą. Państwo musi mieć swoją tubę. Swoje kołchoźniki. W świecie idealnym to nie powinna być propaganda, tylko suche fakty i zdarzenia. Profesjonalnie, jak uczą na uniwersytetach, z przekazami dla obywateli.

Cóż, wynajęci grabarze Polski uznali, że jak to jest z Hunami – coś takiego należy zniszczyć. A jeszcze lepiej – ukraść.

Minionych 60 dni dało nam dokonującą się właśnie destrukcję wymiaru sprawiedliwości. Dzisiaj już, żaden prawnik – sędzia, prokurator, czy adwokat nie jest już pewien, czy on ma jakiś kodeks, zasady i reguły dające mu rady, co jest prawem, a co bezprawiem. Kompletny burdel już tu jest. A przestępcy się radują.

Niszczy się gospodarkę. Za poprzedniej władzy Tuska, germańskie przydupasy zniszczyły nasz fantastyczny przemysł stoczniowy. Bo Niemcy musiały coś zrobić ze spadkiem po DDR (NRD), a polska konkurencja nie dawała im szans.

Tak samo dzisiaj – już to widzimy – co robi ten lewacki szwadron Berlina u władzy z projektami najwyższej rangi dla rozwoju RP – Centralny Port Komunikacyjny, energetyka atomowa, rozbudowa portów morskich, modernizacja dróg wodnych i likwidacja skarbu narodowego – licznych kopalni węgla kamiennego. A z takim trudem utworzony jedyny polski, jedyny taki o światowym znaczeniu koncern naftowy i petrochemiczny, zgodnie z zaleceniami Berlina i Moskwy, ponownie ma powrócić do poziomu prowincjonalnej stacji benzynowej. Bo benzyna już może być nawet po 7 złotych. Choć w kampani wyborczej Rudy Wódz obiecał, że będzie po 5 zł.

I najgorsze, oraz najbardziej perfidne w zaplanowanej degrengoladzie Rzeczpospolitej – wykopanie tak głębokiego rowu międzypokoleniowego, by nasze dzieci, nasi wszyscy potomkowie już nie wiedzieli od dziecka, jak drzewiej: Kto ty jesteś? Polak mały! Jaki znak twój? Orzeł Biały. By już nie pojmowali co to naród, ojczyzna, patriotyzm. By nie wiedzieli kim byli Mieszko, Bolesław Chrobry, Kazimierz Wielki, Jagiello, Kościuszko, Paderewski, Piłsudski. I setki innych Wielkich Polaków z których my, obecnie dojrzałe patriotyczne pokolenia jesteśmy tacy dumni i z całym przekonaniem wiemy, że nie jesteśmy narodem byle jakim.

Wychowani na kulcie Fryderyka, przez prawdziwych Polaków zwanym Frycem, Bismarcka, Hitlera i wielu germańskich, a właściwie pruskich polakożerców; a dzisiaj fanów rudego Tuska, zrobili ministrem Barbarę Nowacką, osobę według mnie psychicznie zakręconą i cierpiącą na syndrom sztokholmski, czyli miłość do prześladowcy, bo przecież jej matka, śp. Izabela Jaruga-Nowacka została zamordowana przez Putina w Zbrodni Smoleńskiej.

To osoba, którą ja bym poddał natychmiast poważnej psychoterapii. Tymczasem wybrano ją, aby wprost z bolszewickim zapałem komsomolca, czy hunwejbina zniszczyła wychowanie, nauczanie i rzetelną naukę. Ona chce, by dzieci nasze były głupkami skoncentrowanymi na przyjemnościach i na tym, co mają między nogami.


 


 

Czego się nie dotkną ci dziwni, wprost zdemoralizowani i głupi ludzie na szczycie, ci wodzowie partyjni jak Tusk, Hołownia, Kosiniak-Kamysz i Czarzasty i ich pomniejsze pistolety i lokaje, to wyłącznie niszczenie, Z takim ich talentem, wątpię, jeżeli nic nie zrobimy, czy pod koniec roku będziemy jeszcze mieli ojczyznę, czy już będziemy tylko województwem – lub urzędowo – landem państwa DO – Dojcze Ojropa.


 


 

Iskierka nadziei jednak jest. To dosłownie ostatnie parę dni. I tak jak 330 lat temu, w roku 1794 -tym Tadeusz Kościuszko wywołując narodową insurekcję, po raz pierwszy w naszej historii oparł się na chłopstwie, a nie na szlachcie, tak dzisiaj widzimy, że jedyną grupą społeczną, która jest w stanie ponownie postawić kosy na sztorc, to polscy rolnicy.

Drobnomieszczanie od których się zaroiło, gdy PiS, dając ludziom te już przysłowiowe 500+ na dzieci, likwidując nędzę, wyciągając jak się da ludzi z biedy, aż ci w końcu słuchając różnych tevałenów, uznali, że im się to przecież zawsze należało, nadal przyglądają się kretyńskim błazenadom Hołowni w kiedyś najpoważniejszej naszej instytucji – w Sejmie, chuligańskim wyczynom tłustych karków zamroczonego nieustannie Sienkiewicza, ciamajdy Kosiniaka – marnego lekarza, którego rudy idiota postawił na czele bezpieczeństwa Polski, czy całkiem niepolskiego, pseudo-prawnika Bodnara, z dużą aprobatą i poklaskiem. Oni potrzebują jeszcze paru pokoleń by dojrzeć do poziomu obywatela.

Także yntelektualiści, w dużej mierze jak się właśnie dowiedzieliśmy, ci co kupili sobie dyplomy MBA w jakimś prowincjonalnym, uniwersytecie, którego rektor już siedzi w areszcie, zajadając przysłowiowe ośmiorniczki, obserwują z satysfakcją rozpad tej całej " ,,, i kamieni kupa", wraz z tym polactwem, co to w klapkach i białych skarpetkach odważyło się stąpać bezczelnie po plażach w Sopocie, a w Lubiatowie budować elektrownie. Bezczelne chamy niech wreszcie powrócą na miejsce. Najlepiej do wychodka za stodołą.


 

Otóż nie – to właśnie nasz narodowy, nasz przysłowiowy chłopski rozum, tak jak ich zawodowi koledzy niemalże w całej Europie, podjechał pod Sejm z tysiącami uczestników, także pod siedzibę Tuska, a starzy, prawdziwi Warszawiacy – nie słoiki z apartamentów – klaskali im i się cieszyli, że wreszcie walczymy,

Chłopski rozum, który może się w końcu przekształcić, jak to bywało, w narodowe ruszenie, jest w stanie – i czuję, że to zrobi – pogonić pachołków tych szprechających dojcze, czy gawarit po ruskij, tam gdzie jest ich właściwe miejsce.

I już wkrótce zamordujemy na długo degrengoladę naszej jedynej i przepięknej ojczyzny.


 

Ps. Ot takie wesołe ciekawostki z ostatniej chwili. Wiadomo już, że panowie: prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk i prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak – obaj goście to zatwardziałe platfusy pełowskie i zakochani w Rzeszy, też wylegitymowali się fałszywymi dyplomami z tej Wytwórni Tytułów Naukowych – COLLEGIUM HUMANUM (al,.Jerozolimskie 133A w warszawie).


 


 

[1] ]]>https://youtu.be/7tOGoxNEUVU?si=v1mu7GU2i4EIP6XS]]>

 

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.5 (15 głosów)

Komentarze

 

Naszym niemieckim przyjaciołom (sarkazmu chyba tłumaczyć nie muszę?) coś się nie podoba, co realizuje ich Rudy Agent (docelowy Gauleiter Polackenprowinz) ze swoją przygłupią ferajną. Najpierw Putin obiecał kijowski Blitzkrieg, a teraz Tusek się nie wyrabia, ośmiesza projekt Dojcze Ojropa, tak, że trzeba wysyłać Ulę, by go ścisnęła za j..a i zagroziła mu wysłaniem do kopalni diamentów w zaprzyjaźnionej Angoli.
Już trzeba było zmobilizować pierwszy oddział ANTIFY, by z tymi upartymi bauerami zaczęli coś robić. A przedstawiona sugestia o naszym Wermachcie na  Podlasiu, czy linii Bugu, z tradycyjnym dowództwem jak w GG na Wawelu, chyba będzie musiała być szybciej zrealizowana.

Vote up!
10
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1659236

Wojciech Legawiec.

10 stycznia br. powołany przez premiera Tuska na stanowisko Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Były dyrektor... szpitala psychiatrycznego w Tworkach. Razem z  Kołodziejczakiem tworzą wspaniały duet uzdrowicieli rolnictwa.

 

Vote up!
8
Vote down!
0
#1659240

Cześć 

Wybierz sobie, co uważasz:

Ci goście to:

1. Flip i Flap

2. Jeżeli to kojarzysz , duńscy Pat i Pataszon

3. Głupi i Głupszy.

 

hej!

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1659241

Cholera! Musiałem się wzruszyć... I dobrze. To dobre na zespół suchego oka....
Życie jest wspaniałe...
https://youtu.be/tSC2SOvdmWk?si=TvC2bpV1bb4QqilH

Vote up!
2
Vote down!
-1

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1659245

Co oni mają z tymi ustami ?

Jakby ich kiedyś pod celą przemeblowali...

 

Vote up!
9
Vote down!
0
#1659246

Zdradzieckie mordy wykrzywione kłamstwem. Jak tylko otworzą te mordy kłamstwo jak gówno się z nich wylewa i śmierdzi po całej polskiej krainie.  

Vote up!
3
Vote down!
0
#1659257

z mojego doświadczenia wynika, że powolny upadek Polskiego narodu jest powodem zmęczenia i bezsilności. Tusk z przydupasami, tak samo jak Kaczyński z przydupasami wiedzą dobrze jak podzielone jest społeczeństwo. Wiedzą, że działania na emocjach, dzisiaj jest najskuteczniejszą metodą na podzielone społeczeństwo. Mamy tz. "warszawkę", która nawet w Sopocie wykupuje po kilka mieszkań, wiedząc, że one dzisiaj mają lepszą kwotę zysku jak złoto, no i mamy przeciętnego narzekacza, który owszem przeżywa od 1-go do 1-go, ale patrząc na jego minę gdy widzi co i rusz nowe mieszkania, które albo ukraińcom za kredyt 2% oddaje Tusk, albo kupuje "warszawka" tłumaczy sobie tą całą sytuację tak. "Przecież jak przyjdą żydy, niemcy, ukry czy amerykany to mimo wszystko będą potrzebowali kogoś do roboty....", więc dla nich nie robi to już żadnego znaczenia pod jakim "butem" będą pracować...., bo i tak czy siak nie mają przyszłości, ani szans ... na zakup nowego mieszkania w tych galopujących czasach i cenach ... dlatego powoli umieramy bo jak to powiedział volksdeutsch Tusk "Polskość to nienormalność..." szkoda bo moi dziadkowie przewracają się w grobie za złości widząc taka obojętność górników, stoczniowców, transportowców, kibiców, mieszkańców, którzy powinni się przyłączyć !!

Vote up!
6
Vote down!
-1

sopociak

#1659247

W tym, że Kaczyńskiemu gra na emocjach słabo wychodzi, a innej alternatywy dla folksdojczów nie widać, bo nie dorośliśmy.

Jeszcze większy problem, że Kaczyński zdaje się nie dostrzegać faktu, że Polacy głosują żołądkami i cały czas próbuje grać na nutach patriotyzmu, polskości, niepodległości etc. I wygłasza płomienne mowy do ... słoików.

Pewnym pozytywem jest, że ruszyli wreszcie z kampanią samorządową. Światełko w tunelu, tylko nie wiadomo czy nie należy do pędzącej lokomotywy. Bo jak PIS nie dokona głębokich wewnętrznych zmian, to czarno widzę naszą przyszłość.

Vote up!
4
Vote down!
0
#1659248

Najpierw cytat „…że powolny upadek Polskiego narodu jest powodem zmęczenia i bezsilności. Tusk z przydupasami, tak samo jak Kaczyński z przydupasami wiedzą dobrze jak podzielone jest społeczeństwo. Wiedzą, że działania na emocjach, dzisiaj jest najskuteczniejszą metodą na podzielone społeczeństwo.”

Moim skromnym zdaniem PODSTAWOWYM problemem, takim będącym matką wszystkich pozostałych problemów jest stan mediów. Mówię tu o sytuacji do 13 grudnia 2023r.

Właścicielami mediów w Polsce jest w przytłaczającej większości kapitał niemiecki. Obok mamy też kilka ważnych mediów których właścicielami są inne elementy o zdecydowanie antypolskie nastawieniu.

I teraz, pierwszym i największym grzechem PiS było dopuszczenie do sytuacji porzucenia reform ustanowienia nowych regul rynku medialnego. Brak ustawy medialnej przebudowującej trwałe ten rynek. Nawet za cenę ostracyzmu ze strony wszelkich wrogów w jakiejś Brukseli czy Berlinie.

Pochodna tego karygodnego zaniechania jest oczywiście przewaga wrogich elementów w internecie.

To właśnie słabizna PiSu, wywrotowe decyzje prezydenta Dudy spowodowały klęskę w wyborach 2023 roku. Poza oczywiście innymi elementami które przyczyniły się do tego.

Osobiście sądziłem w roku 2015 że Dobra Zmiana w pierwszym ruchu przeorganizuje trwałe sądownictwo, aby w następnym zająć się kilkoma innymi elementami najważniejszymi z punktu widzenia zabezpieczenia powodzenia i trwania reform. W krytycznym dla tych działań momencie, nastąpiła zupełnie niezrozumiała zmiana na stanowisku premiera.

Duda wystąpił tu później w podwójnej roli: sprawcy i nieudolnej roli listka figowego. Tym zaskarbił sobie moją dozgonną niechęć. Najdelikatniej to opisując.

Dlatego uważam, że kluczowym elementem który zapewni powodzenie wszelkich nie tylko zmian i reform oraz w ogóle poprawy sytuacji, jest daleko idącą redukcja mediów wrogich Polakom. Bez tego będziemy ciągle mieli do czynienia z hodowlą kolejnych roczników lemingów. Ludzi wypranych z wszelkich związków z ojczyzną, anty-patriotów, leniwych umysłowo i społecznie. Nienawidzących historii, polityki i Polski. A sytuacja urosła do poziomu katastrofy. Bo nauczanie w szkołach gdzie formuje się młode umysły zostało uznane za podstawowe pole oddziaływania wrogów na polskie dzieci i młodzież.

Po prostu trwa wojna. Wojna o nasze być albo nie być Polakami mającymi swoją ojczyznę. A w tej wojnie mieć silne i własne media stojące na straży informacji wlewanej do umysłów starszych i młodszych to, rzecz najważniejsza.

Nasza tu obecność świadczy o tym jednoznacznie.

PiS przegrał bitwę o media. Pora by wreszcie wyciągnął z tego właściwe wnioski. Tyle że propozycja budowy wlasnych, partyjnych mediów jest pomysłem najgorszym w tej sytuacji. Zresztą wolne media istnieją. Wymagają dofinansowania i rozwoju. Poza tym PiS musi znaleźć metodę na media w Internecie

Vote up!
0
Vote down!
0
#1659262

Destrukcja państwa zaczyna się od przemiany języka którym się posługujemy, na narzędzie podboju. Nowomowa już zawsze była orężem ideologów i szamanów. W języku obiegowym państwo narodowe coraz częściej staje się synonimem państwa faszystowskiego, a patriotyzm staje się synonimem wstrętnego i groźnego populizmu, który należy natychmiast zniszczyć w samym zarodku. Ta podmiana znaczenia słów ma torować drogę do siłowego wprowadzania tzw. sprawiedliwości i demokracji, innymi słowy, do hodowli nowego Europejczyka na miarę naszych czasów, czyli takiego bez tożsamości narodowej i bez pamięci historycznej. W tym właśnie celu niszczy się pamięć o żołnierzach wyklętych, fałszuje historię i masowo sprowadza obcych nam kulturowo i etnicznie ludzi z całego świata. Ten scenariusz na nowy, wspaniały świat, nie jest wcale taki nowy i cechuje każdy totalitarny system od zarania dziejów. Oligarchia unijna pragnie Polski, ale bez Polaków i stąd ta nadgorliwość koalicji 13 grudnia, by dokonać nieodwracalnych zmian w strukturach państwa i w mentalności jego obywateli.

Poligonem doświadczalnym do ostatecznego rozwiązania kwestii Europy narodów,
była aneksja DDR oraz komisaryczne zarządzanie Grecją przez kilka lat z Brukseli.
Te dwa przykłady udowodniły, że aby zawłaszczyć dowolny kraj, wystarczy powołać się
na obowiązujące umowy i traktaty, najlepiej pod groźbą narzucenia sankcji i drakońskich kar pieniężnych. Tęsknotę za Europą bez narodów wytwarza się poprzez ekonomiczne i prawne zwalczanie patriotów, chyli tzw., populistów, wrogów demokracji i postępu. UE ma narzędzia i środki by każdego niepokornego członka rozdepnąć na miazgę. Aktualnie zajmuje się tresurą tych jeszcze opornych na Węgrzech, metodą znanego rosyjskiego fizjologa Iwana Pawłowa, który na psach udowodnił, że jak się da, to się zrobi.

Po aneksji DDR i po wieloletnim zarządzaniu Grecją z Brukseli, przyszła kolej na budowę rur po dnie Bałtyku, znaną jako projekt Nord Stream 1 i Nord Stream 2, które miały dostarczać gaz jako środek płatniczy w zamian za państwową suwerenność odbiorców tego surowca. Gdyby Putinowi udał się przed dwoma laty Blitzkrieg na Ukrainie, to eksperyment tworzenia Europy bez narodów nabrałby od razu dużej energii. W Niemczech niektóre partie próbują jeszcze ratować ten projekt poprzez chęć narzucenia Ukrainie jakiegoś „zamrożenia” tej wojny, by móc wrócić do dawnych stosunków z Rosją sprzed 24 lutego 2022 roku. Sprawa nadal jest aktualna, a spółki Nord Stream 1 i Nord Stream 2 nadal istnieją. Poza tym, tysiące zagranicznych firm nadal działa w Rosji i ma się dobrze. Niemcy wyhamowały ukraińską kontrofensywę w lecie 2024 roku i od tego czasu mydlą wszystkim oczy, by zmusić Ukrainę do akceptacji „tymczasowego” status quo na linii frontu.

Niemcy chcą kontrolować Europę i do tego potrzebują ścisłej współpracy z Rosją,
to wiadomo. Nie wiadomo, jak potoczą się wybory do Parlamentu Europejskiego,
jak będzie wyglądała Komisja Europejska po tych wyborach i kto wygra wybory w USA.
Polska pod aktualnym rządem jest rozwalana, rozbrajana i demoralizowana. Człowiek
czuje się jak podczas okupacji. To czas żeby się jednoczyć, organizować i zbroić. Trzeba wierzyć w drugi brzeg, by przepłynąć rzekę wpław. Ten rok jest decydujący. Zacznijmy z impetem od wyborów samorządowych, czyli od pracy organicznej od podstaw, od samego fundamentu, by krok po kroku wspinać się na szczyt władzy. Polska, to ojczyzna Polaków, gdyby kto pytał.

Vote up!
3
Vote down!
0
#1659254

Likwidacja państwa postępuje w szybkim tempie. Za pół roku może już nie będzie szans aby cokolwiek z gruzów odnaleźć i otrzepać z pyłu zagłady. Prawicowcy przyzwyczajeni do rozmów, dyskusji, przedstawiania pomysłów, patrzenia na ręce,  nie dadzą rady aby przeciwdziałać skutecznie tej degrengoladzie . To tak jakby włamywacza do własnego domu zapraszać do stołu i uświadamiać mu, że robi źle i proponować aby się wycofał z kradzieży. Złodzieja leje się  kijem po grzbiecie a nie uświadamia się go bo, co najłagodniej, można samemu dostać kopniaka. Na prawicy  jest wielu z kodeksami w rękach ale brakuje takich, którzy mieliby cojones aby zło wyplenić. Tak jak to zrobił szef Turków. Świat pokwiczał, ponarzekał i w końcu zaakceptował.

Vote up!
4
Vote down!
0

Szpilka

#1659255

Św. pamięci prof.Janusz Kurtyka, prezes IPN, powiedział ważne słowa ... o ironio zanim został zamordowany w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku : " Demontaż polskiego państwa już się zakończył, teraz będą znikać ludzie". Co nas jeszcze czeka? Durne po_lactwo nic się nie nauczył o z tej lekcji historii  Może teraz cala nadzieja w "kosynierach" tak jak pod Racławicami?

Vote up!
4
Vote down!
0
#1659258

Masz rację.

Vote up!
1
Vote down!
0

Szpilka

#1659260