Pandemia pełzającego totalitaryzmu?

Obrazek użytkownika Jacek K.M.
Świat

Być może trojański granat jaki przygotowały Chiny, aby podarować go zachodniemu światu może wybuchnąć w ich dłoniach. Zamrożone kwarantanną gospodarki świata i rządy atakowane w globalnej medialnej pandemii, wprost i wszem zanurzane w strachu i wizji nadciągającej apokalipsy szamocą się między interesem własnych obywateli, a pompowanym medialnym terrorem i mirażami elitarnego splendoru światowych banksterskich elit. Przynajmniej od czasów raportu Klubu Rzymskiego z 1972 r. jesteśmy świadomi szaleńczego pragnienia globalnych elit redukcji dużej części światowej populacji rzekomo zagrażającej istnieniu Matki Ziemi. Metodami i środkami, które te finansowo zasobne elity używają do jak najszybszego osiągnięcia swoich planów obok lokalnych wojen (metody chirurgiczne), eutanazji i aborcji są cudowne szczepionki. W mediach możemy poczytać o brutalnych eksperymentach różnorakich fundacji w Indiach na dzieciach i młodych kobietach. Współczesny Czyngis Chan Gates i  ludzie mu podobni i w przypadku Covid-19 sugerują wybawienie ze strachu pandemii i konieczności kwarantanny poprzez szczepionki. Szczepionka ma być Twoim biletem do upragnionej i utraconej ostatnio wolności, a tak naprawdę może być jednak biletem (chip) do zniewolenia obywateli w niestety tworzonym totalitarnym modelu państwa. Tylko zdecydowana odpowiedź uświadomionych ludzi kochających wolność może obrócić tę globalistyczną kabalistyczną zasadzkę kreowanej pandemii strachu w falstart i kapiszon.

Jesteśmy świadkami totalnego bałaganu.  Wiemy, że najprawdopodobniej Covid-19 w taki czy inny sposób wydostał się z laboratorium w Wuhan, którego nowoczesny wydział wcześniej finansowany był m.n. przez Francję i USA. Wiemy już, że nieadekwatna reakcja rządu chińskiego (nawet ukrywanie dowodów i wyciszanie alarmujących lekarzy) doprowadziła do szybkiego rozprzestrzeniania się epidemii o co oskarżają Chiny kolejne kraje, które jednocześnie oczekują na medyczną pomoc właśnie od Chin! Dziś już wiadomo, że po rozpoznaniu sytuacji rząd chiński zatrzymał połączenia z owładniętego epidemią Wuhan i prowincji Hubei do innych chińskich miast, ale nie zatrzymał lotów międzynarodowych np. do Włoch i innych państw. To właśnie spowodowało pandemię. Mimo zaniżania liczby ofiar i wyciszaniu alarmów Trump wobec nadchodzących raportów CIA zatrzymał pod koniec stycznia przyloty pasażerów będących na terytorium Chin w ciągu ostatnich 2 tyg. z wyjątkiem obywateli USA, ale czekał dłużej na zamknięcie lotów z Europy...

 

W całej tej aferze chińscy komuniści mieli cichego wspólnika, którym była zaprzyjaźniona Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), której zadaniem jest właśnie zapobieganie aby  lokalne epidemie nie przekształcały się w światowe pandemie. Pierwsze zachorowania miały miejsce już w połowie listopada, jednak dopiero 20 stycznia Chińczycy przyznali, że w Wuhan jest problem z nowym wirusem, którego mogą roznosić ludzie. Mimo alarmujących głosów z Tajwanu już w połowie grudnia, jeszcze 26 stycznia WHO zaprzecza, że mamy stan pandemii, co przyznaje dopiero 11 marca, kiedy wirus szalał już po całym świecie (!) 

 

WHO posiada roczny budżet w wysokości $4,8 mld, największym jej płatnikiem są US (ok. $500 mln), ponoć drugim jest  fundacja Billa Gatesa, Chiny dotują WHO na ok. $40 mln. Dziś jest głośno o tym, że z większych 15 agencji międzynarodowych przy ONZ, Chińczycy kontrolują  aż 5. W tej sytuacji Trump częściowo wstrzymał tegoroczną dotację dla WHO, aż do wyjaśnienia. Trzeba dodać, że biurokracja w tej organizacji tylko w 2018 r. wydała na same podróże $200 mln! Szefem WHO jest były min. zdrowia Etiopii, zaprzyjaźniony nie tylko z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, ale nawet z takim “wolnościowcem” jak stary komuch Robert Mugabe (długoletni prezydent Zimbabwe, zm. w Singapurze w 2019 r.).

 

Tak więc powoli na światło dzienne wychodzą powiązania między z jednej strony Chinami i WHO, a z drugiej między powyższymi a ludźmi powiązanymi z banksterami z NWO i takimi “dobroczyńcami” ludzkości jak Bill Gates czy George Soros.

 

Przypomnijmy, że w kolejnych etapach “wojny handlowej” Trumpa z Chinami, której celem było uzyskanie przez US równego traktowania na rynku chińskim 14 stycznia przybyła delegacja chińska i podpisała nową umowę o wzajemnej wymianie, ale podobno z klauzulą w aneksie, że nie będzie ona obowiązywać w wypadku jakiejś katastrofy (np. pandemii). Trump ogłosił sukces, a Chińczycy zataili, że mają już rosnącą epidemię na rękach... 

 

Czy chiński granat, który już poważnie zdewastował gospodarki zachodniego świata w dalszej perspektywie nie zniszczy samych Chin i czy to nie jest część scenariusza napisanego przez banksterów z NWO? Macherzy od NWO szukają sposobu aby (również przy pomocy artylerii medialnej) wstrząsnąć światem, doprowadzić do takiego zamieszania, aby rządy państw bez wahania spolegliwie zechciały wdrożyć ofiarowane i przygotowane wcześniej rozwiązania najlepiej obejmujące cały świat. Wydaje się, że w tej grze ambitni komuniści chińscy okryci płaszczem nacjonalizmu po użyciu ich w grze przeciwko Zachodowi w następnym etapie również przestaną być w myśl dialektyki potrzebni chłopakom z NWO i skończą tam gdzie już kończą zachodni inwestorzy, którzy pomogli zbudować chińską ekonomię.  

 

Aby nie przedłużać, bo temat jest tasiemcowy, wrócimy do rzeczywistości w USA.  Niewątpliwie dzisiejszą sytuację można rozpatrywać jako również kontynuację ofensywy sił globalistycznych (obydwu partii + banksterów) na administrację Trumpa, któremu zachciało się bronić interesów, a nawet rezurekcji  państwa narodowego. Kiedy śledzimy poglądy “młodszego” Trumpa z lat 80-tych i 90-tych XX wieku to z uśmiechem satysfakcji i spokoju widzimy, że jego poglądy tak naprawdę się nie zmieniły (nie jest chorągiewką). Super niespodziewane zwycięstwo Trumpa można przypisać dobremu słuchowi politycznemu i desperackiemu zapotrzebowaniu na lidera u dawno już zdyskontowanych amerykańskich patriotów (wiernych synów Konstytucji) nie wyrażających zgody na zawleczenie Ameryki w przygotowywaną zagładę obywatelskich wolności przez jej elity z obydwu partii politycznych. Później mamy następne etapy montowanych przez Deep State i sprzedajne elity pułapek sprowadzających się do określenia Trumpa mianem ruskiej onucy, czy uwikłanie go w oddanie bohaterskich bezbronnych Ukraińców w brudne łapy kolegi Putina. Pomińmy to, że to administracja Obamy nie chciała wyposażyć Ukraińców (ograniczając się do wysyłania kocy i środków opatrunkowych +) np. w broń przeciwczołgową, czego natychmiast dokonał Trump. W tym nieustannym ataku na Trumpa nowym etapem jest widoczna próba wykorzystania pandemii Covid-19 w której mainstreamowe media codziennie dopatrują się winy Trumpa. Prawdą jest, że to Trump na swój sposób zapoczątkował nadchodzący upadek Chin, dziś już wiele krajów wycofuje swoje moce finansowe i technologiczne z Chin, które już niedługo przestaną być fabryką świata. 

 

W ferworze malowanego kompletnego i totalnego nieszczęścia nadciągającej zarazy będącej katalizatorem koniecznych zmian  na całym świecie, nadciąga wybawiająca zastraszone społeczeństwa wizja szczepionki, która pozwoli nam wrócić do normalności. Tylko jak można oczekiwać szczepionki na ciągle mutujący się wirus? Może odpowiedzią byłby chip dzięki któremu odpowiednie służby tak przy okazji również mogłyby monitorować Twój stan zdrowia?  Czy ludzie dadzą się zapędzić do kojca i zaszczepić, zaczipować? Pokazano, że największą możliwość daje tu ludzka wyobraźnia, która po nasyceniu jej odpowiednia dozą strachu pozwoli sparaliżować nabyte pojęcia takie jak wolna wola, godność, etc. Tu jest ukryty klucz, strach (pierwotny lęk) ma wielkie oczy, ale w tym wypadku nie są one piękne, są straszne…

 

Czy operacja “pandemia” może się udać? Na pewno jest bardzo zaawansowanym testem. Jednak w tej zmorze pojawiają się już jaskółki. Oglądałem protest przed siedzibą stanowego kapitolu w Michigan, ludzie protestują bezsensownym, pozbawionym nawet zdrowego rozsądku ostrym zarządzeniom kwarantanny. Wydaje się, że powoli będzie narastać bańka buntu i niezadowolenia wobec bezczelnych prób łamania praw człowieka i obywatela, przez ludzi będących na usługach dobitnie wyposażonych w projekty przebudowy świata nowoczesnych barbarzyńców...

 

Jacek K. Matysiak

Kalifornia, 2020/04/18

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:13)

Komentarze

" Mimo alarmujących głosów z Tajwanu już w połowie grudnia, jeszcze 26 stycznia WHO zaprzecza, że mamy stan pandemii, co przyznaje dopiero 11 marca, kiedy wirus szalał już po całym świecie (!) "

Czyli WHO zadziałała odwrotnie niż za pierwszej próby z "pandemią" tzw. świńskiej grypy A/H1N1 z lat 2009-2010(wtedy globaliści z Obamą i Clintonową, egzekutywą amerykańskiego "deep state", realizowali miłość resetową z Putinem), gdy zmieniono definicję pandemii(złagodzono kryteria ogłaszania stanu pandemii i zaoferowano światu gotową szczepionkę, którą wiele rządów świata "na rozkaz" kupowały za pieniądze z budżetów i zmuszały obywateli do masowych szczepień).

Wtedy w Polsce oparła się temu i nie zakupiła tej szczepionki ówczesna MZ E.Kopacz, za co RPO śp. Kochanowski ją ostro postponował.

Ponieważ polityka resetowa zawiodła i nie udało się zrealizować upragnionego II-etapu NWO po I-szym, jaki z powodzeniem udało im się zrealizować czyli UE, to przyszedł czas na kolejne już "odwrócenie kota ogonem"(pierwsza próba NWO była w 1917 roku realizowana ze wschodu na zachód, pod hasłem wszechświatowej rewolucji, która miała "ogarnąć ludzki ród", ale nie udała się przez Polaków, bo w 1920 roku zatrzymali sowiecką nawałnicę.

Wtedy "odwrócili kota ogonem" finansując Hitlera, który miał to zadanie realizować z zachodu na wschód pod hasłem "Tysiącletniej Rzeszy".

Kontynuacją tej polityki był Plan Marshalla z UE po upadku ZSRR i bloku wschodniego i dalszy ciąg , jako polityka resetu USA -Rosja z upragnionym efektem końcowym w postaci  EURAZJI.

Gdy i ta operacja się nie powiodła, znowu "odwrócili kota ogonem" i próbują budować NWO znowu od wschodu, tym razem z Chin.

Czy znowu będzie jak w wierszu J.Tuwima pt. "Lokomotywa":

(...)

Lecz choćby przyszło tysiąc atletów 
I każdy zjadłby tysiąc kotletów, 
I każdy nie wiem jak się wytężał, 
To nie udźwigną, taki to ciężar.

(...)

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1
#1626386

Dzięki za interesujący i porządkujący wywód, niestety pachnie historyczną prawdą. Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1626429

Bóg, Jego istnienie i obecność w świecie i w życiu ludzi była i jest dla mnie czymś tak oczywistym, jak woda, ogień czy powietrze - ks. prof Waldemar Chrostowski
Św. Augustyn: Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu. Zacznijcie dziękować Bogu, za to co macie, i wtedy da wam to, czego wam brakuje.
Cytat nr 77 z "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny: Ciemności i pokusy.
„Wtenczas padałam twarzą na ziemię przed Najświętszym Sakramentem i powtarzałam te słowa: Chociażbyś mnie zabił, ja Ci ufać będę.”
Diabeł nie jest samowystarczalny, zło nie jest samowystarczalne i zawsze zbudowane być musi z dobrych elementów. To złe uporządkowanie czyni je złymi.

P.S. Jak pisało w 1890 roku jezuickie wydawnictwo Civilta Cattolica: “Jeśli jakiś kraj oddala się od Boga, poddaje się rządom sprytków pustynnych

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1626565