SB-ckie emerytury

Obrazek użytkownika aty
Kraj

https://www.youtube.com/watch?v=DcG8zss-tAI



Zgadzam się z Panem Stanisławem Michalkiewiczem (ten sam pogląd głosi także JKM) co do zasady, że prawa nabyte powinny być respektowane. Bezwzględnie! Dwoma rękoma podpisuję się pod tym stwierdzeniem, że w szczególności prawa nabyte SB-ków powinny być realizowane aż do momentu ich zadyndania na stryczku!



Nie zgadzam się za to z twierdzeniem, że SB-cy nabyli jakieś szczególne nieusuwalne prawo emerytalne, bo SB-cy podlegają temu samemu prawu co my wszyscy.



A więc:

Żaden z nich (tak jak żaden z nas) nie ma w ręku umowy z Państwem o wypłatę świadczeń. Żaden z nich (tak jak żaden z nas) nie otrzymał jakiejkolwiek gwarancji ich wypłaty. W chwili zatrudnienia nikt (z nich i z nas) nie wiedział jakie świadczenie w przyszłości będzie otrzymywał. Żaden z nich (tak jak żaden z nas) nie wie od kiedy i jak długo będzie te świadczenie otrzymywał. Wszystko jest płynne i zależy od aktualnej większości w Sejmie.



Owszem:

Wszyscy chcielibyśmy żyć w Państwie, gdzie każdy kto zechce się ubezpieczyć otrzyma umowę i stabilne warunki tego ubezpieczenia. Będzie wiedział ile kasi i kiedy otrzyma. Oraz ile będzie musiał wcześniej za to zapłacić. A Państwo i jego prawa stać będą na straży wykonywania umów.



Ale puki co:

Takiego państwa i prawa nie mamy. Przeciwnie. Mamy prawo pozwalające Sejmowi w dowolnym momencie zmienić wiek emerytalny, albo przelewać nasze pieniądze do drugiego filaru i nazad wedle aktualnego widzimisię. Wszystko to jest jednocześnie „de iure” i „de facto”. Tak jest zapisane i taka jest praktyka!



Jednym słowem:

W aktualnym stanie prawnym nikt z nas nie ma żadnej gwarancji w zakresie emerytur. Wszystko jest możliwe. Nie ma więc powodu, by SB-cy byli jakoś uprzywilejowani.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Tyle ile ma wyrzucony z pracy i doprowadzony do nędzy ich "podopieczny"

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1515547

..Z takim myśleniem też się nie zgadzam. Tu właśnie przyznaję rację Panu Michalkiewiczowi. Wieszać! Za najcięższe przewinienia oczywiście, za mniejsze wystarczą karne obozy pracy. Ale też oddać co się im należy!
Nie możemy żyć w paranoi takiej, że na przykład za niepłacenie alimentów zabieramy prawo jazdy. Albo, że sposobem na poprawę infrastruktury drogowej będzie organizacja Euro i budowa stadionów.. bo to jest to samo myślenie, co zabieranie emerytur za przestępstwa.

Ja chcę tylko pokazać, że im się nie należy nic więcej niż nam. Że żadne ich urojone prawa nie są łamane, bo w „tym” państwie obowiązuje właśnie takie prawo, że Sejm jak chce to zabiera i nikt nie ma nic do gadania. Złe prawo.. i trzeba je zmienić, ale nowe prawo będzie już dla nowych pokoleń. Oni - znaczy SB-cy - rozliczeni muszą być według tego prawa w którym swoje bezecności czynili.

A wystarczającym powodem do zabrania im kasy (i to wszystkim SB-kom, nie tylko przestępcom) jest pustka w budżecie. Dlaczego niby mamy zadłużać nasze dzieci u żyda żeby futrować SB-ckie (chociaż tak po prawdzie.. to czyjekolwiek) zadki? Wszyscy wiemy, że nieuchronny jest dzień, w którym żyd (przysłowiowy żyd oczywiście – proszę nie zarzucać mi antysemityzmu) przyjdzie po swoje. W tym dniu nie nikt już nie dostanie żadnego świadczenia.. Będzie raczej dylemat komu zabrać (grecy mieli przynajmniej wyspy do sprzedania) żeby potwora zaspokoić. Wielką niesprawiedliwością i głupotą byłoby więc ograbić dziś młode pokolenie po to by jutro zabrać im po raz drugi. Sprawiedliwe (i zgodne z prawem - Sejm dał, Sejm wziął) jest, by dzisiejsi beneficjenci też dołożyli do interesu..    

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1515583